-->

środa, 1 stycznia 2014

Grudniowe achy i (f)ochy

Skończył się grudzień (i rok, ale o tym w osobnym wpisie), pora więc, żebym pokazała kosmetyki, które sobie szczególnie upodobałam.





ACHY





1/ Garnier, Płyn micelarny 3w1


Płyny micelarne to mój ulubiony typ kosmetyku do demakijażu. Ostatnio na rynku pojawiło się kilka płynów, które bardzo mi odpowiadają. W grudniu moim ulubieńcem był nowy płyn marki Garnier [1]. Skutecznie radzi sobie z makijażem twarzy i oczy, nie podrażnia, a do tego ma bardzo przystępną cenę (zapłaciłam około 14 złotych za 400 ml).



2/ André Zagozda Laboratory, Algae Cleanser Progressive Action
André Zagozda Laboratory, Cell Revival Cream, Active Vitamin C-25% In Powder


Kosmetyki André Zagozda stosuję mniej więcej od połowy grudnia i od razu je bardzo polubiłam. Szczególnie do gustu przypadło mi trzy z nich. Oczyszczające mleczko Algae Cleanser Progressive Action [3] świetnie oczyszcza skórę, nie powodując uczucia ściągnięcia. Ogólnie miłośniczką mleczek nie jestem, mleczko Zagozda spłukuje się jednak wodą. Drugi kosmetyk, który z miejsca pokochałam, to Cell Revival Cream [2] – bardzo lekki, intensywnie nawilżający i odżywczy krem, który błyskawicznie się wchłania i pozostawia skórę niezwykle miękką i gładką. Używam go również w okolicy oczu. Żałuję, że trafiła mi się zaledwie miniatura tego kremu. Cell Revival Cream i matującą emulsję mieszam z witaminą C André Zagozda [8], wzmacniając działanie kremów. Więcej o serii.



3/ Pharmaceris, E, Emoliacti, Regenerujący krem-masło do ciała


Jesień i zima to dla mojej skóry trudny czas. Skóra staje się sucha, swędząca, łatwo ulega podrażnieniom. Bezzapachowy krem-masło Pharmaceris [4] to rewelacja dla suchej i bardzo suchej skóry. Od razu przynosi ukojenie, a efekt nawilżenia i natłuszczenia utrzymuje się długo. 



4/ Dove, Intensive Nourishment Hand Cream


Lubię wiele kosmetyków Dove, z kremami do rąk na czele. Krem odżywczy [5] ma lekką konsystencję, ale świetnie działa. Nie bez znaczenia jest też dla mnie ładny zapach.



5/ Balea, Relax Dusche, Atem Pause


Nie sądziłam, że aż tak go polubię, bo kiedy po raz pierwszy go powąchałam niespecjalnie mi się podobał. Spodziewałam się czegoś intensywnego, tymczasem wydał mi się zbyt delikatny. Przekonałam się jednak, że pachnie przepięknie! Mam nadzieję, że będę miała okazję kupić kolejne opakowanie.



6/ Rexona, Women, Maximum Protecion, Sensitive Dry



Antyperspirant działający przez 48 godzin? Do stosowania na noc? W kremie? Byłam pewna, że się do tego nie przekonam. Tymczasem okazało się, że wynalazek jest genialny i wyjątkowo skuteczny. Stosuję go po wieczornej kąpieli, po porannej już nie. Działa! Nawet jeśli zdarzy mi się zapomnieć o nim wieczorem i faktycznie mam dwudobową przerwę w stosowaniu, nie muszę martwić się o mokre plamy pod pachami. Podobny wynalazek ma w swojej ofercie Dove (Rexona i Dove należą do Unilever), sięgnę po niego, kiedy Rexona mi się skończy.



7/ Decubal, Lips & Dry Spots Balm



Zima to dla mnie okres spierzchniętych ust i często kataru, a co za tym idzie, suchej i pękającej skóry na skrzydełkach nosa. Z pomocą przychodzi balsam Decubal [9] – świetnie natłuszcza i sprawia, że skóra przestaje boleć i goi się.






8/ AVON, Pomadki Ultra Color



Pomadki Avon uwielbiam od lat. Niedawno kupiłam kilka nowych z serii Ultra Color [10] W grudniu szczególnie upodobałam sobie odcienie SANGRIA i SCARLET SIREN, które zobaczycie w jednym z poprzednich wpisów.



9/ KOBO Professional, Mineral Make-Up Pearls, 1 Bright Pearl



Delikatnie lśniące perełki [11], które pięknie wykańczają makijaż. Nakładam je dużym puchatym pędzlem.



10/ Lovely, Snow Blusher



Kupiłam wszystkie trzy odcienie – 1 PINK PRINCESS, 2 FROZEN CHEEK, 3 SNOW TOUCH [12]. Bałam się, że będą brokatowe, ale zaryzykowałam i bardzo się z tego cieszę. Wyglądają pięknie, nadają kolor i delikatny połysk. Naprawdę, cudo za grosze!



11/ My Secret, Blusher, 100 Cool Pink [13]


Świetny róż. Daje satynowy efekt, nie jest szaleńczo napigmentowany, dzięki czemu trudno z nim przesadzić. 



12/ L'Oreal, Rouge Caresse, 103 Sweet Berry


Bardzo lubię te pomadki, a odcień 103 SWEET BERRY [14] to jeden z moich ukochanych codzienniaków. Jest neutralny, pasuje do wszystkiego. Muszę kupić kolejny egzemplarz, bo ten już się kończy.



13/ Catrice, Pure Shine, Colour Lip Balm, 040 My Cherry Berry


Upolowanie odcienia 040 MY CHERRY BERRY [15] nie było proste. Za każdym razem okazywało się, że wszystkie egzemplarze w sklepie były już napoczęte. W końcu się udało i jestem bardzo zadowolona. Wykręcana kredka to naprawdę wygodna sprawa, poza tym kolor jest idealny – delikatnie zabarwia usta na odcień nieco ciemniejszy niż naturalny odcień moich ust, a do tego ma przyjemny smak i zapach.



14/ Sephora, Jumbo Liner 12 HR Wear
Sephora, Contour Eye Pencil 12 HR Wear
AVON, SuperShock Gel Eyeliner


Błyskawiczny i trwały makijaż smoky? Z kredką Jumbo Sephory to naprawdę możliwe. Po odcień 15 PURPLE [16] sięgałam wyjątkowo często. Kredki Contour Eye Pencil 12 HR Wear zastąpiły najwyraźniej w ofercie Sephory moje ulubione kredki Flashy Liner. Wybrałam odcienie 07 GIRL TALK (beż z brokatem), 11 COOKIE CRUNCH (khaki) i 33 LOVE AFFAIR (śliwka) [17]. Spisują się fantastycznie, zastygają i są nie do ruszenia przez cały dzień. W grudniu często sięgałam też po dwie kredki Avon: FLASH (perłowy beż) i RAW PLUM (śliwka) [18].



Od lewej: 
Sephora Jumbo Liner 12 HR Wear 15 PURPLE; 
Sephora Contour Eye Pencil 12 HR Wear: 33 LOVE AFFAIR, 11 COOKIE CRUNCH, 07 GIRL TALK; 
Avon SuperShock Gel Eyeliner: RAW PLUM, FLASH

Od lewej:
Avon Ultra Color: SCARLET SIREN, SANGRIA;
Catrice, Pure Shine, Colour Lip Balm, 040 MY CHERRY BERRY;
L'Oreal, Rouge Caresse, 103 SWEET BERRY



FOCHY


W grudniu szczęśliwie trafił mi się tylko jeden foch: Puder ryżowy Mariza★z listopadowego ShinyBoxa. Mam dość jasną cerę, a i tak go na mnie strasznie widać. Siedzi na skórze, nie chce się z nią połączyć, niezależnie od użytego pędzla, dając wątpliwie atrakcyjny efekt oprószenia mąką. Mam też nieprzyjemne wrażenie, że wysusza skórę. Co gorsza, wbrew nazwie, na pierwszym miejscu w składzie znajduje się talk.


Jakie kosmetyki polubiłyście w grudniu?
Jakie Was zawiodły?



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

25 komentarzy:

  1. Płyn Garniera mnie zaciekawił bardzo, tak samo jak te kulki z Kobo! Róże Lovely też bardzo lubię i mam takie samo zdanie o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować tę Rexonę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A miałam wczoraj w rękach ten antyperspirant i oczywiście w ostatniej chwili wymieniłam na coś innego, z czego już dziś, po pierwszym użyciu, średnio jestem zadowolona ...

    Mam chrapkę na tę nowość od garniera, ale najpierw muszę pozbyć się zapasów płynu z biedry. Tak, też dałam się nabrać, że będzie wycofany :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Rexonę polecam, jest bardzo skuteczna.

      Jak duże masz zapasy Biedronkowego płynu? Cały tir? :D Garnier poczeka :)

      Usuń
  4. Płyn z garniera i róże w Lovely - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyna rzecz ktora mam to pomadka z Loreala, ktora swego czasu bardzo lubilam, teraz jest na wykonczeniu i juz inne pomadki ja przebily.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam żelowe kredki - to odkrycie minionego roku! I właśnie te z Avon i Sephory!

    OdpowiedzUsuń
  7. I mnie zainteresował płyn micelarny, ale na razie mam do zużycia 400 ml Tołpy i łącznie 600 ml biedronkowego micela, więc trochę zakup musi poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Micel z Garniera jest naprawdę bardzo fajny. Używam go i lubię :).

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę rozejrzeć się za tym micelem garniera, bo mój ukochany burżuj właśnie dobija dna:) jak trafię na garniera to pewnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo widzę moją ulubioną pomadkę z L'Oreal ;) Wspominałam tez o niej w ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak znajdę jeszcze te róże z Lovely jutro to sobie kupię a co :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować ten płyn z Garniera :D

    OdpowiedzUsuń
  13. płyn Garniera z pewnością wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie micel z Garniera, choć w kolejce do wypróbowania mam jeszcze Ideal Soft z L`Oreal. Fajnie, że pojawia się coraz więcej płynów micelarnych godnych uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa płynu z Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne kolory tych kredek! tego micela musze koniecznie spróbować z Garniera bo zapowiada się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja przyjaciółka marzy o rozświetlających kulkach, muszę ja skierować do Natury:) A sama wybiorę się po antyperspirant Rexony

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne te achy ciekawy mnie garnier do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam te kredki Sephory :) A pomadka Rouge Caresse to mój hit (nude) i bubel (czerwona) roku :P

    OdpowiedzUsuń
  20. OOO! Płyn micelarny z Garniera? Wędruje na moją listę zakupów, jak tylko skończę aktualny :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Micel z Garniera jest bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja szukam dla siebie odpowiedniego różu, ten z lovley wpadł mi w oko, zastanawiałam się kiedyś nad zakupem ale właśnie obawiałam się że jest z domieszką brokatu

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ciekawa tego płynu z Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń