Pielęgnacja :: Seria NIVEA Q10 Plus do ciała – recenzje

Pielęgnacja :: Seria NIVEA Q10 Plus do ciała – recenzje

Wałkuję cellulit raz jeszcze, ale obiecuję, że to koniec cyklu o nieprzyjemniaku na "c". Dzisiaj chciałam przybliżyć cztery produkty z linii NIVEA Q10 Plus, które dotąd stosowałam.



Seria NIVEA Q10 Plus

Pielęgnacja :: Atqa i Nivea Q10 Plus kontra słowo na "c"

Pielęgnacja :: Atqa i Nivea Q10 Plus kontra słowo na "c"

Jacob Jordaens, Król Lidii Kandaules pokazuje swoją żonę Gygesowi


Flamandzki malarz tak wyobrażał sobie ideał kobiecego piękna... Abstrahując od tego, że dzisiaj preferujemy inną sylwetkę i kategorię wagową, chyba żadna kobieta nie chce mieć pupy czy ud jak żona króla Kandaulesa w barokowym ujęciu... Ja też nie!


Suszarkę Philips wygrywa...

Suszarkę Philips wygrywa...





Wszystkim uczestniczkom serdecznie dziękuję za udział w konkursie. Wyłonienie zwyciężczyni nie było wcale łatwym zadaniem i najchętniej nagrodziłabym kilka osób, niestety, nagroda jest jedna. Mavia, serdecznie Ci gratuluję!!!





Pielęgnacja :: Okropne słowo na "c", <br>czyli jak walczyć z cellulitem

Pielęgnacja :: Okropne słowo na "c",
czyli jak walczyć z cellulitem

Trochę przekornie piszę teraz o cellulicie, bo zazwyczaj kobiety w panikę wpadają wiosną, kiedy zaczynają myśleć o nadchodzącym sezonie plażowo-szortowym. Z pełną parą ruszają wówczas kampanie reklamowe, przekonujące, że pomarańczową skórkę można szybko zwalczyć. Po lecie przychodzi swetrowo-czekoladowa jesień i zima i jakoś o cellulicie zapominamy, a działać (i przeciwdziałać) trzeba tak naprawdę cały rok.




Zapachy :: Koniec Słońca, Księżyca i Gwiazd...

Zapachy :: Koniec Słońca, Księżyca i Gwiazd...

Kolejne zapachowe denko (poprzednie tutaj), tym razem spodziewane i nie tak bolesne, bo flakon jest przezroczysty, a poza tym nie byłam do Sun Moon Stars Lagerfelda bardzo przywiązana.



Lagerfeld Sun Moon Stars EDT

Paznokcie :: Essie In Stitches

Paznokcie :: Essie In Stitches

IN STITCHES to jeden z najładniejszych, a zarazem najdziwniejszych lakierów, jakie kiedykolwiek miałam. Nie jestem w stanie powiedzieć, co to za odcień, bo zmienia się wraz z najbardziej subtelnymi zmianami światła. Raz jest brudnym różem, raz rudawym różem, innym razem z kolei przygaszoną różowawą czerwienią. Czasem udaje odcień przygaszony, niemal pastelowy, żeby za chwilę przeobrazić się w coś o wiele bardziej nasyconego. 



Essie, In Stitches


Retro :: Zapach ukrytej miłości

Retro :: Zapach ukrytej miłości