-->

poniedziałek, 12 września 2011

Pielęgnacja / Makijaż :: Roll-ony Garnier 2 w 1

Chyba wszyscy uwielbiają produkty typu 2 w 1. Dają nam złudzenie oszczędności czasu, pieniędzy i zachodu. Niestety nie zawsze łączenie dwóch funkcji czy zastosowań się udaje. Przykładem takich nietrafionych produktów są dla mnie roll-ony z korektorem marki GARNIER: Kofeinowy roll-on pod oczy z korektorem 2 w 1 oraz Roll-on przeciw niedoskonałościom 2 w 1.






Jeśli chodzi o opakowania, Garnier wyjątkowo minimalistycznie podszedł do sprawy. Oba produkty mają identyczne opakowanie, różnią się jedynie nalepką, która zresztą ma tendencję do odklejania się. Nie muszę chyba mówić, że to zły pomysł i łatwo o pomyłkę. O ile roll-on pod oczy zastosowany na wypryski nam nie zaszkodzi, to w sytuacji odwrotnej jest już gorzej.



Garnier, Roll-on pod oczy z korektorem



OD PRODUCENTA: Kofeinowy Roll-on przeciw cieniom zapewnia podwójne działanie: Idealnie kryje: jego konsystencja zawierająca barwniki mineralne, zapewnia korektę cieni pod oczami. Długotrwałe działanie oraz odcienie ton w ton pozwalają na naturalne pokrycie cieni. Efekt redukujący oznaki zmęczenia: nawilżająca formuła produktu wzbogacona o kofeinę o działaniu pobudzającym oraz w ekstrakt z cytryny znanej z właściwości rozjaśniających, w połączeniu z masażem drenującym, pozwala zmniejszyć oznaki zmęczenia. Zwarty w formule filtr UV chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV (odpowiedzialnych za pojawienie się zmarszczek i plam).

Skład: AQUA/WATER, CYCLOPENTASILOXANE, ALCOHOL DENAT., BUTYLENE GLYCOL, ETHYLHEXYL, METHOXYCINNAMATE, PHENYL TRIMETHICONE, PEG-10 DIMETHICONE,SQUALANE, BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE, MAGNESIUM SULFATE, TALC, NYLON-12, MALTITOL, DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE, ALUMINUM HYDROXIDE, SORBITOL, CAFFEINE, CITRUS MEDICA LIMONUM EXTRACT/LEMON FRUIT EXTRACT [+/- MAY CONTAIN: CI 7789/TITANIUM DIOXIDE, CI 77491, CI 77942, CI 77499/IRON OXIDES]


Moim problemem od zawsze są cienie pod oczami. Czasem mniejsze, czasem większe, ale zawsze obecne. Roll-on 2 w 1 Garniera wydał mi się faktycznie produktem stworzonym dla mnie. Czy spełnił moje oczekiwania? Niestety nie. Moim zdaniem jedyną zaletą tego produktu jest sam pomysł połączenia kosmetyku pielęgnacyjnego i upiększającego. Poza tym widzę same wady.

Z dwóch dostępnych mam odcień do skóry jasnej. Wydaje się jasny, ale na skórze okazuje się za ciemny, trzeba poświęcić chwilę na jego wklepanie i rozblendowanie.

Pomysł z metalową kulką, która masuje i chłodzi skórę jest bardzo fajny, ale taki sposób aplikacji sprawdza się tylko w przypadku preparatów bezbarwnych, których nawet nadmierna ilość po prostu się wchłonie. Korektor ma bardzo płynną konsystencję, wylewa się go z opakowania tak dużo (patrz zdjęcia na końcu posta), że wystarcza jedno maźnięcie, masaż kulką to po prostu marnowanie produktu, bo i tak trzeba nadmiar zetrzeć.

Korektor jest nieźle napigmentowany, chociaż nie na tyle, żeby całkowicie ukryć cienie pod oczami. Niemniej jednak krycie jest przyzwoite, choć nie idealne, jak deklaruje producent. Niestety korektor w błyskawicznym tempie znika i szczerze mówiąc nigdy nie miałam korektora, który trzymałby się tak krótko.

Ma w składzie alkohol i to na trzecim miejscu. Trochę dziwne jak na preparat stosowany na delikatną skórę wokół oczu. Wbrew obietnicom producenta preparat nie ma działania nawilżającego. Wprost przeciwnie, bardzo wysusza skórę, nawet jeśli wcześniej nałoży się krem czy żel. Daje też brzydki matowy efekt, który bardzo postarza. Ogólnie połączenie kiepskiego koloru, wysuszających właściwości i matowego efektu powoduje, że wyglądam gorzej niż po prostu z podkówkami pod oczami...

Kosztował około 35 zł. Moim zdaniem bubel.
♥♥♥♥♥ (0/5)




Garnier, Pure Active, Roll-on przeciw niedoskonałościom 2 w 1



OD PRODUCENTA: Roll-on przeciw niedoskonałościom 2 w 1 (...) posiada formułę, która kryje i wysusza niedoskonałości jednym ruchem! Pokrywa niedoskonałości w sposób niewidoczny i długotrwały bez zatykania porów, dzięki silnemu stężeniu pigmentów mineralnych w korektorze. Zapewnia działanie korygujące i wysuszające niedoskonałości dzięki wysokiej zawartości składników wysuszających połączonych z regenerującym i odbudowującym Herba Repair. Praktyczna metalowa kulka zapewnia przyjemne, chłodzące uczucie oraz umożliwia ukierunkowane pokrycie niedoskonałości bez tworzenia nadmiernej warstwy, pozwalając skórze oddychać.

Skład: CYCLOPENTASILOXANE, AQUA (WATER), ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, BUTYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, PHENYL TRIMETHICONE, BIS-PEG/PPG-14/14 DIMETHICONE, MAGNESIUM SULFATE, DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE, TALC, NYLON-12, MALTITOL, ALUMINIUM HYDROXIDE, SORBITOL, VACCINIUM MYRTILLUS EXTRACT/VACCINIUM MYRTILLUS FRUIT EXTRACT, [+/- MAY CONTAIN: CI77891 / TITANIUM DIOXIDE, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / IRON OXIDES].


Podobnie jak w przypadku roll-onu pod oczy mam odcień do skóry jasnej. O ile pod oczami ten kolor się jakoś broni, to na twarzy jesienią i zimą będzie dla mnie zdecydowanie za ciemny. Korektor jest mocno napigmentowany, trzeba go bardzo starannie rozetrzeć, żeby nie zrobił plamy i wyglądał naturalnie. Niestety jest dość nietrwały i bardzo szybko znika z twarzy, konieczne są więc poprawki w ciągu dnia.

Pomysł z roll-onem jest kiepski. Po pierwsze to bardzo niehigieniczna forma aplikacji kosmetyku. Po drugie każdy, kto miał kiedyś jakąś większą niespodziankę na twarzy wie, że zazwyczaj jest to miejsce obrzmiałe i bardzo tkliwe, więc masowanie pryszcza kulką to raczej masochizm. Stwierdzenie, że kulka "umożliwia ukierunkowane pokrycie niedoskonałości bez tworzenia nadmiernej warstwy" to bzdura, bo – podobnie jak w przypadku roll-onu pod oczy – korektor jest bardzo rzadki i z opakowania wylewa się bardzo dużo kosmetyku, więc po pierwsze nie da się go nałożyć precyzyjnie, a po drugie warstwa siłą rzeczy jest "nadmierna".

Ale jednak jest zaleta: faktycznie roll-on wysusza wypryski i sprawia, że szybciej się goją. Ale trzeba pamiętać o higienicznym nakładaniu kosmetyku, na pewno nie kulką prosto z opakowania.

Kosztuje około 20 zł, ale polecam raczej poszukać osobnych produktów: dobrego preparatu na wypryski i porządnie kryjącego trwałego korektora.

♥♥♥♥♥ (2/5)




Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

11 komentarzy:

  1. Ja mam roll on Rossmannowy, Rival de Loop i jestem z niego baardzo zadowolona, a mam ogromne cienie pod oczami. Po miesiącu używania z radością zauważyłam, że cienie się zmniejszyły! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Motylica
    Spróbuję go kiedyś, tym bardziej, że nie zawiera alkoholu i nie jest drogi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci za tę recenzję - właśnie uratowałaś sporą ilość pieniędzy z mojego portfela,bo już dawno się nad którymś z nich zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czaiłam się na roll-on pod oczy, ale recenzje na KWC skutecznie odwiodły mnie od zakupu. Co z tego, że dorzucili w składzie super nawilżający skwalan, jeśli na początek dali alkohol. Ręce opadają.
    Co mnie dziwi najbardziej - początek składu jest prawie identyczny w przypadku powyższych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś chciałam zakupić ten pod oczy. Zaczęłam czytać opinie czy warto i nie kupiłam bo nie były za dobre. Widzę, że Twoja opinia też jest nie za przychylna dlatego nie zdecyduję się na zakup roll-on chociaż wygląd z tą kulką podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ _Alessandra
    Bardzo się cieszę, przeznacz pieniądze na coś fajniejszego :-)


    @ Idalia
    Kupiłam roll-on pod oczy już bardzo dawno, jak tylko się pojawił na rynku. Co jakiś czas próbowałam się do niego przekonać, ale za każdym razem trafiał do szuflady.

    A co do składów to przy ich przepisywaniu przez moment byłam pewna, że się pomyliłam, bo faktycznie początek jest identyczny. A skwalan w roll-onie pod oczy zdecydowanie nie rekompensuje wysuszającego działania alkoholu. Nie wiem na jakiej zasadzie dobrano składniki, może metodą losową? :-) Bo naprawdę nie wierzę, że szanująca się firma mogłaby tak po prostu dodać alkohol do preparatu pod oczy i to w takiej ilości...


    @ anikowa101
    Ta kulka jest zupełnie niepraktyczna, naprawdę nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. czaiłam się kiedyś na ten pod oczy.... ale chyba nie spróbuję ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Też się kiedyś zastanawiałam nad tym roll onem pod oczy, ale jestem bledziochem i bałam się, że będzie za ciemny. Jak widać nic straconego. I jeszcze ten alkohol, kiepsko pomyślany produkt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten pod oczy i niestety zdanie takie same jak twoje, kiepski jest, ale staram się go zużyć no i wklepywanie tego produktu trwa straaasznie długo, dlatego go nie lubię, a cienie jakie są takie są dalej, a byłam ciekawa jak jego brat do niedoskonałości i dzięki twojej recenzji bede trzymała się od tego produktu z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe właśnie przed chwilką przyszłam z miasta właśnie z rolonem do twarzy..garnier i żałuję, no ale cóż jak już go mam to muszę jakoś wykorzystac, trudno.

    OdpowiedzUsuń
  11. @ moodowa: Może akurat będzie Ci pasował. Wiesz, recenzje są zawsze subiektywne, to co mnie odpowiada nie musi odpowiadać komuś innemu i vice versa :) Więc się nie zrażaj i wypróbuj!

    OdpowiedzUsuń