-->

niedziela, 16 czerwca 2013

Czy na polskim rynku brakuje jasnych podkładów? ANKIETA /zamknięta/

Na niewielką ilość jasnych podkładów na naszym rynku narzekam już od dawna. Nie jestem wcale najbledszym z bladziochów, ale mam jasną skórę i większość podkładów czy kremów tonujących (w tym zachodnich kremów BB) jest dla mnie za ciemnych i zbyt pomarańczowych. O ile jestem w stanie przełknąć różne makijażowe niedociągnięcia, to twarz w odcieniu innym niż reszta ciała to dla mnie faux pas nie do przyjęcia. 

Z niewiadomych przyczyn gama odcieni dostępnych w naszych drogeriach niezbyt pasuje do odcieni skóry, jakie widuję na co dzień. Wiele Polek ma bardzo jasną skórę i to wcale nie jest mankament! Nie potrzebujemy solarium i podkładów "ocieplających" cerę. Chodzi o to, żeby wyglądać pięknie i naturalnie, a nie jak malujące się po ciemku karykatury. 


Do zapytania Was o zdanie skłoniło mnie wprowadzenie na polski rynek podkładu Nearly Naked Revlon w – uwaga – czterech odcieniach, z których najjaśniejszy to Nude. Na jasne Ivory, Vanilla i Shell nie ma co liczyć, bo polski dystrybutor nie widzi na nie zapotrzebowania. Moim zdaniem to pytanie retoryczne, bo zapotrzebowanie jest i to duże, a powiedzcie, co myślicie. Czy dotyczy Was problem braku czy niewielkiego wyboru jasnych odcieni podkładów?

W lewej kolumnie bloga umieściłam ankietę. Będzie mi miło, jeśli weźmiecie w niej udział – to tylko dwa kliknięcia. Jestem ciekawa Waszej opinii.












67 komentarzy:

  1. Jasne, ze odczuwam. Mam wrażenie, że z odcieni ciemniejszych jest cała gama nazw do wyboru, a z jaśniejszych - jeden, a czasem zero.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego muszę ściągać koreańskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie brakuje jasnych podkładów! Producent, który jako pierwszy to zauważy i wypełni tę niszę, ma szansę zbić fortunę.

    OdpowiedzUsuń
  4. brakuje! może raz na jakiś czas jakiś wypuszczą, a pózniej nigdzie go nie ma, a Polki to jasne kobiety, nie ma co się oszukiwac ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście że tak, większość jasnych można znaleźć w minerałach. Tylko zastanawia mnie to czy powodem tego nie jest że przeciętna polka nie zdaje sobie sprawy że podkład to nie bronzer i nie służy do przyciemniania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że wiele kobiet jest nieuświadomionych kolorystycznie, ale też kupują to, co jest w sklepach. Proszą o najjaśniejszy odcień i dostają najjaśniejszy dostępny – jakiś Sand Beige czy coś w tym stylu...

      Usuń
    2. Właśnie podejrzewam, że biorą z braku jasniejszego odcienia to co jest, a potem niestety sie odcina..

      Usuń
    3. Chochliku, coś w tym naprawdę jest. Dziewczyny czują tak dużą potrzebę używania podkładu, że lepiej jeśli będzie zły, niż gdyby miało go nie być :/ A pewnie gdyby wybór jasnych odcieni był w sklepach, to kupowałyby lepiej dobrane.

      Usuń
  6. Dokładnie! A może zrobisz jeszcze pytanie jakie są naprawdę jasne i z pigmentacją zółtą, a nie Pomarańczową? Zrobi się taki spis podkładów dla bladziochów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dość skomplikowana sprawa, bo z mojego doświadczenia wynika, że po pierwsze dość różnie postrzegamy kolory i można się nie zrozumieć, kiedy w grę wchodzą subtelności, a poza tym podkłady różnie utleniają się na skórze. To kwestia osobistej "chemii", kosmetyków, których się używa pod spód etc. Na mnie wiele podkładów ciemnieje i zmienia w pomarańczę ;(

      Usuń
  7. Oczywiście, że brakuje... Dla mnie w trakcie ostatniej zimy nawet podkłady w kolorze Vanilla czy Ivory były zbyt ciemne i musiałam je "rozjaśniać" kremami do twarzy ;)
    Paese popełniło ten sam błąd i wypuściło na rynek podkłady rozpoczynające się od ciepłego beżu... Zrobiła się awantura i proszę, doczekałam się koloru porcelanowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zdarzyło się podkłady rozjaśniać :) Miałam nawet kiedyś fioletową bazę YSL, którą wizażowe bladolice rozjaśniały podkłady, ale robiłam się w takiej mieszance ziemista ;)

      Usuń
  8. Jasne odcienie to nie moja bajka - mam ciemną karnację, ale zapotrzebowanie widzę i to spore!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też widzisz bardzo jasne dziewczyny na ulicach, to nie moje halucynacje? :)

      Usuń
  9. mam jasną cerę i odczuwam wielbi niedobór.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, aczkolwiek nie jest już tak źle jak 10-15 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lepiej, chociaż 10 lat temu w drogeriach można było kupić Lasting Performance Max Factora w odcieniu 100 Fair i starą wersję Facefinity w równie jasnym odcieniu. A później zniknęły :(

      Usuń
  11. A ja mam ciemną i podkładów do wyboru ;) ale jak szukałam kiedyś pudru affinitone to wszystkie były za jasne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żebym narzekała na swoją cerę, ale chciałabym mieć taki wybór jasnych odcieni, jak Ty ciemniejszych :)

      Usuń
  12. ja odczuwam duży brak jasnych podkładów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Brakuje, chociaż ostatnio jest coraz lepiej. Moim pierwszym idealnym kolorem był bourjois "rose clair" i to był chyba jedyny idealny kolor, ale teraz szukam czegoś lekkiego i mam problem. Czaję się na Bobbi brown, ale jednak cena jest wysoka, wiec muszę trochę poodkładać kasę :(.

    OdpowiedzUsuń
  14. wszystkie te niby najniższe numery są pomarańczowe i z każdą godziną tylko dodatkowo ciemnieją na twarzy :( Najjaśniejszy jaki używam to L'Oreal True Match z numerem N1 - Ivory. Ale i tak wolałabym mieć jakiś wybór :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie! Swietny post! Czesto zadaje sobie pytanie - jak to mozliwe, ze w kraju slowianskim nie ma wyboru w jasnych podkladach. Najbardziej smutna bylam jak odkrylam podklad idealny - vichy aera teint pure w kolorze opal 12 i po zuzyciu 2 opakowan okazalo sie, ze wprowadzaja nowe kolory i najjasniejszy znikl z oferty... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam bardzo jasną cerę i naprawdę trudno jest mi coś dobrać, więc widzę ogromną lukę na rynku :( A o tym, że bladzioszków w Polsce jest bardzo dużo świadczy, że często ciężko znaleźć na półce sklepowej najjaśniejsze odcienie podkładów/pudrów, podczas gdy te ciemniejsze można spotkać niemal zawsze. Zdarza mi się obejść w poszukiwaniach kilka drogerii bo po prostu wszędzie jasne kolory są szybko wykupywane

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam też problem z doborem koloru podkładu, bo jak już znajdzie się jasny to ma wiele żółtych tonów, a moja cera ma chłodny - różowy odcień. Chciałabym zaopatrzyć się w coś bardziej kryjącego, ale nie mogę, bo zaraz wyglądam jak żółtko. Używam obecnie najjaśniejszego odcienia affinitone 24h, ma różowe tony, jest jasny, ale krycie ma słabe i muszę użyć tony korektora by ukryć pojawiające się na mojej skórze zaczerwienione krosty.
    Niestety nie stać mnie na to by zamawiać dość drogie podkłady mineralne, które mają ogromny wybór kolorystyczny, ale z drugiej strony taka duża ilość odcieni również sprawia trudność w doborze najodpowiedniejszego koloru.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pewnie, szukałam kiedyś dla siebie odpowiedniego odcienia podkładu max factor, który wszedł jakiś czas temu na polski rynek i oczywiście jaśniejsze odcienie są dostępne tylko za granicą..

    OdpowiedzUsuń
  19. To straszny kwas, że producent nie widzi zapotrzebowania na jasne kolory podkładów. To raz, a dwa to to, że Polki bardzo często niestety same sięgają po te ciemniejsze kolory, sądząc, że służą one nie tyle wyrównaniu odcienia skóry, co właśnie dodania mu koloru... Może dlatego jaśniejsze kolory nie są tak rozchwytywane.

    Jak do tej pory najlepiej spisali się przedstawiciele marki Rimmel wprowadzając na polski rynek jaśniuteńki odcień podkładu Match Perfection :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jeszcze do przełknięcia, jeśli zagraniczny producent nie widzi potrzeby wprowadzenia jasnych odcieni - ok, rozumiem, nie zna polskich realiów. Ale jeśli jasne odcienie ma w ofercie, a blokuje je polski dystrybutor to już co najmniej dziwne. Podobnie polskie firmy - są na miejscu, niby widzą, jak wyglądają kobiety, ale jakby jednak nie widziały...

      Usuń
  20. Oj tak :( Nie jestem super blada, ale znaleźć dobry kolor podkładu to nie lada wyczyn. Najjaśniejsze kolory podkładów mają zazwyczaj różowy bądź pomarańczowy odcień a ja potrzebuje czegoś z żółtymi tonami. Ratuje się najjaśniejszymi podkładami Astor, ale to nie to czego naprawdę potrzebuję.

    Najchętniej w ogóle nie używałabym podkładu, no ale niestety nie mam cery idealnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pamiętam moją pierwszą podróż po drogerii po podkład i zastanawiałm się czemu najjaśniejszy podkład każdej marki był kilka tonów ciemniejszy od mojej skóry >o< A nawet nie jestem strasznie blada, uważam, ze mam normalny odcień skóry, a i tak wszystko strasznie pomarańczowe :< Może z jasnymi podkładami dziewczyny nie będą wyglądać jakby im się stało coś dziwego z twarzą :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wszystko pomarańczowe, pomarańczowo-różowe, albo różowe :<

      Usuń
  22. Do tej pory naprawdę jasne znalazłam 2 podkłady-jeden to oriflame very me porcelain, a drugi to rimmel match perfection 010 (w końcu coś bardzo jasnego w drogerii!), więc trochę mało ;( w sumie można też d otego grona zaliczyć revlon cs 110 ivory, ale to wciąż bardzo mało jak na taki wybór firm..

    OdpowiedzUsuń
  23. TAAAAAK!
    Zdecydowanie, ubolewam nad tym, bo właśnie jestem na etapie kupowania kolejnego i paleta odcieni przeraża. Nie wiem, no - chyba kupię sobie białe/jasne pigmenty i będę mieszać z podkładem.

    Cieszę się i dziękuję, że zamieściłaś taką ankietę, może ktoś właściwy to zobaczy, wyciągnie odpowiednie wnioski i mooooże, może za jakiś czas się to zmieni. Oby jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie ich brakuje, nawet jak już się jakiś w miarę jasny znajdzie to jest w kolorze jasnopomarańczowym...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie narzekam, swego czasu miałam z tym duży problem, bo też odcień mojej skóry nie jest różowy tylko beżowy, ale większość Bourjoisów okazała się mieć dokładnie ten odcień kości słoniowej jakiego szukałam. Są nawet takie które latem są za jasne :) I tak uważam że jest lepiej niż w np. w Stanach bo tam odcienie ciemniejsze od mojego nie sa chyba spotykane, nie mówiąc o jasniejsych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Prócz jasny/ciemny powinno się jeszcze patrzeć na tonację. 001 Light Porcelain MP z Rimmela jest już dość jasny, ale za to bardzo różowy, a wiele bladych dziewczyn ma żółtawy odcień skóry.

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam ten ból... mam bardzo, ale to bardzo jasną karnację (jestem niemal biała) i dobranie odpowiedniego odcienia podkładu graniczy u mnie z cudem. Nawet jeśli trafi się już coś w miarę jasnego, to niestety - ze zbyt dużą ilością żółtych tonów, w których wyglądam jakbym była chora :/ - tutaj przykładem jest chwalny przez wiele osób Healthy Mix od Bourjois, niestety u mnie na twarzy robi się mocno żółty, co w porównaniu z białą szyją wygląda nieciekawie :/
    Póki co najbardziej jestem zadowolona z podkładu Rimmel Match Perfection w odcieniu 010 i transparentnego pudru Essence 'All about matt" :) Mam nadzieję, że nie wycofają tych produktów ze sprzedaży za jakiś czas, bo będę zła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo, co Ty! Lubiłam też infinite matt catrice w 010, ale chyba go wycofali:c

      Usuń
  28. CC Max Factor najjaśniejszy numer jest dla mnie za jasny - i to była pozytywna wiadomość. Większość kremów BB ma za małą kolorystykę. Nie jestem totalnym bladziochem większość 1 np. z Bourjois jest na mnie ok. Ale np. rimell jest za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak, brakuje i to bardzo! W szczególności irytuję się, kiedy dany produkt ma jaśniejsze wersje, ale dostępne np tylko na rynku azjatyckim... Czasami jak popatrzę na najjaśniejszy odcień z danej gamy, to się zastanawiam, czy producenci specjalnie chcą nam zrobić krzywdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze na azjatyckim to pół biedy, ale coś mnie trafia, kiedy widzę, że jasne odcienie są dostępne w innych krajach europejskich, a w mącznobladej Polsce nie :(

      Usuń
  30. Oczywiście, że brakuje! Czasami mam wrażenie, że producenci lub dystrybutorzy nie biorą pod uwagę faktu, że jesteśmy typowym słowiańskim krajem, gdzie na dodatek większość kobiet ma typ urody lato, które jest chłodne i jasne....

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja ostatnio kupiłam lekko za jasny, ale trochę się już opaliłam i myslę, że na zimę będzie idealny ;) Dziewczyny jeśli macie jasną karnację to polecam Wam Bourjois Flower perfection 51.

    OdpowiedzUsuń
  32. No ba ...
    wciąż przeżywam rozczarowanie ,kiedy napalona na jakiś podkład czy bebik wale do półki i testera ,a tam ...wszystko zbyt ciemne bądź różowe ,ale tu już kwestia tonacji skóry wchodzi w grę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jestem naprawdę blada, prawie biała jak ściana i jedynie podkład Revlon CS w odcieniu 110 jest w miarę dobry choć wpadający w róż, a tak nic innego nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A probowalas Bourjois w odcieniu Light Vanilla?

      Usuń
    2. Podkłady Bourjois niestety różnią się między sobą jeśli chodzi o odcienie. Light Vanilla z Healthy Mix jest trochę inny niż np. Flower Perfection. Pierwszy jest żółtawy, drugi różowy.

      Usuń
    3. Zapomniałam dopisać - chodziło mi o Healthy Mix :) Przez przypadek sięgnęłam po zły odcień stąd miałam okazję przekonać się, że jest naprawdę ekstremalnie jasny :) Aktualnie mieszam go z L'Oreal Infallible w odcieniu Beige Dore i uzyskuję tym sposobem mieszankę idealną dla siebie na obecny czas :)

      Usuń
  34. Zdecydowanie brakuje jasnych odcieni. Ostatnio buszowałam sobie w Douglasie i miła pani podeszła z pytaniem czego szukam. A akurat podglądałam podkłady i pytam się o jasne odcienie. I niestety tylko dwa były na tyle jasne by je rozważać, w tym jeden którego już używam(Revlon), a pani sama przyznała że trudno o dobry jasny odcień.
    Ja rozumiem, że na Zachodzie kobiety lubią się opalać i panuje przekonanie że opalenizna jest sexy, ale ile z nas jest naturalnie ciemna? Nawet jak się latem opalimy, to opalenizna zniknie i 3/4 roku będziemy się męczyć z niezbyt szerokim wyborem podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pewnie, że ich brakuje. Teraz i tak można już doszukać się jakichś perełek, o czym informuję na blogu :P Ale i tak nie jest łatwo a większość strzałów okazuje się pudłem ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jestem taką ekstremalnie bladą twarzą że nawet Revlon Colorstay w odcieniu 110 mi się odcina jak ciemna maska :D
    To co dopiero inne.
    Ponieważ jednak bardzo odpowiada mi jego formuła kupiłam sobie biały eyeliner żelowy Inglota, robię na podkładzie kilka pacnięć i wszystko blenduję pędzlem.

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy brakuje jasnych podkładów? A cz truskawki są czerwone ;)?
    Jestem brunetką, ale mam jasną cerę, nie opalam się w lecie, i na pewno nie chcę "ocieplać" twarzy. A skoro ja celuję w najjaśniejsze odcienie, to co mają powiedzieć rudzielce?

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj ja też odczuwam brak jasnych podkładów! A już zwłaszcza takich w żółto-oliwkowej tonacji..

    OdpowiedzUsuń
  39. Oczywiście, że brakuje, nadal większość najjaśniejszych odcieni jest dla mnie stanowczo za ciemna.
    Ale to się - powoluteńku - jednak zmienia.
    W jakim ogromnym szoku byłam jak znalazłam za jasny podkład dla mnie, rimmel match perfection (nie w żelu), ku mojemu zdumieniu musiałam kupić kolor drugi z kolei.
    Na zimę ten odcień jest minimalnie za ciemny, ale na wiosnę i lato idealny.
    Miss sporty ma też jeden podkład w odcieniu ekstremalnie jasnym, za jasnym nawet w zimę.
    Niemniej niewprowadzanie najjaśńiejszych odcieni uważam za świństwo :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Absolutnie nie odczuwam takowego braku, a wcale nie jestem sniadoskora Mimo to, wszystkie jasniejsze podklady sa dla mnie i tak zbyt jasne, ze wygladam jak trup, wiec jesli o mnie chodzi to dobrze jest, jak jest i nie zmienialabym niczego, chociaz wiem, ze w naszym kraju jest sporo baaaaaardzo bladych osob i takie maja juz problem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem bardzo blada a i tak mam problem. Aż strach pomyśleć jaki problem mają te naprawdę blade bladziochy!

      Usuń
  41. Ja jestem bardzo blada i kompletnie nie podoba mi się pomarańczowa twarz, a oprócz tego wolę lekkie/średnie krycie; przez to wszystko podkładu używam w ogóle rzadko...
    Niedawno wymyśliłam sobie podkład DAX cashmere mousse w kolorze 1 (piaskowy beż) i okazało się, że w Warszawie był nie do znalezienia... w końcu pani w bazarkowej drogerii oddała mi praktycznie pełny tester za darmo, mówiąc, że nie ma co trzymać testera, skoro ten odcień został wycofany (sic!) z polskich hurtowni.
    Umarłabym ze szczęścia, gdyby pojawiło się więcej jasnych podkładów. Precz z pomarańczowymi twarzami na naszych ulicach!

    OdpowiedzUsuń
  42. mnie powaliły wszystkie kremy BB, które miały aż jeden (rzadko 2) odcienie! Jaka to podpucha, ze coś podpasuje skwarce z solraki i bladolicej .

    OdpowiedzUsuń
  43. jako etatowy bladzioch muszę niestety kliknąć "tak". jestem białoróżowa i dla mnie nie ma żadnego podkładu. nawet z tych wysokopółkowych, dlatego nie używam podkładu w ogóle. za to namiętnie wybielam twarz pudrem bambusowym zmieszanym z dwutlenkiem tytanu.
    płakać mi się chcę, gdy kolejny podkład/BB krem/inne mazidło okazuje się zbyt ciemny dla mnie, a konsultantka usiłuje mi wmówić, że "idealnie się stapia z odcieniem mej cery". zło.

    OdpowiedzUsuń
  44. Zdecydowanie za mało jest jasnych odcieni podkładów, a jak już są to często z różowymi tonami, dzięki którym wyglądam jak prosiaczek, ciężko znaleźć ładny, jasny beż.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja nie kupuję podkładów w drogeriach, bo po prostu nie ma mojego odcienia. Swojego czasu zamawiałam Revlon CS 110 ivory, obecnie przerzuciłam się na kremy bb, ponieważ bardziej mi odpowiada ich wygląd na skórze. I muszę chyba obalić mit, że kremy bb mają jasne odcienie. Do tej pory miałam BRTC Jasmin Water i Skin79 ślimakowy, które są uważane za bardzo jasne i szczerze powiedziawszy takie jasne wcale nie są. Mogę je nakładać tylko bardzo cieniutką, wszelkie dokładanie koloru odcina się od mojej twarzy i jest po prostu za ciemne. Również nie wydaje mi się, żebym była najjaśniejszą osobą w Polsce, widziałam wiele osób bledszych ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Azjatyckie kremy BB wcale nie są jasne! Missha Perfect Cover w odcieniu 13 jest dla mnie super, ale już Skin79 VIP Gold, o którym pisałam jakiś czas temu nadaje się tylko na lato, kiedy (o ile) muśnie mnie słońce.

      Usuń
    2. Z tego co się orientuję, to te, które ja miałam/mam są jaśniejsze od Skin79 Vip Gold, ale mają różowe podtony (wiem, że nie każdemu to pasuje). Właśnie szukając kremów bb doszłam do wniosku, że dziewczyny z Azji wcale nie są tak jasne, jak chciałyby być i należy patrzeć z przymrużeniem oka na zdjęcie "białej" twarzy, bo to najprawdopodobniej efekt oświetlenia/photoshopa/za jasnego kremu bb. Najlepiej poszukać recenzji dziewczyn z Europy, przynajmniej jeśli chodzi o kolory.

      Usuń
    3. To, co widać na zdjęciach promocyjnych kremów BB to ewidentnie obraz wymarzony, a nie rzeczywisty :)

      Usuń
  46. także odczywam brak jasnych odcieni podkładów... szczególnie w kremach BB i podkładach właśnie..
    Na rynku są tylko dwa podkłady które mogę używać, reszta nie ma odpowiedniej palety odcieni :(

    OdpowiedzUsuń