-->

czwartek, 15 marca 2012

Makijaż :: Dax Cosmetics, Cashmere Eyeshadow Base - tak!

Baza pod cienie to kosmetyk, bez którego robienie makijażu nie ma dla mnie sensu. Nie mam szczególnie tłustych powiek, ale ich specyficzna budowa (ruchoma powieka praktycznie całkowicie chowa się w oczodole, kiedy patrzę na wprost) sprawia, że cienie są cały czas narażone na tarcie i niestety błyskawicznie zbierają się w zagłębieniu powieki. Najczęściej sięgam (a raczej sięgałam) po trwałe kremowe cienie (Paint Poty MAC, cienie Catrice i Essence czy cienie MUFE). Klasycznych baz pod cienie przewinęło się przez moje ręce całe mnóstwo, jedne lubiłam (między innymi Lumene, NYX), inne okazały się porażką (ArtDeco, Virtual). Do bazy Cashmere polskiej marki Dax Cosmetics podeszłam z rezerwą, ale muszę przyznać, że miło się rozczarowałam i jest teraz moim numerem jeden.




Jak zapewnia producent, baza Cashmere to baza "o neutralnym, cielistym kolorze i delikatnej, kremowej konsystencji. Baza wygładza skórę powiek i wyrównuje jej koloryt, ułatwia rozprowadzanie cieni i kredek, zapobiega ich osypywaniu się, a także intensyfikuje ich kolor. Dzięki zastosowaniu bazy cienie nie ścierają się ani nie rolują w załamaniach powiek, a makijaż oka utrzymuje się aż do 15 godzin."

Skład: TALC, ISOHEXADECANE, MICROCRISTALLINA CERA, VP/HEXADECENE COPOLYMER ISODODECANE, HYDROGENATED POLYDEACNE, CI 77891, MICA, SILICA, GLYCERYL STEARATE, NYLON-12, VP/EICOSENE COPOLYMER, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLPARABEN, CI 77491, CI 77492.

Baza zapakowana jest w plastikowy słoiczek, który jest niski i dość płytki, ale ma sporą średnicę. Nie wiem czy to dobrze, bo po odkręceniu słoiczka spora powierzchnia bazy ma kontakt z powietrzem. Wolałabym, gdyby baza jednak była w tubce. Słoiczek zapakowano w sporo większy kartonik, który – nie licząc wewnętrznej wkładki trzymającej słoiczek – wykonany jest z jednego kawałka papieru bez użycia kleju. Mam trochę fioła na punkcie pomysłowych opakowań, więc ten kartonik zostawię sobie jako wzór na jakieś prezentowe pudełka. Na kartoniku zawarto wszelkie niezbędne informacje, czyli opis produktu, skład, datę ważności, nie ma jednak informacji jak długo po otwarciu można bazy używać. 




Baza Cashmere pod paroma względami mnie zaskoczyła. Po pierwsze jest beżowa, co trochę mnie początkowo wystraszyło, bo spodziewałam się, że będzie widoczna na skórze. Na szczęście nie jest, idealnie się wtapia, chociaż nie wiem jak wyglądałaby na ciemnej i bardzo ciemnej skórze.




Po drugie w bazie są maleńkie lśniące drobinki, widoczne na szczęście dopiero przy solidnym wytężeniu wzroku, nie ma więc się czego obawiać. Drobinki nie przebijają przez cienie, nie widać ich nawet spod matowych cieni.




Po trzecie zaskoczyła mnie konsystencja bazy. Świeżo po otwarciu baza była gładka, dość miękka, sprawiała nawet wrażenie tłustawej (na szczęście tylko wrażenie!). Po jakimś czasie używania baza prezentuje się w opakowaniu już nieco gorzej. Na szczęście zmiana wyglądu nie wpływa negatywnie na łatwość rozprowadzania bazy, jak miało to miejsce w przypadku baz ArtDeco i Virtual, które po prostu się zbryliły i nie sposób było równomiernie rozprowadzić kosmetyku równomiernie na powiece. Na razie bazy używam półtora miesiąca, jeśli coś złego zacznie się z nią dziać.




Producent obiecuje, że dzięki bazie cienie utrzymają się na powiece nawet do piętnastu godzin. W moim przypadku cienie w idealnym stanie, czyli bez osypywania i rolowania, trzymają się około 9-10 godzin, co i tak jest wynikiem świetnym, biorąc pod uwagę moje specyficzne powieki. 

Faktycznie intensyfikuje kolor cieni, co widać na zdjęciu poniżej.




Baza mnie nie uczuliła, nie wysuszyła skóry i naprawdę się polubiłyśmy. Myślę, że do niej wrócę, tym bardziej, że cena jest dość przystępna – w zależności od sklepu waha się od 22 do 27 zł/ 7g.


Ogólna ocena: ♥♥♥♥♥ (4/5) [odejmuję punkt za niezbyt higieniczne opakowanie]


Bazę otrzymałam od firmy Dax Cosmetics, nie ma to jednak wpływu na moją ocenę.



49 komentarzy:

  1. czuję się przekonana. następnym razem wybór padnie chyba na tę właśnie :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, naprawdę udany kosmetyk :)

      Usuń
  2. ja mam z ArtDeco bazę
    ale widzę, że ta też jest ok, ładnie podbija kolor cieni :)
    niezwykle fajny pomysł z tymi bazami hehe nie wiem jak kiedyś mogłam przechodzić obok nich obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się ArtDeco spisuje? Mnie strasznie szybko gęstniała i nie dało się jej rozsmarować. Miałam w sumie trzy słoiczki i z każdym działo się to samo po około miesiącu :(

      Usuń
  3. Ja stosuję bazę z Revlona. Kupiłam ją zupełnie w ciemno na Allegro i jak dla mnie jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że byłabyś zadowolona z Hean, używam już jakiś czas i też się z nią nic złego nie dzieje (też ma tłustawą konsystencję i zawarta w słoiczku), natomiast baza Kobo zmieniła mi się w taką plastelinę że już jej nie mogę używać, porażka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hean jest na mojej liście rzeczy, które chcę wypróbować ;)

      Eh, z tą plasteliną to dokładnie wiem o czym mówisz :(

      Usuń
  5. Szkoda, że tak mało dostępnych baz jest w tubkach. Obyłoby się bez grzebania paluchem, uciążliwe to jak się ma długie paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba skuszę się na inną, tańszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zdradzę :-)

      Mam ochotę na Stay On od Hean, ale nie wiem, jak będzie z dostępnością.

      Usuń
    2. Chyba najłatwiej kupić w ich sklepie internetowym :)

      Usuń
    3. Możliwe, jednak w okolicy mam duży sklep i ich asortymentem :-)

      Usuń
  7. Jak zużyję moje obecne bazy (a to pewnie potrwa) to z pewnością kupię tą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. po takiej recenzji chyba nie przejdę obok tej bazy obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Druga pochlebna opinia o tej bazie, którą czytam. :-) Chyba też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio byłam w Super-Pharmie w poszukiwaniu tej bazy, ale jej nie znalazłam. Super, że jest lepsza od Art Deco i w sumie praktycznie o połowę tańsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była ostatnio w SuperPharmie. Może wszyscy się na nią rzucili? :)

      Usuń
  11. Kupię jak obecna mi się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej używasz teraz? Jak się spisuje?

      Usuń
  12. no i czuję się zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się opakowanie, świetnie, że nie trzeba bazy wygrzebywać

    OdpowiedzUsuń
  14. narazie mam artDeco i Hean ale ta jest następna w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moja artdeco od ponad roku trzyma sie bez zarzutu nic sie nie zbrylilo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, może miałaś jakieś szczególne szczęście? Bo mojej mamie też się zbryliła szybko :/

      Usuń
    2. możliwe, że to zależy od partii, bo moja baza z artdeco ma już 1,5 roku i też ma wciąż dobrą konsystencję :) może miałyście z mamą pecha na kiepską partię :/

      Usuń
    3. Ja miałam w sumie trzy razy tę bazę, mama dwa razy, więc to aż pięć opakowań rozwleczonych w czasie :)

      Usuń
    4. cholera... to moje teorie się skończyły ;p swoją drogą to dziwne że ten sam produkt u jednych się psuje a u drugich nie... no ale nie ma co gdybać, bo do tego raczej nie dojdziemy :p

      Usuń
  16. achh cudna jest ta baza ;) tez bym ja chetnie potestowala

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się, że to bardzo dobra baza. Lubię ją najbardziej ze wszystkich, które obecnie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę mnie to cieszy, bo miło jest trafić na dobry polski produkt :)

      Usuń
  18. Obecnie posiadam końcówkę KOBO i tę bazę z DAX. Moim zdaniem DAX jest troszkę trwalsza niż KOBO i nie roluje się tak na moich powiekach. Jak na miesiąc testów sprawuje się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  19. kurde a ja ją widziałam w superpharm za jakieś 20 zł w promocji i już prawie ją miałam w koszyczku jak mnie zaczepiła ekspedientka i powiedziała, że ta baza jest dużo gorsza niż art deco więc odpuściłam... a teraz po tych wszystkich recenzjach jestem zła, że jej nie wzięłam tym bardziej, skoro można jej używać pod matowe cienie bez efektu wydobywających się spod nich drobinek. teraz będę musiała u siebie w mieście poszukać i pewnie przepłacę :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to przepuściłaś dobrą okazję! Dwie dychy to fajna cena. Może jeszcze będzie jakaś promocja?

      Usuń
    2. no mam jeszcze na szczęście końcówkę bazy z artdeco więc teraz będę polować na dax'a i jak tylko znajdę w dobrej cenie to od razu kupię :)

      Usuń
  20. Z moją bazą Artdeco nic specjalnego się nie stało, ale zwyczajnie nie przedłuża trwałości cieni.. Chętnie poszukam bazy Dax Cosmetics. Można ją znaleźć w Super-Pharm, tak ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w krakowskim SuperPharmie widziałam ją w zeszłym tygodniu.

      Usuń
  21. moja artdeco była super, najlepsza baza jaką miałam! teraz mam essence i jest do bani :( szukam tej daxa i nie moge nigdzie znaleźć:(

    OdpowiedzUsuń
  22. O, ciekawy produkt :)
    Jak już wykończę moją z ArtDeco, to chyba jej poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupię, jak skończę bazę Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wczoraj kupiłam ja w SuperPh. za 24,99, przetestowałam ja przez 5 h na ciemnych cieniach na opadajacej powiece przy ognisku ze znajomymi. jest super! polecam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziewczyny pisza o bazie z kobo i ja tak samo ja odbieram, na poczatku rewelacja, ale bardzo szybko zmienila sie w plasteline!!! a co najgorsze - nienawidze baz w sloiczzku, bo mam dlugie paznokcie, ktore zeluje, co w ogole sie nie sprawdza przy sloiczkach!
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki Ci, dobra kobieto, za wklejenie składu! ;-)

    OdpowiedzUsuń