Galénic
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galénic. Pokaż wszystkie posty
Koniec końców, czyli garść mini recenzji
(część 2: ciało, włosy, paznokcie, makijaż)
Dzisiaj druga, ostatnia do czasu uzbierania kolejnej nieprzyzwoitej ilości, część mini recenzji zużytych kosmetyków). Bez zbędnych słów, do dzieła!
Koniec końców, czyli wielka torba mini recenzji 8 (część 1)
Dawno nie pokazywałam kosmetyków, które zużyłam (ostatni raz w marcu! >>klik<< i >>klik<<). Nazbierało się tego naprawdę dużo, nie będę więc zamęczać was jakimś gigantycznym tasiemcem, tylko od razu rozbiję to na mniejsze wpisy. Dzisiaj produkty do pielęgnacji twarzy. W poczekalni jeszcze kosmetyk do ciała i włosów.
Koniec końców, czyli garść minirecenzji 5
Zebrało mi się znowu trochę pustych opakowań po kosmetykach, pora więc coś o każdym z nich napisać. Jak zwykle jest parę hitów i trochę niewypałów.
Koniec końców, czyli garść minirecenzji 3
Znowu nazbierałam całą torbę opakowań po kosmetykach, pora więc na minirecenzje. Należy mi się medal za zużycie paru rzeczy z kolorówki! ;)
Koniec końców, czyli garść minirecenzji
Ostatnio zużyłam do końca parę kosmetyków, co jest niezłym pretekstem do "denkowych" minirecenzji. Opakowania trafiły już do segregacji, a ja biorę się za wspominanie ich zawartości. Od razu uspokajam osoby oszczędne – rozcinam tubki i wydłubuję resztki, ale zdjęcia zrobiłam chwilę przed :).
Podsumowanie roku 2011, część druga :: Pielęgnacja cery
Kolejna część podsumowania roku – pielęgnacja cery. Zebrało się tego naprawdę sporo, ale brakuje żelu do mycia twarzy, bo po prostu żaden mnie w tym roku szczególnie nie zauroczył. Niektóre z poniżej wymienionych kosmetyków to tegoroczne odkrycia, inne to część mojego żelaznego zestawu, czyli produkty, do których ciągle wracam.
Prawie TAG :: Kosmetyczne zachwyty końca 2011
Od Wyznań Kosmetykoholiczki (dziękuję!) dotarł do mnie tag "Kosmetyczne zachwyty 2011". Ze względów praktycznych nie jestem w stanie się w niego wpasować. Raz, że przygotowuję podsumowanie całego roku, więc nie chcę się powtarzać, a dwa, że nie jestem w stanie ograniczyć się do pięciu produktów, choćbym nie wiem jak się starała :). W związku z tym wyłamię się i zaprezentuję moje kosmetyczne zachwyty schyłku 2011 roku, czyli produkty, po które chętnie sięgam właśnie teraz. Pozycji tych jest aż dwadzieścia trzy, chociaż – uwierzcie – starałam się być surowa i wiele rzeczy pominęłam...








