Zapachy :: Maxima Avon

Ostatnimi czasy nie uwiodła mnie żadna zapachowa premiera AVON. O dziwo, spodobała mi się Maxima★, o której opinie czytałam raczej średnio pochlebne – że banalna, wtórna, zwyczajna.



AVON Maxima EDP




Na stronie AVON przeczytałam, że Maxima to "pełna szyku niebiańska kompozycja ze szlachetnymi nutami kwiatu Immortelle". Z tą niebiańskością ktoś się nieco zapędził, kwiat immortelle też brzmi lepiej niż kocanka, niemniej Maximę nosi się przyjemnie. Początkowo zapach jest mocny, miodowo odurzający kwiatami (czuję przede wszystkim jaśmin), jednak dość szybko łagodnieje i wybrzmiewa sobie jednostajnie kwiatami podszytymi czymś drzewnym. Pasował mi bardzo w chłodniejsze pseudozimowe dni, myślę jednak, że wiosną i latem również się sprawdzi. W moim odczuciu Maxima nie ma drażniącej mnie w wielu zapachach typowej dla AVON nuty. Wiecie, o co chodzi, prawda?

Zgodzić się mogę z opiniami, że nie jest to zapach odkrywczy. Niemniej miło wtulić się w pachnący nim szalik lub poczuć subtelną smugę zapachu, kiedy wiatr rozwieje włosy.

Trwałość zaskakująco dobra, bo około 6 godzin.

Pochwalić wypada całkiem ładnie prezentujący się flakon. Robotę robi tu przede wszystkim ładny zdobiony korek.



AVON Maxima EDP
AVON Maxima EDP
AVON Maxima EDP
AVON Maxima EDP







Znacie ten zapach?
Macie swoich ulubieńców perfumowych AVON?



Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

3 komentarze: