-->

niedziela, 3 listopada 2013

Makijaż :: Róż i czerwień, czyli KOBO razy dwa

W październiku Drogerie Natura wprowadziły nową wersję pomadek Fashion Colour marki KOBO Professional. W moje ręce trafiły dwa jaskrawe, mocno nasycone odcienie: 108 Fuchsia★i 112 Hollywood Red★.



Kobo • Fashion Colour • 108 Fuchsia & 112 Hollywood Red



Nowa wersja pomadek Fashion Colour od poprzedniej ma różnić się bardziej kremową formułą, większym kryciem i nasyceniem koloru. Nie jestem w stanie tego zweryfikować, bo miałam co prawda pomadkę Kobo, ale było to bardzo dawno temu, a że nie trafiłam wtedy z kolorem, komuś ją oddałam. 

Ostatnio używałam przede wszystkim bardzo lekkich kremowych pomadek (Rouge Caresse L'Oreal, Color Whisper Maybelline itp.) i muszę przyznać, że od tradycyjnych pomadek trochę się odzwyczaiłam. Tym bardziej byłam zaskoczona niesamowitą pigmentacją pomadek KOBO oraz faktem, że kolor na ustach to dokładnie ten sam kolor, co w sztyfcie i to już przy pierwszym pociągnięciu. Fajne jest też to, że kolor nalepki naprawdę dobrze odzwierciedla kolor samej pomadki. Pomadka przy nakładaniu jest nieco tępa, ale daje to dużo lepszą kontrolę nad kolorem, dzięki czemu łatwo nałożyć ją równomiernie i zachować kontur.



Kobo • Fashion Colour • 108 Fuchsia



Niespecjalnie podoba mi się opakowanie pomadek, wydaje się dość tanie, a naklejki z nazwą i numerem odcienia są kiepsko przycięte. Ale w końcu to tanie pomadki (kosztują około 16 zł). Wszystko rekompensuje zawartość. Oprócz wspomnianej pigmentacji, pomadki są zaskakująco trwałe, przylegają do ust, nie rozmazują się, nie wędrują poza kontur ust. Przy tym łatwo je zmyć, nie wgryzają się w naskórek, nie wysuszają też ust, chociaż nie są wcale nawilżające, dobrze jest więc zadbać o usta.



Kobo • Fashion Colour
Kobo • Fashion Colour • 108 Fuchsia & 112 Hollywood Red



Odcień 108 FUCHSIA to intensywny róż (moim zdaniem nazwa jest myląca, to nie fuksja), trochę w typie Barbie, ale wyjątkowo twarzowy i wcale nie tandetny. Nie sądziłam, że będzie mi aż tak pasować. Nie zawiera żadnych drobinek, ale ma ładny połysk. 



Kobo • Fashion Colour • 108 Fuchsia
Kobo • Fashion Colour • 108 Fuchsia



Odcień 112 HOLLYWOOD RED to naprawdę hollywoodzka czerwień, krwista, intensywna, naprawdę piękna. To jeden z tych odcieni, które ożywiają odcień mojej cery. Podobnie jak 108, jest kremowa, bez drobinek, z ładnym połyskiem.



Kobo • Fashion Colour • 112 Hollywood Red
Kobo • Fashion Colour • 112 Hollywood Red



Strasznie mnie kusi, żeby sprawić sobie jeszcze parę odcieni, może 113 Orange Kiss i 114 Drop of Wine (kochany święty Mikołaju...).




Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

46 komentarzy:

  1. Ten róż wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przeraził, kiedy otworzyłam opakowanie. Nie spodziewałam się, że będzie mi pasował, a tu niespodzianka, wygląda naprawdę dobrze.

      Usuń
  2. Jejeje też mi się marzy drop of wine!

    OdpowiedzUsuń
  3. 113 i 114 posiadam i oba polecam! Są przecudowne, zwłaszcza ten winny odcień, naprawdę elegancko wygląda. W ogóle te pomadki mają fajne kolory, bardzo twarzowe mimo swojej intensywności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie ten winny chciałabym mieć!

      Usuń
  4. Fuchsia będzie moja! Cudny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Orange kiss ma średnią formułę, odradzam. Ja chętnie za to bym wzięła czerwoną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo takie mam wrażenie po szybkich testach, muszę w końcu ją ponosić.

      Usuń
    2. To daj znać po dłuższym przetestowaniu :)

      Usuń
    3. a już wiem o co mi chodziło, z pamięci pisałam trochę - ona jest perłowa dość mocno i to mi w niej nie do konca pasuje :D Ale na pewno będzie pasowała klasycznym paniom jesieniom, w szczególności naturalnie rudym.

      Usuń
  6. Oba nie moje, ale rozowa wyglada lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy nie narzekałam na trwałość Kobo. Super pigmentacja, nasycone kolory, nie wysuszają i długo się utrzymują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obydwie są piękne! Muszę zajrzeć do Natury :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jej, ta czerwona jest przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne! Szkoda że mi nie do twarzy w intensywnych kolorach na ustach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolory boskie! Natomiast mnie potwornie odpycha opakowanie:/

    OdpowiedzUsuń
  12. łał jakie kolory i to nasycenie!!! bardoz mi się podobaja

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne obie! A ja mam pytanie z innej beczki używasz jakiejś lampy kiedy robisz zdjęcia pomadką na ustach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia robiłam bez lampy, w dziennym świetle.

      Usuń
  14. Piękne, ale ja żle się czuję w tak mocnych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oba kolory są piękne, ale róż! Ach ten róż! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako, ze roze roznie u mnie sie prezentuja, a czerwienie zawsze jakos lepiej.... chetnie kupilabym holloywodzka czerwien:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten róż jest śliczny, chociaż ja się zastanawiam nad Drop of Wine :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem wielką fanką szminek Kobo, mam kilka ze starszą formułą i są jednymi z moich ulubionych :-). Posiadam Fuchsię i z tego, co widzę moja nie ma takiego połysku na ustach, jest bardziej matowa. Kurczę, jak ta czerwień ślicznie się prezentuje... Muszę ją dziś zmacać i jak będzie tak żywa to biorę :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nabyłam hoolywoodzką czerwień ;-))

      Usuń
  19. oby dwie prześliczne :) soczyste kolorki! cudo;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam szminki Kobo! Sama mam Orange i Orchid są cudne :) Bardzo żałuję ,że fuksja to nie jest mój kolor bo wygląda świetnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Oba kolory są przecudowne! Ja mam z tej serii Cinnamon, też ładny, chociaż nie do końca pasuje do mojej karnacji ;) po te które pokazałaś chętnie bym sięgnęła - czerwieni nigdy za wiele a różu właśnie nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  22. obydwie mi się podobają, ale niestety ciepłe czerwienie nie dla mnie : c ALE TEN RÓŻ MUSZĘ MIEĆ!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają mega, ale szkoda, że zbyt intensywne jak dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń