-->

czwartek, 15 grudnia 2011

Prawie TAG :: Kosmetyczne zachwyty końca 2011

Od Wyznań Kosmetykoholiczki (dziękuję!) dotarł do mnie tag "Kosmetyczne zachwyty 2011". Ze względów praktycznych nie jestem w stanie się w niego wpasować. Raz, że przygotowuję podsumowanie całego roku, więc nie chcę się powtarzać, a dwa, że nie jestem w stanie ograniczyć się do pięciu produktów, choćbym nie wiem jak się starała :). W związku z tym wyłamię się i zaprezentuję moje kosmetyczne zachwyty schyłku 2011 roku, czyli produkty, po które chętnie sięgam właśnie teraz. Pozycji tych jest aż dwadzieścia trzy, chociaż – uwierzcie – starałam się być surowa i wiele rzeczy pominęłam...




:: Makijaż ::




1/ Bourjois, Flower Perfection, Youth Extansion Foundation, 51 Light Vanilla 

– rewelacyjny podkład, dawno żaden podkład mnie tak nie zachwycił. 

2/ theBalm, Mary-Lou Manizer 

– genialny rozświetlacz, daje najpiękniejszy efekt ze wszystkich, których kiedykolwiek próbowałam. Wkrótce recenzja!

3/ theBalm, Hot Mama! 

– cudowny róż, przepięknie rozświetla i ożywia twarz. Wkrótce recenzja!

4/ Revlon, PhotoReady Concealer, 002 

– świetny korektor, o gęstej, ale łatwej do połączenia ze skórą konsystencji. Dobrze kryje, a efekt jest bardzo naturalny. 

5/ L'Oréal, True Match, Skin Tone Matching Correcting Concealer, 01 

– dobrze kryjący korektor o lekkiej konsystencji, lubię nakładać go na cienie pod oczami.

6/ H&M, Kiss Goodnight Nailpolish 

– prześliczna czerń ze srebrnymi drobinami. 

7/ Colour Alike, Nail Colour, 467 

– bliski krewny słynnego już lakieru Peridot Chanel. Coś pomiędzy starym złotem a oliwką. Zdecydowanie zwraca na siebie uwagę.

*. Na zdjęcie nie załapał się cudny lakier Old Gold Buffy Essence z limitowanki Vampire's Love.






8/ theBalm, palety Meet Matt(e) i Shady Lady Vol. 2

– świetnej jakości cienie w przeuroczych opakowaniach w stylu retro. Wkrótce recenzja!

9/ H&M, Lipgloss, Shine On U Crazy Diamond

– błyszczyk w dwóch "nudziakowych" odcieniach: beżowym i różowym. Ma przyjemny smak, ładnie wygląda na ustach, nawilża. A kosztuje niecałe 10 zł.

10/ Revlon, Lipgloss, 02 Shine City

– pięknie nabłyszcza usta, długo się trzyma.

11/ Catrice, Made to Stay Longlasting Eyeshadow!!! (040 Lord of the Blings, 050 Metall of Honor, 060 Jennifer's Goldrush) i Essence, Stay All Day Long Lasting Eyeshadow!!! (01 Coppyright, 05 Camp Rock)

– rewelacja, w dodatku w niskiej cenie. Używam praktycznie codziennie, solo i pod inne cienie.

12/ Manhattan, Go4Big Lashes Mascara

– to już trzecie opakowanie tego tuszu, jestem nim nadal zachwycona!

13/ Sephora, Jumbo Liner (04 Taupe, 05 Beige, 09 Kaki, 15 Purple)

– genialne kredki, można w ciągu minuty wykonać nimi efektowny makijaż, który wytrzyma cały dzień. Świetne również jako baza pod cienie pudrowe.


:: Pielęgnacja ::




1/ Figs & Rouge, Balm 

– tych balsamów już chyba przedstawiać nie muszę. Są genialne i nie mogę się bez nich już obejść. 
– rewelacyjne australijskie organiczne serum ze skwalenem oliwnym. Skóra jak u niemowlaka. Wkrótce recenzja!

3/ Botani, Rescue Eye Treatment 

– delikatna, ale efektywna emulsja pod oczy. Wkrótce recenzja!


4 i 5/ Benzacne (nadtlenek benzoilu) i Acnederm (kwas azaleinowy) 

– na zaskórniki nie ma chyba lepszej metody! W dodatku nie są to drogie specyfiki.

6/ Galénic, Nectalys, Smoothing fluid SPF15, Normal to combination skin 

– świetny nawilżacz, moja skóra go kocha :)






7/ Fenjal Intensive Body Milk 

– pięknie pachnie, wspaniale nawilża i wygładza skórę, przy czym wchłania się błyskawicznie nie pozostawiając tłustej warstwy. 


8/ Marc Anthony, Moisture Gloss 

– serum świetnie nawilża włosy, sprawia, że stają się gładkie i błyszczące. Wkrótce recenzja!

9/ The Body Shop, Shea Body Butter 

– masła TBS uwielbiam, ale to mam po raz pierwszy. Ma cudowny, delikatny, a jednocześnie trwały zapach. 

10/ The Body Shop, Almond Hand and Nail Cream 

– genialny krem do rąk o niesamowitym zapachu.


Ufff, dużo tego, wiem...
Którą recenzję chcecie przeczytać w pierwszej kolejności?


!!! – kosmetyku nie ma już w ofercie marki
Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

29 komentarzy:

  1. ale się nazbierało tych skarbów w 2011 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Charlene-o: To nie jest jeszcze podsumowanie roku, zaledwie ostatnich dwóch-trzech miesięcy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, Ty Spryciulo ;) Bardzo jestem ciekawa produktów Botani, nie znam, ale zaciekawił mnie Twój opis i buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak używasz Marc Anthony Moisture Gloss? bo szczerze kupiłam ją jakiś czas temu i raczej się z nią nie polubiłam. próbowałam używać i na suche i na mokre włosy i jakichś specjalnych efektów brak :|

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Wyznania Kosmetykoholiczki: No niestety... :P Wkrótce będzie o Botani :).


    @ HypnotizedByTheMusic: Hm, może po prostu Twoim włosom nie leży ten kosmetyk? Ja wyciskam odrobinę Moisture Gloss na dłoń, rozcieram na obu dłoniach i nakładam na osuszone ręcznikiem włosy. Są później błyszczące i miłe w dotyku. Czasem nakładam odrobinkę na suche włosy wyprostowane prostownicą żeby miały większy połysk. U mnie to serum sprawdza się zdecydowanie lepiej niż słynny jedwab BioSilk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę czekać na recenzje the Balm :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak go nakładałam na suche włosy to miałam wrażenie, że mi się bardziej elektryzują choć może to była sprawka pogody... ale zdecydowanie potestuję go jeszcze na mokrych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @ MadAsAHatter: Ok :)


    @ HypnotizedByTheMusic: Popróbuj na mokrych. Swoją drogą na polskiej nalepce nie jest napisane czy nakładać na mokre czy suche włosy, ale w oryginalnym opisie radzą nakładać na mokre włosy, ewentulanie w ciągu dnia na suche, żeby wzmocnić efekt. Szkoda, że pominięto to w wersji polskiej :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie poczytam o tym jak stosujesz Acnederm i Benzacne, bo u mnie niestety ten 1 sie nie sprawdził, pozbyłam się przebarwień ale za to spowodował powstanie zaskórników pomiędzy brwiami, nigdy ich tam nie miałam! I teraz nie mogę się ich pozbyć! A tak nawiasem mówiąc chętnie poczytałabym o Twojej pielęgnacji twarzy, ale takiej kwasowej- kiedy używasz, na jak długo, efekty itd. myślę,że byłby to bardzo pomocny post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. interesuje mnie recenzja podkładu Bourjois :) ja właśnie męczę BioDetox i z każdym dniem coraz bardziej go nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  11. The Balm, bardzo proszę, bardzo jestem ich ciekawa i to wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że produkty The Balm robią zawrotną karierę :). Ciekawa jestem

    OdpowiedzUsuń
  13. sephorowskie jumbo kredki sa suepr:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiekszosc nie znam:)bourjois jest jednym z lepszych satynowych podkladów massmarketowych ale moze sciagac wiec polecam tylko do mieszanych, True match tez na plus porownujac ze starym korektorem L'oreal.

    OdpowiedzUsuń
  15. zdjęcie nr 1 i korektory, kupię,żeby wyoróbować

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez szykuję podsumowanie na koniec roku z ulubieńcami:) U mnie tez napewno znajdzie się kremowy cień Catrice (który kupiłam dzieki Tobie:D)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skuszę się na balsamy fig&rouge, benzacne i acne-derm. Słyszałam tyle dobrego o tych produktach, a doszedł jeszcze Twój post, który ostatecznie mnie przekonał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Możesz mi powiedzieć gdzie kupiłaś te kosmetyki The Balm? :) Pozdrawiam, Kamila

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja poprosze o informacje odnosnie tych masci na zaskorniki. Jak je stosujesz...

    OdpowiedzUsuń
  20. Pragnę z całych sił tego rozświetlacza!

    OdpowiedzUsuń
  21. Te błyszczyki bardzo mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zostalas otagowana:)
    http://glamourlovemakeup.blogspot.com/2011/12/tag5-noworocznych-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
  23. @ Sofina Sofina: Naprawdę zrobiły Ci się zaskórniki po Acnedermie? To fatalnie :( Ja widziałam wyraźną poprawę już po dwóch zastosowaniach.

    A co do kwasów, w sumie nie mam żadnego wyszukanego programu pielęgnacji. Po prostu co jakieś dwa tygodnie nakładam na noc krem z kwasem (najczęściej GlycoA, moim zdaniem jest najbardziej skuteczny, ostatnio bardzo lubię też Hyséac ) na całą twarz, bo mam bardzo odporną. Oprócz tego parę razy do roku robię kwasową kurację – wtedy nakładam kwasy każdej nocy, przez jakieś dwa tygodnie. Oczywiście w ciągu dnia obowiązkowy filtry i mocno nawilżający krem, a zazwyczaj jeszcze serum. Czasem robię też kurację Effaclarem K, zużywam wtedy całą tubkę.

    Jeśli akurat nie robię kuracji kremem z kwasami używam jakiegoś złuszczającego toniku (Dermika z kwasami AHA, albo płyn Clinique, wersja 2).


    @ simply_a_woman: BioDetox pomacałam w sklepie jak tylko się pojawił i wiedziałam, że się nie zaprzyjaźnimy. Nawet nie wiem dlaczego odniosłam takie wrażenie. Flower Perfection zrecenzję jak najszybciej, kocham ten podkład!


    @ Miny Niny: Ok :)


    @ zoila: Zasłużenie stają się popularne :)


    @ monica: Zgadza się!


    @ 4premiere: Flower Perfection to przede wszystkim podkład matujący, więc siłą rzeczy suchej cerze był go nie polecała, natomiast dobrze nawilżonej normalnej nie powinien zaszkodzić :)


    @ mala0727: :)


    @ kleopatre : Chętnie przeczytam :) Stare złoto Catrice to naprawdę hit!16


    @ Quera : :)


    @ Kamila: Produkty theBalm dostępne są w niektórych perfumeriach Marionnaud. W Krakowie w CH Zakopianka. A jeśli chodzi o inne Marionnaud to po prostu trzeba wejść na ich stronę i obdzwonić wybrane perfumerie.


    @ Aktualnaa : Nakładam na noc na strefę T, raz AcneDerm, raz Benzacne. Zwykle trzy razy z rzędu, a później dwa-trzy dni przerwy, bo skóra się po nich przesusza i może zacząć się łuszczyć.


    @ Materialistka: Doskonale Cię rozumiem :)


    @ Lyna_sama : :)


    @ ilovemakeup: Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wybieram się po paletki TheBalm :D + jeszcze Nude'tude :D Rozświetlacz też mam w planach :)

    Zauroczyła mnie ta firma!!

    Mąż mnie z domu wywali, bo mamy masę innych wydatków związanych z remontem mieszkania, kupnem mebli, sprzętu itp, ale czymże będzie te 300 zł (ze zniżką) w porównaniu z tysiącami, które musimy wydać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. @ Kamila: Jestem chora na Nude'tude, niestety nie widziałam jej w Polsce, podobnie jak innych części Shady Lady.

    A mąż jak kocha to wybaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Atqa:

    paletka jest w Polsce :) Mam ją od poniedziałku :) Kosztowała 89 zł (załapałam sie na promocję -23% więc była tańsza)

    OdpowiedzUsuń
  27. @ Kamila: Mam ją! Czekała na mnie ostatnia w Marionnaud!!! 25% zniżki :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Podzielam zachwyt co do cieni z Catrice rowniez fajnie służą jako baza :D Rewelacyjnie trwale!!! Niestety co do masła z TBS to mam mu do zazucenia ze pozostawia jakiś tłusty film na mojej skórze :(

    OdpowiedzUsuń
  29. @ Damelia: No właśnie! Po prostu niezbędne!

    A jeśli chodzi o masła do ciała z TBS to są różne rodzaje do różnej skóry, może po prostu wybrałaś za ciężkie? Ja mam suchą skórę i nawet te do suchej/bardzo suchej błyskawicznie się wchłaniają.

    OdpowiedzUsuń