-->

piątek, 16 września 2011

Makijaż :: Najczęściej używane (lato 2011)

Lato niestety się kończy. Niby jest słonecznie, ale dopadło mnie już pierwsze jesienne przeziębienie. Cóż, pora na podsumowanie lata, na początek przeglądam kosmetyczkę z produktami do makijażu. Niektóre z nich będą czekać do kolejnego lata, inne zostaną ze mną jesienią i zimą. Oto czego najczęściej używałam latem.





:: CERA - BAZA ::


1/ Benefit, Erase Paste, # 1 Fair – w ciągu ostatnich miesięcy mój ulubiony korektor pod oczy. Jest bardzo gęsty (nie bez powodu nazwano go pastą), dość dobrze kryje (ale nie "erase" :-) ). Nieprzyzwoicie drogi, ale niesamowicie wydajny, sądząc po tym ile mi go ubyło starczy spokojnie na przynajmniej półtora roku codziennego używania.

2/ Benefit, High Beam – jeden z moich ulubionych płynnych rozświetlaczy. Nałożony w niewielkiej ilości wygląda bardzo naturalnie, nadaje skórze zdrowy glow. Drogi, ale z drugiej strony wystarczy mała kropelka żeby podkreślić kości policzkowe czy łuk brwiowy.

3/ Revlon, PhotoReady, 001 Ivory – doskonały podkład. Ma dla mnie idealny odcień (uwaga, nie jest to dokładnie ten sam odcień Ivory co w Colorstay, ten jest trochę mniej różowy), skóra wygląda niesamowicie naturalnie, a jednocześnie jest ładnie wyrównana i jednolita. Wiele osób odstraszają zawarte w tym podkładzie drobinki, fakt, w pierwszej chwili można się ich na twarzy doszukać, ale po pięciu minutach nie ma już po nich śladu, podkład scala się z cerą. Mieszam go często z proporcjach pół na pół z MUFE High Definition (nr 4 na zdjęciu), a do tej mieszanki dodaję jeszcze odrobinę kremu Cicaplast La Roche Posay (nr 6 na zdjęciu). Efekt: nieskazitelna cera. 

4/ Make Up For Ever, High Definition Foundation, #115 – podkład, który polubiłam dopiero, kiedy zaczęłam go mieszać z kremem Cicaplast La Roche Posay (nr 6 na zdjęciu). Solo nie odpowiada mi to, że dość tępo się rozprowadza, a odcień 115 jest nieco za ciemny, ale w mojej mieszance (High Definition + Photo Ready + Cicaplast) sprawdza się idealnie. 

5/ My Secret, Fast Cover Up, Korektor w kredce – idealny do precyzyjnego pokrywania nawet najmniejszych zmian czy zaczerwienień. Dość długo się trzyma, lekko zasusza wypryski, w dodatku bardzo tani.

6/ La Roche Posay, Cicaplast – mój hit kosmetyczny, jak już wspomniałam wyżej służy mi jako krem rozcieńczający i wzbogacający podkład. Więcej w osobnej recenzji




:: CERA - PUDER ::


1/ Make Up For Ever, High Definition Powder – idealnie wykańcza makijaż, jest lekki, lekko matuje skórę, niesamowicie wydajny, na pokrycie całej twarzy wystarcza naprawdę odrobina. Dobrze jest nałożyć go w ostatnim etapie makijażu, czyli już na róż, rozświetlacz itd. Scali wówczas i utrwali cały makijaż.

2/ Vichy, Dermablend, Fixing Powder – świetnie utrwala i matuje. Jest biały, ale nie bieli skóry. Bardzo wydajny, warto poszukać go w aptekach internetowych lub poczekać na jakąś promocję.

3/ Bourjois, Bio Détox Organic Perfecting Powder – jednak się do niego przekonałam, chociaż początkowo podobał mi się średnio. Sekret tkwi w tym, że trzeba znaleźć odpowiedni pędzel, którym będzie można nakładać minimalne ilości pudru i lekko wcierać go w skórę. U mnie idealnie sprawdza się pędzel typu duofibre Inglota (27TG). Niestety sezon na ten puder nieuchronnie się dla mnie kończy, bo odcień 51 Light Vanilla jest trochę za ciemny. 



:: CERA - RÓŻ ::


1/ Wibo, Róż do policzków, Pink Powder 02 – jedwabisty jasny róż z delikatnymi drobinkami. Wygląda świeżo i dziewczęco. Długo się trzyma, nie zatyka porów i pięknie pachnie.

2/ MAC, Sheertone Shimmer Blush, Springsheen – piękny koral ze złotawym połyskiem. O dziwo wygląda pięknie również na bladej skórze, mój ulubieniec właściwie przez cały rok.

3/ Kobo Professional, Luminuous Baked Colour, #105 Rose Petal – róż i rozświetlacz w jednym. Nadaje policzkom delikatny kolor i piękny połysk. Zazwyczaj stosuję go solo, ale czasem kładę go na róż Wibo 01 Nude Rose (nr 4 na zdjęciu), aby dodać mu połysku. 

4/ Wibo, Róż do policzków, Nude Rose 01 – jedwabisty, lekko koralowy róż. Podobnie jak odcień 02 (nr 1 na zdjęciu) długo się trzyma i nie zatyka porów. 




:: CERA - EFEKTY SPECJALNE ::


1/ MAC, Mineralize Skinfinish, Soft and Gentle – wspaniały, niezwykle trwały rozświetlacz o ciepłym odcieniu. Daje bardzo mocny efekt, trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością.

2/ Catrice, Enter Wonderland LE, Highlighting Powder, C01 Fairy Dust – nadaje przepiękny złotawy połysk, długo się trzyma i nie zatyka porów. Szkoda, że to limitowanka!

3/ Nuxe, Poudre Eclat Prodigieux – bardzo ciemny, ale nałożony bardzo delikatnie daje efekt skóry muśniętej słońcem.



:: OCZY - NEUTRALNE ::


1/ Paese, #919 Magnetic – jeden z najpiękniejszych brązów jakie kiedykolwiek miałam, głęboki i metaliczny, bardzo mocno napigmentowany. Cień jest kremowy, wspaniale się rozprowadza, nie osypuje się.

2/ Essence, Blackmania, Carbon Black Gloss Eye Pencil – bardzo miękka kredka, świetnie się rozciera. Została wycofana, ale nie płaczę, bo na jej miejsce wprowadzono kredkę I Love Rock, która jest identyczna.

3/ MAC, Powerpoint Eye Pencil, Engraved – najtrwalsza kredka jaką znam, nie rozmazuje się, nie spływa, ideał na upalne lato.

4/ Pupa, Multiplay, #09 – od dawna moja ulubiona kredka, używam jej cały rok. Świetnie się rozprowadza, jest bardzo miękka i kremowa, dzięki czemu idealnie nadaje się do malowania wewnętrznej krawędzi oka. Używam jej najczęściej do wypełniania linii wodnej kiedy zależy mi na nieco rozmytym, rozmazanym efekcie.

5/ IsaDora, Inliner Kajal, 51 Indian Black – idealna do rysowania precyzyjnej czystej linii. 

6/ Rival de Loop, Eyeshadow Pencil, 15 Mystic Brown – kredka kupiona w Niemczech. Miękka, świetnie rozcierająca się na całej powiece. Żałuję, że nie kupiłam wszystkich kolorów!

7/ Sleek Makeup, Mineral Based Eyeshadow Palette, Oh So Special  – wspaniała i uniwersalna paleta cieni. Więcej w osobnej recenzji.

8/ The Body Shop, Shimmer Cubes Palette, #06 – piękne cienie w złocistej tonacji. Trwałe, miękkie, idealne do stosowania na mokro.

9/ L'oreal, Color Infaillible, 004 Forever Pink – supertrwały cień w pięknym różowo-złocistym kolorze. Więcej w osobnej recenzji.

10/ Sephora, Flashy Liner Waterproof, #09 Flashy Pink  – jasna metaliczna kredka o beżowo-różowej barwie, lubię stosować ją w wewnętrznym kąciku oka, nie tylko latem. Więcej o kredkach Flashy Liner w osobnej recenzji.

11, 12, 13/ Make Up For Ever, Aqua Cream, Waterproof Cream Color, #13, #15, #16 – niesamowicie metaliczne, supertrwałe i faktycznie wodoodporne cienie, idealnie sprawdzające się solo lub jako baza pod cienie pudrowe. Latem moje ulubione odcienie to 13 (jasny złotawy beż), 15 (brąz) i 16 (jasny róż). 

14/ MAC, Paint Pot, Painterly – klasyk, kremowy cień sprawdzający się rewelacyjnie zarówno w roli cienia jak i bazy. Pięknie wyrównuje koloryt powieki, nie roluje się i jest niezwykle wydajny.




:: OCZY - KOLOROWE ::


1/ Sephora, Flashy Liner Waterproof, #15 Flashy Indygo – piękna granatowa kredka, najczęściej używałam jej na linii wodnej, myślę, że dotrzyma mi towarzystwa jesienią.

2/ Bourjois, Contour Clubbing Waterproof, # 46 Bleu Neon – neonowy granat o pięknym metalicznym połysku, moja letnia gwiazda. Świetnie prezentuje się na linii wodnej (zobacz makijaż).

3, 4/ Yves Rocher, Waterproof Eye Pencil, #03 Vert (nr 3 na zdjęciu), #05 Turquoise (nr 4 na zdjęciu) – miękkie wodoodporne kredki świetnie nadające się na linię wodną. Mają małą temperówkę.

5/  Sephora, Flashy Liner Waterproof, #06 Flashy Brown – niesamowity metaliczny brąz. Zastosowany na linię wodną robi wrażenie!

6/ Sleek Makeup, Mineral Based Eyeshadow Palette, Monaco LE – zestaw pięknych nasyconych barw, ze względu na między innymi piękny granat, miedź, lawendę zostanie ze mną tej jesieni.

7/ L'oreal, Color Infaillible, 005 Purple Obsession –  intensywny fiolet, którego najchętniej używałam na dolnej powiece, supertrwały, genialny.

8/ The Body Shop, Shimmer Cubes Palette, #19 – śliczny zestaw letnich barw. Ta paleta jest nieco inna niż pozostałe Shimmer Cubes, które mam. Cienie są twardsze, kiepsko nakładają się na sucho, za to na mokro stają się bardzo intensywne, metaliczne i trwałe. 

9/ Sensique, Exotic Flower LE, #221  – ładny, lekko perłowy turkus. Stosowałam go najczęściej na dolną powiekę pomalowaną wcześniej turkusową kredką. Dzięki temu kolor był mocniejszy, a jednocześnie linia bardziej miękka.

10/ Carice, Our of Space LE, Gel Eye Liner, C02 Houston's Favourite – zakochałam się w tym kolorze. Sam eyeliner nie jest łatwy w obsłudze, ale i tak go uwielbiam.

11/ Bourjois, Ombre Stretch, 11 Infinite Green – doskonały cień, a do tego świetny pędzelek. Głęboka, nasycona morska zieleń, ulubieniec również poprzedniego lata.




:: OCZY - TUSZ ::


1/ Sephora, Lash Plumper – jeden z moich najbardziej ulubionych tuszy do rzęs. Wydłuża, pogrubia, nadaje rzęsom piękny głęboki odcień czerni, szczoteczka jest spora, nakłada jednak odpowiednią ilość tuszu i rozdziela rzęsy. Nie kupujcie wersji Ultra Black, jest sucha i niewiele ma wspólnego z klasykiem.

2/ L'oreal, Volume Million Lashes Extra Black – świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy, jednocześnie dając efekt zagęszczenia. Ma wygodną gumową szczoteczkę.

3/ Manhattan, Go4Big Lashes Mascara  – wspaniały tusz, wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Więcej w osobnej recenzji.

4/ Sephora, Full Action, Purple – niezbyt udany tusz, ale piękny śliwkowy kolor, pięknie wygląda na dolnych rzęsach. Więcej w osobnej recenzji.

5/ Maybelline, Great Lash Mascara, Green Envy – podobnie jak śliwkowy tusz Sephory to zielone cudo ślicznie prezentuje się na dolnych rzęsach.




:: USTA ::


1, 2, 3, 7, 8/ Essence, Stay With Me, Longlasting Lip Gloss, 04 Trendsetter (nr 1 na zdjęciu), 03 Candy Bar (nr 2), 02 My Favorite Milkshake (nr 3), 07 Kiss Kiss Kiss (nr 7), 06 Berry Me! (nr 8) – moje ulubione błyszczyki, sprawdzą się również jesienią i zimą. Piękne kolory, odpowiednia gęstość, wygodny aplikator, niska cena. Więcej w osobnej recenzji.

4/ The Body Shop, 100 % Natural Lip Roll-On, Rose – pyszny, znakomicie nawilżający bezbarwny błyszczyk, którego można użyć nawet nie mając pod ręką lusterka.

5, 6/ Wibo, #01 (nr 5 na zdjęciu), #02 (nr 6)  – pięknie pachnące i pyszne błyszczyki o soczystych kolorach. Trochę tandetne opakowanie, ale zawartość doskonała. Więcej w osobnej recenzji.

9/ H&M, Vanilla Cream Lip Balm – pyszny i dobrze nawilżający balsam do ust, nadający ładny połysk.

10/ Essence, Sun Club, Refreshing & Moisturizing Lipgloss, 09 Sunkiss Coral – piękny koralowy błyszczyk o dobrych właściwościach nawilżających.




19 komentarzy:

  1. Genialny post. :) Chętnie podkradłabym Ci wszystkie kosmetyki z kategorii: oczy-neutralne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Błyszczyk numer 2 <333

    Zapraszam do mnie: http://zakochanetrampki.blogspot.com/
    Każdy obserwator i każdy komentarz się liczy ;D
    Pozdrawiam Angela ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. heh troche tego pokazalas:D ja chetnie sie skusze na ten korektor my secret i podklad photo ready. Cienie z loreala tez beda pewnie niedlugo u mnie bo wszedzie je chwala i kolory ladne;) szkoda tylko, ze tego Twojego koloru nie moge znalezc:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo tych ulubieńców :).
    Też bardzo lubię korektor My Secret.
    Lubię krycie podkładu Revlon, ale dla mnie ma za dużo drobinek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Imponująca kolekcja ulubieńców (;

    OdpowiedzUsuń
  6. calkiem sporo tych ulubiencow:) ja tez lubie HB z Benefitu!

    OdpowiedzUsuń
  7. O, pokrywa nam się troszkę. :)
    Korektor z My secret, błyszczyki Essence, Sleek OSS - genialne kosmetyki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo ulubieńców, kilka pokrywa się z moimi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezły ten zestaw na lato :D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie błyszczyki Essence bardzo rozczarowały, mimo że kolory ładne to są zwykłe klejuchy :( Podobnie u mnie sleek Monaco hit wakacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego co tu widzę to mam błyszczyki stay with me (01 i 02), revlona PR do którego ostatnio się przekonałam (chociaż moim faworytem i tak jest revlon CS, z tym że muszę go mieszać z dużo jaśniejszym podkładem, żeby kolor był ok), być może lepiej wygląda dlatego, że inaczej go nakładam i paletkę OSS, którą uwielbiam i nie mam zamiaru się z nią rozstawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej ile wspaniałości :) ciekawi mnie ten podkład z Revlonu, szukam czegoś bardziej kryjącego na jesień

    OdpowiedzUsuń
  13. o matkoooo, wpadam w nocy i wszystko biore dla siebie! :) ile wspanialosci! raj dla oczu <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Spoooro ulubieńców:) Paletka Monaco to chyba mój ulubieniec w kategorii palet Sleek:)

    OdpowiedzUsuń
  15. @ Sonnaille
    Dzięki :-).


    @ Angela
    Wygląda pięknie na ustach, naturalnie, ale w ulepszonej wersji :-)


    @ Shopaholic dream
    No tak mi się nazbierało... A to naprawdę tylko te rzeczy, których używałam najczęściej... Cienie L'oreala bardzo polecam, a którego odcienia nie możesz znaleźć, fioletu czy różu?


    @ zoila
    Trochę ich jest... Korektor z My Secret jest naprawdę świetny, mam też wersję zieloną, ale mniej mi podeszła, bo zamiast ukryć zaczerwienienia rozjaśnia je, przez co jeszcze bardziej je widać. Drobinek w Revlonie naprawdę nie widzę pop paru minutach od nałożenia. Skóra wygląda po nim cudnie na zdjęciach.


    @ Malowana Lala
    A to naprawdę tylko to, czego używałam najczęśniej...


    @ Agata Ma Nosa
    High Beam jest super, wcale się nie dziwię, że jest tak popularny i pożądany :-)


    @ Motylica
    Genialne, zgadzam się!


    @ Kokosowa
    :-)


    @ Zzielona
    Tylko czemu lato się kończy?


    @ mama Stelli i Livii
    Mnie te błyszczyki odpowiadają bardzo, w pierwszej chwili się kleją, ale zastygają na ustach i robią się zupełnie przyzwoite. Monaco rządzi :-)


    @ Chochlik
    ColorStay też bardzo lubię, ale używam go raczej zimą. OSS to mój niezbędnik.


    @ simply_a_woman
    Dzięki :-)


    @ craving for beauty
    PhotoReady ma niby dawać krycie od lekkiego po całkowite, ale moim zdaniem to krycie na poziomie średnim. Jeżeli szukasz czegoś faktycznie mocno kryjącego, to raczej celowałabym w ColorStay.


    @ Paramore
    Dziekuję :-)


    @ KOSMETASIA
    Hehe, to alarm włączę i psa od kogoś wypożyczę :-D


    @ kleopatre
    Eh, bo kochliwa jestem :-) Monaco to jeden z moich najlepszych zakupów kosmetycznych :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post :) Pozazdrościłam Ci różu MACa, wydaje się mieć kolor idealny dla mnie, taki jak lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  17. @ Viollet
    Dzięki!

    Na ten róż namówiła mnie dziewczyna w MACu, nie byłam w stu procentach przekonana, czy to dobry wybór dopóki go po raz pierwszy nie użyłam :-)

    OdpowiedzUsuń