-->

sobota, 9 marca 2019

Makijaż :: LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation

Kiedyś w podkładach ceniłam przede wszystkim odpowiedni odcień, bo karnację mam raczej jasną, i w miarę dobre krycie, oczywiście bez efektu maski, ale jednak. Z wiekiem jednak zaczęłam doceniać podkłady lżejsze, bardziej nawilżające i niekoniecznie mocno kryjące. 



LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation



Do marki LUMENE mam wielki sentyment. Używałam jej kolorówki lata temu pod koniec liceum i w czasie studiów. Nie należała do szczególnie tanich, ale z tego, co pamiętam, ceny były bardziej drogeryjne, niż obecnie. Dobrze wspominam podkłady – lubiłam matujący – i prasowany transparentny puder w granatowym opakowaniu. Zużyłam ich całkiem sporo. Później używałam też bazy pod cienie tej marki, lubiłam ją bardziej niż słynną Artdeco. Buszując latem po sklepach internetowych, a muszę przyznać, że to wciągające zajęcie i w kilku sklepach mam zawsze pełny koszyk, bo chciejstwa są, a z kasą gorzej, zamarzył mi się właśnie taki sentymentalny powrót do LUMENE i w końcu zdecydowałam się na podkład NORDIC NUDE NATURAL GLOW FLUID FOUNDATION, który obiecywał spełnić moje obecne wymagania wobec podkładów, o których wspomniałam w pierwszym akapicie.

Płynny wegański podkład Nordic Nude Natural Glow fińskiej marki LUMENE to, jak zapewnia producent, lekki podkład pozwalający na uzyskanie efektu udoskonalonej, lecz nagiej skóry z naturalnym glow. Przepuszczająca powietrze długotrwała formuła wzbogacona została kompleksem Lumene Skinarctic Lumenessence, dzięki czemu nawilża, rozjaśnia i wygładza skórę. O ochronę przeciwsłoneczną dba SPF 20.


Skład (INCI): AQUA (WATER), CYCLOPENTASILOXANE, ISODODECANE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE (OCTINOXATE), DIMETHICONE, CYCLOHEXASILOXANE, RUBUS CHAMAEMORUS (CLOUDBERRY) FRUIT JUICE EXTRACT, GLYCERIN, BETULA ALBA (BIRCH) JUICE, DIMETHICONE/DIVINYLDIMETHICONE/SILSESQUIOXANE CROSSPOLYMER, MICA, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, MAGNESIUM SULFATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, HEXYL LAURATE, CETEARYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, RUBUS CHAMAEMORUS (CLOUDBERRY) SEED EXTRACT, PHENOXYETHANOL, TITANIUM DIOXIDE (NANO), PROPANEDIOL, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX), TOCOPHERYL ACETATE, POLYPROPYLSILSESQUIOXANE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, BORON NITRIDE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, ALUMINUM HYDROXIDE, HYDROLYZED HYALURONIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PROPYLENE CARBONATE, HYDROGEN DIMETHICONE, COPPER GLUCONATE, HYDRATED SILICA, MAGNESIUM ASPARTATE, ZINC GLUCONATE, CITRIC ACID, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, CITRONELLOL, PARFUM (FRAGRANCE), (CI 77491, CI 77492, CI 77499) IRON OXIDES, (CI 77891) TITANIUM DIOXIDE. INGREDIENT LISTS BETWEEN DIFFERENT SHADES MAY VARY FROM EACH OTHER.


Podkład dostępny jest w sześciu odcieniach: 1 Porcelain, 2 Ivory, 3 Nude, 4 Warm Nude, 5 Golden, 6 Tan. Jako posiadaczka jasnej skóry zdecydowałam się na odcień 1 PORCELAIN.


LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation



Jak na podkład marki, którą zawsze uważałam za drogeryjną, jest bardzo drogi – w zależności od sklepu 80-100 zł/ 50 ml. Niemniej trzeba przyznać, że wygląda lepiej niż drogeryjnie: ma piękną szklaną buteleczkę ze sprawnie działającą i dozującą sensowne porcje podkładu pompką, całość zapakowana jest jeszcze w ładny kartonik.




LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation
LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation
LUMENE Nordic Nude Natural Glow Fluid Foundation



Podkład ma przyjemny, delikatnie kwiatowy zapach i lekką, płynną konsystencję. Rozprowadza się bardzo łatwo – polecam jednak robić to albo palcami, albo w miarę zbitym pędzlem (mój ulubiony to nieduży pędzel 110 Face Shape Zoeva). Nakładany beutyblenderopodobną gąbką gorzej wtapia się w skórę i może podkreślać pory i nierówności.

Jaki daje efekt? Niesamowicie naturalnej, ale nieco ulepszonej i rozświetlonej (bez lśniących drobinek) skóry. Krycie jest delikatne po średnie, jeśli więc szukacie czegoś solidnie kryjącego, będziecie rozczarowane.

Mam najjaśniejszy odcień, czyli 1 Porcelain, i muszę niestety z przykrością stwierdzić, że nieco ciemnieje po nałożeniu. Na tyle delikatnie, że jestem w stanie go nosić, jednak wolałabym, żeby pozostał w pierwotnym odcieniu. Cieszy mnie, że tylko ciemnieje, a nie staje się pomarańczowy, jak wiele podkładów.

Ładnie nawilża, ale coś za coś: nie należy do podkładów trwałych. W ciągu dnia stopniowo znika z twarzy, jednak łatwo temu zapobiec stosując wcześniej bazę. Najlepiej sprawdza się u mnie Angel Veil NYX – byle w minimalnej ilości.

Na razie używam Natural Glow z przyjemnością, jednak nie wiem, czy kupię go ponownie, bo nie należy do tanich, a poza tym ma trochę konkurentów, w tym innym podkład tej samej marki, o nieco innych właściwościach, ale pięknym efekcie na skórze. O nim jednak innym razem ;).






Próbowałyście podkładów LUMENE?
Macie ulubieńców tej marki?


Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

17 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji używać żadnych ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są godne uwagi. Gdyby tylko były trochę tańsze!

      Usuń
  2. Przepieknie sie pezentuje, mam ochote go poznac na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie Ci odpowiadał, jeśli się na niego zdecydujesz.

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda kolor, bo na takich gotowych swatchach czasami widać różnice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię jak nie ma swatchy.

      Usuń
    2. Też uważam, że swatche by się przydały..

      Usuń
    3. Mam tylko jeden odcień tego podkładu. Niestety nie miałam możliwości porównania go z innymi podkładami, może to kiedyś nadrobię.

      Usuń
  4. 100 lat nie miałam nić z Lumene, chcę! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam kosmetyków z tej firmy ale ten wydaje się być całkiem ciekawy;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niemal kompletnie zapomniałam o tej marce. Niestety, w swoim mieście muszę zdać się na opiekę drogerii.

    Tak się składa, że akurat dzisiaj - będąc , będąc na zakupach - szukałam m. in. podkładu dla siebie. Spontanicznie, bez większego przyglądania się Waszym i innym recenzjom w sieci, ponad te które zostały mi w pamięci, ofc. Wybrałam Rimmel Lasting Finish coś tam coś tam 25, by w to "ciemno" nie wyrzucić za dużo kasy; z decyzją było mi tym łatwiej, że osiągnęłam dno, jeśli chodzi o jakość działania kosmetyku (KOBO Mattifying LF - czyli kreda z wodą), więc cokolwiek bym nie wybrała, zawsze byłoby lepsze niż ten bubel wszech czasów.

    Jeśli masz coś do polecenia dla mojej jasnej cery, z tendencją do przesuszania, proszę o słówko - zanotuję i wezmę pod uwagę następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
  7. PS: Znowu prawie bym się wylogowała, tak często piszę komentarze na bloggerze ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe czy chodzi Ci o Lumene Blur cos tam bo akurat szukam intensywnie alternatywy dla Healthy Mix i myslalam o nim

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy przetestowałaś już Lumene Blur I masz porównanie? Blur już miałam i zastanawiam się nad zakupem tego. Jak je oceniasz w porównaniu do siebie?

    OdpowiedzUsuń