-->

środa, 29 maja 2013

Retro :: Dla pochyłych


"Sasza"
ściągacz ramion, lekki, praktyczny w noszeniu i tani. Dla ludzi pochyłych niezbędny.
CENA 9.00 zł, wysyła za pobraniem.
B. PRUSIEWICZ
POZNAŃ
MŁYŃSKA 9b. 
Reklama prasowa, 1928.

***


Oj, coś dla mnie, bo naprawdę nie wiem jak się oduczyć garbienia. W jakimś stopniu to pewnie niestety kwestia deficytu pewności siebie.


Znacie jakieś skuteczne sposoby na to, żeby przestać być pochyłą?


Podziel się!

27 komentarzy:

  1. ech, sama chciałabym znaleźć jakiś sposób. Już taka duża dziewczynka jestem , a ciągle nie mogę się upilnować ;) a to tak brzydko wygląda... no i jakie zło wyrządzamy kręgosłupowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzydko wygląda :( Trzeba jakąś wojnę garbieniu się wypowiedzieć!

      Usuń
  2. Mam podobny problem, kiedyś bardziej się pilnowałam z prostowaniem, a teraz jakoś mniej mi zależy? Kupiłam nawet coś w stylu tego ściągacza - pas barkowy, na allegro, ale zapominam o nim. Z resztą jest to pewnego rodzaju dyskomfort. Jak byłam młodsza, mama kupiła mi pajączka, tego z Mango, ale melodyjka strasznie zaczęła mnie wkurzać. (oprócz tego robiłam różne ćwiczenia na kręgosłup). Brak pewności siebie to też jeden z powodów garbienia, tylko chyba trzeba sobie uświadomić, że garbate bardziej zwracamy na siebie "negatywną" uwagę. Nadejdzie taki dzień, kiedy sięgnę znów po pas barkowy. Oby nie było za późno. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te "pajączki". Nigdy nie miałam, ale swego czasu ciągle widziałam reklamy. Nie wiedziałam, że była w tym jakaś melodyjka. Odzywała się przy garbieniu?

      Usuń
  3. jak ćwiczyłam rozciąganie i takie wymachy do tyłu, leżenie i rózne takie to pomagało. Ale kręgosłup bolał na pcozątku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy to pomaga zwalczyć nawyk garbienia się?

      Usuń
  4. Rada od byłej modelki: Zwiesić się do przodu jak pinokio (stojący koci grzbiet, plecy w łuk, próbować dotknąc rękami stóp, ale nei na siłę), następnie z tej pozycji unieść się, "zakładając" ramiona na haki. Wykonać pół krążenia ramionami w tył ;) Efekt - ściągnięte łopatki, wyprostowana szyja, trzeba tylko pamiętać co jakiś czas to zrobić ;) Plus jest taki, że od tego plecy nie bolą, bo ramiona same się blokują ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie garbienie się zależy chyba od nastroju: jak mam dobry humor to jestem wyprostowana i szyję wyciągam jak struś; jak mi coś danego dnia nie poszło, wyglądam jakby na plecach ciążył mi worek z ziemniakami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, też mi się wydaje, że to ma spory związek z samopoczuciem psychicznym. Są dni, kiedy człowiek chciałby się po prostu stać niewidzialny, albo wszystko go przygniata. Niestety wtedy jesteśmy też odbierani nie najlepiej.

      Usuń
  6. Mam ten sam problem, są różne ćwiczenia na garbienie się i na odstające łopatki, jednak lekarz powiedział mi, że lepsze rezultaty przynosi pływanie żabką i na plecach, ale niestety brakuje mi czasu na regularne odwiedzanie basenu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pływanie jest chyba na wszystko świetne. Ale nie przepadam :)

      Usuń
  7. sasza dobre... tez mam takiego sasze w postaci męża....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. mąż się tak nazywa, czy zapobiega garbieniu? :P

      Usuń
  8. Coś takiego to by mi się przydało... Garbie się strasznie i czasami mam przebłyski do chodzenia prosto, ale zbyt krótko tak jest:((( Jakoś mi tak ciężko chodzić prosto, chyba przez zbyt duży biust, według mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, wiesz, że z biustem to coś jest na rzeczy? Mam wrażenie, że zazwyczaj garbią się bardziej dziewczyny biuściaste.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Oj, Słomko pochyła - na trzy cztery prostujemy się!!!

      Usuń
  10. O, ja niestety też tak mam ;/ Kulę ramiona do przodu i już widzę po mojej babci jak kiedyś będę chodziła...

    OdpowiedzUsuń
  11. Korekta, silna wola, ćwiczenia dobre dla kręgosłupa i ewentualnie siedzenie po 1h dziennie z kijkiem pomiędzy łopatkami. Do tego prawidłowa postawa podczas chodzenia/stania: ściągnięte łopatki i lekko wciągnięty brzuch. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, serio mówisz o tym kiju? Brzmi strasznie :)

      Usuń
    2. Czy ja wiem czy strasznie, możesz tak siedzieć i oglądać tv na przykład. To nie boli. Nie wiem, jak Ci pokazać, o co mi chodzi konkretnie, bo nie znalazłam odpowiedniego zdjęcia... Możesz po prostu trzymać jakiś kijek na łopatkach z tyłu lub mieć kijek "przepleciony" między ramionami a plecami. Ważne, by łopatki były ściągnięte.

      Usuń
    3. Aaaaa, wiem już o co chodzi :)

      Usuń
  12. mi też przydałaby się taka opaska :( chyba wrócę do zestawu ćwiczeń, jakie dostałam na bilansie dziesięciolatka lata temu :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydałby się taki ściągacz :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://konwaliabeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń