-->

niedziela, 11 grudnia 2011

Pielęgnacja :: Phenomé Holistic Pore Minimizer

Ponieważ mam cerę mieszaną (na policzkach normalną, z czystymi porami, chociaż rozszerzonymi w okolicy nosa, w strefie T z porami rozszerzonymi, skłonną do zanieczyszczeń i błyszczenia) testuję wiele preparatów obiecujących oczyszczenie skóry i zwężenie porów. Holistic Pore Minimizer dostałam od młodej marki Phenomé oferującej organiczne kosmetyki jeszcze latem, zwlekałam jednak z recenzją chcąc sprawdzić, czy ten kosmetyk ma jakieś długofalowe działanie.


Phenomé, Holistic Pore Minimizer, Lotion zwężający pory i wyrównujący niedoskonałości




OD PRODUCENTA

Lekki, beztłuszczowy preparat wspomagający walkę z niedoskonałościami skóry, idealny dla cery tłustej i mieszanej. Opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz naturalnych ekstraktów, aktywizuje proces złuszczania naskórka i odblokowywania porów, oczyszcza z martwych komórek i nadmiaru sebum, działa przeciwzapalnie. Wyrównuje powierzchnię skóry, zwężając pory oraz zmniejszając widoczność niedoskonałości w postaci drobnych krostek i zmarszczek. Skóra pozostaje gładka i matowa, bez efektu ściągnięcia czy wysuszenia. Efekty: gładka i matowa skóra, mniej widoczne niedoskonałości, wyrównany naskórek, odblokowane pory. Nakładać preparat na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu. Stosować na dzień – pod krem pielęgnacyjny lub jako bazę pod makijaż.


Skład: CITRUS MEDICA LIMONUM (LEMON) PEEL WATER**,PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) FRUIT WATER**, CAMELLIA SINENSIS LEAF WATER**,LACTOBACILLUS/ARUNDINARIA GIGANTEA FERMENT FILTRATE**, GLYCERIN**, BETAINE*, EPILOBIUM FLEISCHERI EXTRACT*, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE**, HAMAMELIS VIRGINIANA LEAF EXTRACT**, CEDRUS ATLANTICA BARK EXTRACT**, MENTHA PIPERITA (PEPPERMINT) EXTRACT**,AQUA**, BABASSU OIL POLYGLYCERYL-4 ESTERS*, XANTHAN GUM**, LACTIC ACID**, ARGININE**, CITRUS MEDICA LIMONUM (LEMON) PEEL EXTRACT*, ARNICA MONTANA FLOWER EXTRACT**, CARICA PAPAYA FRUIT EXTRACT*,GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT*, CHONDRUS CRISPUS (CARRAGEENAN)**, SODIUM STEAROYL LACTYLATE**, CETYL ALCOHOL**, VEGETABLE OIL**,TOCOPHERYL ACETATE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) STEROLS**, SODIUM CARBOXYMETHYL BETAGLUCAN, SODIUM LACTATE**, CARNOSINE**, PARFUM**, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, COPPER CHLOROPHYLLIN**,SODIUM HYDROXIDE**, LIMONENE***, LINALOOL***
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

Na stronie Phenomé dostępny jest cały leksykon składników.


OPAKOWANIE

Kosmetyk zapakowano w butelkę z ciemnego szkła. Wygląda elegancko, profesjonalnie, trochę aptecznie, kojarzy mi się ze Skinceuticals. Buteleczka wyposażona jest w higieniczną pompkę. Niestety nie ma ona blokady, a flakonik nie ma zatyczki. Jeśli mamy zamiar go przewozić trzeba zachować blokujący pompkę kawałek plastiku bądź kartonik, inaczej istnieje niebezpieczeństwo, że kosmetyk sam wydostanie się z opakowania. Wolałabym, żeby butelka miała po prostu zatyczkę, dozownik byłby wówczas zabezpieczony przed kurzem czy innymi zanieczyszczeniami, które mogą się na nim osadzać.

Kartonik jest estetyczny i stylowy. Nie podoba mi się fakt, że umieszczono na nim jedynie informacje w języku angielskim, a po polsku jest tylko mała nalepka na spodzie o treści "Lotion zwężający pory i wyrównujący niedoskonałości. Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy" plus adres dystrybutora. Mało. Rozumiem, można wejść na stronę internetową i poczytać o produkcie (informacje w sekcji "Od producenta" właśnie stamtąd pochodzą), ale co w przypadku, kiedy dajemy kosmetyk Phenomé komuś w prezencie? Nie pomogą tu umieszczone na opakowaniu piktogramy. Stworzono markę, która ma sprawdzić się na rynkach zagranicznych, więc angielskie nazwy i opisy na opakowaniach jak najbardziej mają rację bytu. Ale z drugiej trudno mi przypomnieć sobie jakikolwiek kosmetyk pielęgnacyjny, do którego nie byłoby ulotki po polsku. Jeśli miały tu znaczenie względy ekologiczne można zastosować trik, którego użyła między innymi firma Yves Rocher w swojej serii Culture Bio, czyli po prostu dwustronnie zadrukować kartonik, zyskując w ten sposób drugie tyle miejsca na treść.






WŁAŚCIWOŚCI I EFEKT

Preparat ma postać zielonkawego gęstego płynu. Zapach jest ziołowy, dość intensywny, ale szybko znika. Producent poleca stosować kosmetyk na dzień pod krem pielęgnacyjny lub bezpośrednio pod makijaż (tutaj wracam do kwestii informacji po polsku – z opakowania się tego nie dowiemy, dopiero z angielskiego opisu lub strony internetowej, na polskiej nalepce jest jedynie informacja, że preparat należy nakładać na oczyszczoną twarz). Zazwyczaj używam go właśnie pod krem, latem używałam go bezpośrednio pod podkład. Na opakowaniu nie napisano nigdzie czy jest to preparat wyłącznie na dzień (bo polecany pod makijaż) czy też można go stosować również na noc, można więc wysnuć wniosek, że jest uniwersalny. W opisie na stronie internetowej oznaczony jest jednak jako preparat na dzień. Taka dezorientacja kota ;). 

Teraz najważniejsza kwestia: czy spełnia obietnice producenta?

Zacznę od tego, że Pore Minimizer jest niezwykle wydajny, na całą twarz wystarcza niewielka ilość. Błyskawicznie się wchłania, pozostawiając przyjemne uczucie wygładzenia, napięcia i nawilżenia skóry. Niestety nie zauważyłam żadnej z właściwości, które obiecuje producent. Używałam go ponad cztery miesiące (tak, jest naprawdę wydajny!) i nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że "aktywizuje proces złuszczania naskórka i odblokowywania porów, oczyszcza z martwych komórek i nadmiaru sebum (...) Wyrównuje powierzchnię skóry, zwężając pory oraz zmniejszając widoczność niedoskonałości w postaci drobnych krostek i zmarszczek." Pory i niedoskonałości ani drgnęły, tu pomagają mi jedynie kwasy AHA i BHA, kwas glikolowy (Glyco A), kwas azaleinowy (Acnederm) i nadtlenek benzoilu (Benzacne). Przyznaję, że skóra jest po zastosowaniu tego preparatu gładsza, ale nie w sensie wyrównania niedoskonałości, ale napięcia, jak po kosmetyku o delikatnym działaniu liftingującym. Za to go cenię, jednak na pory i niedoskonałości nie pomógł w najmniejszym stopniu. Mam wrażenie, że faktycznie ma działanie lekko przeciwzapalne, lubię też delikatne nawilżenie (którego swoją drogą producent nie obiecuje :) ). Mimo wszystko jestem z tego kosmetyku zadowolona, chociaż wyszło trochę tak, że obiecano mi marchewkę, a dostałam seler... Skuszę się za jakiś czas na coś z linii nawilżającej.







Holistic Pore Minimizer kupicie w internetowym sklepie Phenomé lub stacjonarnie (lista sklepów) w cenie 119 zł/ 50 ml.





– kosmetyku nie ma już w ofercie marki
Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

10 komentarzy:

  1. Oczy mi się zaświeciły kiedy zobaczyłam tytuł Twojej notki :) rozszerzone pory są moją zmorą od kilku lat. Już myślałam, że jest coś co pomoże mi sie z nimi uporać, chociaż trochę zwęzić (bo w cuda nie wierzę i zdaję sobie sprawę, że nie da się całkowicie wyeliminować tego problemu kosmetykami). Niestety rozczarowałam się trochę czytając twoją opinię, ale powiem szczerze, że seria zaintrygowała mnie na tyle, że mam ochotę spróbować coś z Phenome :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie pomaga na pory i niedoskonałości :(

    OdpowiedzUsuń
  3. przechodzę koło tego sklepu bardzo często i ciągle mnie kusi by wejśc, ale zaraz przychodzi otrzeźwienie, głównie cenowe :O

    OdpowiedzUsuń
  4. ten kosmetyk to cos dla mnie i mojej kaprysnej cery

    OdpowiedzUsuń
  5. snie wiem czy jest cos na prawde skutecznego na pory. rowniez borykam sie z tym problemem. zaczelam na nie nie zwracac uwagi i przestalam z nimi walczyc. no bo "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem czy bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie pomaga :( Po przeczytaniu nagłówka zrobiłam sobie nadzieję :( Czy jest coś co polecasz na rozszerzone pory?? Udało się Tobie znaleźć jakiegoś cudotwórcę?:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Wyznania Kosmetykoholiczki: No niestety, na rozszerzone pory genialnego sposobu chyba nie ma. Natomiast kwasy, które wymieniłam w poście, świetnie oczyszczają pory i wysubtelniają skórę, przez co pory wyglądają lepiej. Można też próbować różnych baz pod makijaż, baza z L'oreal z linii Studio Secrets działa nieźle.


    @ zoila: Niestety :(


    @ sauria80: Ceny niestety strasznie wysokie :(


    @ monica: :)


    @ axxxasworld: :) W gruncie rzeczy u każdego człowieka widać na twarzy pory, to normalne. Wydaje mi się, że obecnie się wyolbrzymia ten temat. Ale problem zaczyna się, kiedy są zanieczyszczone, wtedy naprawdę trzeba działać.


    @ Lyna_sama: :)


    @ Kejti: Niestety cudotwórców nie ma. Ale warto spróbować kwasów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i znowu pudło w walce z porami ^^" Szkoda, chociaż nawet jakby działało, to cena i tak odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja na rozszerzone pory zdecydowanie polecam olejek z kwasem BHA, stosuję go co 2-3 dni na noc i naprawdę różnicę widać już po 1 zastosowaniu a przy dłuższym efekt zwężonych i oczyszczonych porów się utrzymuje :)

    nie wiem tylko czy można kupić gotowy na którejś ze stron z półproduktami, ja mam to szczęście że mam znajomą która zaopatrza mnie regularnie w robione w warunkach domowych kosmetyki ale sądzę że akurat zrobienie tego olejku nie należy do skomplikowanych, zresztą mogę zapytać o recepturę :)

    OdpowiedzUsuń