-->

niedziela, 13 maja 2012

Retro :: Grunt to dobra nazwa!

Reklama prasowa, 1912.


Reklama prasowa, 1937.

Reklama prasowa, 1913.

Reklama prasowa, 1932.

Reklama prasowa, 1934.

Reklama prasowa, 1939.

Reklama prasowa, 1910.

Reklama prasowa, 1910.

Reklama prasowa, 1936.

Reklama prasowa, 1913.

Reklama prasowa, 1923.


Umyta mydłami Kił i Kremol, nasmarowana Odoryną co by nie śmierdzieć potem (potem, nie później), usunąwszy odciski za pomocą Mozolinu (trochę to trwało), zażywszy niezawodny w skutkach Drastin (doprawdy doskonały w smaku!), wzięłam się za mycie i pranie Mytolem oraz zwalczanie robactwa Tanatolem i japońskim Katolem. Nie zapomniałam też o zapastowaniu obuwia pastą Chromolin – wspieram przecież przemysł krajowy. Po takim dniu pora spocząć w wygodnej trumnie Futura i pomyśleć o przyszłości... 


Znacie produkty, których nazwy są równie zabawne i nietrafione? 
Pomijając oczywiście klasyk, czyli Osram :)

Podziel się!

Bądź na bieżąco!
::: Facebook | Twitter | Google+ | Instagram | Pinterest | Bloglovin' :::


30 komentarzy:

  1. Nic na to nie poradzę, ale na mnie (trochę za sprawą szydery szwagra mego) działa humorystycznie nazwa "Perwoll Black Magic". No po prostu perwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D :D

      To skoro przy perwersji jesteśmy mnie zawsze rozbraja Wet'n'Wild :D

      Usuń
    2. Są takie prezerwatywy XD

      Usuń
    3. taaak, Wet'n'Wild - śmieszna nawza

      Usuń
    4. Słomka, faktycznie są :D Czyli nie tylko ja mam takie porno skojarzenie hehe.

      Usuń
    5. simply_a_woman, prawda? :)

      Usuń
    6. Oj nie, nie tylko... :D

      Usuń
  2. Odoryna wygrywa! :D Widzę, że w tamtych czasach modne było hasło "żadać wszędzie":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "żądać wszędzie" znaczyło po prostu, że produkt dostępny jest powszechnie w sklepach, że nie trzeba go zamawiać :)

      Usuń
  3. Nie znam tych produktów, ale reklamy mają ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. najlepsze jest zachęcające "żądać wszędzie!" :P

    OdpowiedzUsuń
  5. haha :D rewelacja. uśmiałam się czytając nazwy tych produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Hasło reklamowe czekolady przeczyszczającej jest bardzo zachęcające :D

    OdpowiedzUsuń
  7. czekolada przeczyszczajaca :D :D

    OdpowiedzUsuń
  8. drastin Lubelski wymiótł wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, skutecznie... :P

      Usuń
    2. Lol, drastin mnie rozśmieszył ale z Twoim komentarzem mam podwójny ubaw :D uwielbiam Twoje posty retro :)

      Usuń
  9. Odoryna - ksywa mojej nauczycielki z podstawówki. aż mnie nostalgia wzięła :')

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna jest Odoryna, no i nigdy nie pomyślałabym o czekoladzie na przeczyszczenie. Poza tym modne chyba było wtedy hasło: "Żądać wszędzie" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odoryna rulez :D mnie rozwala mascara wet'n'wild dzika i mokra, o której pisała Ola http://belleoleum.blogspot.com/2011/08/esencja-lat-50-mokra-i-dzika-mascara.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, Wet'n'Wild to maksymalnie porno nazwa :D

      Usuń
    2. Drastin lubelski... Ciekawe gdzie to leży, może w Lublinie? Bo mieszkam koło Zamościa i już się boję... :D

      Usuń
  12. Nie ma to jak pomysłowa nazwa. Zapamiętasz od razu i zainteresujesz się w sklepie bo jakże inaczej :P

    OdpowiedzUsuń
  13. jam pachowych i pachwinowych -hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że teraz jest łatwiej, bo te nazwy kosmiczne ;) Nie zapamiętałabym!

    OdpowiedzUsuń