-->

czwartek, 27 października 2016

Zapachy :: Żegnaj (Dior Addict EDP 2002)

Natknęłam się na niego w nie istniejącej już Sephorze w Empiku przy Rynku Głównym w Krakowie w 2002 roku. W parę sekund osaczył mnie, nie mogłam się od niego opędzić. Niemal przewracając się na śliskiej posadzce, wybiegłam na skąpaną w deszczu Sienną. Nie dawał za wygraną, najpierw pędził za mną jak wariat, później – kiedy już opadłam z sił i zwolniłam – snuł się za mną do wieczora. Był głośny, irytujący i natrętny. Nie w moim typie. 



Dior Addict EDP [2002]

niedziela, 16 października 2016

Włosy :: Termoregeneracja w 20 minut z Farmoną
(Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych)

Znana i ceniona linia do włosów zniszczonych, słabych i suchych JANTAR uzupełniona została niedawno o nowy produkt: Kurację na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych. Wygląda na to, że mam nowy kosmetyczny "ACH"



FARMONA Kuracja na gorąco z wyciągiem z bursztynu do włosów suchych i łamliwych

poniedziałek, 10 października 2016

Paznokcie :: Nie ma to jak czerwień
(Golden Rose, Ice Chic Nail Colour, 40)

Nie ma chyba ładniejszego koloru dla paznokci od klasycznej bezdrobinkowej czerwieni. Ostatnio sięgam tylko po czerwienie, a konkretnie po jedną – APERITIF ESSIE. Wczoraj zrobiłam jednak mały lakierowy skok w bok z lakierem Golden Rose z serii ICE CHIC w odcieniu 40.



Golden Rose, Ice Chic Nail Colour, 40

środa, 5 października 2016

Poważnie :: Boję się być kobietą

Dzisiejszy wpis jest zupełnie inny od tych, do których przywykłyście na moim blogu. Nie ukrywam, że temat jest dla mnie trudny i podchodzę do niego emocjonalnie. Nie musiałam nigdy rozważać aborcji – nikt mnie nie zgwałcił, nie zaszłam w niechcianą ciążę. Ale swoje przeżyłam i cholera mnie bierze, kiedy widzę, jak jestem postrzegana jako kobieta przez niektóre frakcje społeczne i polityczne. I najnormalniej w świecie się boję. Boję się być kobietą w tym kraju.



pogotowie.tumblr.com

niedziela, 2 października 2016

Makijaż :: Wodoodporny ideał
(Maybelline The Rocket Volum'Express Waterproof)

Mimo że jestem osobą wrażliwą, podatną na wzruszenia, wpadająca też niekiedy w czarną rozpacz, wodoodporny tusz do rzęs uważałam przez lata za produkt tuszoopodobny, nie umywający się do zwykłego tuszu. Wszystkie wodoodporne mazidła, których próbowałam, ze swoimi całkowicie wodonieodpornymi bliźniakami nie miały nic wspólnego. Zamiast pięknego wachlarza rzęs – posklejane dziwadła, zamiast podkreślenia – efekt gorzej niż naturalny, żadnego pogrubienia czy wydłużenia. A ja ubzdurałam sobie, że wodoodporny od niewodoodpornego powinien różnić się tylko swoim stosunkiem do wody. Jeden idzie z nią w tany, zabarwia łzy i sprawia, że wyglądam jak ostatnie nieszczęście, drugi pokazuje język wszechoceanowi i spuszcza z tonu tylko, gdy do akcji wkracza porządny płyn dwufazowy. Okazuje się, że wodoodporne ideały jednak istnieją.