-->

niedziela, 18 grudnia 2011

Pielęgnacja :: Hit z antypodów,
czyli Serum ze skwalenem oliwnym Botáni

Sztandarowy produkt australijskiej marki Botáni, czyli Olive Skin Serum (Serum ze skwalenem oliwnym), to mój największy hit kończącego się niebawem roku. Całkowicie się od niego uzależniłam i kiedy się skończy muszę koniecznie kupić kolejną buteleczkę.


BOTÁNI


Botáni to australijska marka powstała w 1994 roku, oferująca naturalną alternatywę dla kosmetyków syntetycznych. Produkty Botáni zawierają jedynie roślinne, naturalne składniki, kompatybilne z naturalnymi składnikami ludzkiej skóry, jak skwalen oliwny, woski roślinne, kwasy tłuszczowe, aminokwasy czy kwas hialuronowy. Nie znajdziecie w nich natomiast związków ropopochodnych, olejów mineralnych, substancji PEG, silikonów, parabenów, sztucznych zapachów i barwników, składników pochodzenia zwierzęcego, glikolu propylenowego czy siarczanów. Więcej o filozofii marki przeczytacie na kosmetykibotani.pl i na fan page'u na FB.

Najważniejszym składnikiem kosmetyków Botáni jest skwalen oliwny. Skwalen to węglowodór wielonienasycony, będący składnikiem między innymi płaszcza lipidowego ludzkiej skóry (stanowi aż 12%). Nawilża ją, chroni i odżywia. Niestety z wiekiem skwalenu w skórze jest coraz mniej, przez co staje się bardziej wrażliwa na czynniki zewnętrzne i skłonna do przesuszeń. Pozyskiwany z pestek oliwek skwalen oliwny ma strukturę zbliżoną do skwalenu występującego w ludzkiej skórze i pełni identyczne funkcje.





Botáni Olive Skin Serum (Serum ze skwalenem oliwnym)★



Od producenta Wybitne działanie przeciw starzeniu się skóry, naturalne serum łagodzące i nawilżające. W 100% roślinne serum, zawierające wyłącznie naturalne przeciwutleniacze. (...) Unikalna formuła Botáni to najbardziej skoncentrowany i nie tłusty skwalen oliwny, wzbogacony w witaminę C i E, który sprawi, że Twoja skóra będzie gładka, jedwabiście miękka i promienista*. Serum ze Skwalenem Oliwnym: redukuje zmarszczki, zapobiega utracie elastyczności skóry twarzy i szyi, poprawia koloryt i jędrność skóry, sprawia, że skóra jest bardziej elastyczna i nadaje jej zdrowy blask, jest doskonałe pod makijaż, dla ochrony skóry i utrzymania makijażu, nawilża suchą skórę, redukuje łuszczenie skóry, działa nawilżająco i łagodząco w przypadku egzemy i łuszczycy,łagodzi podrażnienia po oparzeniach słonecznych,rozjaśnia piegi i redukuje przebarwienia, wspomaga wygładzanie blizn. Przeznaczone dla wszystkich rodzajów skóry. Odpowiednie dla skóry delikatnej, wrażliwej, suchej, zniszczonej i z problemami, takimi jak łuszczyca, egzema. Doskonałe do wrażliwej skóry oczu. 

* Nie powinno być przypadkiem "promienna"? :)
[informacje z broszury od kosmetykibotani.pl]


Skład: Skwalen, witamina C, witamina E, lecytyna. 

Opakowanie to niewielka ciemna szklana butelka o pojemności 15 ml ze szklaną pipetką, dzięki której można precyzyjnie dozować kosmetyk.







Serum ma postać umiarkowanie gęstego olejku pozbawionego zapachu. Przyznaję, że w pierwszym momencie trochę się wystraszyłam tej konsystencji. Co prawda nie mam oporów przed stosowaniem olejków, na mojej mieszanej skórze spisują się dobrze, ale nadają się jedynie na noc ze względu na mocne błyszczenie skóry, a liczyłam na produkt, który spisze się w ciągu dnia. Trudno, pomyślałam, będę serum używać właśnie na noc. Wieczorem roztarłam kropelkę w dłoniach i nałożyłam na skórę spryskaną wodą termalną Uriage (producent zaleca stosować Serum na zwilżoną skórę). Po upływie niespełna dwóch minut po olejkowym błysku nie było śladu, za to skóra była... Nawet nie wiem jak opisać to wrażenie, to jakby skóra była nawilżona i napompowana od wewnątrz, jak u dziecka, którego skóra ma jakby więcej skóry w skórze :). Słowo daję, nigdy, po żadnym kosmetyku, moja skóra nie była tak nawilżona i miękka. Niesamowity efekt.






Ponieważ serum wchłania się całkowicie nie powodując nieestetycznego błyszczenia zaczęłam stosować je na dzień, często rezygnując już z kremu. Podkład na nim się nie warzy, nie ciemnieje. Mimo że na noc stosuję w tej chwili różne wysuszające specyfiki, dzięki serum ze skwalenem skóra nie jest przesuszona ani odwodniona, przez cały dzień jest komfortowo nawilżona i świetlista. 

I najważniejsze: efekt działania serum nie jest jedynie doraźny. Stan skóry naprawdę się poprawia, zaczerwienienia po dawnych wypryskach się zmniejszają, skóra jest bardziej jędrna (również w okolicy oczu) i świetlista. Przekonałam się o tym podczas ostatnich zakupów :) Otóż zazwyczaj jestem ze swojej skóry względnie zadowolona, ale ostre sklepowe światło zawsze obnaża nierówności i przede wszystkim zaczerwienienia, których nie widzę na co dzień. W ciągu minionych dwóch tygodni sporo czasu spędziłam w przymierzalniach szukając odpowiedniego stroju na uroczystą okazję (nie znalazłam...) i nie mogłam się nadziwić jak pięknie moja skóra wygląda. To nie kwestia podkładu, chociaż uwielbiam mój nowy Flower Perfection Bourjois, bo nawet bez niego skóra wygląda świetnie. Jest promienna, miękka w dotyku, jednolita i przede wszystkim nie reaguje tak mocno na niekorzystne czynniki jak klimatyzacja, ogrzewanie czy wiatr. To wszystko zasługa oliwnego serum Botáni. Po prostu je kocham!

Dodam też, że serum nie zanieczyściło mi porów, chociaż mam do tego dużą skłonność, nie spowodowało też wysypu żadnych "nieprzyjaciół". Co więcej, jest niezwykle wydajne, na twarz i szyję wystarczają dwie krople.


Gdzie i za ile 119 zł/ 15 ml w internetowym sklepie kosmetykibotani.pl, oferującym całą gamę kosmetyków Botáni. EDIT: Rozejrzyjcie się też po sklepach z eko kosmetykiami i zdrową żywnością, bo kosmetyki Botáni widziałam ostatnio właśnie w takim sklepie w bielskiej Sferze.




Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

14 komentarzy:

  1. ja również pokochałam to serum :) mam skórę suchą i to jedyny tak bardzo satysfakcjonujący mnie nawilżacz :) cudo po prostu, znalazł się w moich kosmetycznych zachwytach roku 2011 :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie mam wyjścia tylko wypróbować to serum. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem tego typu produktu, a ten brzmi idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Atqo, znam działanie skwalanu (z oliwy z oliwek) ale tylko i wyłącznie takiego ze sklepu z olejami naturalnymi (nie wiem czy to to samo) i również jestem nim zachwycona. Pięknie nawilża, wygładza, lekko napina i przede wszystkim nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ pannajoanna: To pokazuje, że naprawdę jest idealne do każdego rodzaju cery :) Wcale się nie dziwię, że Cię zachwyciło to serum! Nie wyobrażam sobie życia bez niego teraz :)


    @ Fraise26: No nie masz wyjścia :D


    @ Idalia: Skawalan (uwodorowana pochodna skwalenu, podobno bardziej odporna na utlenianie) ma podobno nawet lepsze właściwości :). Muszę wypróbować, zamówię chyba na BU.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie Twoja recenzja. Własnie kończe FlavoC i szukam czegoś innego bo to chyba mnie trochę zapycha. Musze przyjrzeć mu się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli masz ochotę, zapraszam do tagowej zabawy:
    http://urbanstateofmind.blogspot.com/2011/12/urban-guten-tag-kosmetyczne-zachwyty.html

    Buziak,
    Urban

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi naprawdę świetnie! Bardzo zachęcający produkt

    OdpowiedzUsuń
  8. przyznam, ze bardzo mnie zaciekawilas czekam tez na recenzje tego kremu pod oczy...hm...

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mnie nim zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Wyznania Kosmetykoholiczki: Serum oliwne mnie w ogóle nie zapchało. Jak Ci się FlavoC spisywało (poza tym, że zapycha)?


    @ Urban Warrior: Dziękuję :) Już do mnie trafił ten tag i się z niego wywinęłam tym postem :).


    @ Lyna_sama: Już się bez niego nie obejdę :)


    @ Jedwabna.: Zdecydowanie! :)


    @ monica: :)


    @ simply_a_woman: :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z każdego bloga atakuje mnie to serum ;)

    Brzmi bardzo zachęcająco, poza ceną..

    Dlatego zamierzam poprosić o ukręcenie moją znajomą, w związku z tym mam pytanie - czy na opakowaniu jest gdzieś informacja ile % wit. C ma to serum? będę bardzo wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń