-->

poniedziałek, 11 lutego 2013

Pielęgnacja :: Nawilżający płyn drażniący
(Lirene, DermoProgram, Aqua Crystal, Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu)

Od płynu micelarnego wymagam dwóch podstawowych rzeczy: powinien być łagodny i skutecznie zmywać makijaż, w tym niewodoodporny makijaż oczu. Mam paru ulubieńców, którzy nigdy mnie nie zawiedli, trafiłam też na parę w miarę poprawnych płynów, oraz na takie, do których na pewno nie wrócę. Jakiś czas temu skończyłam płyn BeBeauty z Biedronki, który okazał się mało wydajnym średniakiem. Na jego miejsce wskoczył Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu Aqua Crystal Lirene i niestety rozczarował.



Lirene, DermoProgram, Aqua Cristal, Nawilżający płyn micelarny




Lirene, DermoProgram, Aqua Crystal,
Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu




Opakowanie jest estetyczne i wygodne, szczególnie lubię to, że łatwo się je otwiera i zamyka. Sam płyn ma przyjemny, dość intensywny zapach. Nie przeszkadzają mi co prawda zapachy w kosmetykach, jednak wolałabym coś delikatniejszego lub wręcz bezzapachowego, bo płyn ma się nadawać do stosowania wokół oczu. Tyle z kwestii technicznych. 



Lirene, DermoProgram, Aqua Cristal, Nawilżający płyn micelarny



Jak się sprawdza? Jest kiepsko: płyn nie radzi sobie z usuwaniem makijażu. Wystarczy po demakijażu (rzekomym) przetrzeć jeszcze twarz tonikiem, żeby przekonać się, ile kosmetyków jeszcze sobie leży w najlepsze na skórze. Demakijaż oczu? Oj, to już zupełna klapa – bez względu na zużytą ilość cały czas na rzęsach i powiekach zostają resztki kosmetyków (niewoodoodpornych czy o przedłużonej trwałości!).

Na opakowaniu można przeczytać, że "93% kobiet potwierdza płyn jest delikatny, nawet dla wrażliwych okolic oczu". Cóż, najwyraźniej mogę zaliczyć się do tych pozostałych siedmiu procent. Płyn naprawdę szczypie i podrażnia u mnie okolice oczu, a tego typu sensacje zdarzają mi się niezwykle rzadko. Przejrzałam właśnie kilka recenzji tego płynu i widzę, że nie jestem jedyną osobą, której ten płyn nie służy. Niestety nie mogę go uznać nawet za średniaka.

Aktualizacja: Nie lubię marnować kosmetyków, więc postanowiłam oczy zmywać czymś innym (uściślając, świetnym płynem Rival de Loop z Rossmanna), a Lirene zużyć do twarzy. Tym razem obszczypało mi całą skórę twarzy :(.


Skład: AQUA, GLYCERIN, POLOXAMER 188, POLYSORBATE 20, DISODIUM RICINOLEAMIDO MEA-SULFOSUCCINATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, LONICERA CAPRIFOLIUM (HONEYSUCKLE) FLOWER EXTRACT, CITRIC ACID, LONICERA JAPONICA (HONEYSUCKLE) FLOWER EXTRACT, SORBITOL, PROPYLENE GLYCOL, SEA SALT EXTRACT, BHT, OYSTER SHELL EXTRACT, ALGAE EXTRACT, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, PARFUM, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LIMONENE, CI 60730, CI 42090.


Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

55 komentarzy:

  1. Tytuł zabrzmiał jak oferta dla masochistów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodziło :D

      Gdybyś chciała, to służę :P

      Usuń
    2. ...ale przynajmniej popatrz: przynajmniej należysz do siedmioprocentowej elity ;)

      Usuń
    3. *siepowtarza, siepowtarza...

      Usuń
    4. No tak, elyta, nie jakaś tam banalna większość :>

      Usuń
  2. o żesz a miałam go kupić. Właśnie używam Pat&Rub ale on też nic a nic makijażu oka nie rusza i do tego kosztuje w cholere:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat&Rub też sobie nie radzi? :/

      Usuń
    2. makijaż twarzy zmywa ładnie, a tuszu wcale, używam zwykłego Wibo :(

      Usuń
  3. Tytuł super! Od razu wiadomo o co chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. na szczęście go nigdy nie miałam :D



    Zapraszam do mnie, obserwujemy? :)


    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nienawidzę jak coś co ma być do oczu szczypie, porażka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł świetny ;) będę słyszeć te słowa jak tylko zobaczę ten produkt w zasięgu wzroku xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysyp złych opinii na jego temat skutecznie mnie zniechęcił.

    OdpowiedzUsuń
  8. No szału, to on nie robi, ale moim zdaniem nie jest aż tak zły. Moje oczy są chyba jakieś niewrażliwe, bo nic mnie nie szczypie. Nawet go lubię, ale ja maluję się dość delikatnie. Z mocniejszym makijażem na pewno by sobie nie poradził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili przypominam sobie tylko dwa micele, które szczypały mnie w oczy - jakiś łagodzący Ziaja i Ava z rokitnikiem, raczej uważam się za niewrażliwca. U mnie Lirene nie radzi sobie nawet z lekkim brązowym tuszem :(

      Usuń
  9. Będę go omijać. Nie lubię płynów micelarnych, które działają bardziej jak toniki niż prawdziwe produkty do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Atqo, mam identycznie! Odstawiłam go po paru użyciach bo nie mogłam znieść szczypania :( jestem zdecydowanie na nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś kolejną "obszczypaną" w tych siedmiu procentach :D

      Usuń
    2. mam się czuć jak jakiś vip? :D

      Usuń
  11. Szkoda, że sobie nie radzi z makijażem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Fajnie byłoby mieć polski odpowiednik np. Biodermy...

      Usuń
  12. Nie miałam na szczęście i mam nadzieję, że nie stanie mi na drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam nad nim w sklepie ale w końcu (dzięki mobilne KWC <3 ) kupiłam AA ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w kolejce do testów. I trochę się zaniepokoiłam... Zobaczę jak będzie. Inny micel z Lirene, z vit. C bardzo, ale to bardzo polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak się u Ciebie sprawdzi. Może akurat dla Ciebie okaże się łagodny, bo na skuteczne zmywanie makijażu jednak bym nie liczyła :/

      Usuń
  15. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja za to bardzo lubię ten Biedronkowy płyn;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to sobie go raczej daruję (szczególnie, że widzę wysoko glicerynę). Obecnie moim faworytem zmywającym jest płyn biedronkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś w stanie biedronkowym zmyć tusz czy kredkę? Ja nie mogłam ich ruszyć, po wyjściu spod prysznica miałam pandę wokół oczu :(

      Usuń
  17. Nie znam i nie zamierzam zapoznawać, skoro nie radzi sobie z makijażem oczu, ale trafiła mi się dwufazówka lirene i była bardzo przyzwoita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam zapoznawania się. Nawet jeśli dla Ciebie okazałby się łagodny, to nie wierzę, że u kogoś nagle magicznie zmyje makijaż :(

      Usuń
  18. Napisałaś o szczypaniu i mi się przypomniał mój bubel Sorayowy -micel.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie kosmetyki! Ja ostanio kupilam zracy tusz do rzes z Clinique. Lubie Lirene i nie spodziwalabym sie tego po tej marce, ale... sa kosmetyki i sa buble :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wychodzi na to, że wcale nie jest takie proste wypuścić na rynek dobry płyn micelarny. Biodermy chyba prędko nikt nie przebije, nawet Biedronka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej nie jest to proste. A szkoda, kupowałabym taką polską Biodermę :)

      Usuń
  21. A ja od Biodermy wole micela z Vichy (tego 3w1), usuwa makijaz, w tym dlugotrwale cienie w kremie! Najgorszym szczypaczem jakiego kiedykolwiek uzywalam bylo mleczko do demakijazu Johnson&Johnson...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel Vichy jest jednym z moich ulubionych :)

      Usuń
  22. miałam kiedyś (inny) płyn micelarny z Lirene i również się nie sprawdził, one chyba już tak maja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie, jak pisze wyżej Subiektywna Vera, nie tak łatwo zrobić dobry i skuteczny płyn micelarny :(

      Usuń
  23. Jak widać ,nie można ślepo wierzyć obietnicom producenta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy żadnym obietnicom nie można na ślepo wierzyć, to takie moje życiowe spostrzeżenie ;)

      Usuń
  24. już trochę złego się o nim wcześniej naczytałam. Temu panu - podziękujemy !

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo też jestem w tej zaszczytnej (a raczej zaszczypanej) 7% grupie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. raczej po niego nie sięgnę, chociaż bardzo lubię kosmetyki lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam, nie używałam i na pewno nie użyję!

    OdpowiedzUsuń
  28. O tym płynie słyszałam wiele negatywnych rzeczy, szczególnie, że nie jest taki znowu delikatny o potrafi podrażnić skórę. Oby takich bubli było mniej!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń