-->

poniedziałek, 8 lipca 2013

Koniec końców, czyli garść mini recenzji (część 1: twarz)

Od poprzednich "śmieciowych" wpisów minęło dość niewiele czasu, a już torba na puste opakowania zdążyła się zapełnić, pora się więc z jej zawartością rozprawić. Dzisiaj pierwsza porcja.






L`Oreal, Triple Active, Vivifying Scrub Beautifying

Jeden z najstympatyczniejszych kosmetyków, jakich ostatnio używałam. Wiem, że to trochę dziwnie brzmi, ale jest naprawdę sympatyczny – ślicznie pachnie (brzoskwinie? morele?), fajnie się pieni i delikatnie oczyszcza skórę. Nadaje się do codziennego stosowania jako żel do mycia twarzy, bo złuszcza w stopniu bardzo niewielkim. Niestety jest go tylko 100 ml. L'Orealu, poproszę o większe opakowania! ♥♥♥♥♥ (4/5)

Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE, POLYETHYLENE, ACRYLATES COPOLYMER, COCO-BETAINE, BENZYL SALICYLATE, CITRIC ACID, GLYCERIN, PPG-5-CETETH-20, PRUNUS ARMENIACA SEED POWDER, SALICYLIC ACID, SODIUM BENZOATE, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM.



Yves Rocher, 3 Thes Detoxifiants, Eau Micellaire Demaquillante (Płyn micelarny do demakijażu)

Przyzwoity micel, znam jednak lepsze. Zmywa makijaż, również z oczu, ale trzeba zużyć sporo płynu i wielu wacików. Nie podrażniał, nie powodował szczypania. Raczej nie kupię ponownie, bo znam lepsze płyny, no chyba że nie będę miała innego wyjścia (mafia Yves Rocher zmusi mnie do zakupu groźbami). ♥♥♥♥♥ (3/5)

Skład: AQUA, BUTYLENE GLYCOL, ANTHEMIS NOBILIS FLOWER WATER, MANGIFERIN, GLYCERIN, PEG-40 GLYCERYL COCATE, BETAINE, SODIUM COCETH SULFATE, METHYLPARABEN, PHENOXYETHANOL, OLETH-20, OLETH-10, ALLANTOIN, PARFUM/FRAGRANCE, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, TETRASODIUM EDTA, ROSA CANINA FRUIT OIL, MALTODEXTRIN.



Uroda, Melisa, Tonik bezalkoholowy (stara wersja)

Jeden z moich ulubionych toników. Pięknie pachnie, dobrze oczyszcza, nawilża, wygładza, nie powoduje podrażnień. Obecnie używam nowej wersji o nieco zmienionym składzie, nie widzę jednak żadnych różnic w działaniu. Składy obu wersji tutaj. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, BUTYLENE GLYCOL, ANTHEMIS NOBILIS FLOWER WATER, MANGIFERIN, GLYCERIN, PEG-40 GLYCERYL COCATE, BETAINE, SODIUM COCETH SULFATE, METHYLPARABEN, PHENOXYETHANOL, OLETH-20, OLETH-10, ALLANTOIN, PARFUM/FRAGRANCE, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, TETRASODIUM EDTA, ROSA CANINA FRUIT OIL, MALTODEXTRIN.



Celia, Kolagen + nagietek, Tonik do oczyszczania i odświeżania skóry

Obok toniku Melisa jeden z najczęściej odkupywanych przeze mnie kosmetyków. Uwielbiam jego zapach i uczucie odświeżenia i nawilżenia, jakie tonik daje. Celio, marzy mi się na przykład żel pod prysznic o tym zapachu, dałoby się zrobić? ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PROPYLENE GLYCOL, CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT, ACACIA SENEGAL GUM EXTRACT, XANTHAN GUM, CHONDRUS CRISPUS, GLUCOSE, D-PANTHENOL, ALLANTOIN, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, COUMARIN, HEXYL CINNAMAL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LIMONENE, LINALOOL, PARFUM, C.I. 15985.





Pervoe Reshenie, Receptury Babuszki Agafii, Zatrzymanie młodości, Serum do twarzy do 35 lat

Jedno z moich największych odkryć kosmetycznych, muszę kupić kolejną butelkę, bo bardzo mi go brakuje. Serum ma lekką, dość wodnistą konsystencję. Błyskawicznie się wchłania, pozostawiając skórę gładką i dobrze nawilżoną. Często na dzień wystarczało mi samo serum, nie czułam potrzeby nakładania dodatkowo kremu. Opakowanie może nie należy do pięknych, mogłoby też być bardziej funkcjonalne, bo pipetka niby higieniczna, ale w tym wydaniu dość trudna w użyciu (za mało się nabiera), łatwiej jest wylać odpowiednią ilość serum na dłoń prosto z butelki. Plus za prześliczny zapach i bardzo sympatyczną cenę (kupowałam za 24 złote). ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA WITH INFUSIONS OF ROSA DAURICA PALLAS EXTRACT, RHAPONTICUM CARTHAMOIDES EXTRACT, HELLEBORUS EXTRACT, ARTEMISIA ARCTICA EXTRACT, ORGANIC JUNIPERUS COMMUNIS EXTRACT, ORGANIC SALVIA OFFICINALIS EXTRACT, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE SE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, HIPPOPHAE RHAMNOIDES ALTAICA SEED OIL, ALTHAEA ROSEA OIL, RUBUS CHAMAEMORUS SEED OIL, CENTAURIUM UMBELLATUM OIL, IRIS PALLIDA ROQT OIL, XANTHAN GUM, SODIUM HYALURONATE, BENZYL ALCOHOL, BENZOIC ACID, SORBIC ACID, ORGANIC PARFUM.



SuiSkin, AquaQuench, Intensive Serum, Smoothing & Hydrating Concentrate★

Serum o lekkiej żelowej konsystencji. Szybko się wchłania i całkiem nieźle nawilża, zawiera jednak alkohol, co trochę mnie martwi. Miałam problem ze zużyciem go do końca, bo pompka w pewnym momencie przestała tłoczyć kosmetyk, a podejrzewałam, że coś musiało jeszcze zostać. Bo rozbrojeniu opakowania, co nie było wcale łatwe, okazało się, że faktycznie w środku czekała sobie spokojnie jeszcze jedna czwarta pierwotnej zawartości. Więcej w recenzji. ♥♥♥♥♥ (3/5)

Skład: WATER, ALCOHOL, TRIETHYLHEXANOIN, CYCLOPENTASILOXANE, GLYCERETH-26, BUTYLENE GLYCOL, CYCLOHEXASILOXANE, NIACINAMIDE, PEG-60 HYDROGENATED CASTOR OIL, BETAINE, GLYCOSYL TREHALOSE, HYDROGENATED STARCH HYDROLYSATE, CARBOMER, TRIETHANOLAMINE, PONCIRUS TRIFOLIATA FRUIT EXTRACT, SEA WATER, HYDROLYZED COLLAGEN, MORUS BOMBYCIS ROOT EXTRACT, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, 3-O-ETHYL ASCORBIC ACID, ALLANTOIN, BISABOLOL, CENTELLA ASIATICA EXTRACT, PEG-8, PUNICA GRANATUM EXTRACT, FICUS CARICA FRUIT/LEAF EXTRACT , CODONOPSIS LANCEOLATA ROOT EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, XANTHAN GUM, SODIUM POLYACRYLATE, DIPOTASSIUM GLYCYRRHIZATE, TOCOPHERYL ACETATE, DISODIUM EDTA, PEG-8/SMDI COPOLYMER, PIPER METHYSTICUM LEAF/ROOT/STEM EXTRACT, MALVA SYLVESTRIS (MALLOW) EXTRACT, MENTHA PIPERITA LEAF EXTRACT, PRIMULA VERIS EXTRACT, VERONICA OFFICINALIS EXTRACT, MELISSA OFFICINALIS LEAF EXTRACT, ACHILLEA MILLEFOLIUM EXTRACT.



Bioderma, Hydrabio, Sérum Concentré Hydratant (Serum intensywnie nawilżające)

Jeden z moich ukochanych kosmetyków, które zawsze staram się mieć w pogotowiu. Rewelacyjnie nawilża, dzięki czemu sprawdza się jako kosmetyk awaryjny, kiedy skóra jest w nie najlepszym stanie na przykład po podróży i potrzebuje solidnego doraźnego nawilżenia. Ma przyjemną żelową konsystencję i miły delikatny zapach, błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej czy klejącej powłoki i nie zapychając porów. Bardzo lubię też opakowanie, bo dozownik z pompką, oprócz standardowej nakładki ma też blokadę, jeśli więc ktoś należy do osób gubiących nakrętki nie musi obawiać się, że kosmetyk sam się wyciśnie na przykład w walizce. To było moje chyba trzecie opakowanie, muszę koniecznie kupić kolejne, choć niestety serum nie należy do tanich (płaciłam chyba około 70 zł/ 40 ml). ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, XYLITOL, SODIUM POLYACRYLATE, MANNITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, LAMINARIA OCHROLEUCA EXTRACT, NIACINAMIDE, PYRUS MALUS (APPLE) FRUIT EXTRACT, DIMETHICONE, CYCLOPENTASILOXANE, TRIDECETH-6, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, SODIUM HYALURONATE, HEXYLDECANOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DISODIUM EDTA, CHLORPHENESIN, PHENOXYETHANOL, PARFUM.



La Roche Posay, Effaclar Duo

Jestem już w trakcie kolejnej tubki. Nie mogę się obyć bez tego kremu, bo jakieś dziwne rzeczy dzieją się od jakiegoś czasu z moją cerą (stres), a Effaclar Duo pomaga oczyścić cerę, zaleczyć wypryski i rozjaśnić ślady po tych wygojonych. Używam go na noc, a w miejscach, gdzie powstaje coś złego dokładam drugą warstwę – takie duo Duo. Kupuję go zawsze w jakiejś promocji za około 30 zł, a moim zdaniem wart jest dużo więcej. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, CYCLOHEXASILOXANE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, NIACINAMIDE, ISOPROPYL LAUROYL SARCOSINATE, AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE/ AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, SILICA, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, SODIUM HYDROXIDE, SALICYLIC ACID, NYLON-12, ZINC PCA, LINOLEIC ACID, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL, HYDROXYHYDROCINAMATE, CAPRYLOYL GLYCINE, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, PIROCTONE OLAMINE, MYRISTYL MYRISTATE, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, GLYCERYL STEARATE SE, PARFUM.






Clinique, All About Eyes

Miniaturki All About Eyes co jakiś czas dostaję jako gratisy i zużywam, jednak nie kupiłabym tego kremu, nawet gdyby był dużo tańszy. Jest przyjemny, ma lekką, nieco żelową konsystencję, dla mnie jest jednak trochę za lekki, zdecydowanie bardziej lubiłam Repairwear tej samej marki. Niby nawilża i wygładza skórę, jednak chyba jestem na niego za stara. ♥♥♥♥♥ (3/5)

Skład: CYCLOPENTASILOXANE, WATER PURIFIED, ISOSTEARYL PALMITATE, POLYETHYLENE, BUTYLENE GLYCOL, POLYSILICONE-11, ETHYLENE/ ACRYLIC ACID COPOLYMER, PALMITOYL OLIGOPEPTIDE, MORUS BOMBYCIS (MULBERRY) ROOT EXTRACT, CAFFEINE, PHYTOSPHINGOSINE, TRITICUM VULGARE (WHEAT BRAN) EXTRACT, SCUTELLARIA BEICALENSIS ROOT EXTRACT, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT EXTRACT, CAMELLIA SINENSIS (GREEN TEA) LEAF EXTRACT, CHOLESTEROL, LINOLEIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, MAGNESIUM ASCORBYL PHOSPHATE,PYRIDOXINE DIPALMITATE, SUCROSE, GLYCERIN, DIMETHICONE, GLYCERYL POLYMETHACRYLATE, GLYCERYL LAURATE, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, QUATERNIUM-18 BENTONITE, PETROLATUM, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, PROPYLENE CARBONATE, SODIUM CHLORIDE, PEG-8, DISODIUM EDTA, SODIUM SULFITE, SODIUM METABISULFITE, IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499).




Dax, Perfecta, Cera Mieszana, Krem dotleniający na dzień i noc matujący i zwężający pory z energią Q10

Tak naprawdę to wyrzutek, bo nie dałam rady zmęczyć tego kremu (na zdjęciu słoiczek jest pusty, bo go umyłam, żeby wyrzucić go do segregacji). Krem ma przyjemny zapach i miłą konsystencję, ale nie mogę powiedzieć o nim nic więcej dobrego. Nie chce się wchłaniać, powoduje zaskórniki i inne kwiatki (na drugim miejscu w składzie parafina). Producent twierdzi, że krem zawiera mineralne filtry UVA/UVB. Faktycznie, w składzie jest dwutlenek tytanu, jednak tak daleko, że  pełni raczej funkcję barwnika. ♥♥♥♥♥ (0/5)

Skład: AQUA, PARAFFIN OIL, BUTYLENE GLYCOL, SPIREA ULMARIA, CROSS-LINKED METHYL METHACRYLATE, GLYCERIN, C14-22 ALKOHOL, C12-20 ALKYL GLUCOSIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, DIMETHICONE, SODIUM POLYACRYLATE, CI 77891, PROPYLENE GLYCOL, LECITHIN, CARNITINE, UBIQUINONE, DISODIUM EDTA, ETHYLPARABEN, METHYLPARABEN, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1,3-DIOL, PARFUM.



L'Oreal, Triple Active, Glow, Upiększający krem nawilżający SPF 15

Krem nie jest kremem koloryzującym, ma jednak brzoskwiniowy odcień i jakoś nieciekawie w nim wyglądam. Całkiem dobrze nawilża, ale skóra bardzo się po nim przetłuszcza. Ma bardzo intensywny i nieszczególnie udany zapach – ciężki, kwiatowy, babciny. Krem zużyłam do na dekolt i ramiona. Widziałam go w Rossmannie z plakietką "cena na do widzenia", więc najwyraźniej jest wycofywany. ♥♥♥♥♥ (2/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, HOMOSALATE, OCTOCRYLENE, ETHYLHEXYL SALICYLATE, DIMETHICONE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, POLYGLYCERYL-3, METHYLGLUCOSE DISTEARATE, ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, PEG-100 STEARATE, STARIC ACID, GLYCERYL STEARATE, SODIUM HYDROXIDE, MALMITIC ACID, AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURINE, POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, DISODIUM EDTA, CAPRYLYL GLYCOL, XANTHAN GUM, CETYL ALCOHOL, TOCOPHERYL ACETATE, PHENOXYETHANOL, CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE, RED-4, YELLOW-10, IRON OXIDES, TITANIUM DIOXIDE, LINAOOL, GERANIOL, EUGENOL, LIMONENE, CITRONELLOL, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, PARFUM.



Yves Rocher, Serum Vegetal 3, Rides & Eclat Creme Resplendissante Regard

Przeciętniak w nieprzeciętnie wysokiej cenie (79 zł/ 15 ml), na szczęście dostałam go jako gratis. Lekko nawilża, ale cudów obiecywanych przez Yves Rochera (redukcja zmarszczek, usunięcie worków pod oczami, rozświetlenie) nie odnotowałam. ♥♥♥♥♥ (2/5)





O CYKLU "KONIEC KOŃCÓW"
Minirecenzje kosmetyków, które zużyłam do samego dna oraz tych, które nie sprawdziły się do tego stopnia, że nie byłam w stanie ich zużyć.
Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

31 komentarzy:

  1. serum rosyjskie kusi mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, wszyscy o nim piszą :) Ale zasługuje na uwagę!

      Usuń
  2. Przeczytałam całość z dużym zainteresowaniem bo większości kosmetyków nie miałam.

    Muszę w końcu sięgnąć po ten osławiony tonik Melisa, bo nie dość, że łatwo dostępny, to jeszcze tani. Tonik Celii również bardzo sobie cenię.

    Zainteresowało mnie też serum Biodermy (nawet nie wiedziałam, że mają, choć można się było tego spodziewać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tonik Melisa :) Na temat serum Biodermy są różne opinie, mojej mieszanej cerze ze skłonnością do zapychania służy wyśmienicie.

      Usuń
  3. Toniki z Celii i Urody kuszą mnie od dawna, może w końcu się zdecyduję. Robię też przymiarki do kremu Effaclar ;). Sporo śmieci nazbierałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo śmieci, sporo :D Ale to dobry sposób na zdyscyplinowanie się i opisanie wszystkich kosmetyków, których się używa.

      Toniki i Effaclar bardzo polecam!

      Usuń
  4. Toniki Melisa i Celia - jestem na tak! Tanie i dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mial w ręce to serum rosyjskie:), chyba po niego wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten micel od Yves Rocher, ale jeszcze go nie używałam... Effaclar duo też mam, zdawał się nie działać... co czasu! Jak go ostatnio nałożyłam do niedoskonałości to miałam wrażenie, że zadziałają z dwojoną siłą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że pierwszą tubkę Effaclaru Duo oddałam siostrze, bo wydawało mi się, że nic dla mnie dobrego ten krem nie robi. Ale później miałam kilka próbek, które mnie jednak zachęciły do kupna i od tej pory kupuję ciągle :)

      Usuń
  7. uwielbiam ten blog. Co do kremu z Perfekty mam podobny i też muszę go poważnie przeanalizować chyba... Reszty nie próbowałam, kusisz tymi wszystkimi serum:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A służy Ci ten krem? Jeśli tak, to po prostu go używaj, tylko pamiętaj, że zapewnień o zawartości filtrów lepiej nie traktować poważnie :)

      Usuń
  8. nigdy nie używałam tych kosmetyków, ponieważ wydają mi się za drogie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedem z opisanych kosmetyków kosztuje poniżej 30 zł.

      Usuń
  9. Znam serum Babuszki Agafii (i równiez bardzo lubię). W czasach LO używałam tego kremu DAX i byłam nim zachwycona, może zmienili skład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy zmienili skład, w każdym razie mnie nie służy niestety :/.

      Usuń
  10. Z wymienionych przez Ciebie produktów miałam tonik Melisa- a nawet kilka butelek :) - niby to tylko tonik, ale ja go uwielbiam, jest najlepszy
    oraz Effaclar Duo- narazie zużyłam jedną tubką, ale polubiłam go i na pewno jesienią do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych produktów nie znam żadnego poza kremem z Perfecty który u mnie sprawdza się świetnie i jest jednym z moich ulubieńców :) ale wiele czynników wpływa na to co u kogo się sprawdza :).

    Skusiłaś mnie na te toniki z Melisy i Celii i jak tylko spotkam - koniecznie kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej skórze zdecydowanie nie służy parafina :/

      Toniki bardzo polecam!

      Usuń
  12. Miałam serum od Babuszki i bardzo miło je wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosuję teraz Biodermę, ale nie serum tylko krem Hydrabio Legere i bardzo, bardzo lubię. Może kiedyś skuszę się też na serum.

    Uwielbiam również tonik Melisa, niestety tym razem będąc w PL nie udało mi się go spotkać, w większych drogeriach nie było a w tych mniejszych tym razem też nie rzucił mi się w oczy. No cóż, następnym razem bardziej się postaram ;) Ten z Celii też brzmi ciekawie - zapamiętam go sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę szybciej dobrać się do swojego serum rosyjskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam się nad takimi postami, sama mam wielkie zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Serum babuszki jest naprawdę genialne, jeden z moich ulubionych kosmetyków. Używam i na dzień pod filtr bo pięknie się wchłania i na noc pod kremm albo samo. No i płaciła za nie 18 zł :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też uwielbiam tonik Celii i jego zapach, taki... hmmm... jabłkowy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam pytanie,nie dotyczące denka,ale jak ty to robić że masz tak te zdjęcia blisko siebie ,znaczy w jaki sposób wstawiasz je ? :)

    OdpowiedzUsuń