-->

czwartek, 12 lutego 2015

Pielęgnacja :: Złuszczanie po koreańsku
(Purederm, Oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny)

Odkąd jestem szczęśliwą posiadaczką Clarisonic Mia, mechaniczne peelingi praktycznie zniknęły z mojej łazienki. Wystarcza mi w zupełności wieczorne oczyszczanie szczoteczką i kosmetyki z kwasami. Od czasu do czasu lubię jednak sięgnąć po jakiś peeling enzymatyczny. Polubiłam bardzo ziołowy peeling Organique, ale jego cena jest dla mnie za wysoka, a niestety kosmetyk w opakowaniu nie odrósł, chociaż bardzo na to liczyłam. Jego miejsce zajął więc sporo tańszy (ok. 10 zł/ 100 g) specyfik z Korei marki Purederm (wydaje mi się, że to marka dostępna wyłącznie w Hebe i okazjonalnie w Biedronce).
  


Purederm, Oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny



Purederm, Oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny



Z bardzo podobnym kosmetykiem, tyle że marki Skin79, miałam już do czynienia (więcej w recenzji). Prawdę mówiąc, jest on tak podobny, że mogłabym napisać wszystko, co napisałam już wcześniej.

Ten zawierający kwas hialuronowy, kwasy AHA i ekstrakt z jabłka peeling ma łagodnie oczyszczać i regenerować skórę.

Ma postać niezbyt gęstego żelu o mlecznym zabarwieniu. Zapach jest delikatny, czuć też nieco alkohol. Ponieważ jest to peeling enzymatyczny, nie znajdziemy w nim żadnych drobinek, co nie znaczy jednak, że nie ma żadnych atrakcji. Otóż, dokładnie tak samo, jak w przypadku wspomnianego peelingu Skin79, podczas masowania skóry z peelingu wyodrębniają się kawałki celulozy, które przyjemnie i niezwykle delikatnie polerują skórę. Tu od razu zaznaczam, że peelingu używam nieco inaczej niż zaleca producent. Na opakowaniu napisano, żeby kosmetyk nałożyć na zwilżoną skórę, pozostawić na pięć minut, po czym spłukać. Ja natomiast, kiedy warstwa peelingu obeschnie już na twarzy, wykonuję delikatny masaż (koniecznie nad umywalką lub pod prysznicem) i dopiero później spłukuję pozostałości. Po zastosowaniu peelingu skóra jest odświeżona i gładsza. Nie mogę powiedzieć, że zregenerowana, bo naprawdę nie wiem, jak peeling mógłby regenerować. Ale wygląda lepiej.

Podoba mi się opakowanie peelingu, pomijając kwestie estetyczne, jest po prostu praktyczne – tuba jest miękka i bez problemu będę mogła zużyć kosmetyk do ostatniej kropli i może nawet nie trzeba jej będzie rozcinać. Poza tym tubkę wyposażono w dzióbek, dzięki któremu peeling łatwo się dozuje. 



Purederm, Oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny
Purederm, Oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny



Skład (INCI): AQUA, PEG-8, CELLULOSE, DIPROPYLENE GLYCOL, ALCOHOL DENAT., SODIUM HYALURONATE, PYRUS MALUS (APPLE) FRUIT EXTRACT, SACCHARUM OFFICINARUM (SUGAR CANE) EXTRACT, ACER SACCHARUM (SUGAR MAPLE) EXTRACT, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) FRUIT EXTRACT, CITRUS LIMON (LEMON) FRUIT EXTRACT, VACCINUM MYRTILLUS FRUIT/LEAF EXTRACT, ALLANTOIN, BETA-GLUCAN, DISODIUM EDTA, CARBOMER, TRIETHANOLAMINE, PEG-60 HYDROGENATED CASTOR OIL, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, FRAGRANCE (PARFUM). 



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

11 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale kosmetyki koreańskie bardzo sobie chwalę :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz go widzę, ale szczerze troszkę się obawiam. Po maseczkach tej marki, ma wysyp nieprzyjaciół :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zwróciłam na niego uwagi w Hebe :P Muszę mu się przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Azjatycka pielęgnacja kupuje głównie moje oczy, moja skóra niestety się nią jak dotąd nie zachwyciła. Uwielbiam peeling Organique, podobnie lubię też Phenome i Femi, niestety żaden z nich tani nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten peeling ale wersję z olejkiem herbacianym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O fajny,nie widziałam go w biedronce :-o

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę wypatrywać w biedronce do hebe niestety mam daleko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam od 3 miesięcy i sobie chwalę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam go ostatnio w Hebe i jestem absolutnie oczarowana. Chciałam w ten weekend dokupić jeszcze opakowanie, ale był tylko drobnoziarnisty. Muszę poczekać na dostawę :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja, bardzo dobry peeling za niewielką cenę. Polecam

    OdpowiedzUsuń