-->

sobota, 9 kwietnia 2011

Nowości :: Co nowego z Essence i Catrice

Zebrałam wszystkie (chyba...) kupione w ostatnim czasie produkty Catrice i Essence (nie wszystkie znalazły się na zbiorczym zdjęciu).






:: Essence, Nail & hand care gloves - Rękawiczki do pielęgnacji ::

Nasmarowanie dłoni grubo kremem i włożenie bawełnianych rękawiczek (najlepiej na noc, żeby to długo trwało) to jeden z najskuteczniejszych sposobów na zadbaną skórę rąk. Dlatego bez rękawiczek obejść się nie mogę. Kupiłam więc nowe rękawiczki z Essence. Mają ładny lawendowy kolor, są miękkie i przyjemne w dotyku. Skład: 97% bawełny, 3% lycry. Uwaga! Na opakowaniu napisano, że są w rozmiarze uniwersalnym. Mam małe, drobne dłonie, krótkie palce (i paznokcie) i rękawiczki są akurat. Ot, taki dziecięcy rozmiar. Dla osób o wyższych parametrach w tym zakresie nie polecam. Kosztowały 8,99 zł dla mnie rewelacja.


Kupiłam zielony (04 I Love NYC) i fioletowy (03 Berlin Rocks) – zdziwiłam się swoją drogą, że Berlin Rocks to fiolet, bo na stronie internetowej wyglądał raczej na granat. Był jeszcze czarny (01 Midnight in Paris) i brązowy (02 London, Baby), ale pomyślałam, że będą bardzo kolorystycznie podobne do eyelinerów Catrice. Sądząc po konsystencji i zapachu eyelinerów Essence, to dokładnie ten sam produkt co Catrice, tylko opakowanie inne. Zieleń i fiolet bardzo ładne, ale trudno nałożyć kolor jednolicie. No i "kserują" się niestety. Podobno wodoodporne – wygląda na to, że faktycznie, ale test demakijażowy będzie dzisiaj wieczorem dopiero.





Wybrałam odcień 02 My Favorite Milkshake. Na ustach wygląda ślicznie, wiosennie, ożywia twarz (zdjęcie jutro). Aplikator nietypowy, ale bardzo wygodny. Smak i zapach delikatny, podobny do innych błyszczyków Essence. Trwałości nie testowałam, więc uzupełnię jeszcze tę recenzję.


:: Essence, Nail Cuticle Remover Gel ::

Bardzo przyjemny produkt. Ładnie pachnie i faktycznie zmiękcza skórki i da się je łatwo odsunąć. Polecam jednak użyć patyczka, a nie jak producent pisze na opakowaniu – "wbudowanej końcówki". Po pierwsze tubka jest dość miękka więc nie można nią dobrze odepchnąć skórek, a po drugie wyciska się wtedy niepotrzebnie żel.


:: Essence, Multi Dimension XXXL Shine Nail Polish ::

Wybrałam kolory 71 Wanna Kiss (pastelowy, coś jak mocno rozbielona lawenda), 73 Replay (seledynowy) i 75 Tryin' to Be Cool (morski). Są piękne!



Bardzo eleganckie opakowanie, przystępna cena. Niestety na mój gust efekt jest zbyt naturalny, a lubię rzęsy pogrubione i wydłużone (obiecuję większą recenzję). Zapach nieprzyjemny, ale do przeżycia.


:: Catrice, Ultimate Nudes Nail Lacquer ::

Wybrałam kolor 030 My Cafe Au Lait At Notre-Dame (ale długa nazwa!). Jest świetny, nie za żółty i nie za różowy, idealny neutral.


:: Catrice, Ultimate Nail Lacquer ::

Kolory: 530 Up In the Air (chłodny błękit nieba) i 540 Am I Blue Or Green? (pomiędzy niebieskim a seledynowym, jaśniejszy dużo niż Essence 73 Replay, z maleńkimi drobinkami). Już się nie mogę doczekać kiedy ich użyję (na razie na paznokciach śliczna nowa Celia).




3 komentarze:

  1. 540 Catrice lekko smuży, ale ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://zakupoholizm-pelna-geba.blogspot.com/2011/04/catrice-lakier-do-paznokci-ultimate.html

    a tutaj link i mój lakier Catrice Ultimate Nudes tylko inny odcień ! :) z lakieru z tej serii będziesz na bank zadowolona :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakupoholiczkooo, dzięki za informację o 540, uzbroję się w cierpliwość. Twój Ultimate Nudes 040 pięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń