-->

sobota, 9 czerwca 2012

Pielęgnacja :: Przygoda z borowiną – maska borowinowa Jadwiga

Wiele razy już mówiłam, że uwielbiam maseczki do twarzy. Oprócz tego, że zazwyczaj po prostu dają fajne efekty, zapewniają też poczucie, że się o siebie zadbało, dokonało jakiegoś ważnego rytuału. Nie straszne mi różne błotniste mazidła, glinki, algi i inne brudzące specyfiki, ale z borowiną miałam kontakt pierwszy raz dopiero za sprawą Maski borowinowej firmy Jadwiga.  


:: Jadwiga, Maska borowinowa na skórę twarzy ::



Jadwiga, Maska borowinowa na skórę twarzy


Maska borowinowa na skórę twarzy stworzona na bazie naturalnej borowiny, ma działać ściągająco i bakteriostatycznie, przyspieszać regenerację skóry, łagodzić podrażnienia, wzmacniać naczynia krwionośne. Poza tym ma również pobudzać odnowę naskórka i tkanki łącznej, pobudzać odnowę kolagenu i elastyny, a także oczyszczać i zmiękczać warstwę rogową naskórka. Dużo tego, prawda?

O ile na stronie producenta instrukcja zastosowania sprowadza się do lakonicznego "nakładać na 20 minut", to na opakowaniu "schemat zabiegu" jest długi i uwzględnia różne produkty marki Jadwiga, a także przykrywanie twarzy folią aluminiową. Ale wystarczy skórę odpowiednio przygotować do nałożenia maseczki, czyli po prostu oczyścić, ewentualnie dodatkowo zrobić peeling. 

Maseczka ma galaretowatą konsystencję, wygląda raczej nieapetycznie. Proponuję ostrzec domowników o zamiarze nałożenia maseczki i dodać, że to borowina, a nie z czegoś innego... Maska ma zapach kleju roślinnego, który nie jest nieprzyjemny, ale specyficzny. Maź łatwo się rozprowadza, nie spływa, chociaż trochę się tego obawiałam. Lekko wysycha na twarzy, ale bez uczucia ściągnięcia czy przesuszenia. Do zmywania radzę użyć płatków kosmetycznych lub gąbki, to naprawdę ułatwia sprawę. Poza tym, ze względu na stopień brudzenia maseczki, najlepiej jest zmywać ją pod prysznicem. A jaki efekt? Rozjaśniona, gładka, ukojona. Całkiem przyjemnie.

  
Jadwiga, Maska borowinowa na skórę twarzy


Jako że dostałam też próbki Maseczki bionawilżającej nagietkowej, czyli jednego z kosmetyków wymienionych w schemacie, wypróbowałam "wariant maseczka nawilżająca plus maseczka borowinowa". Po nałożeniu solidnej warstwy tej żelowej maseczki skóra zaczęła mnie piec i stała się czerwona (niżej zamieszczam skład, ktoś ma pomysł, który składnik może być odpowiedzialny za takie działanie?). Miałam ochotę ją od razu zmyć i normalnie bym to zrobiła, ale czytałam wcześniej opinie, że te nieprzyjemności szybko znikają. Raz kozie śmierć, szybko nałożyłam maskę borowinową, która ku mojemu zdumieniu od razu ugasiła pożar. Przyznaję, że trochę bałam się tego, co zobaczę po zmyciu maseczki. I faktycznie przeżyłam mały szok – skóra wyglądała naprawdę świetnie, lepiej niż po użyciu samej maski borowinowej! Nawilżona, wygładzona, rozjaśniona, kolor wyrównany, żadnych zaczerwienień, pory zmniejszone. Zużyłam wszystkie trzy saszetki maseczki bionawilżającej, ale pieczenie powtarzało się za każdym razem, więc mimo świetnych efektów nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Natomiast maskę borowinową polecam, być może kupię kolejne opakowanie, tym bardziej, że jest wydajna, więc wydatek mnie nie przeraża.

Maska borowinowa dostępna jest w internetowym sklepie Jadwiga, kosztuje 42 zł/ 250 ml. Kupicie tam również wspomnianą Maseczkę bionawilżającą (25,50 zł/ 50 ml).




Ogólna ocena: ♥♥♥♥♥ (4/5)


:: Składy ::

Maska borowinowa:
AQUA, VACCINIUM MYRTILLUS, GLYCERIN, PLANTAGO LANCEOLATA LEAF EXTRACT, PROPYLENE GLYCOL, PARAFFINUM LIQUIDIUM, LINUM USITATISSIMUM, PROPYLENE GLYCOL VIOLA TRICOLOR EXTRACT, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL, SODIUM HYDROXIDE, PROPYLENE GLYCOL CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT, POLYACRILIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, RETINYL PALMITATE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN. 

Maseczka bionawilżająca nagietkowa:
AQUA, GLYCERIN, CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT, POLYACRYLIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, PROPYLPARABEN, METHYLPARABEN.



*Produkty dostałam od marki Jadwiga. 






16 komentarzy:

  1. hmm, z ta borowiną mam problem - stosuje od miesiąca ponad i nie wiem, czy ją lubię czy nie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę przyjemne efekty, ale nie powiem, żebym lubiła jej używać :D

      Usuń
  2. o jej ta borowinowa maska jest niesamowicie intrygujaca!! nie mam problemu z nakladaniem roznych błotek i dziwnych mazi na twarz wiec chyba sie polubimy, liczy sie efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się czaję na tę maseczkę z glinką z Sanoflore, ale na razie muszę wykończyć część zapasów. Rozsądne kupowanie rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tę maseczkę i jakoś nie mogę jej skończyć, bo niespecjalnie ją lubię :/

      Usuń
  4. mnie zaintrygowało co innego: parafina może być naturalna? do tej pory żyłam w świadomości, że to pochodna ropy

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam borowinę z Jadwigi
    chociaż bardziej lubię maskę na ciało niż na twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hym...moja koleżanka tego używa;)
    jest to bardzo dobre...poprawia krążenie
    Zapraszam na mojego bloga http://maita96diy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. zawartość mnie przeraża, ale czasem warto się poświęcić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest taka trochę przerażająca :D

      Usuń