-->

środa, 15 czerwca 2011

Paznokcie :: Pękające lakiery – Inglot vs. Vipera

Bardzo polubiłam pękające lakiery do paznokci. W Polsce chyba pierwsza wprowadziła je IsaDora (kupiłam trzy kolory), teraz chyba każda firma ma w ofercie taki lakier (Pupa, Bell, Vipera, Inglot, Golden Rose, Essence itd.). Nie udało mi się upolować pękaczy Essence, które podobno dziwnie pękają. Bez problemu za to dostępne są lakiery Inglot i Vipera.



:: Inglot, Crazy Nails ::

Z Inglota wybrałam numer 212 (czerwień) i 215 (róż). Oba lakiery są świetnej jakości – mają wręcz idealną konsystencję, łatwo się je nakłada, ciekawie pękają, nie kurczą lakieru bazowego. Jest tylko jedna rzecz, która mi się nie podoba: jeśli wyrzucimy "panterkowy" kartonik, lakier nie będzie się różnił od innych lakierów Inglota, a że to pękacz poznamy dopiero czytając maleńki napis z tyłu butelki.

Lakiery Crazy Nails Inglot dostępny są w siedmiu kolorach w cenie 28 zł (15 ml).


:: Vipera, Salamandra ::

W swojej ofercie pękające lakiery ma od niedawna również Vipera. Spośród sześciu kolorów wybrałam popielaty (05) i turkusowy (01). Rozbawiła mnie twórczość na opakowaniu: "Kreuje na paznokciach dreszcz i barwne zamieszanie, ognie bengalskie, chińskie odbijanki, kalafonium z Malabaru, jaja owadów egzotycznych, papug, tukanów. Tafla pęka, a iluzoryczne desenie ożywają..." 

Lakiery są dość rzadkie i trzeba je przed użyciem solidnie wymieszać, bo niestety mocno się rozwarstwiają. Są dziwnie napigmentowane – niby mają dużo koloru, ale jeśli chcemy wyrazistego efektu konieczna jest w miarę gruba warstwa lakieru. Nałożone na świeży (ale wyschnięty lakier) potrafią go rozpuścić – wygląda to źle, jakby nałożyło się pękacz na niczym nie pomalowane wcześniej paznokcie. Muszę przyznać, że się rozczarowałam. Zdecydowanie wolę pękające lakiery Inglot i IsaDora.

Lakiery Salamandra kosztują 16 zł (10 ml).

Inglot, Crazy Nails, 215 (bez top coatu):
Inglot, Crazy Nails, 215 (bez top coatu)
Inglot, Crazy Nails, 212 + top coat

Inglot, Crazy Nails, 212 + top coat:

Vipera, Salamandra, 05:

Vipera, Salamandra, 01:




16 komentarzy:

  1. @ kokosowa-panna
    Szaraczek fajnie się łączy np. z lawendowym, różem, miętowym :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam viperę i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szary z Vipery jest super :) Kurczę, MUSZĘ upolować kilka z tej firmy! Inglot niestety za drogi na studencką kieszeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy i szaro-fioletowy prześliczne, chyba w końcu kupię jakiegoś pękacza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się szaro- fioletowy najbardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Materialistka
    Może to też zależy od koloru? Ja jestem średnio zadowolona z tych dwóch.

    @ Jyyli
    Może uda Ci się gdzieś upolować Golden Rose? Myślę, że będą tańsze niż Vipera.

    @ Idalia
    Kup, kup! To fajna zabawa :-D

    @ Axolen
    To chyba moje ulubione połączenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... Ja z Salamandry jestem zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Natalia
    Próbowałaś IsaDory albo Inglota? Po prostu na tym tle Salamandra wypada tak sobie. Wiesz, jak ktoś się przejedzie luksusowym Mercedesem to potem kręci nosem nawet na najbardziej wypasione Renault :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dla mnie wg Twoich zdjęć vipera ładniej pęka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeju 215 jest to cudowny kolor, bardzo ładnie wygląda wszystko, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja również lubię IsaDore - mam czarny pękacz i chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że pasuje do każdego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @ jamapi
    Mnie się właśnie nie podoba, bo Vipera ma nierównomierne krycie, więc wzór wychodzi miejscami blady.

    @ Agnieszka
    :-)

    @ adrianna
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam czarny i biały z Essence i niebieski z Golden Rose. Najbardziej zadowolona jestem oczywiście z Golden Rose, potem jest czarny Essence, a biały to czysta porażka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. szary Vipery fajnie pęka, za to ten morski ... tragicznie :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem przekonana co do pękających lakierów.Jakoś mnie nie zauroczyła ta moda.Jednak przyznaję że viperka 01 podziałała na mnie kusząco:)))

    OdpowiedzUsuń