Max Factor
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Achy i (f)ochy :: Makijaż – czerwiec-październik [recenzja]

Achy i (f)ochy :: Makijaż – czerwiec-październik [recenzja]

O ACHACH i (F)OCHACH nie pisałam wieki. Dlatego dzisiaj chciałabym pokazać Wam moich makijażowych ulubieńców ostatnich miesięcy. Pominęłam na razie mazidła do ust, bo im należy się oddzielny wpis. 



Achy i (f)ochy :: Makijaż – czerwiec-październik 2017

Makijaż :: Fuksja na lato <br>(Dr Irena Eris ProVoke Bright Lipstick  511 Harsh Fuchsia <br>– makijaż i garść minirecenzji)

Makijaż :: Fuksja na lato
(Dr Irena Eris ProVoke Bright Lipstick 511 Harsh Fuchsia
– makijaż i garść minirecenzji)

Fuksja to jeden z tych kolorów, w których naprawdę dobrze się czuję. Pasuje do mojej cery niezależnie od tego, czy jestem trupio blada, czy muśnięta słońcem (to akurat często się nie zdarza), dobrze współgra z odcieniem zębów, a do tego stanowi po prostu ładny kolorystyczny akcent.




Achy i (f)ochy – sierpień 2015

Achy i (f)ochy – sierpień 2015

Co miesiąc staram się wybrać kosmetyki, które najbardziej przypadły mi do gustu i po które najchętniej sięgałam. I co miesiąc mam ten sam problem: jak wybrać najlepsze z najlepszych, żeby nie pisać o pięćdziesięciu kosmetykach. Sierpień niczym się nie różnił pod tym względem – trafiłam na całe mnóstwo świetnych produktów (nie macie wrażenia, że jakość kosmetyków, w szczególności tych polskich, naprawdę podskoczyła w ciągu paru ostatnich lat?) i głowiłam się, które zasługują na największe uznanie. I wiecie co? Takich "Achów i (f)ochów" chyba jeszcze nie było – na dziesięć kosmetyków, osiem to kosmetyki polskie! I żadnego focha!



Achy i (f)ochy – sierpień 2015

Makijaż :: A miało być tak pięknie <br>(Max Factor, Eye Luminizer Brightener)

Makijaż :: A miało być tak pięknie
(Max Factor, Eye Luminizer Brightener)

Nigdy nie skreślam kosmetyku po pierwszym użyciu. Choćby nie wiem jak słabo rokował, zawsze staram się jednak coś z takiego delikwenta wykrzesać – znaleźć inne zastosowanie, pomieszać z czymś, inaczej użyć etc. I muszę przyznać, że niezwykle rzadko zdarza mi się dojść do wniosku, że kosmetyk jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje.



CZYTAJ DALEJ >> Max Factor Eye Luminizer Brightener Fair/Light

P&G Beauty Sessions – fotorelacja

P&G Beauty Sessions – fotorelacja

27 marca tego roku miałam przyjemność uczestniczyć w P&G Beauty Sessions. Zapraszam na małą fotorelację.



CZYTAJ DALEJ >> P&G Beauty Sessions :: 27.03.2015

Retro :: Makijaż z Max Factorem!

Retro :: Makijaż z Max Factorem!

Zobaczcie, jak sam mistrz Max Factor w 1936 roku wykonuje makijaż, który ma upodobnić modelkę do gwiazdy kina, Claudette Colbert.




Makijaż :: Bezpieczne brązy [FOTD]

Makijaż :: Bezpieczne brązy [FOTD]

Dzisiaj kolejny dowód na to, że najlepiej czuję się w sprawdzonym makijażu i bezpiecznych neutralnych kolorach. Tym razem bazą makijażu oczu jest jedna z moich ulubionych palet(ek) cieni – śliczne brązy Rimmel. 




Makijaż :: Bardziej jesiennie<br>– makijaż i garść minirecenzji

Makijaż :: Bardziej jesiennie
– makijaż i garść minirecenzji

Dzisiaj postawiłam na bardziej jesienny makijaż: zmatowiona cera, mocniej podkreślone oczy, matowa czerwień na ustach.



Makijaż :: Max Factor Clump Defy<br>– idealnie rozczesane rzęsy? [recenzja]

Makijaż :: Max Factor Clump Defy
– idealnie rozczesane rzęsy? [recenzja]

Tusz False Lash Effect Max Factora to od czasu jego premiery jeden z moich ulubionych. Nie mogłam sobie odmówić kupienia najnowszej wersji, czyli Clump Defy, tym bardziej, że grudki i posklejane rzęsy to moim zdaniem jedno z najgorszych makijażowych faux pas, a nowość Max Factora, jak sama nazwa wskazuje, ma je skutecznie zwalczać.



Max Factor Clump Defy Mascara

Koniec końców, czyli wielka torba mini recenzji 7 (część 3)

Koniec końców, czyli wielka torba mini recenzji 7 (część 3)

Pora zamknąć sprawę wielkiej torby pustych opakowań (część 1, część 2). Dzisiaj włosy, kolorówka i cała reszta.




Ulubione w 2012 roku :: Makijaż i paznokcie

Ulubione w 2012 roku :: Makijaż i paznokcie

Wybór ulubieńców wśród kosmetyków kolorowych nie jest dla mnie wcale łatwy. Lubię zmieniać kosmetyki, trochę eksperymentować, dostosowywać makijaż do pory roku, ubrania, nastroju, stanu cery etc. Ale udało mi się wyłuskać te kosmetyki, których używałam najczęściej i najchętniej. Sporo tego!




Makijaż :: Czego używałam latem, część 2

Makijaż :: Czego używałam latem, część 2

Wczoraj było twarzowo, dzisiaj pora na oczy. Właściwie całe lato malowałam się tak samo, mniej więcej w podobnych barwach, czyli neutralnie. Przede wszystkim dlatego, że zakochałam się w soczystych, letnich, wesołych kolorach na ustach i sięgałam po nie dość często. Żeby zachować równowagę, na oczach dominowały barwy przygaszone, naturalne. Zupełna nuda.


Makijaż :: Letni turkus [EOTD]

Makijaż :: Letni turkus [EOTD]

Tak prezentuje się mój dzisiejszy makijaż – szybki i prosty, a jednocześnie kolorowy i letni. Podobają mi się bardzo kolorowe kreski na powiekach, ale czuję się w nich nie najlepiej, zdecydowanie potrzebuję czegoś ciemnego wzdłuż linii rzęs, to chyba siła przyzwyczajenia, stąd dwie kreski – turkusowa i czarna.



Letni turkus [EOTD]

Makijaż :: Sobotni żuczek [EOTD]

Makijaż :: Sobotni żuczek [EOTD]


Jak w tytule – żuczek. Mieni się jak pancerzyk, mimo że nie użyłam cieni-duochromów. Dwukolorowy efekt daje jedynie kredka Gosh, która raz wygląda na jaskrawy róż, a raz na fiolet.



tusz: Max Factor, False Lash Effect Mascara
cienie: L'Oréal, Colour Infaillible, 09 Permament Khaki i 004 Forever Pink
baza: Mac, Paint Pot, Quite Natural
kredka (górna powieka): Bourjois, Effet Smoky, Ultra black
kredka (dolna powieka): Gosh, Tropical Eye Pencil, 101 Pure Pink




Makijaż :: Ulubieńcy stycznia, lutego i marca

Makijaż :: Ulubieńcy stycznia, lutego i marca

Od dawna nie robiłam miesięcznych podsumowań ulubionych produktów. Nie z lenistwa, ale po prostu dlatego, że nie lubię wpadać w rutynę i często kosmetyki zmieniam. Trzy miesiące to już przedział czasowy, w którym jestem w stanie stwierdzić czego używałam najczęściej. 

Tak prezentuje się makijażowe podsumowanie pierwszego kwartału 2012 roku:


.:: Cera::.



1/ Lioele, Dollish Veil Vita BB SPF25 PA++, 1 Purple
Przedziwny krem BB, który ma rozjaśniać i ożywiać zmęczoną cerę. Wyciśnięty z flakonika jest jasnofioletowy, a na skórze zmienia się w jasny beż, który pięknie się wtapia, wyrównując koloryt i faktycznie nadając zdrowy wygląd. Krycie jest raczej delikatne, ale dla mnie zupełnie wystarczające. Używam go zamiast podkładu, ale na inne produkty pielęgnacyjne, które codziennie stosuję, nie zamiast. Wkrótce więcej o kremach BB. ♥♥♥♥♥ (4,5/5)

Nie wierzę w obiecane magiczne właściwości przedłużające młodość, ale nadal uważam, że jest bardzo udanym podkładem. Więcej w recenzji. (Z opakowania zeszły wszystkie białe napisy, dlatego możecie mieć wrażenie, że flakonik wygląda jakoś inaczej...) ♥♥♥♥♥ (4,5/5)

3/ theBalm, Sexy Mama Anti-shine Translucent Powder
Bardzo skutecznie matuje skórę, czyli robi dokładnie to, do czego został stworzony. Nałożony w umiarkowanej ilości wygląda bardzo naturalnie. ♥♥♥♥♥ (4/5)

4/ Lily Lolo, Mineral Foundation, Porcelain
Wielkie zaskoczenie i odkrycie. Dotychczas z podkładami mineralnymi niespecjalnie się dogadywałam, nie podobał mi się efekt, jaki dawały na mojej skórze, a największym problemem było dobranie odpowiedniego odcienia, bo wszystko okazywało się za ciemne. Podkład Lily Lolo ma kolor stworzony dla mnie, na skórze wygląda przepięknie, nie daje sztucznego pudrowego wykończenia ani płaskiego matu. Nakładam go flat topem H50 Hakuro i zajmuje to dosłownie minutę. Wkrótce recenzja produktów Lily Lolo. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Od dawna mój ulubiony puder, nie wiem jak to się dzieje, ale prawie go nie ubywa z opakowania. Więcej w recenzji porównawczej. ♥♥♥♥♥ (5/5)

6/ Lily Lolo, Stardust
Rozświetlający puder mineralny, który stosuję na kości policzkowe i łuk brwiowy razem z podkładem mineralnym tej samej marki (4), niekiedy też na dekolt. Nie daje efektu tafli, ale pięknie się mieni. ♥♥♥♥♥ (5/5)

7/ Revlon, PhotoReady Concealer, 02
Świetny korektor w sztyfcie. Używam go czasem pod oczy, ale najczęściej nakładam do cienkim pędzelkiem na małe niedoskonałości. Świetnie kryje i długo się trzyma. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Cudowny puder rozświetlający, dający trwały efekt tafli. Czasem używam go również jako rozświetlającego cienia do oczu. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (5/5)

9/ Missha, Perfect Cover BB Cream SPF42 PA+++, 13 Bright Beige
Dość treściwy krem BB, nadający skórze wygląd spod znaku PS. Kolor numer 13 jest dla mnie lepszym dopasowaniem kolorystycznym niż większość europejskich podkładów. Daje dość niezłe krycie. Podobnie jak BB krem Lioele stosuję go zamiast podkładu na skórę "zgaruntowaną" serum i kremem. ♥♥♥♥♥ (5/5) 

10/ theBalm, Time Balm Concealer, Lighter Than Light
Bardzo miękki i łatwy do rozprowadzenia korektor, który dość dobrze kryje cienie pod oczami, a jednocześnie przyjemnie nawilża i wygładza skórę. ♥♥♥♥♥ (5/5) 



.:: Cera ::.



11/ Lily Lolo, Mineral Blush, Candy Girl
Cukierkowy, transparentny i połyskujący róż w raczej chłodnym odcieniu. Nadaje odrobinę rumieńca i piękną różowawą taflę. Używam go na mineralny podkład tej samej marki (4). Wkrótce recenzja. ♥♥♥♥♥ (4/5)

Piękny, mocno napigmentowany i zdumiewająco trwały matowy róż. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (5/5)

13/ theBalm, Hot Mama! Shadow/Blush
Cudowny róż w ciepłym odcieniu ze złotawym połyskiem. Świetnie ociepla cerę i dodaje świeżości. Lubię używać go również na powieki. ♥♥♥♥♥ (5/5)



.:: Oczy ::.




Piękna paleta świetnej jakości cieni. Więcej w niedawnej recenzji♥♥♥♥♥ (4,5/5)

Gładkie, trwałe, dobrze napigmentowane cienie i świetna czarna kredka. Więcej w minirecenzji♥♥♥♥♥ (4,5/5)

Uwielbiam obie palety, są bardzo uniwersalne i można wykreować za ich pomocą tysiące makijaży. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (4/5)

18, 19, 20 i 21/ L'Oréal, Colour Infaillible, 002 Hourglass Beige, 014 Eternal Black, 021 Sahara Treasure, 004 Forever Pink
Po prostu kocham te cienie! Są niesamowicie trwałe i piękne. Czerni, która jest dość nowym nabytkiem, używam niemal codziennie do rozcierania kreski wzdłuż linii rzęs. ♥♥♥♥♥ (5/5)

22/ Bourjois, Smoky Eyes Trio Eyeshadow, 05 Rose Vintage
Mam tę trójkę już od dawna, wygrzebałam ją z szuflady i z przyjemnością używam. Cienie są różowe, ale zgaszone, jakby przybrudzone. Świetnie się z nimi pracuje, są też trwałe. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Baza pod cienie, która wyparła cienie w kremie i paint poty. Cienie świetnie się na niej trzymają. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (4/5)

24/ Lily Lolo, Mineral Eyeshadow, Khaki Sparkle
Piękna zgniła zieleń, mocno połyskliwa. Często używam jej z Sephorową kredką Jumbo w odcieniu Kaki (29). ♥♥♥♥♥ (4/5)



.:: Oczy ::.



25/ Sleek Makeup, Brow Kit, Light
Bardzo fajny zestaw do poprawiania brwi. W środku cień, barwiony wosk, dwa pędzelki i malutka pęseta. Cień ma dla mnie całkiem niezły kolor, wosk jest trochę zbyt ciepły. Wkrótce recenzja. ♥♥♥♥♥ (3/5)

26/ Max Factor, False Lash Effect Mascara
Z przyjemnością wracam do tego tuszu (to już chyba szóste opakowanie). Pięknie podkreśla rzęsy, nie skleja, jest bardzo trwały. ♥♥♥♥♥ (5/5)

27/ Bourjois, Volume Fast&Perfect Mascara
Tusz z elektrycznie obracaną szczoteczką. Faktycznie efekt pięknie pogrubionych i wydłużonych rzęs można uzyskać błyskawicznie. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Trwałe i uniwersalne kredki, pozwalające na błyskawiczne stworzenie efektownego makijażu. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (5/5)

30/ Make Up For Ever, Aqua Eyes, 0L Noir Mat
Bardzo trwała wodoodporna, a jednocześnie miękka kredka. ♥♥♥♥♥ (4/5)

31/ Bourjois, Effet Smoky, Ultra Black
Miękka kredka, którą można łatwo rozcierać. Zakończona bardzo fajnym pędzelkiem. ♥♥♥♥♥ (4/5)

32/ L'Oréal, Super Liner
Rewelacyjny eyeliner we flamastrze. Można namalować nim precyzyjną kreskę dowolnej grubości, jest trwały i przystępny cenowo. ♥♥♥♥♥ (5/5)



.:: Usta ::.



Kupiłam ją w połowie marca i od tej pory używam niemal codziennie. Pasuje do wszystkiego i świetnie nawilża. Szkoda, że tak trudno pomadki Celii zdobyć. Więcej tutaj♥♥♥♥♥ (5/5)

W sumie to małe oszustwo, bo kupiłam ją pod prawie koniec marca, ale sięgam po nią za każdym razem, kiedy mam ochotę na odrobinę koloru na ustach i przez to byłam pewna, że mam ją znacznie dłużej, dopiero pisząc ten post zorientowałam się, że coś mi się czasowo nie bardzo zgadza... W każdym razie uważam, że jest naprawdę świetna, przybyły jej ostatnio dwie siostry, co chyba o czymś świadczy :D. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (5/5)

Piękna pomadka w odcieniu odrobinę ciemniejszym od mojego naturalnego koloru ust. Więcej w recenzji♥♥♥♥♥ (5/5)

36 i 37/ Essence, Stay With Me Longlasting Lipgloss, 08 Deep Rose i 02 My Favorite Milkshake
Błyszczyki z serii SWM nie leją się, są w miarę trwałe jak na błyszczyk. Przypadł mi do gustu nawet jeden z nowych kolorów (08 Deep Rose), pomimo, że ma błyszczące drobinki. ♥♥♥♥♥ (4/5)



Uff, trochę się tego zebrało...





Makijaż :: Inglot, pigment do ciała nr 126 plus wiosenny makijaż [FOTD]

Makijaż :: Inglot, pigment do ciała nr 126 plus wiosenny makijaż [FOTD]

Dzisiaj pierwszy dzień astronomicznej wiosny, z tej okazji postanowiłam użyć kupionego niedawno prawie neonowego koralowego pigmentu do ciała Inglot o numerze 126.




Makijaż :: Walentynkowy, a jakże!

Makijaż :: Walentynkowy, a jakże!

Oto mój dzisiejszy walentynkowy makijaż. Nic wymyślnego, raczej bezpieczna klasyka, bo przecież ma być romantycznie, a nie drapieżnie czy ekstrawagancko. Paznokcie kolorystycznie dopasowane do ust, ale z dodatkiem brokatu – znowu wariacja na temat frencha :)


Makijaż :: Pomadki Colour Elixir Max Factor (715, 720, 755)

Makijaż :: Pomadki Colour Elixir Max Factor (715, 720, 755)

Pomadka Max Factor z serii Colour Elixir w odcieniu 833 ROSEWOOD to jedna z moich ulubionych pomadek ostatnich miesięcy, znalazła się również w moim podsumowaniu minionego roku. Cenię ją za właściwości nawilżające, piękny kolor, trwałość. To po prostu idealne "barwidło do ust" :). Nic dziwnego, że kiedy zobaczyłam te pomadki w promocji nie wahałam się przed powiększeniem mojej kolekcji...



Pomadki Max Factor Colour Elixir

Makijaż :: Pierwsze wrażenia, czyli o makijażowych nowościach w mojej kosmetyczce

Makijaż :: Pierwsze wrażenia, czyli o makijażowych nowościach w mojej kosmetyczce

W mojej kosmetyczce pojawiło się kilka nowości, nie przetestowałam ich jeszcze na tyle, żeby móc je zrecenzować, ale mogę opisać moje pierwsze wrażenia. Postanowiłam wprowadzić pięciopunktowy system oceniania produktów – mogą uzyskać od 0, czyli ♥ ("nie!") do pięciu serduszek  ("tak tak tak!"). 




Podsumowanie roku 2011, część siódma :: Makijaż (usta)

Podsumowanie roku 2011, część siódma :: Makijaż (usta)

Ogólnie wolę błyszczyki niż pomadki, bo zazwyczaj stawiam na makijaż oczu i nie chcę, żeby konkurowały z nim usta. Ale w minionym roku przybyło mi trochę takich, które pokochałam, w tym również pomadki w bardzo zdecydowanych odcieniach. Oto moi ulubieńcy 2011 roku: