-->

czwartek, 29 grudnia 2011

Makijaż :: Podkładowa miłość
– Bourjois Flower Perfection Youth Extension Foundation

Podkład Bourjois Flower Perfection to jeden z moich największych hitów tego roku. Zaintrygował mnie od razu, może nie zapewnieniami, że przedłuża młodość skóry, ale śliczną buteleczką i ładną paletą odcieni. Kupiłam go licząc na dobry podkład, tymczasem okazało się, że jest świetny.



Bourjois, Flower Perfection Youth Extension Foundation



Bourjois, Flower Perfection Youth Extension Foundation



Jak zapewnia producent, "Dzięki ultralekkiej formule fluidu dającej wrażenie nagiej skóry, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja jest wyjątkowo lekka, i nadaje skórze niesamowitą miękkość. Gładka i piękna cera na 16 godzin! [...] Po raz pierwszy Bourjois zastosował wyciąg z dzikiej azalii, dla jego właściwości przedłużających młodość skóry [...] A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek."

Opakowanie jest ładne, szklane, dość ciężkie. W zakrętce ukryta jest gąbka, którą teoretycznie mamy nakładać podkład. Design ładny, pomysł niezły, ale zupełnie mi to rozwiązanie nie odpowiada. Nakrętka jest bardzo wysoka, niemal tej samej wysokości co szklana butelka (nie licząc pompki), a całość niepotrzebnie zajmuje tyle miejsca w kosmetyczce. Z kolei transportowanie podkładu bez nakrętki jest ryzykowne i niehigieniczne.

Dołączenie gąbki do opakowania jest w gruncie rzeczy sensowne, bo w ten sposób producent sugeruje optymalny sposób nakładania kosmetyku. Flower Perfection zdecydowanie najpiękniej wygląda nałożony właśnie gąbką (używam żółtego "jajka" z Sephory; update: w Sephorze ponownie pojawiły się "jajka", teraz są białe). Niestety gąbka Bourjois jest zupełnie bezużyteczna. Po pierwsze jest mała, po drugie przyklejona jest do plastiku, więc nie da się jej zwinąć, zgiąć, ścisnąć aby dotrzeć do każdego miejsca twarzy.



Bourjois, Flower Perfection Youth Extension Foundation



Podkład pięknie pachnie, jest dość gęsty, zaskoczył mnie siłą krycia porównywalną z podkładem ColorStay. Jak już wspomniałam najlepiej nakładać go gąbką, daje wówczas niemal "photoshopowy" efekt. Ewentualnie można nałożyć go palcami, ale raczej nie polecam nakładania pędzlem, bo łatwo o smugi.

Flower Perfection to podkład dla cer mieszanych i normalnych, na pewno nie sprawdzi się na skórze suchej, bo daje matowe wykończenie. Pisałam już kiedyś, że nie lubię podkładów matujących, bo zazwyczaj sprawiają, że skóra wygląda niezdrowo. Flower Perfection, mimo że matujący, sprawia, że skóra wygląda zdrowo i promiennie, trzeba jednak pamiętać o regularnym złuszczaniu, bo podkład podkreśli wszelkie suche skórki. Doskonale stapia się z cerą, nie ciemnieje w ciągu dnia. Na mojej mieszanej cerze trzyma się bez uszczerbku cały dzień. Co prawda po około sześciu godzinach strefa T zaczyna się trochę błyszczeć, ale wystarczy bibułka matująca, by cera znów wyglądała świeżo.

Wybrałam odcień najjaśniejszy – 51 LIGHT VANILLA i jest dla mnie idealny. Dotychczas w moim prywatnym rankingu w kategorii "najlepsze dopasowanie" najwyżej plasowały się Revlon ColorStay i PhotoReady w odcieniu Ivory oraz L'Oreal True Match w odcieniu N1, ale na ich miejsce zdecydowanie wskoczył właśnie Flower Perfection.

Cenię go również za to, że zawiera SPF 15. Wadą jest dość wysoka cena (ok. 60 zł/ 30 ml), z drugiej strony podkład, ze względu na bardzo wysokie krycie jest wydajny.


Skład: DIMETHICONE, AQUA, TITANIUM DIOXIDE, CYCLOPENTASILOXANE, BUTYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, DIMETHICONE/ VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, ALCOHOL DENAT., ALUMINA, DIMETHIXCONE CROSSPOLYMER, GLYCERYL CAPRYLATE,  SODIUM CHLORIDE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, BIS-PEG/ PPG-14/ 14 DIMETHICONE, CHLORPHENESIN, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, TRIETHOXYCAPRYLSILANE, SILICA, ISOMALT, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, BHT, LIMONENE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LECITIHIN, RHODODENDRON FERRUGINEUM LEAF CELL CULTURE EXTRACT, SODIUM BENZOATE, LACTIC ACID, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, [+/- CI 77007, CI 77019, CI 77491, CI 77492, CI 774999] 10BMT004-1


Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

47 komentarzy:

  1. Zdecydowanie musze to wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi ciekawie, ale wolę podkłady o lżejszym kryciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupuję!!!!! masz mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak doczytałam, że kryje podobnie do Revlona CS to postanowiłam go wpisac na listę. Opakowanie jest fajne, ciekawi mnie też zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam jakiś czas temu. Generalnie zgadzam się z twoją opinią, to świetny podkład, ale bezlitosny niestety dla cery przesuszonej. Muszę więc popracować nad kondycją skóry i wtedy z przyjemnością do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy ten podkład:)Mam cerę mieszaną czyli coś dla mnie:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj zawitał w moim domu. Niestety moja skóra strasznie zrobiła się sucha od momentu włączenia grzejników, więc zanim zabiorę się do testowania, muszę o nią zadbać. :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba teraz zaczyna się jego promocja w rossmanie więc zapewne się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm... właśnie dziś go oglądałam i coś czuję, że jak Revlon CS mi się skończy, to właśnie taki zakupię :) tylko właśnie... kolor 51 wydawał mi się idealny, ale ja stosuję CS Buff... więc zastanawiam się, czy jednak nie będzie za jasny...

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam go, ale myślałam, że jest raczej do cery suchej. Napisałaś, że matuje więc muszę go przetestować :) a ten korek z gąbką faktycznie dziwny.

    OdpowiedzUsuń
  11. narobiłaś mi na niego apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie powiem zainteresowałaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się ciekawy, podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda, że nie mają jaśniejszych kolorów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze najjasniejszy kolor pasuje nawet najwiekszym bledziochom bo ja do takich naleze i jest perfekcyjny.jeszcze nigdy zaden najjasniejszy podklad tak mi nie pasowal.choc po probce w sklepie tez mi sie wydawal za jasny.

      Usuń
  15. Kurczę, choć choruję na bb creamy, to chyba w końcu pójdę do drogerii i kupię podkład - wciąz nie mam swego ideału w bb. ;/ Skusiłaś mnie, będę szukać. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby nie to, że ostatnio kupiłam dwa nowe podkłady plus kolejny słoiczek Rimmela pewnie bym już go wypróbowała- musi poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować ;) tylko ta cena mnie nieco odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  18. juz wczesniej mnie itrygowal ten podklad...ale kusisz jejjjkuu;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowanie zdecydowanie przesadzone, ale właśnie szukam podkładu i na pewno zwrócę uwagę na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  20. opakowanie zupełnie mi się nie podoba, no ale nie o to w podkładzie chodzi :) cena niestety zaporowa, chociaż jeśli będę szukała mocnego krycia to się wokół niego zakręcę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten podkład ma więcej silikonów niż wody i ani jednego składnika matującego. Używałam kilka próbek i mnie nie powalił, a wręcz przestraszył. Bardzo podkreśla pory i suche skórki. Matowy jest tylko przez godzinę, dzięki silikonom, które w tym czasie wszystko dobrze blokują. Niestety, sebum w końcu wygrywa i przebija się przez siateczke silikonu, podkład zaczyna się ważyć na twarzy i bardzo ale to bardzo nieestetycznie wygląda, a skóra się niemiłosiernie świeci. Miałam już sceptyczne myśli na jego temat, gdy zobaczył display w drogerii. Niektóre podkłady były lekko rozwarstwione.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią bym go wypróbowała, ale ostatnio maznełam sie nim u koleżanki(która równiez bardzo go chwali) i najjaśniejszy kolor okazał sie i tak za ciemny i zbyt różowy. Więc moje poszukiwnia podkładu idealnego trwaja dalej.

    OdpowiedzUsuń
  23. właśnie kupiłam - testuje go na Sylwestra a jak się nie sprawdzi to oddawaj kasę :) hi hi hi W Douglasie zapłaciłam za niego 55,99 a co ciekawe - w Superpharm był prawie za 65 :)

    OdpowiedzUsuń
  24. na razie się wstrzymam, bo mam kilka podkładów na wykończeniu, ale zapiszę sobie na wish liście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. @ Axolen: :)


    @ craving for beauty: Po nim skóra nadal wygląda jak skóra, tyle, że piękniejsza. :)


    @ Idalia: Moim zdaniem kryje równie dobrze jak ColorStay (o ile nie lepiej?), a wygląda dużo bardziej naturalnie :)


    @ cammie: Oj, tak złuszczanie i nawilżanie to podstawa, inaczej może wyglądać nieciekawie. Swoją drogą to nawet praktyczne mieć taki podkład, bo od razu wskaże, że coś nam się zdarzyło zaniedbać :)


    @ kobiecewariacje: :)


    @ Fraise26: Koniecznie, inaczej niesłusznie zrazisz się do podkładu!


    @ Obsession: No właśnie :)


    @ Paubia: :)


    @ nastusia: Hm, może gdzieś dadzą Ci najpierw próbkę? W Rossmannie ostatnio słyszałam rozmowę ekspedientki z jakąś dziewczyną, która pytała o próbkę podkładu. Babka powiedziała, że jeśli ktoś przyjdzie z pojemniczkiem to dadzą trochę podkładu.


    @ Wyznania Kosmetykoholiczki: Oj, dla suchej zdecydowanie nie :) Swoją drogą informacja o działaniu matującym powinna być jakoś lepiej wyeksponowana na opakowniu, mogliby też napisać do jakiej cery jest podkład... Zauważyłam, że Bourjois w ogóle tego nie robi :(


    @ Yasminella: :)


    @ simply_a_woman: :D :D :D


    @ dontwastethetimee: :)


    @ Paramore: :)


    @ Lyna_sama: :D


    @ Chochlik: Spróbuj odcienia 51, jest jasny, naprawdę. Jestem bladziochem i zawsze mam problem z podkładami, a ten pasuje idealnie.


    @ Vila: :)


    @ Charmain: Nie ucieknie :)


    @ KiziaMizia: No nie jest tani, ale jak się pomyśli ile kosztują podkłady wysokopółkowe... :)


    @ monica: Hihi ;)


    @ Jedwabna.: :)


    @ adrianna: Opakowanie jest niepraktyczne przede wszystkim, chociaż chyba właśnie praktyczność miał na uwadze projektant... Ale masz rację, nie o to w podkładzie chodzi :) Cena wysoka, z drugiej strony dobry podkład to jednak podstawa w makijażu :)


    @ Anonim: Po pierwsze następnym razem się podpisz, bardzo proszę. Co do podkładu, u mnie zdecydowanie nie podkreśla porów, wręcz je minimalizuje. O suchych skórkach pisałam, po prostu każdy podkład matujący ma takie właściwości i o skórę trzeba szczególnie zadbać (złuszczanie + intensywne nawilżanie). U mnie podkład się w ogóle nie waży, a skóra wcale się nie błyszczy. Te wszystkie wady, które opisałaś pasują mi z kolei idealnie do matującego podkładu Eris (KLIK!). Jak dotąd nigdzie nie widziałam rozwarstwionych podkładów, nawet nie bardzo potrafię sobie wyobrazić, że mógłyby się rozwarstwić, bo są idealnie gęste i jednolite. Rozwarstwiają się raczej podkłady BioDetox Bourjois.


    @ CrimsonCamelia: Wiesz, nie każdemu musi pasować. Z drugiej strony jeśli próbowałaś go na ręce to powinnaś spróbować też na twarzy. On ma jakąś taką dziwną właściwość (przynajmniej mój odcień 51), że roztarty na skórze jaśnieje i idealnie się wtapia, w przeciwieństwie do większości podkładów, które raczej ciemnieją po nałożeniu.


    @ Siouxie: Hehe :D Mam nadzieję, że będzie Ci pasował. A co do sklepów, w Douglasie pewnie zbierasz punkty, więc faktycznie lepiej tam kupić. ego 55,99 a co ciekawe - w Superpharm był prawie za 65 :)


    @ sauria80: :) U mnie też był przez jakiś czas na wishliście (zanim się w Polsce pojawił) :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mnie zapycha co drugi kosmetyk, a ten podkład akurat nie :)

      Usuń
    2. No właśnie, mam duże problemy z cerą i mam nadzieję, że nie pogorszy jej stanu. Dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
  27. Chciałabym go wypróbować, ale skład podkładu mnie nie zadowala..Przeciwnie, mam wrażenie , że posiada same zapychające składniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mnie zapycha co drugi kosmetyk, a ten podkład akurat nie :)

      Usuń
  28. Ja dostałam próbkę w sephorze i akurat trafiła w mój odcień i starczyło mi na dwa razy również byłam nim zachwycona , ale najgorzej , że mam te skórki ( urok trądziku) i on bardzo to podkreśla ale matuje i kryje bezbłędnie :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest na mojej chciejliście i jak tylko skończę obecny to kupię właśnie ten. Odcień 51 jest dla mnie idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój obecny nr 1 w kategorii podkładów. Uwielbiam go za krycie i świetnie odcienie. Tak trudno jest znaleźć naturalne, beżowo-żółte odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, naprawdę kryje porównywalnie do CS?! W takim razie koniecznie będę musiała się za nim rozejrzeć, potrzebuję mocnego krycia i dobrej trwałości, a CS wydaje mi się bardzo niewydajny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, moim zdaniem można uzyskać nim naprawdę solidne krycie. Ale najlepiej jeśli najpierw zdobędziesz próbkę, bo nie jest to tani podkład w sumie, i sama ocenisz. W Rossmannie nie wiem czy próbkę Ci dadzą, chociaż kiedyś słyszałam jak ekspedientka mówiła klientce, że jeśli będzie miała pudełko na próbkę to wyciśnie jej podkład. W Douglasie powinni Ci zrobić próbkę.

      Usuń
  32. Musze udać się do Douglasa po próbkę, puki co jestem zadowolona z HM w odcieniu 51 na zimę i 52 na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  33. zdecydowanie zgadzam się z Twoją opinią na temat Flower Perfection :) świtny podkład, a producent nie zapomniał o bladolicych :) gąbeczka faktycznie nieprzydatna, a szklane opakowanie niestety u mnie się nie sprawdziło- spadło i się zbiło. Na pewno kupię jeszcze ten podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. z pewnością wypróbuje, bo właśnie mój fluid z Pharmaceris się już kończy, a ostatnio zakupiłam korektor z bourjois i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  35. mam ten podkład,nawet ten sam odcien.Choć mam niezbyt jasną i ciemną karnacje wydaje mi się za bardzo jasny.Używam go tylko wtedy kiedy mam złe dni tzn"brudnie dni" czyli dni bez specjalnego upiększania.Gąbeczka faktycznie do kitu,jednak i tak polecam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Skusilas mnie,muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Podkłady Bourjois są na prawdę świetne, używam obecnie (juz 3 buteleczkę) Healthy Mix i jestem zachwycona trwałością i kryciem... :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. dzięki za recenzję, lece go kupić :D!!!

    OdpowiedzUsuń