-->

poniedziałek, 15 lipca 2013

Czerwcowy ShinyBox – podsumowanie

Pora podsumować zawartość czerwcowego ShinyBoxa★, bo lada chwila powinna pojawić się edycja lipcowa. Dwa produkty w czerwcowym pudełku już dobrze znałam. To w ogóle strasznie dziwny zbieg okoliczności, bo peeling Green Pharmacy był w kilku wersjach, podobnie jak maska Dermo Pharma, a mnie trafiły się akurat dokładnie te, które już miałam. Jeszcze żeby tylko peeling, albo tylko maska, ale oba produkty? Może w lotka powinnam zacząć grać?






Kosmetykiem, który z tego pudełka polubiłam najmniej, była pomadka w płynie Manifesto marki Paese w odcieniu 903. Przede wszystkim odcień, który mi się trafił, niezbyt mi pasuje. Z jakiegoś powodu róże to u mnie odcienie ryzykowne, nie każdy wygląda na mnie dobrze i niestety należy do nich ten od Paese. Co prawda kolor mogę trochę zmienić dodając odrobinę innej pomadki czy błyszczyka, ale po co tyle zabawy, skoro mam inne bezobsługowe mazidła do ust. Pomadka jest bardzo gęsta, potrafi odbić się na zębach, nieładnie się zjada. Za 17 złotych można kupić coś lepszego. Not a fan.

Nawilżająca maska-kompres 4D Dermo Pharma to, jak już wspomniałam, kosmetyk, z których spotkałam się już wcześniej. Nie zmieniłam zdania – bardzo fajna maska. Dobrze nawilża, jest wygodna w użyciu, a do tego bonus: można kogoś nastraszyć. A to wszystko za 7 złotych. Więcej o masce w >>recenzji<<.

Nie zawiódł mnie Peeling cukrowo-solny, Masło shea i zielona kawa Green Pharmacy, bo go już znałam i nawet pisałam o nim kilka dni przed otrzymaniem czerwcowego ShinyBoxa. Peeling ma bardzo przyjemny zapach, dobrze złuszcza, nie jest jednak jakimś szczególnym zdzierakiem, nadaje się więc do częstego stosowania. Kosztuje 16 zł/ 300 ml – dobra drogeryjna cena. Więcej o peelingu w >>recenzji<<

Przyjemnie zaskoczył mnie Odświeżający i nawilżający krem do stóp, Hydramax, tymianek, szałwia marki Organique. Jest lekki, szybko się wchłania, nieźle nawilża i wygładza skórę. Według producenta ma też lekko chłodzić i zmniejszać potliwość, czego nie odnotowałam, szczególnie, że na nadmierną potliwość nie narzekam (czytaj: nie cierpię na nią). Krem kosztuje 27 zł/ 75 ml i jest moim zdaniem wart tych pieniędzy.

Drugą miłą niespodzianką był HairPlay, Makeover Spray marki KMS California, z którą spotkałam się parę razy na zagranicznych blogach i YT. W skrócie: dobry suchy szampon w zbójeckiej cenie 87 zł/ 250 ml. Suche szampony to dla mnie dość świeża (!) sprawa. Włosy myję codziennie, ale często jest mi trudno je jakoś wystylizować, bo są śliskie, a suchy szampon sprawia, że stają się bardziej skłonne do współpracy.


Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

10 komentarzy:

  1. dla mnie też odcień pomadki Paese okazał się niewypałem, a do KMS California chętnie bym wróciła prywatnie, jak już skończę szajniboksowe opakowanie, ale cena jest kilerem i niestety na takie przyjemności szkoda mi kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena sprayu jest straszna! Tyle mogłabym dać za coś do pielęgnacji twarzy, ale suchy szampon?

      Te pomadki były chyba tylko w tych dwóch ryzykowanych odcieniach, prawda?

      Usuń
  2. ja te pomadki pokochałam. mam 2i są super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety ta pomadka zupełnie nie odpowiada :(

      Usuń
  3. Osobiście miałam masło z Green Pharmacy i byłam nim oczarowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam masło Drzewo herbaciane i zielona glinka jakiś czas temu i nie przypadło mi akurat do gustu: KLIK!

      Usuń
  4. A ta pomadka tak ładnie wygląda w opakowaniu... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sprawdziłabym ten peeling cukrowy, ale nie mogę go nigdzie w Szczecinie dostać, a dziewczyny które miały tego boxa wielokrotnie pisały że jest fajny.
    Może z czasem sobie go zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w Rossmannach, na pewno gdzieś jest :)

      Usuń