-->

sobota, 10 listopada 2012

Makijaż :: Pierwsze wrażenia, czyli parę nowości
(Bobbi Brown, Bourjois, Essence, Gosh, Maybelline, Revlon, Vichy)

Dawno nie było wpisu prezentującego moją wstępną opinię o produktach zupełnie świeżych w mojej kosmetyczce. 






1/ Bourjois, Healthy Mix Serum, 51 Light Vanilla


Pierwotna wersja Healthy Mix zupełnie mi nie podeszła, natomiast serum jestem zachwycona od pierwszego użycia. Moja zazwyczaj jest mieszana cera (błyszcząca strefa T i normalne policzki) przeszła ostatnio sporo stresów i stała się nieco bardziej sucha. Z wdzięcznością przyjęła ten lekki, ale nawilżający podkład. Świetnie wyrównuje koloryt i ukrywa zaczerwienienia, daje bardzo naturalny efekt, chociaż skóra wygląda zdecydowanie ładniej. Kolor pasuje mi idealnie, nie ciemnieje w ciągu dnia. Do tego podkład ma zgrabne opakowanie z pompką, wykonane z grubego plastiku całkiem nieźle imitującego szkło. Uwielbiam jego aksamitną konsystencję i śliczny zapach. Towarzyszy mi od mniej więcej miesiąca, ale testowałam jeszcze parę innych smarowideł, stąd zaliczenie go do "pierwszych wrażeń".


2/ Maybelline, SuperStay 14HR Lipstick, Always Plum


Kupiłam w zeszłym tygodniu z czystej ciekawości. Szminka, która ma się utrzymywać czternaście godzin? Nie bardzo w to wierzyłam i faktycznie aż tak dobrze nie jest, chociaż nie jest też źle, bo pomadka trzyma się około ośmiu godzin. Wygląda cały czas dobrze, "zjada" się równomiernie, nie rozmazuje się, nie wypływa poza kontur ust. Jak na pomadkę o przedłużonej trwałości nie jest wysuszająca. Kolor Always Plum mogę określić jednym słowem: piękny. Natomiast opakowanie uważam za dość tandetne.


3/ Gosh, Catchy Eyes Mascara


Bardzo mnie ten tusz zaskoczył. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się po nim cudów, bo wobec tuszy mam duże wymagania. Tymczasem okazał się naprawdę niezły. Dość dziwna silikonowa szczoteczka świetnie rozdziela rzęsy i ładnie rozprowadza tusz. Rzęsy są wydłużone i trochę pogrubione i prezentują się naprawdę ładnie. 


4/ Maybelline, Master Smoky, Smoky Black


Nie kupiłam jej z myślą o robieniu smoky eye i do tej pory nawet nie próbowałam. Spodobał mi się jej intensywny kolor i fajna konsystencja – nie jest twarda, ale też nie miękka i maślana. Dobrze zatemperowana pozwala narysować precyzyjną kreskę. 


5/ Bobbi Brown, Corrector, Light Bisque


Walczę z cieniami pod oczami od bardzo dawna. Wypróbowałam całą masę różnego rodzaju korektorów, jedne były lepsze, inne gorsze, ale żaden nie krył dostatecznie dobrze. W końcu zdecydowałam się na dość drogi produkt Bobbi Brown i jestem pozytywnie zaskoczona. Korektor (corrector, nie concealer) po prostu koryguje odcień skóry pod oczami i odrobinę ją rozjaśnia. Wygląda naturalnie, ma idealną konsystencję i nie włazi w zmarszczki. Utrwalony Powderflage Benefit lub pudrem HD Make Up For Ever wygląda ładnie przez cały dzień.


6/ Revlon, PhotoReady 3D Volume Mascara


Strasznie byłam ciekawa tego tuszu. Jako zagorzałego wroga posklejanych rzęs i grudek kusiła mnie gęsta silikonowa szczoteczka. Muszę powiedzieć, że sprawdza się nieźle. Rzęsy są rozdzielone i ładnie podkreślone, podobnie jak w przypadku opisanego wyżej tuszu Gosh.


7/ Essence, Wild Craft Highlighting Powder


Mówiłam, że z limitowanki Wild Craft kupiłam tylko trzy lakiery i była to prawda w momencie pisania tamtego posta. Jednak parę dni później skusiłam się na rozświetlacz, bo intrygował mnie jego kolor. Jest beżowy, ale nie złotawy, w sztucznym świetle ma trochę różowych tonów. Niestety na skórze podoba mi się niespecjalnie. Nie odbija światła, nie daje efektu tafli, jedynie się mieni.


8/ Vichy, Dermablend, Ultra-Corrective Foundation Cream Stick


Skusiła mnie promocja. Pomyślałam, że dobrze mieć coś bardzo dobrze kryjącego na wypadek skórnej katastrofy. Użyłam go parę razy punktowo jako korektora, spisał się całkiem nieźle. Mimo dość ciężkiej i tępej konsystencji nieźle rozprowadza się na skórze i utrwalony pudrem długo trzyma. Jednak nie użyłabym go jako podkładu na całą twarz – za ciężki i zbyt kryjący.


9/ Revlon, PhotoReady Perfecting Primer i Color Correcting Primer


Nie wiedziałam, na który się zdecydować, więc kupiłam oba. Typowe... Oba są leciutkie, nie przypominają typowych silikonowych baz pod makijaż. Color Correcting Primer lekko rozjaśnia skórę, natomiast Perfecting Primer wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów, a w dodatku wydłuża trwałość makijażu. Na razie nie zaobserwowałam zapychania, z czego bardzo się cieszę. 


Podkreślam, że to jedynie moje pierwsze wrażenia, na pełnoprawne recenzje jeszcze przyjdzie pora. 

Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

41 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym HM Serum... Nie miałam jeszcze żadnego podkładu z tej serii, ale chyba zastanowię się nad tą wersją :). Czekam na pełną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze Healthy Mix wyglądał źle - ciężko się rozprowadzał, był zbyt matowy, po godzinie robił się pomarańczowy. Healthy Mix Serum to zupełnie inna bajka, ale obie wersje mają swoje zwolenniczki :) Myślę, że recenzja będzie dość niedługo.

      Usuń
  2. widać, że z tym podkładem vichy jest jak z dermacolem - nie nadaje się do tego, do czego powinien, ale w roli korektora sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tez bardzo lubilam wersje serum HM sprawdzila sie u mnie rewelacyjnie,a na ten rozswietlacz mam ochote,tylko nie moge go nigdzie znalezc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rozświetlacz możesz sobie odpuścić, naprawdę żadna rewelacja :/

      Usuń
  4. Revlon mnie zaciekawił, ślicznie proszę o składy :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. zainteresowal mnie ten podklad z Bourjois i pomadka z Maybelline:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa, jak na dłuższą metę spiszą się te bazy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zazdroszczę rozświetlacza z Essence, mi efekt na twarzy się podoba, ale niestety niedane mi jest go mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele produktow po ktore sama chetnie bym siegnela :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na recenzję serum Healthy Mix i obu baz z Revlona ;) Mam podkład Photoready, ale trochę za mocno rozświetla buzię... Rozświetlacz mam i denerwują mnie w nim trochę drobinki, zdecydowanie wole efekt tafli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mnie HM Serum w ogóle się nie sprawdził. Jestem za to strasznie ciekawa tych dwóch baz z Revlona.

    OdpowiedzUsuń
  11. podklad bourjois mam i uwielbiam.
    czekam na pelna recenzje primerow:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Vichy Dermablend mnie interesuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem jak ten revlon wygląda na buzi, w sensie przed nałożeniem i po:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo, to ta czternastogodzinna szmina, którą się ostatnio Lisa Eldrige zachwycała. Miałam ochotę sprawdzić, czy jest się czym podniecać, ale myślałam, że u nas nie ma (chyba że kupiłaś gdzień indziej). Zaraz chyba wyrwę z domu na mały spacerek XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomko, kupiłam w niesieciowej drogerii (w Europejskiej w Galerii Krakowskiej - info dla Krakowianek), poza nią jeszcze nigdzie nie widziałam. Myślę, że pojawią się niedługo w Rossmannach i innych.

      Marzą mi się te czerwienie, o których Lisa mówiła!

      Usuń
  15. Bardzo lubię Healthy Mix Serum, używam tego samego odcienia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z rozświetlacza Wild Craft też średnio jestem zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś wahałam się między klasyczną wersją HM a Serum, jednak zdecydowałam się na tą pierwszą i ją uwielbiam!
    Może latem skuszę się na Serum, bo podobno ma dość słabe krycie.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja jestem zaciekawiona primerami- muszę o nich doczytać.

    p.s. lubię takie posty zbiorcze- bo na recenzję trzeba poczekać, a tutaj mogę co nieco podpatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  19. też mam ten korektor BB i czasem, w kryzysowych momentach go używam :) na co dzień boję się, że byłby za ciężki, a i też na co dzień wielkiego krycia nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba kiedyś w przerwie między kremami BB sięgnę po któryś podkład Bourjois. Niemniej jednak jestem ciekawa Twojej opinii po dłuższym czasie użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. były czasy miłości do HM Serum... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ochotę wypróbować HM Serum, ale z zupełnie innych powodów, niż Ty - mi po prostu klasyk przypadł do gustu i naturalnie ciekawi mnie jego brat :)

    Na swój rozświetlacz z Wild Craft czekam, bo wygrałam go w rozdaniu, ale póki co ideałem i tak pozostaje Mary-Lou Manizer z The Balm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz Mary-Lou Manizer to rozświetlacz Essence naprawdę sobie odpuść, będziesz rozczarowana.

      Usuń
  23. a mi odwrotnie bardziej podszedł zwykły HM niż serum :)
    zaciekawiłaś mnie tym korektorem BB ...

    OdpowiedzUsuń
  24. również lubię HM serum, choć u mnie lepiej sprawdza się teraz, kiedy jest chłodniej, niż w cieplejsze miesiące...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem oddana fanka Healthy Mix klasyka, ale mam ochote kupic teraz ta wersje serum, tak o dla odmiany:)

    OdpowiedzUsuń
  26. podoba mi się Revlon - podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozświetlacz Essence nie przypadł mi do gustu, ale obie bazy Revlona uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi sie rozświetlacz bardzo podoba, ale to rzecz gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam dużo dobrego o bazach z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. No to ja czekam na dokładną recenzję pomadki z Maybelline i baz z Revlon'a. :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Dlaczego pierwotna wersja Healthy mix Ci nie pod pasowała?? Bo chciałam go kupić a mam cerę tłustą.

    OdpowiedzUsuń
  32. a mnie korektor ciekawi i Goszowe mascary, patrzę, że obecnie ich ceny są relatywnie niższe niż kilka lat temu

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam wszystkie podkłady Bourjois, aktualnie mam ten z pigmentami i też jest niezły. HM zużyłam parę butelek i też byłam zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń