Dior
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dior. Pokaż wszystkie posty
Zapachy :: Żegnaj (Dior Addict EDP 2002)

Zapachy :: Żegnaj (Dior Addict EDP 2002)

Natknęłam się na niego w nie istniejącej już Sephorze w Empiku przy Rynku Głównym w Krakowie w 2002 roku. W parę sekund osaczył mnie, nie mogłam się od niego opędzić. Niemal przewracając się na śliskiej posadzce, wybiegłam na skąpaną w deszczu Sienną. Nie dawał za wygraną, najpierw pędził za mną jak wariat, później – kiedy już opadłam z sił i zwolniłam – snuł się za mną do wieczora. Był głośny, irytujący i natrętny. Nie w moim typie. 



Dior Addict EDP [2002]

Koniec końców, czyli wielka torba mini recenzji 7 (część 3)

Koniec końców, czyli wielka torba mini recenzji 7 (część 3)

Pora zamknąć sprawę wielkiej torby pustych opakowań (część 1, część 2). Dzisiaj włosy, kolorówka i cała reszta.




Makijaż :: Podróżny niezbędnik

Makijaż :: Podróżny niezbędnik

Nie lubię się pakować, zawsze wydaje mi się, że czegoś zapomniałam. Zazwyczaj zaczynam od skompletowania kosmetyczki, czyli od najprzyjemniejszego etapu. Jutro wybieram się do rodziny, pokażę więc, co zazwyczaj jeździ ze mną. Może to i dużo kosmetyków, ale przynajmniej mam pewność, że jestem przygotowana na różne okazje i że nie jestem skazana na jeden "look".




Zapachy :: Jesienno-zimowe otulanie perfumami

Zapachy :: Jesienno-zimowe otulanie perfumami

Nie ma się co oszukiwać, lato się już skończyło... Wszystkie letnie zapachy zapadły już w sen zimowy w głębi szuflady, uaktywniły się natomiast te cięższe, otulające. Co prawda chętnie przygarnęłabym jakieś nowości (na przykład Body Burberry...), ale do mojej jesienno-zimowej kolekcji wracam chętnie, bo już się za nią stęskniłam.