-->

niedziela, 10 kwietnia 2011

Makijaż :: Wiosna na ustach


Wiosna, wiosna już w powietrzu... A nawet jak zimno i wietrznie to można sobie wiosnę zrobić samemu. Kolorem.

Jednym z hitów wiosny są/mają być odcienie od koralowych po oranż. Przedstawiam moje trzy pomadkowe propozycje, które w gruncie rzeczy okazały się być dosyć podobne, tylko ceny różne. Mamy więc najtańszą reprezentantkę, czyli szminkę Miss Sporty Perfect Color Lipstic w odcieniu 054 Read My Lips (cena ok. 8 zł), propozycję droższą i jednocześnie najjaśniejszą i najbardziej jaskrawą – pomadkę Inglot nr 858 (ok. 20 zł) oraz najdroższą i najbardziej stonowaną pomadkę MAC w odcieniu Crosswires (70 zł). W gruncie rzeczy Read My Lips jest niezwykle podobne do Crosswires i z powodzeniem może służyć za odpowiednik. Miłośniczki błyszczyków nie zostaną zignorowane – polecam 09 Sunkiss Coral z serii SunClub Essence (ok. 9 zł).





:: MAC Lipstick, Crosswires ::

Na pierwszy ogień MAC. Szczerze mówiąc żadna rewelacja – śliczne opakowanie, piękny kolor, smakowity zapach, właściwości nawilżające i trwałość takie sobie, czyli dokładnie to, co oferują nam producenci tańszych pomadek. Moja pierwsza i ostatnia zapewne pomadka MACa – za jej równowartość (ok. 70 zł) mogłabym kupić kilka kolorów innej marki, zbliżonej jakościowo.





:: Miss Sporty Perfect Color Lipstick, Read My Lips ::

Miss Sporty – za tę cenę absolutna rewelacja. Ładny kolor, smak i zapach bardzo przyjemne (arbuz?), trwałość standardowa, opakowanie estetyczne, choć trochę tandetne i podejrzewam, że średnio trwałe, ale z drugiej strony jeśli pęknie można pozwolić sobie na nowy egzemplarz. Cena: ok. 8 zł.




:: Inglot Lipstick, 858 ::

Zupełnie znośny smak i zapach, proste, szlachetnie i profesjonalnie wyglądające opakownie. Cena przystępna (ok. 20 zł), ogromny wybór odcieni (chyba około dwustu). Pomadka wysusza jednak trochę usta, mogłaby być bardziej kremowa. Kolor ładny, dość trwały, świetnie sprawdza się wtarta w usta, jako stain




:: Essence, Refreshing & Moisturizing Lipgloss SPF 6, 09 Sunkiss Coral ::

Jeśli wolicie błyszczyki również wśród nich można znaleźć odcienie koralowe, brzoskwiniowe lub wpadające w pomarańcz. Błyszczyk Essence w odcieniu 09 Sunkiss Coral nadaje odrobinę koloru koralowego, ale ta odrobina potrafi dużo zdziałać – genialnie ożywia i odświeża twarz.




:: Paznokcie ::

A może optymistyczny kolor na paznokciach? Stonowany Bell Glam Wear nr 403, 326 Miss Sporty, bardzo jaskrawy Sally Hansen Insta-Dri w odcieniu 11 Sonic Bloom, Catrice brzoskwiniowy 170 I Scream Peach! lub koralowy 030 Meet Me At Coral Island. I od razu cieplej! 






3 komentarze:

  1. Wspaniała recenzja! Uwielbiam porównania firm tańszych i droższych bo dzięki temu tacy jak ja mogą zaoszczędzić sporo gotówki przeznaczając ją na coś innego :) Miałam kupić pomadkę z MACa, ale skoro nie różni się wiele od tych tańszych to... :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki ;-)

    Pomadki MAC w dodatku mają tylko 3 g, dla porównania pomadki Catrice 3,8 g, a Inglot i Isadora 4,5 g. Więc w ogóle MAC jest drogi. Moim zdaniem jeśli coś kupować z MACa to tylko rzeczy naprawdę unikalne i niezastępowalne. Zamiast kupować jedną macową pomadkę kup kilka innych rzeczy - zamiast jednej radości będziesz miała ich kilka :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem tego samego zdania - jak już wydawać pieniądze to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń