-->

czwartek, 18 czerwca 2015

Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015

O kosmetykach, które zużyłam do końca od dawna nie pisałam, bo jakoś zapominałam odłożyć puste opakowanie. Obiecuję jednak wrócić do zbierania śmieci i sumiennie o nich pisać. Dzisiaj pokażę wam całkiem spory zbiór śmieciuchów, chociaż nie trafiły tu niestety wszystkie kosmetyki, które zużyłam*.



Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



.: OCZYSZCZANIE TWARZY: DEMAKIJAŻ .:
Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



1/ Lirene, Dermoprogram, Wybielanie, Tonik 3 w 1


Tonik miał skutecznie oczyszczać skórę z pozostałości zanieczyszczeń i makijażu, naturalnie rozjaśniać, wyrównywać koloryt i zmniejszać widoczność porów, dzięki zawartości kwasu migdałowego, a do tego nawilżać i odświeżać, dzięki glicerolowi i d-pantenolowi. Cena: 17 zł/ 200 ml. 

Byłam z niego dość zadowolona, jednak nie okazał się rewelacją, no i przegrywa w starciu z tonikiem Bielendy, którego używałam w następnej kolejności. Moja skóra jest przyzwyczajona do kwasów, więc nie miałam żadnych przykrych odczuć, jak pieczenie, szczypanie czy łuszczenie się skóry. Nie zauważyłam wyrównania kolorytu (a niestety widać u mnie przebarwienia, których chętnie bym się pozbyła), jednak tonik faktycznie delikatnie zwężał pory. 

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, MANDELIC ACID, GLYCERIN, SODIUM CARBONATE, PANTHENOL, PPG-26-BUTETH-26, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, DISODIUM EDTA, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PHENOXYETHANOL, METHYLISOTHIAZOLINONE, PARFUM, LIMONENE, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL.



2/ Bielenda, Skin Clinic Professional, Super Power Mezo,
Aktywny tonik korygujący anti-age do cery mieszanej i tłustej


Wspomniałam już o nim w majowych "Achach i (f)ochach". Tonik zawiera kwas laktobionowy i migdałowy, dzięki którym ma działanie delikatnie złuszczające i w efekcie wygładza skórę, zwęża pory, przyspiesza gojenie różnych niespodzianek, a przy tym jest niezwykle delikatny i wcale nie przesusza skóry (zawiera niskocząsteczkowy kwas hialuronowy). Spodobał mi się bardziej niż opisany wyżej tonik Lirene, bo dawał uczucie miękkiej, gładkiej skóry. Jak już wspominałam, jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić, to zamknięcie butelki – klapka urwała się już drugiego dnia. Cena: ok. 11 zł/ 200 ml. 

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, NIACINAMIDE, GLYCERIN, MANDELIC ACID, LACTOBIONIC ACID, SODIUM LACTATE, LACTIC ACID, HYALURONIC ACID, HYDROLIZED GLYCOSAMINOGLYCANS, POLYSORBATE 20, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DMDM HYDANTOIN, PARFUM, BUTYLPHENYL, METHYLPROPIONAL, HYDROXYCITRONELLAL, LIMONENE.



3/ AA, Collagen Hial+, Micelarny Płyn do demakijażu twarzy i oczu


Płyn ma usuwać makijaż i zanieczyszczenia, zapewniać nawilżenie i wygładzenie skóry dzięki kolagenowi i kwasowi hialuronowemu, łagodzić podrażnienia i zaczerwienienia za sprawą prowitaminy B5, jak również chronić przed przesuszeniem dzięki wyciągowi z alg Durvillea Antartica. Cena: 16 zł/ 200 ml.

U mnie sprawdził się dobrze, ładnie usuwał podkład i puder, na demakijaż oczy musiałam zużyć go nieco więcej, jednak z nim też rozprawił się skutecznie. Nie do końca odpowiadał mi zapach, tym bardziej, że do demakijażu oczu wolę jednak kosmetyki nieperfumowane (tu jednak muszę zaznaczyć, że stosowane przez markę kompozycje zapachowe są przebadane na alergikach). 

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, PROPYLENE GLYCOL, SODIUM COCOAMPHOACETATE, GLYCERIN, POLYSORBATE 20, PEG-12 DIMETHICONE, HTDROLYZED COLLAGEN, HYALURONIC ACID, SODIUM HYALURONATE, DURVIELLA ANTARCTICA EXTRACT, BETAINE, PANTHENOL, ALLANTOIN, CITRIC ACID, POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE, PARFUM, TETRASODIUM EDTA.



4/ AA, Technologia Wieku, Ultra nawilżanie, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu


Kosmetyk miał usuwać nawet wodoodporny makijaż, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy, zapobiegać przesuszaniu i łagodzić podrażnienia. Cena: ok. 10 zł/ 125 ml.

Nie zostałam jego fanką. Nie był dla mnie wystarczająco skuteczny, niespecjalnie radził sobie z wodoodpornym tuszem. Nie wrócę do niego.

♥♥♥♥♥ (2/5)

Skład: AQUA, ISODODECANE, ISOPROPUL PALMITATE, PANTHENOL, ALLANTOIN, SODIUM CHLORIDE, DECYL GLUCOSIDE, POLYAMINOPROPYL BIGUANIDE, TETRASODIUM EDTA.



5/ Bielenda, Laser Xtreme,
Nawilżająco–odmładzający płyn micelarny do mycia i demakijażu


Płyn ma oczywiście oczyszczać skórę i usuwać makijaż, a także nawilżać i łagodzić podrażnienia. Oprócz kwasu hialuronowego i peptydów, w składzie mają być również komórki macierzyste różecznika alpejskiego. Na szczęście żadne rośliny na mnie nie urosły, a płyn dobrze radził sobie za makijażem, choć nie jest to geniusz ani skuteczności, ani wydajności. Cena: 12 zł/ 200 ml.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, SODIUM HYALURONATE, NIACINAMIDE, PALMITOYL TRIPEPTYDE-5, ALLANTOIN, SODIUM COCOAMPHOACETATE, GLYCERIN, RHODODENDRON FERRUGINEUM LEAF CELL CULTURE EXTRACT, LACTIC ACID, ISOMALT, LECITHIN, POLYSORBATE 20, DISODIUM EDTA, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PHENOXYETHANOL, DMDM HYDANTOIN, SODIUM BENZOATE, PARFUM.



6/ Sephora, 2 in 1 Waterproof Eye Makeup Remover Gel
(Żel do demakijażu oczu)


Żel miał jednym gestem usuwać każdy makijaż, łącznie z wodoodpornym, koić i nawilżać skórę wokół oczy dzięki ekstraktowi z chabra i HydroSenn+™, a także wzmacniać rzęsy. Cena: 29 zł/ 125 ml, oczywiście wyłącznie w perfumeriach Sephora.

Natknęłam się na ten żel w Sephorze już dosyć dawno, albo dopiero ostatnio udało mi się go zużyć. Wiele się po nim spodziewałam. Nietłusty żel, który poradzi sobie z wodoodpornym tuszem? To by było piękne. Ale nie jest. Żel owszem, zmywa w miarę dobrze makijaż, jednak z wodoodpornym nie rozprawia się całkowicie i żeby uniknąć pocierania oczu setkami wacików, trzeba i tak poprawiać czymś bardziej skutecznym. Poza tym nauczyłam się dzięki niemu, że naprawdę delikatnie makijaż trwały usuwają tylko preparaty tłustawe, bo tylko one są w stanie kosmetyki odpowiednio rozpuścić.

♥♥♥♥ (1/5)

Skład: AQUA, PROPANEDIOL, POLOXAMER 284, GLYCERIN, PHENOHYETHANOL, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, CAPRYLYL GLYCOL, 1,2-HEXANEDIOL, BUTYLENE GLYCOL, DISODIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, CENTAUREA CYANUS FLOWER EXTRACT, PPG-26-BUTETH-26, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, POTASSIUM SORBATE, CASSIA ANGUSTIFOLIA SEED OIL, APIGENIN, HYDROHYETHYLCELLULOSE, OLEANOLIC ACID, BIOTINOYL TRIPEPTYDE-1.



7/ Dax Cosmetics, Yoskine Oczyszczanie, 
Przeciwzmarszczkowy płyn micelarny dla każdego rodzaju cery


Płyn zawiera Duo-Kwas hialuronowy, który ma nawilżać skórę, Redness Reductor C redukujący efekt zaczerwienień, oraz β-Glukan zwiększający elastyczność, napięcie i jędrność skóry. Lipidy zbożowe mają zabezpieczać skórę przed wysuszaniem, ściąganiem i szorstkością, a D-pantenol działać łagodząco. Cena: 29 zł/ 200 ml.

Producent deklaruje, że płyn poradzi sobie nawet z makijażem wodoodpornym, ale niestety nie jest w stanie rozpuścić wodoodpornego tuszu. Z innymi kosmetykami radzi sobie dobrze, nie podrażnia, nie przesusza. Opakowanie  jest bardzo ładne i wygodne, dzięki pompce. Ale cena dla mnie trochę za wysoka.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, PEG- GLYCERYL COCOATE, GLYCERIN, PPG-26-BUTETH-26, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, HYALURONIC ACID, PANTHENOL, SODIUM HYALURONATE, CEPHALINS, DISODUM COCOAMPHODIACETATE, BETA-GLUCAN, SOYA LECITHIN, TRIALUERETH-4-PHOSPHATE, SORBITOL, PROPYLENE GLYCOL, CITRIC ACID, HAMAMELIS VIRGINIANA EXTRACT, AESCULUS HIPPOCASTANUM EXTRACT, RUTIN, MAGNESIUM ASCORBATE/ PCA. ALLANTOIN, DISODIUM EDTA, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, HYDROXYCITRONELLAL, CITRONELLOL, ALPHA-METHYL IONONE, D-LIMONENE, PARFUM.



:. OCZYSZCZANIE TWARZY: ŻELE I PEELINGI .:
Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



8/ Arbonne, RE9 Advanced, Smoothing Facial Cleanser


Poświęciłam mu osobny wpis i do niego odsyłam. W telegraficznym skrócie: nie przypadł mi w ogóle do gustu.

♥♥♥♥♥ (0/5)

Skład: AQUA/WATER/EAU, SODIUM COCOYL ISETHIONATE, STEARIC ACID, PEG-80 SORBITAN LAURATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM LAUROAMPHOACETATE, GLYCOL STEARATE, SODIUM C14-16 OLEFIN SULFONATE, LAMINARIA DIGITATA EXTRACT, HIPPOPHAE RHAMNOIDES OIL, BORAGO OFFICINALIS SEED OIL, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL OIL, PANTHENOL, DISODIUM LAUROAMPHODIACETATE, SODIUM TRIDECETH SULFATE, MAGNESIUM ASCORBYL PHOSPHATE, TOCOPHERYL ACETATE, RETINYL PALMITATE, ASCORBYL PALMITATE, THIOCTIC ACID, POLYSORBATE 20, BUTYLENE GLYCOL, LECITHIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HYDROGENATED LECITHIN, STEARAMINE, GLYCERIN, HEXYLENE GLYCOL, GLYCERYL UNDECYLENATE, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, LIMONENE.



9/ Cien, Face, Gentle Facial Wash (Łagodny żel myjący do twarzy)


Dobry i tani! Nie wiem, które to już opakowanie tego żelu. Kupiłam go już wiele razy i bardzo lubię do niego wracać, bo jest skuteczny, a przy tym dość delikatny i nie przesusza skóry. Do kupienia wyłącznie w Lidlu. Nie pamiętam, ile kosztuje, ale wydaje mi się, że około 5 zł/ 150 ml.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, DECYL GLUCOSIDE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, PHENOXYETHANOL, PARFUM, SALICYLIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM HYDROXIDE, AVENA STRIGOSA SEED EXTRACT, LECITHIN, SODIUM BENZOTRIAZOLYL BUTYLPHENOL SULFONATE, TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE, POTASSIUM SORBATE, CI 16035, CI 42090.



10/ Cien, Face, Daily Exfoliating Facial Wash
(Złuszczający żel do mycia twarzy do codziennego stosowania)


Złuszczający kolega opisanego wyżej żelu spisywał się równie dobrze. Drobinki ścierne nie są w nim zbyt ostre, ale wystarczająco skuteczne. Używałam go co parę dni, nie jestem bowiem zwolenniczką codziennego mechanicznego złuszczania, tym bardziej, że wieczorem używam Clarisonica. Cena: około 5 zł/ 150 ml.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, DECYL GLUCOSIDE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, POLYETHYLENE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, PHENOXYETHANOL, PARFUM, SALICYLIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM HYDROXIDE, AVENA STRIGOSA SEED EXTRACT, LECITHIN, MANNITOL, CELLULOSE, HYDROXYPROPYL METHYLCELLULOSE, SODIUM BENZOTRIAZOLYL BUTYLPHENOL SULFONATE, TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE, POTASSIUM SORBATE, TOCOPHERYL ACETATE, HEXYL CINNAMAL, CI 42090, CI 47005, CI 77007.



11/ Ziaja, Oczyszczanie, Liście Manuka,
Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/ na noc


Żel przeznaczony jest do codziennego oczyszczania twarzy, lecz podobnie jak w przypadku żelu Cien, stosowałam go co któryś dzień. Żel ma łagodnie redukować niedoskonałości skóry, oczyszczać pory, redukować zaskórniki, wyrównywać powierzchnię skóry, pobudzać złuszczanie martwych komórek naskórka, nawilżać i przygotowywać skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. Cena: 10 zł/ 200 ml.

Podobnie jak cała seria Liście Manuka, żel ma bardzo ładny zapach, który od razu polubiłam. Kosmetyk okazał się jednak dla mnie trochę zbyt wysuszający i w efekcie zużyłam go na ramiona, bo od dawna walczę z rogowaceniem okołomieszkowym, oraz na skórę górnej części pleców. I muszę przyznać, że sprawdził się doskonale, zauważalnie wygładził skórę, poprawił jej koloryt.

♥♥♥♥♥ (3/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCO GLUCOSIDE, POLYETHYLENE, ZINC COCETH SULFATE, PROPYLENE GLYCOL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM LEAF EXTRACT, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PPG-26-BUTETH-26, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, XANTHAN GUM, DIOZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM, BENZYL SALICYLATE, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL, SODIUM HYDROXIDE.



12/ Ziaja, Pro, Peeling z mikrogranulkami mocny


Peeling ma dokładnie złuszczać i usuwać martwe komórki naskórka, a dzięki temu pobudzać proces odnowy naskórka oraz ułatwiać wnikanie substancji aktywnych w głębsze warstwy skóry. Zawiera ekstrakty z tymianku, lukrecji i białej herbaty, a także prowitaminę B5 (d-pantenol). Cena: 24 zł/ 270 ml (wiem, że można kupić taniej; kupowałam w firmowym salonie Ziaja).

Przyznaję, że trochę się bałam widniejącego na opakowaniu określenia "mocny" (uwaga, jest też wariant "bardzo mocny"), ale po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii dorwałam go w końcu. I bardzo polubiłam. Nie okazał się jakimś strasznym zdzierakiem, ale był wystarczająco efektywny, żeby stosować go raz na tydzień, a niekiedy nawet rzadziej. Co za tym idzie, to wielkie opakowanie (270 ml) zużywałam bardzo długo. Kosmetyk ma formę dość rzadkiego żelu z drobinkami, przyjemnie masuje się nim twarz, bo ma dobry poślizg. Używałam go też czasem na dekolt, kark i ramiona. Godny polecenia.

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, POLYETHYLENE, GLYCERIN, PROPYLENE GLYCOL, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROQT EXTRACT, THYMUS VULGARIS (THYME) FLOWER/LEAF EXTRACT, PANTHENOL, CARBOMER, PPG-26-BUTETH-26, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM BENZOATE, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1,3-DIOL, PARFUM (FRAGRANCE), SODIUM HYDROXIDE.



:. WŁOSY: MASKI* .:
Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



13/ Garnier, Fructis, Goodbye Damage, 
Maska głęboko odbudowująca do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami


Maska ma mieć silne działanie regenerujące, nadawać blask i zmniejszać ilość rozdwojonych końcówek (zapewne chodzi o zmniejszenie rozdwajania pozostałych włosów, bo już rozdwojonych żadna magia nie sklei) i działać w ciągu zaledwie trzech minut. Cena: 18zł/ 300 ml.

Używałam tej maski razem z pozostałymi produktami z serii Goodbye Damage (szampon, odżywka, serum) i tylko maska i serum przypadły mi do gustu na tyle, że chętnie kupiłabym je ponownie (serum jest bardzo wydajne, mam go jeszcze pół buteleczki). Maska pięknie pachnie, jak zresztą wszystkie produkty Garnier Fructis, wygładza włosy i zapewnia im ładny połysk. Czy regeneruje, trudno mi powiedzieć, ale stosując ją miałam poczucie, że moje włosy są zadbane. Muszę też pochwalić opakowanie, bo ten pękaty słoik łatwo i wygodnie odkręca się pod prysznicem. 

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, CETEARYL ALCOHOL, QUATERNIUM-87, PARAFFINUM LIQUIDUM/ MINERAL OIL, GLYCERIN, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, CETYL ESTERS, NIACINAMIDE, SACCHARUM OFFICINARUM EXTRACT/ SUGAR CANE EXTRACT, HYDROXYETHYLCELLULOSE, HYDROLYZED VEGETABLE PROTEIN PG-PROPYL SILANETRIOL, PHENOXYETHANOL, LIMONENE, CAMELIA SINENSIS LEAF EXTRACT, LINALOOL, BENZYL SALICYLATE, BENZYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL, ISOPROPYL ALCOHOL, CAPRYLYL GLYCOL, PYRUS MALUS EXTRACT/ APPLE FRUIT EXTRACT, PYRIDOXINE HCI, CITRIC ACID, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRUS MEDICA LIMONUM PEEL EXTRACT/ LEMON PEEL EXTRACT, HEXYL CINNAMAL, PHYLLANTHUS EMBLICA FRUIT EXTRACT, PARFUM.



14/ Pantene Pro-V, Odnowa Nawilżenia,
2-minutowa maska intensywnie nawilżająca**


Maska ma zawierać technologię hydrofobową podobną do naturalnej powierzchni lipidowej włosa. Ma pomagać przywrócić włosom gładkość oraz odpowiedni poziom nawilżenia. Cena: 22 zł/ 200 ml.

Podobał mi się bardzo mus do włosów z linii "Odnowa Nawilżenia", pisałam o nim swego czasu w "Achach i (f)ochach".  Maska również przypadła mi do gustu. Pięknie pachnie, wyraźnie wygładza włosy, są po niej miękkie, lśniące i pięknie pachną. Chętnie do niej wrócę. Jeszcze mała uwaga na temat opakowania. Od pewnego czasu maski Pantene można otwierać na dwa sposoby: odkręcać słoik albo otwierać klapkę na wierzchu. To drugie byłoby świetnym rozwiązaniem, gdyby wykonanie było lepsze, bo klapkę jest trudniej otworzyć niż odkręcić opakowanie mokrymi rękami...

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, STEARYL ALCOHOL, BIS-AMINOPROPYL DIMETHICONE, BEHENTRIMONIUM METHOSULFATE, CETYL ALCOHOL, ISOPROPYL ALCOHOL, BENZYL ALCOHOL, PARFUM, DISODIUM EDTA, PANTHENOL, PANTHENYL ETHYL ETHER, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, BENZYL SALICYLATE, AMYL CINNAMAL, LIMONENE MAGNESIUM NITRATE, CITRIC ACID, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, MAGNESIUM CHLORIDE, METHYLISOTHIAZOLINONE. 



15/ Kallos, Keratin Hair Mask With Keratin and Milk Protein
(Maska keratynowa z proteinami mleka)


Maska przeznaczona do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Zawiera keratynę i proteiny mleka, ma odbudowywać strukturę włosów, wypełniać ubytki we włóknach i odżywiać. Cena: ok. 12 zł/ 1000 ml (kupiłam na spróbowanie małe opakowanie, kosztowało poniżej 5 zł).

Chyba jeszcze żadna maska Kallos mnie nie rozczarowała. Kocham czekoladową (zerknijcie do kwietniowych "Achów i (f)ochów"), mleczną (jeden z ulubieńców 2013 roku), obecnie używam też algowej i jestem równie zadowolona. Po masce keratynowej moje masakrowane rozjaśnianiem i innymi torturami włosy wyraźnie wyglądały lepiej, były gładsze, mocniejsze i błyszczące. I jak na Kallosa przystało, pięknie pachniały. Myślę, że po zużyciu moich maskowych zapasów do niej wrócę.

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, CETEARYL ALCOHOL, CETRIMONIUM CHLORIDE, CITRIC ACID, PROPYLENE GLYCOL, HYDROLIZED MILK PROTEIN, HYDROLIZED KERATIN, CYCLOPENTASILIOXANE, DIMENTHICONOL, PARFUM, BENZYL ALCOHOL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE.



16/ Kallos, Silk Hair Mask With Olive Oil and Silk Protein
(Maska z oliwą i proteinami jedwabiu)


Maska przeznaczona do włosów suchych, wrażliwych i pozbawionych życia. Ma nadawać witalność, połysk i elastyczność. Cena: ok. 12 zł/ 1000 ml (kupiłam na spróbowanie małe opakowanie, kosztowało poniżej 5 zł).

Podobnie jak inne maski Kallos, maska jedwabna pięknie pachnie. Jestem z niej równie zadowolona, co z pozostałych. Nie obciąża włosów, nadaje połysk i gładkość.

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, CETEARYL ALCOHOL, CETRIMONIUM CHLORIDE, OLEA EUROPAEA OIL, CITRIC ACID, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONOL, PROPYLENE GLYCOL, PARFUM, SERICIN, BENZYL ALCOHOL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE.



:. CIAŁO: HIGIENA I PEELINGI .:
Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



17/ Ziaja, Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty z masłem kakaowym


Peeling ma delikatnie myć skórę, jednocześnie złuszczając martwy naskórek i pobudzając krążenie, przez co ma przywracać skórze naturalną gładkość i miękkość. Zawiera masło kakaowe i coco-glukozydy. Cena: 14 zł/ 200 ml.

Peeling przepięknie pachnie, jest faktycznie gruboziarnisty i całkiem dobrze złuszcza naskórek, ale niestety zbyt rzadki. Z tego powodu jego wydajność jest bardzo niska i nie wrócę do niego. 

♥♥♥♥♥ (2/5)

Skład: AQUA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, POLYETHYLENE, COCO GLUCOSIDE, JUGLANS REGIA (WALNUT) SHELL POWDER, COCAMIDE DEA, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PARFUM, SODIUM COCOABUTTERAMPHOACETATE, PROPYLENE GLYCOL, DIAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, SODIUM HYDROXIDE.



18/ Ziaja, Sopot SPA, Peeling myjący średnioziarnisty


Peeling zawiera kompleks składników, które producent nazwał "Recepturą młodości". Są to: solanka sopocka, hydro-retinol, algi Porphyra umbilicalis, Enteromorpha compressa i Laminaria digitata. Podobnie jak wspomniany wyżej peeling czekoladowy, ma delikatnie myć skórę, jednocześnie złuszczając martwy naskórek i pobudzając krążenie, przez co ma przywracać skórze naturalną gładkość i miękkość. Cena: 14 zł/ 200 ml.

Zapach serii Sopot SPA uwielbiam i chętnie przygarnęłabym perfumy o takim zapachu, płyn do płukania tkanin, odświeżacz – cokolwiek, co mogłabym przez cały dzień wąchać. Sam peeling, podobnie jak jego czekoladowy kolega, jest jak na mój gust za rzadki, spływa z dłoni i jest mało wydajny. Nie mam jednak zastrzeżeń co do jego działania, bo robi to, co ma robić. 

♥♥♥♥♥ (2/5)

Skład: AQUA,  POLYETHYLENE, COCO GLUCOSIDE, GLYCERIN, COCAMIDE DEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, LAMINARIA DIGITATA EXTRACT, BUTYLENE GLYCOL, PROPYLENE GLYCOL, ENTEROMORPHA COMPRESSA EXTRACT, PORPHYRA UMBILICALIS EXTRACT, SORBITOL, ALGAE EXTRACT, DIAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM, SODIUM HYDROXIDE. 



19/ Fa, Luxurious Moments,
Black Amethyst & Pink Viola Shower Gel (Żel pod prysznic)


Działał po prostu jak żel pod prysznic, nic nadzwyczajnego, ale uwiódł mnie cudownym zapachem. Zużyłam w sumie dwa opakowania. Cena: ok. 7 zł/ 250 ml.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, PARFUM, POLYQUATERNIUM-7, COCAMIDE MEA, PEG-7 GLYCERYL COCATE, LAURETH-10, GLYCOL DISTEARATE, FORMIC ACID, CITRIC ACID, LINALOOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, HEXYL CINNAMAL, CITRONELLOL, SODIUM BENZOATE, SODIUM SALICYLATE, CI 17200, CI 42090E, SODIUM BENZOATE, CI17200, CI 19140.



20/ Lirene, Lactima, Rumianek, Łagodzący płyn do higieny intymnej**


Płyn ma zapewniać codzienną pielęgnację i higienę miejsc intymnych kobiet. Kompleks kwasu mlekowego i wyciągu z rumianku ma za zadanie łagodzić podrażnienia i chronić przed powstawaniem nowych. Cena: ok. 14 zł/ 300 ml. 

Płyn do higieny intymnej to kosmetyk, bez którego naprawdę nie wyobrażam sobie życia. Przez lata byłam wierna Lactacydowi, jednak odkąd zaczęto zmieniać jego skład mniej mi odpowiada i sięgam po inne żele. Jak dotąd wszystkie okazują się dobre, również płyn Lirene. Ładnie pachnie, jest delikatny i ma wygodne opakowanie z pompką. Dość szybko go zużyłam

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM LAURETH SULFATE, BETAINE, BUTYLENE GLYCOL, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, COCO-GLUCOSIDE, PROPYLENE GLYCOL, LACTIC ACID, PEG-120 METHYL GLUCOSE TRIOLEATE, CHAMOMILLA RECUTITA (MATRICARIA) EXTRACT, DIAZOLIDYNYL UREA, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM.



21/ Biały Jeleń, Hipoalergiczny żel do higieny intymnej z korą dębu


Kojący żel do higieny intymnej to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Zawiera łagodzącą alantoinę oraz kwas mlekowy, ma fizjologiczne pH, nie zawiera alergenów i parabenów. Żel zmniejsza ryzyko występowania infekcji i korzystnie wpływa na błony śluzowe. Zapewnia komfort użycia i długotrwałą świeżość. Cena: ok. 9 zł/ 500 ml.

Biały Jeleń pewnie jeszcze wielu osobom kojarzy się z siermiężnym szarym mydłem, tymczasem pod tą marką Pollena Ostrzeszów oferuje pokaźną ilość ciekawych kosmetyków (pisałam kiedyś o Hipoalergicznej emulsji do mycia twarzy PREbiotic) oraz środków czystości, w dodatku w bardzo przyjaznych cenach. Płyn z korą dębu bardzo przypadł mi do gustu, bo jest niedrogi, delikatny, pięknie pachnie i ma wygodne opakowanie z pompką. Mam wrażenie, że jest delikatniejszy od płynu Lirene. Chętnie kupię kolejny, może tym razem w innej wersji z ciekawości, bo trochę ich jest (z chabrem bławatkiem, aloesem, jaśminem i macierzanką, szałwią i ogórkiem, kozie mleko). Przy okazji wspomnę, że marka oferuje również dwa płyny dla mężczyzn (z ekstraktem z paczuli i dzikiego ryżu, z ekstraktem z drzewa sandałowego i rozmarynku).

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCOAMIDE DEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PROPYLENE GLYCOL, QUERCUS ROBUR BARK EXTRACT, LACTIC ACID, PEG-6 CAPRYLIC/ CAPRIC GLYCERIDES, ALLANTOIN, PARFUM, C12-13 ALKYL LACTATE, TETRASODIUM EDTA, PANTHENOL, SODIUM BENZOATE, CI 42090, CI 14700, CI 19140.



:. PIELĘGNACJA CIAŁA: MLECZKA, KREMY, MASŁA .:
Koniec Końców, czyli garść minirecenzji 1/2015



22/ Dove, Silky Nourishment Body Cream (Jedwabiście odżywiający krem do ciała)


Krem do ciała, który dzięki specjalnemu połączeniu składników odżywczych oraz nawilżających w lekkiej formule ma zapewniać skórze miękkość i blask. Zawiera unikalny DeepCare Complex z naturalnymi dla skóry składnikami odżywiającymi oraz bogatym olejkiem, by pomagać w stopniowej odbudowie wierzchniej warstwy naskórka. Cena: 21 zł/ 300 ml.

Uwielbiam ten krem! Pięknie pachnie, jest dla mojej skóry idealnie nawilżający, pozostawia ją gładką i miękką. Bardzo podoba mi się konsystencja kremu, bo łatwo się on rozprowadza i mimo dość treściwej formy szybko wchłania. Opakowanie jest ładne i wygodne. Chętnie do niego wrócę, kiedy zużyję zapasy (a trochę ich jest...).

♥♥♥♥♥ (5/5) 

Skład: AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, SORBITOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, STEARIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ISOHEXADECANE, GLYCOL STEARATE, DIMETHICONE, TRIETHANOLAMINE, SODIUM ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, GLYCERYL STEARATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, CETYL ALCOHOL, METHYLPARABEN, CARBOMER, DIMETHICONOL, POLYSORBATE 80, PROPYLPARABEN, STEARAMIDE AMP, XANTHAN GUM, SORBITAN OLEATE, SERICA POWDER, HYDROLYZED SILK, POTASSIUM LACTATE, SODIUM PCA, ISOMERIZED LINOLEIC ACID, UREA, COLLAGEN AMINO ACIDS, LACTIC ACID, BENZOIC ACID, IMIDAZOLIDINYL UREA, SODIUM BENZOATE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL ALCOHOL, CITRONELLOL, COUMARIN, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, LIMONENE, LINALOOL, CI 77891.



23/ Dove, Essential Nourishment, Body Milk (Mleczko do ciała do suchej skóry)


Mleczko ma nawilżać oraz odżywiać powierzchnię skóry przez 24 godziny. Zawiera unikalny DeepCare Complex ze składnikami odżywiającymi naturalnie występującymi w skórze oraz bogatym olejkiem, by pomagać w stopniowej odbudowie naskórka. Cena: ok. 20 zł/ 250 ml.

Zużyłam kilka butelek tego mleczka i wracam do niego z wielką przyjemnością. Pięknie pachnie, solidnie nawilża moją suchą skórę i daje jej uczucie komfortu.

♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, ETHYLHEXYL COCOATE, CYCLOPENTASILOXANE, GLYCERIN, PARAFFINUM LIQUIDUM, CETYL PEG/ PPG-10/ 1 DIMETHICONE, ISOMERIZED LINOLEIC ACID, HELIANTHUS ANNUUS HYBRID OIL, SODIUM PCA, LACTIC ACID, POTASSIUM LACTATE, UREA, COLLAGEN AMINO ACIDS, CERA MICROCRISTALLINA, DISODIUM PHOSPHATE, PARFUM, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BHT, PENTAERYTRITYL TETRA-DI-T BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL ALCOHOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, HYDROXYISOHEXYL 3-CYCLOHEXENE CARBOXALDEHYDE, LIMONENE, LINALOOL.



24/ Isana, Creme-öl Lotion, Arganol
(Kremowy balsam do ciała z olejkiem arganowym)


Balsam przeznaczony do pielęgnacji skóry bardzo suchej. Zawiera masło shea, witaminę E oraz naturalne olejki pielęgnacyjne z owoców drzewa arganowego i orzecha kokosowego, które pomagają w regeneracji skóry suchej i zniszczonej. Dzięki zawartości roślinnej gliceryny balsam ma mieć korzystny wpływ na regulację nawilżenia powierzchni skóry. Cena: 8 zł/ 250 ml.

Przyzwoity balsam, całkiem nieźle nawilżał, choć nie jest pod tym względem dla mnie ideałem. Dobrze się rozprowadzał, szybko wchłaniał i przyjemnie pachniał. Znam jednak balsamy, które lepiej radzą sobie z moją skórą, raczej więc do niego nie wrócę.

♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, ETHYLHEXYL STEARATE, CETYL ALCOHOL, COCOS NUCIFERA OIL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, ISOPROPYL PALMITATE, BUTYLENE GLYCOL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, THEOBROMA CACAO BUTTER, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONE, SORBITAN STEARATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, TOCOPHEROL,. SODIUM CETEARYL SULFATE, PARFUM, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, SODIUM BENZOATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM HYDROXIDE, XANTHAN GUM, TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE, BUTYPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE.



Edit: przegapiłam masło do ciała Ziaja!

* Wnikliwych uspokajam – używam dezodorantów, szamponów, kremów do twarzy itd. A żeli pod prysznic to już w ogóle zużywam tony. To, że nie znalazły się w tym wpisie oznacza po prostu, że opakowań się bezmyślnie pozbyłam. 




Czy któryś z tych kosmetyków znacie?
Jakie macie na jego temat zdanie?


Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z wyszukiwarki u góry strony lub zajrzyj do katalogu.
Banner 750x100

26 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że ten płyn z Lirene jest taki sobie, ale żel z Ziai...Rewelacja. kończę pierwsze opakowanie;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam peeling z Cien ale używam go dopiero od dwóch dni, więc nie wiem jak się sprawdzi u mnie, cieszę się bardzo, że jesteś z niego zadowolona :-) maska z Kallosa to mój ulubieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Cien są w ogóle całkiem fajne. Oprócz żeli do twarzy bardzo lubię kremy do rąk. Są tanie i naprawdę skuteczne.

      Usuń
  3. Ja kocham wszystkie kallosy. Tonik z Bielendy też stracił u mnie klapkę w ciągu pierwszych kilku dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie Kallosy, których dotąd próbowałam, lubię tak samo bardzo :)

      Teraz zaczęłam używać toniku nawilżającego Bielendy i klapka też już prawie luzem... Echhh.

      Usuń
  4. Kurczę, co dziś widzę "denko" to nie znam żadnego kosmetyku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobrze, wiele kuszący rzeczy do wypróbowania :P

      Usuń
  5. Żel Fa uwiódł również mnie swoim zapachem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o te peelingi Ziaja, to ja mam pomarańczowy i jest fenomenalny! Trafiłam na niego zupełnie niechcący, nie słyszałam o nim wcześniej, a jestem zachwycona :) Jest gęsty, taki żelowaty, wydajny, średnioziarnisty, dobry zdzieraczek, a zapach... mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dobre rzeczy o pomarańczowym, ale właśnie ten pomarańczowy zapach jakoś mnie zniechęca :D

      Usuń
  7. Mam żel z Ziajki i dokładnie takie same odczucia jak Ty, strasznie wysusza i używanie go codziennie byłoby zabójstwem.

    OdpowiedzUsuń
  8. o cholipka ile tego! ;);) ja muszę w końcu wypróbować te kosmetyki z Lidla ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żel z Ziai trzeba wypróbować... A ten peeling z Ziai chyba mi się przyda :) Można go kupić w drogeriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaję PRO kupisz w sklepach firmowych Ziaja, w niektórych sklepach internetowych i na Allegro.

      Usuń
  10. Super post, opinie szczegółowe i rzetelne.
    W jakim programie obrabiasz zdjecie główne, ponieważ jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba.

      Używam Photoshop CC 2015.

      Usuń
  11. Muszę w końcu kupić serie wybielanie z Lirene :), a i zaciekawiłaś mnie żelami do mycia buzi z Lidla chyba bliżej się im przyjrzę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj tego żelu. Jeśli nie będzie Ci odpowiadał, to zawsze możesz zużyć do ciała albo do mycia pędzli, kosztuje niewiele. Myślę jednak, że może Ci się spodobać :)

      Usuń
  12. Ja bardzo lubię te żele z cienia. Fajnie domywaja makijaż, sa tanie i nie podrażniają skory :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. A jak pomyślę, ile opakowań zdążyłam wyrzucić...

      Usuń