-->

poniedziałek, 19 września 2011

Makijaż :: Przegląd kremowych cieni złoto-beżowo-miedzianych
(Essence, Catrice, MUFE)

Zostałam poproszona o porównanie cieni z regularnej oferty Essence i Catrice oraz z limitowanki Ballerina Backstage. Oto zestawienie wszystkich kremowych cieni z zakresu złoto-beżowo-miedzianego, które mam w swojej kolekcji. Mam nadzieję, że ten post się komuś przyda, bo niestety testery produktów Essence i Catrice to rzadkość. 




1/ Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 060 JENNIFER'S GOLDRUSH!!!
2/ Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 040 LORD OF THE BLINGS!!!
3/ Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 02 GLAMMY GOES TO...!!! (jest niemal identyczny jak 040 Catrice, różnią się odrobinę jedynie konsystencją; Essence wychodzi taniej!
4/ Make Up For Ever, Aqua Cream, Waterproof Cream Color, 13
5/ Essence, Ballerina Backstage LE, Eye Souffle, 02 PAS DES COPPER!!!
6/ Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 01 COPPY RIGHT!!!



Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 060 Jennifer's Goldrush
1/ Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 060 JENNIFER'S GOLDRUSH!!!


Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 040 Lord of the Blings
2/ Catrice, Made to Stay, Longlasting Eyeshadow, 040 LORD OF THE BLINGS!!!


Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 02 Glammy Goes to...
3/ Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 02 GLAMMY GOES TO...!!!


Make Up For Ever, Aqua Cream, Waterproof Cream Color, 13
4/ Make Up For Ever, Aqua Cream, Waterproof Cream Color, 13


Essence, Ballerina Backstage LE, Eye Souffle, 02 Pas Des Copper
5/ Essence, Ballerina Backstage LE, Eye Souffle, 02 PAS DES COPPER!!!


Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 01 Coppy Right
6/ Essence, Stay All Day, Longlasting Eyeshadow, 01 COPPY RIGHT!!!


!!! – kosmetyku nie ma już w ofercie marki
Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

20 komentarzy:

  1. Glammy goes to bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coppy right jest śliczny :) Kupiłabym ale jak na razie muszę zużyć to co mam ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze jakiś paint pot Mac i będzie super kolekcja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten z balleriny, ładny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Numerki 2 i 3 - piękne odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Catrice, ma "testery" tych nowych cieni w kremie. Są to po prostu kartonowe kółka, które odwzorowują kolor. Może z czasem, doczekamy się testerów, które da się pomacać.

    OdpowiedzUsuń
  7. @ zoila
    Jest śliczny, szczególnie dla jasnej cery.


    @ Zuela
    Na szczęście to nie limitowanka, poczeka :-)


    @ Kokosowa
    Cieszę się :-)


    @ krzykla
    Moje Paint Poty (Bare Study, Painterly i Quite Natural) nie wpasowywały się kolorystycznie w ten post, podobnie jak inne odcienie Aqua Cream MUFE, które mam :-) Kolekcja już jest niezła ;-D


    @ Chochlik
    Ja też go bardzo lubię :-)


    @ Viollet
    One są naprawdę prawie identyczne :-)


    @ messalexa
    Tak, widziałam te "testery", równie dobrze ktoś mógłby mi te kolory opisać w języku gudżarati czy urdu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi najbardziej podoba się numer 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne te kolorki, ja takich używam bardzo czesto na dzień;)

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. nie umiem się przekonać do takich cieni i coś czuję,że bardzo wiele przez to tracę. pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dzisiaj w Naturze kupilam przez Ciebie Jennifer's Goldrush bo tak mi sie spodobał u Ciebie na oku! I jest genialny, świetna pigmentacja i cudowny odcień. Teraz mam ochote na kolejne, kupie sobie jakiś ale tym razem z Essence.
    Domalowałam jeszcze kreski po prostu czarnym cieniem (marna namiastka twojego pudrowego eyelinera essence:D) i szczerze mówiąc super to wygląda:D!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zestawienie! Mam ten ballerinowy i bardzo, ale to bardzo się z nim polubiłam. Teraz poluję na te nielimitkowe z Essence, ale teraz chcę coś z szarości.

    OdpowiedzUsuń
  13. dzięki! super porównanie, dziś zastanawiałam się jaki kolor wziąć z catrice i teraz już wiem - biorę 040.

    OdpowiedzUsuń
  14. Posiadam miedziaka z Balleriny Essence i bardzo go lubię, ale jakoś na razie nie odczuwam potrzeby zakupu podobnych kolorów z innych kremowych cieni ;) Może skuszę się na jakiś srebrzysty kolor z nowej serii Essence.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo Ci dziękuję. Musiałaś sporo napracować się nad tą notką. Ładne wyraźne zdjęcia, nawet kolory cieni są uporządkowane.
    Ogromnie mi pomogłaś w wyborze koloru :D. Mam nadzieję,że kiedyś będę mogła się odwdzięczyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. @ Yasinisi
    Ma zdecydowanie najwięcej charakteru :)


    @ Vogue Beauty
    Są niesamowicie uniwersalne - pasują do każdej karnacji, na każdą okazję i w każdym wieku :-)


    @ Mademoiselle Zu
    Spróbuj się przekonać, bo są wyjątkowo łatwe w użyciu i trwałe. Ja również pozdrawiam :-)


    @ kleopatre
    Będę się smażyć w piekle, ciągle coś przeze mnie ;-D Czarny cień jak najbardziej się nadaje, po prostu ten pudrowy liner od razu trochę kreskę rozciera, więc to tak naprawdę jeden ruch. Ale cieniem można osiągnąć taki sam efekt. Pokażesz na blogu?


    @ pani-radosna
    Te z regularnej oferty są fajniejsze niż ten z balleriny - mocniej napigmentowane, bardziej metaliczne.


    @ adrianna
    Cieszę się, że mogę pomóc :-)


    @ Ev
    Z tymi cieniami z Essence jest taki problem, że jak się je widzi to chce się wszystkie :-D.


    @ Mademoiselle Chaos
    Bardzo proszę, cieszę się bardzo, że mogłam pomóc i polecam się na przyszłość :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Post zdecydowanie dla mnie, uwielbiam takie odcienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo to i tak mnie jakos ten pudrowy linerek kusi ale moze jakoś się opanuję:). A smazyć w piekle to się bedziesz napewno:D Kremowe cienie z Essence i Catrice wogóle mnie nie kusiły, nawet się plułam jakie badziewie nieciekawe wypuścili a teraz chce kolejne odcienie...:D

    OdpowiedzUsuń