Marka Siquens intrygowała mnie odkąd pojawiła się na rynku, ale jakoś nigdy nie miałam okazji wypróbować żadnego kosmetyku z jej oferty. Nadarzyła się w końcu, kiedy przyszedł lipcowy GlossyBox, a w nim krem pod oczy z linii Rénovation.
W tym miesiącu przewodnim hasłem pudełka jest domowe SPA. W moim egzemplarzu znalazło się sześć produktów. Z paru się ucieszyłam, jeden jest zupełną porażką. Ale po kolei.
...a ja nie. I chyba nie chcę! Jakiś czas temu pod wpływem impulsu za 35 złotych w The Body Shop kupiłam szczotkę, która okazała się idealna do rozczesywania włosów, również po myciu (tak, rozczesują mokre włosy).