-->

czwartek, 14 kwietnia 2011

Paznokcie :: Essence, Multi Dimension XXXL Shine Nail Polish, 69 Movin' On

Przedstawiam jedną z nowości Essence – lakier Multi Dimension XXXL Shine Nail Polish w odcieniu 69 Movin' On. Uważam, że jest śliczny – z jednej strony neutralny, subtelny, dobrze komponujący się z każdym kolorem, nie rzucający się w oczy, a z drugiej intrygujący, bo ani to róż, ani beż. Nakłada się go bardzo łatwo – nie tworzy smug, jedna warstwa kryje wystarczająco dobrze i nie ma potrzeby nakładania drugiej, co na pewno jest dobrą wiadomością dla wszystkich niecierpliwych, do których się zaliczam.





Wracając do koloru, szukałam czegoś takiego od dawna (oczywiście w przystępnej cenie), co zaowocowało różnymi "prawie" po drodze. Stąd mój nowy lakier Essence ma grupkę krewnych:
  • Lovely, Crystal Strenght, nr 65
  • Catrice, Ultimate Nail Lacquer, 330 Absolutely Chinchilly!
  • Catrice, Ultimate Nail Lacquer, 230 Clay-ton, My Hero
  • Miss Sporty, Lasting Colour, nr 415

Lakier Lovely jest śliczny, minimalnie ciemniejszy od Essence, trzeba nakładać dwie warstwy, inaczej robi smugi i prześwity. Niespecjalnie trwały, łatwo odpryskuje, ale kosztuje grosze, więc można mu to wybaczyć. Lakiery Catrice na pewno znacie. Odcień 330 Absolutely Chinchilly! jest jednolity, bez żadnych drobinek (podejrzewam, że jest dość podobny do OPI Over the Taupe czy Essie 696 Chinchilly, ale nigdy go na żywo nie widziałam), natomiast 230 Clay-ton, My Hero nie ma fioletowawej nuty, którą ma kolor szynszylowy, ma cieplejszy odcień dzięki przepięknym złotym drobinkom, których na paznokciach praktycznie nie widać. Niestety, nie ma go już w ofercie Catrice, może jeszcze uda się go Wam znaleźć na jakiejś wyprzedaży. Straszna szkoda, że już go nie produkują, chociaż z dugiej strony czy kiedykolwiek zużyłam do końca jakikolwiek lakier i kupiłam kolejną sztukę tego samego? Miss Sporty w odcieniu 415 jest dość ciemny, ale nadal z chłodną, lekko fioletową nutą. Ma trzymać się siedem dni. Nie mam pojęcia czy tak jest w rzeczywistości, bo nigdy nie wytrzymałam tak długo z jednym kolorem. Bo i po co, skoro jest ich tyle?






0 komentarze:

Prześlij komentarz