-->

sobota, 4 czerwca 2011

Kosmetyki śmierdziuchy

Wiem, że odbiór zapachów do kwestia bardzo indywidualna, nie chcę nikogo urazić tym postem. Przedstawiam dwa kosmetyki-śmierdziuchy, których zapachu nie jestem w stanie zaakceptować.

Pierwszy to zmywacz do paznokci. Oczywiście, zmywacz pięknie pachnieć nigdy nie będzie, taka jego natura. Ale okazuje się, że może śmierdzieć ponadprzeciętnie. Jakiś czas temu kupiłam zmywacz Sensique o zapachu arbuza (ha, akurat!). Ładnie podczas używania nie pachniał, ale do zniesienia. Zaczęłam jednak czuć wokół siebie nieprzyjemny smrodek – kwaśny, ostry, jakby octowy, fuj. Umyłam biurko, sprawdziłam, czy nic się nigdzie nie rozlało, ale nie. Smród czułam też w łazience w okolicy kosza na śmieci, wyrzuciłam więc zawartość, kosz umyłam, a następnego dnia znowu to samo. A co śmierdziało? Moje paznokcie, mimo wielokrotnego mycia oraz waciki po zmywaczu wrzucone do kosza. Ohyda!!!

Drugi śmierdziuch to tonik Alterra Orchidea. Może ma jakieś super właściwości, które obiecuje producent, ale nie jestem w stanie go używać. Śmierdzi mi okropnym tanim winiakiem, jakimś sfermentowanym sokiem, a nakładanie czegoś takiego na świeżo umytą twarz zupełnie mi nie pasuje. Dosłownie mam wrażenie, że się zaraz muchy zlecą. Fuj! Mój mąż potwierdza, że zapach jest trudny do zniesienia, więc to nie tylko moje odczucie.

Trafiłyście na kosmetyki, których zapach uniemożliwił Wam ich używanie?






12 komentarzy:

  1. nienawidzę zmywaczy do paznokci z Sensique..
    miałam jeden i raczej nie kupię drugiego.
    Miałam w takim jasnym kolorze i w dużej butelce..
    gdy zmywałam mocne kolory lakier nie zostawał na waciku tylko na palcu.
    I nie dało się tego domyć niczym..

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam zmywacz winogronowy i mango i ten winogronowy też walił strasznie, jak jakieś skisłe wino :P Do tego kiepski. Za to mango super pachnie i zmywa cudownie, zupełnie inna bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Cammie, olej Tamanu - coś jak stara, ziołowa, słodkawa vegeta...

    nie lubię też zapachu masła biedronkowego mango (chemia...) i kremów beEco floslek (też vegeta...)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam takie samo zdanie! jakiś czas temu chciałam zakupić któryś z szamponów alterra, ale po sprawdzeniu zapachów... dla mnie jeden śmierdział bardziej od drugiego.. a o jednym z sensique'owych zmywaczy moja ostatnia notka.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Daria's makeup
    No ten rewelacyjnie też nie zmywał... Do kosza.

    @ Jyyli
    A na chłopski rozum powinny różnić się jedynie zapachem...

    @ cammie & Idalia
    Ha, zastanawiałam się czy ktoś wspomni o oleju tamanu :-) Nie mogłam go na sobie znieść, mój M. natomiast narzekał, że robi się głodny od tego zapachu - kojarzył mu się w bulionem warzywnym...

    @ youcouldbehappy
    Mam szampon migdały & jojoba i odżywkę morela & pszenica i lubię ich zapachy, natomiast ta orchidea to jakaś kompletna klapa.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie to bylo maslo shea, nie bylam w stanie smarowac sie czyms co zalatywalo jak pieczarki;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @ kleopatre
    Właśnie, masło shea z BU to też jeden z kosmetyków, których nie zużyłam z powodu zapachu. A podobno niektórzy używają go do smarowania ust...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, miałam jeden zmywacz z Sensique. Też śmierdział niemiłosiernie...;/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam pomadkę sensique w takim brązowym opakowaniu, od kupienia śmierdzi tak jak smakuje i na odwrót, istny koszmar :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja co do masła shea mam mieszane uczucia, na początku ten zapach mi przeszkadzał, ale teraz jakoś się przyzwyczaiłam. ale trzeba mu przyznać, że jest dosyć charakterystyczny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak! Maseczka z Drogerii Natura - Colostrum Dermo Therapy. Okropny śmierdziel! Kiedy ją rozrabiałam - byłam już bliska zwymiotowania śniadania :/ Udało mi się ją jakimś cudem położyć na twarz. Na szczęście kiedy zaschła już nie wydzielała tak okropnego zapachu. Mimo, że cera była po niej piękna: jędrna, napięta, pory zmniejszone - to nie zdecydowałabym się na ponowny zakup, ze względu na koszmarne doznania węchowe.

    OdpowiedzUsuń