-->

wtorek, 7 sierpnia 2012

Makijaż :: Trzy razy Bourjois – podsumowanie

Należy się Wam podsumowanie moich burżujkowych recenzji w odcinkach. Zaraz dowiecie się, który tusz z trzech opisywanych lubię* najbardziej: Volume Fast & Perfect (>>recenzja<<), Volume Glamour Max Definition (>>recenzja<<) czy Beauty'Full Volume (>>recenzja<<).



Opakowania

W kategorii "opakowanie" bezapelacyjnie wygrywa Volume Glamour Max Definition. Chyba nie muszę tłumaczyć, że wyróżnia się na tle pozostałych kształtem i kolorem?




Szczoteczki

W kategorii "szczoteczka" wygrywa Volume Fast&Perfect. Obrotowa szczoteczka przypominająca miniaturową szczotkę do butelek (jest idealnie cylindryczna, żadnych urozmaiceń) świetnie rozczesuje rzęsy i pokrywa je równą warstwą. Trzeba jednak nauczyć się nią posługiwać, włączać odpowiedni kierunek i wyczuć jak ją trzymać. Radzę nie robić żadnych zygzaków, po prostu pozwolić szczoteczce malować. Silikonowa szczoteczka w tuszu Volume Glamour Max Definition nabiera za dużo tuszu, trochę trzeba się z nią pobawić, więc wielką fanką nie zostałam, chociaż można tym tuszem wyczarować naprawdę efektowne rzęsy. Najgorzej moim zdaniem wypada szczoteczka tuszu Beauty'Full Volume, bo chociaż równomiernie rozprowadza tusz i nie najgorzej rozczesuje rzęsy, to jest sztywna i ostra, co powoduje spory dyskomfort przy malowaniu.


Od lewej: Bourjois Volume Fast & Perfect, Bourjois Volume Glamour Max Definition, Bourjois Beauty'Full Volume


Właściwości tuszu

Biorąc pod uwagę właściwości tuszu, wygrywa Volume Fast & Perfect, który od nowości ma odpowiednią konsystencję, nie jest ani zbyt rzadki, ani zbyt gęsty, nie robi grudek, nie skleja rzęs. Pod względem konsystencji jego konkurentem mógłby być Beauty'Full Volume, ale niestety przegrywa z powodu obecności włókienek, które gwarantują zdecydowanie niepożądany efekt "owadzich nóżek". Tusz Volume Glamour Max Definition jest dość rzadki i nawet przy użyciu innej szczoteczki trzeba malować nim ostrożnie, żeby nie posklejać rzęs.


Efekt

Jeśli chodzi o efekt, ex aequo wygrywają Volume Fast & Perfect i Volume Glamour Max Definition, chociaż w przypadku tego drugiego osiągnięcie zadowalających (nawet bardzo) rezultatów wymaga obtarcia szczoteczki z nadmiaru tuszu i precyzji w malowaniu, podczas gdy Volume Fast & Perfect to samograj, a może raczej samomal. Beauty'Full Volume wygląda na moich rzęsach kiepsko - trochę skleja, robi wspomniane "owadzie nóżki", nie da się go nakładać warstwami, nie wiedzę dziesięciokrotnego zwiększenia objętości rzęs. 

Wszystkie trzy tusze Bourjois nie obciążają rzęs, pozostawiają je elastyczne i miękkie. 

Brawa należą się też za utrzymanie podkręcenia rzęs. Bardzo nie lubię maskar, które z ładnie podkręconych zalotką rzęs robią proste druty, tym bardziej że moje rzęsy naturalnie są lekko podkręcone. 


Trwałość

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do trwałości całej trójki – rzęsy wyglądają dobrze przez cały dzień, maskary się nie osypują, nie robią "pandy". Volume Glamour Max Definition charakteryzuje się wręcz nadmierną trwałością, przez co - jak już wspominałam w recenzji – nie jest najprostszy do zmywania i trzeba sięgnąć po kosmetyk do usuwania makijażu wodoodpornego. Volume Fast & Perfect i Beauty'Full Volume schodzą elegancko przy użyciu właściwie dowolnego środka – płynu micelarnego, chusteczki do demakijażu czy mleczka. 


Podsumowanie

Chyba już wiecie, który tusz lubię najbardziej? Najdroższy, czyli Volume Fast & Perfect... A najmniej odpowiada mi najtańszy, czyli Beauty'Full Volume, taka jestem luksusowa... Volume Glamour Max Definition plasuje się dokładnie pośrodku. Nie pałam do niego miłością, ale też, gdybym nie miała wyboru, kupiłabym go ponownie. 



Bourjois Volume Fast & Perfect Mascara
Bourjois Volume Glamour Max Definition Mascara
Bourjois Beauty'Full Volume Mascara
Opakowanie
estetyczne, dość ciężkie
estetyczne, zamyka się z kliknięciem, „kołnierzyk” nie zbiera nadmiaru tuszu
estetyczne
Szczoteczka
tradycyjna, ale obrotowa, napędzana baterią, nabiera odpowiednia ilość tuszu, równomiernie go rozprowadza
silikonowa, dość duża, nabiera za dużo tuszu, nadmiar trzeba zetrzeć, w przeciwnym razie skleja rzęsy
tradycyjna, dość duża, ostra, nabiera odpowiednia ilość tuszu
Właściwości tuszu
odpowiednia gęstość, pozwala szybko osiągnąć efekt pogrubienia rzęs, bez sklejania
dość rzadki, łatwo skleja rzęsy, wymaga wolnego i starannego malowania
odpowiednia gęstość, ma tendencję do sklejania rzęs, zawiera włókienka, które powodują efekt „owadzich nóżek”, z czasem zaczyna robić grudki
Efekt
pogrubienie, lekkie wydłużenie, rzęsy rozdzielone i równe, nie usztywnia
lekkie pogrubienie i wydłużenie, przy starannym malowaniu i obtarciu nadmiaru tuszu rzęsy rozdzielone i równe, nie usztywnia
lekkie pogrubienie, tendencja do sklejania rzęs, rzęsy wyglądają na nierówne, nie usztywnia
Podkręcenie
dobrze utrzymuje podkręcenie rzęs
świetnie utrzymuje podkręcenie rzęs
świetnie utrzymuje podkręcenie rzęs
Trwałość
bardzo dobra, nie osypuje się, nie rozmazuje
rewelacyjna, nie osypuje się, nie rozmazuje, jednak trudny do zmycia
bardzo dobra, nie osypuje się, nie rozmazuje
Cena
ok. 50 zł/ 9 ml
ok. 48 zł/ 10 ml
Ok. 30 zł/ 9 ml
Moja ocena
♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥
♥♥♥♥♥


* Pamiętajcie, że mówię o moich własnych preferencjach!





17 komentarzy:

  1. Ja nie polubiłam tych tuszy u mnie sie nie sprawdziły uważam też że nie są warte swoich cen są lepsze tusze za 10-20 zł , i szybko wysychają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A które miałaś?

      Volume Fast&Perfect mam od grudnia, nie wysechł ani trochę. Trochę go jeszcze zostało w opakowaniu, ale już nie używam, bo to trochę dużo jak na tusz i nie chcę jakiś bakterii gościć na oczach. Nie wyrzuciłam go jednak, bo chcę wykorzystać szczoteczkę. Volume Glamour Max Definition kupiłam pod koniec marca, nadal jest w stanie idealnym, nie wysechł, nie robi grudek. Wobec Beauty'Full Volume też nie mam zastrzeżeń, dostałam pod koniec maja, więc jak na tusz całkiem nieźle.

      Usuń
  2. lubię takie porównania, przydałyby się jescze zdjęcia rzęs obok siebie, no ale już sobie obejrzę w notkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a jednak fast&perfect? :) Może kiedyś powinnam dać mu drugą szanse.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ach te tusze i kosmetyki - opanowały nas zupełnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym przypadku wychodzi na to, że im droższe, tym lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dałam szansę Definition ale dla mnie to zupełnie nie to, strasznie się zawiodłam i więcej na pewno nie kupię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam Volume Glamour i mam podobną opinię na jego temat do Twojej. Początkowo byłam z niego trochę niezadowolona. Miał być tuszem pogrubiającym, a owo pogrubienie na moich rzęsach było bardzo delikatne. Gdybym nie znała jego właściwości, to po kilku użyciach stwierdziłabym nawet, że to mascara wydłużająca, a nie pogrubiająca. Teraz, po bodajże dwóch miesiącach używania już wiem, jak go nakładać, by efekt na rzęsach był zadowalający. Nie mogłam znaleźć też kosmetyku, który poradziłby sobie z jego zmyciem - w końcu dwufazówka Bielenda Bawełna okazała się strzałem w dziesiątkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się silikonowa szczoteczka tego różowego :). Choć ta obrotowa szczoteczka twojego ulubieńca też mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie uwielbiam takie szczoteczki sylikonowe :) Świetnie rzczesują rzęsy a efekt jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to już chyba wiem który kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  11. hej, akurat wczoraj czytałam Twoje recenzje tych tuszy. Recenzje były ciekawe, lubię tusze Bourjois (zużytych kilka opakowań Glamour Volume Ultra Curl czy coś w ten deseń) i dzięki Twojej recenzje zdecydowałam, że następny tusz jaki od nich wypróbuję to Fast&Perfect.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wychodzę z założenia, że jeśli dany kosmetyk jest zdecydowanie lepszy, bardziej mi odpowiada, to nie patrzę się na wyższą cenę. Lepiej dopłacić i mieć taki efekt, na jakim nam zależy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ten tusz z obracajaca sie szczoteczka jest bardzo kuszacy :) nigdy nie wierzylam w takie cudenka ale widze ze sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam Beauty'Full volume mascara i bardzo go lubiłam. nie osypywał się, trzymał cały dzien. tylko troszkę ciężko było nim na początku tuszować ze względu na grubą szczoteczkę. no i miałam wrażenie że mi za szybko wysechł

    OdpowiedzUsuń