Wet'n'Wild
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wet'n'Wild. Pokaż wszystkie posty
Makijaż :: Makijażowy codziennik <br>– ulubione i sprawdzone kosmetyki, po które sięgam codziennie

Makijaż :: Makijażowy codziennik
– ulubione i sprawdzone kosmetyki, po które sięgam codziennie

Moja kosmetyczka z malowidłami nigdy nie należała do małych i lekkich, co nie znaczy, że nosiłam na twarzy kilkucentymetrową warstwę kolorów. Ostatnio jednak maluję się jeszcze lżej. Może dlatego, że mamy lato? W każdym razie jak na moje standardy, ilość kosmetyków do makijażu, których używam, jest minimalna, a w dodatku nie za bardzo chce mi się eksperymentować i sięgam ciągle po te same sprawdzone produkty. Dzisiaj właśnie o nich.



Ulubione w 2012 roku :: Makijaż i paznokcie

Ulubione w 2012 roku :: Makijaż i paznokcie

Wybór ulubieńców wśród kosmetyków kolorowych nie jest dla mnie wcale łatwy. Lubię zmieniać kosmetyki, trochę eksperymentować, dostosowywać makijaż do pory roku, ubrania, nastroju, stanu cery etc. Ale udało mi się wyłuskać te kosmetyki, których używałam najczęściej i najchętniej. Sporo tego!




Makijaż :: Petal Pusher Wet'n'Wild

Makijaż :: Petal Pusher Wet'n'Wild

Tak jakoś wyszło, że nie pokazywałam jeszcze mojej drugiej – obok Comfort Zone – palety Wet'n'Wild, czyli Petal Pusher.


Wet'n'Wild, ColorIcon, Petal Pusher

Makijaż :: Czego używałam latem, część 2

Makijaż :: Czego używałam latem, część 2

Wczoraj było twarzowo, dzisiaj pora na oczy. Właściwie całe lato malowałam się tak samo, mniej więcej w podobnych barwach, czyli neutralnie. Przede wszystkim dlatego, że zakochałam się w soczystych, letnich, wesołych kolorach na ustach i sięgałam po nie dość często. Żeby zachować równowagę, na oczach dominowały barwy przygaszone, naturalne. Zupełna nuda.


Makijaż :: Paletmistrz (Comfort Zone Wet'n'Wild)

Makijaż :: Paletmistrz (Comfort Zone Wet'n'Wild)

Jakiś czas temu napisała do mnie przemiła Dena, szukająca cienia Color Infaillible L'Oréala. Udało mi się go bez problemu kupić, ale pomyślałam, że jakieś rozliczenia pieniężne są bez sensu, bo przecież to świetna okazja na małą kosmetyczną wymianę. W ten sposób trafiły do mnie dwie nowiutkie palety cieni Color Icon Wet'n'Wild (ta nazwa wywołuje u mnie nieco obsceniczne skojarzenia, nic na to nie poradzę :P) w wersji COMFORT ZONE i PETAL PUSHER