-->

piątek, 1 lutego 2013

Retro :: Luty!

Przyszedł luty, pora wziąć się solidnie do roboty, a jest co robić:

W domu: Przejrzeć zapasy spiżarniane.  
Rośliny pokojowe. Zraszać sadzonki i w dalszym ciągu sadzonkować: szałwie, chryzantemy, dalje, pelargonje, ułanki. Siać w miski: begonje, lobelje, groszki i goździki. 
W ogrodzie: Przeglądać warzywa w piwnicy i kopcach, usuwając zepsute, w dnie słoneczne wietrzyć. Przerabiać komposty. Zakładać inspekty pod zasiew: kalafjorów, kalarepy, reszty kapust, pomidorów, rzodkiewki i sałaty. 
Na drzewach owocowych palić oprzędy, obcinać gałązki z pierścienicami i niszczyć. Pnie i konary skrobać z łuszczącej się kory i mchów, przy młodszych drzewach, używając do tego drucianej szczotki. Dziuple i rany oczyszczać, zalepiać i smarować maścią ogrodniczą. Prześwietlać konary drzew i krzewów owocowych. 
Ciąć żywopłoty i krzewy ozdobne, przy cięciu nie skracać gałązek tym, które kwitną wiosną np. forsytia, bez, jaśmin i t. p. przyciąć je po okwitnięciu. Poprawiać okrycia zimowe. Przeglądać w przechowalniach kłącza dalij, kan, begonji i innych. 
W pasiece: Zabezpieczyć pszczoły przed zbyt wczesnym oblotem. Cieniować oczka. Zabezpieczyć się w brakujące narzędzia i w woszczynę. Szykować nowe ule. Zabezpieczyć daszki od deszczu. 
W rolnictwie: Przegony zatkane śniegiem przebijać dla ułatwienia naturalnego spadu wód. Wody z roztopów skierować na łąki. W dni mroźne wywozić komposty i nawóz pod okopowe. Łąki zasilać kainitem i mączką fosforową. Wałować żyto na glebach wzdymających się. Na obsychające pola puszczać włókę. Dawać nawozy mineralne azotowe pod owsy, okopowe, pszenice, rzepak, fosforowe pod strączkowe, pszenice i koniczyny, potasowe pod jęczmienie, łubiny, zboża i łąki. 
W kurniku: Zaczyna się okres rozmnażania. Należy puścić sztuczne wylęgarnie na wczesne kurczęta. Nasadzać indyki, przymuszając je do siedzenia, zanim rozpoczną nieśność.  

Kalendarz "Łącznika Pocztowego" na rok 1936.



Uff, naprawdę lubię swoje beztroskie miejskie życie...


Podziel się!

Bądź na bieżąco!
::: Facebook | Twitter | Google+ | Instagram | Pinterest | Bloglovin' :::


19 komentarzy:

  1. Fakt...to się nazywa sielskie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłam czytać i do akapitu o przeglądaniu warzyw w kopcach myślałam,że to Twoje plany na luty haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam! xD Przeglądam po kolei, czytam, czytam, zjeżdżam trochę na dół, a tu coś o kurniku... Myślę sobie- WTF?! Czy Atqa zaczęła kury hodować? xD Dopiero jeden "scroll" niżej i wszystko się wyjaśniło :)

      Usuń
    2. Czuje się lepiej, że nie tylko ja dałam się tak 'wrobić' :-P

      Usuń
  3. Też się nabrałam. Te kopce warzyw mnie rozwaliły.

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet u Ciebie na blogu prześladuje mnie tematyka pytań do obrony :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle roboty, a luty taki krótki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, nie, przecież to rok przestępny był!
      No to luz.

      Usuń
    2. Luz. Dodatkowa doba to rozwiązanie problemu :)

      Usuń
  6. Uwielbiam retro wpis, uśmiech na twarzy gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń