-->

sobota, 3 maja 2014

Pogadanka, czyli kilka dobrych rad

Niektóre z nich można by uznać za głupie czy zbyt oczywiste, ale...

Pogadanka, czyli kilka dobrych rad



1/ Zanim potrząśniesz butelką, żeby wymieszać kosmetyk, upewnij się, że jest porządnie zakręcona. Nawet w łazience można narobić szkód.

2/ Zanim przechylisz butelkę, żeby nalać kosmetyk, szczególnie jeśli jest on rzadki, sprawdź, czy jest w nim nakładka dozująca. Zdarzają się opakowania, w których nakładka przy mocnym zakręceniu wbija się w nakrętkę – przechylamy butelkę, a tu z zaskoczenia wielkie "chlup!". Dziwnym trafem, dotyczy to zazwyczaj produktów drogich, barwiących, tłustych no i oczywiście zmywacza do paznokci.

3/ Skoro o zmywaczu mowa, przechowuj go zawsze z dala od płynu do soczewek, toniku, płynu do demakijażu. Na wszelki wypadek. 

4/ Zanim położysz gdzieś torebkę, upewnij się, że nie ma w bliskim sąsiedztwie źródeł ciepła. Szminki topią się równie łatwo jak czekolada.

5/ Sprawdzaj daty ważności – zawsze, wszystkiego. Kosmetyków, jedzenia, leków. Czas płynie szybciej, niż się nam wydaje.

6/ Malując paznokcie, stawiaj butelkę lakieru tak, aby jej nie potrącić. Jeszcze do niedawna nie miałam świadomości, jak szybko lakier potrafi się wylewać i jak trudno naprawić zniszczenia.

7/ Odżywki do włosów bez spłukiwania rozpylaj nad wanną lub brodzikiem, chyba że lubisz piruety i całkowicie niekontrolowane poślizgi – podłoga naprawdę potrafi stać się bardzo śliska od silikonów.

8/ Jeśli wyrzucasz zużytą maszynkę do golenia, zawsze nałóż zabezpieczającą ostrze nakładkę. Przy wyrzucaniu śmieci też można się skaleczyć.

9/ Nie zakładaj z góry, że wiesz, jak stosować konkretny kosmetyk, zawsze czytaj zalecenia producenta. Ostrożnie podchodź do kosmetyków kupionych zagranicą, na których nie ma instrukcji użytkowania w języku polskim. Upewnij się, że dany kosmetyk ma służyć właśnie do tego, co masz na myśli, bo kto chciałby na przykład odświeżyć twarz chusteczką samoopalającą...

10/ Zamykaj butelki szamponów, odżywek, żeli pod prysznic etc. Parowanie wody to nie przesąd!



Podziel się!

32 komentarze:

  1. Punkt 9 to coś czego często nie robią, a już tyle razy się na tym przejechałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory mam plame po lakierze na dywanie. A myslalam ze obok mojego kolana na podlodze jest bezpiecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rady! Mam nadzieję, że nie wszystkie wzięły się z doświadczeń własnych bo inaczej współczuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rozlany na najnowsze spodnie lakier nauczył mnie uwagi :D wywalona siata z przeterminowanymi (na szczęście resztkami) kosmetykami oszczędności
    najlepiej jednak na własnych błędach nam idzie to uczenie się :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nr 7 - takie to prawdziwe ;P Już nie raz wywinęłam orła na panelach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Numer 10 chodzi o to, że w parującej wodzie coś się unosi? Czy, że woda paruje z kosmetyków i ich ubywa? (Jeśli to drugie, to nie sądzę, żeby z szamponu zdązyło coś "ulecieć" :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda paruje z kosmetyków :) Spróbuj zostawiać otwarty szampon albo żel pod prysznic, gwarantuję, że będą coraz gęstsze :)

      Usuń
  7. Szczególnie punkt 9 ważny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Większość zasad jest już znana, ale nr 7 rozjaśnił mi co nieco - dlaczego tylko 2-3 płytki w mojej łazience są wybitnie śliskie... akurat te przed umywalką, gdzie zawsze używam mgiełki do włosów...

    OdpowiedzUsuń
  9. od kiedy wywinęłam orła w łazience, punkt nr 7 jest u mnie wdrożony :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze zamykam kosmetyki pod prysznicem, ale w sumie nie wpadłam na to nigdy, że taki otwarty i zostawiony zrobi się gęsty. Dobrze wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Punkt 6 to moja osobista zmora...

    OdpowiedzUsuń
  12. Na zmywacz zawsze uważam, ale ostatnio pomyliłam płyn do soczewek z tym do demakijażu. To, co poczułam po założeniu wymoczonych w nim soczewek skutecznie przekonało mnie, żeby trzymać takie produkty oddzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez spray z silikonami miałam mały upadek, więc radzę stosować do tych zasad :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niby taka oczywistosc, a jednak wciaz popelniam niektore gafy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie mądre rady :) no właśnie... niby oczywiste, a jednak nie zawsze o nich pamiętamy ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Numer jeden i sześć są mi całkiem nieźle znane :D Wielokrotnie potrąciłam lakiery tak, że się przewróciły, a raz zdarzyło mi się wylać pomarańczową emalię na brązowy dywan...:|

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już się nauczyłam żeby rozpylać odżywki nad wanną... tylko kilka razy miałam twarde lądowanie wcześniej ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam taką jedną radę. Upewnij się, czy nad wanną nie stoi szklany wazon zanim zamachniesz się ręcznikiem. W innym razie zaczepisz o wazon a on w zamian wpadnie do wanny i zrobi ci krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Punkt 3 wymiata! Zwłaszcza, jeśli wykonuje się demakijażu/poranne oczyszczanie na śpiocha ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Punkt 7 to coś dla mnie , ostatnio zastanawiałam się czemu w moim pokoju panele są takie śliskie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo przydatne i takie codzienne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bym dodała jeszcze jedną radę, zanim zaczniesz malować paznokcie upewnij się, że za chwilę nie będziesz musiała iść do toalety :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się wyprzedzić faktów! To właśnie pomalowanie paznokci działa moczopędnie :D

      Usuń
  24. Bardzo fajne rady. Muszę zacząć psikać włosy odżywkami pod prysznicem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dzięki. fajne rady.
    10 to coś dla mnie :D na pewno skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne rady, na pewno skorzystam :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobre rady, szczególnie z tą torebką :D
    http://werr-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. super rady bardzo pomocne i fajny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń