-->

sobota, 30 kwietnia 2011

Paznokcie :: My Secret, Nail Polish, 141 Tutti Frutti

Po wpadce z pastelową żółcią Wibo stanęło dzisiaj na różu 141 Tutti Frutti z limitowanej edycji wiosenno-letniej My Secret, dostępnej w Drogeriach Natura.

Paznokcie :: Wibo, Express Growth, 15

Jakoś żółte lakiery nie dają mi spokoju, po kompletnej porażce z lakierem Essence C&G 51 Mellow Yellow postanowiłam spróbować bardzo jasnej pastelowej żółci: lakieru Express Growth Wibo  157. I dzisiaj oficjalnie stwierdzam, że już więcej do żółtego nie podejdę. Kolejny żółty bubel, to nie może być przypadek... Okropnie kryje, smuży. Nie, nie, nie! Szkoda, bo kolor śliczny.

Makijaż :: Super gadżet,
czyli Sephora Lash Amplifier

Nie znoszę kiedy tusz do rzęs skleja rzęsy. Z tym jednak można walczyć z pomocą różnych grzebyków, szczoteczek i szukać dobrego tuszu. Ale mam, a raczej miałam, poważniejszy problem: długość rzęs i budowa mojej powieki sprawiają, że często świeży tusz odbija maleńkie kropeczki na powiece i trudno je usunąć nie naruszając makijażu.



Sephora Lash Amplifier

piątek, 29 kwietnia 2011

Makijaż :: My Secret, wiosenno-letnia kolekcja - paleta pięciu cieni & EOTD

Dzisiaj próbuję nowych cieni naturowej My Secret z wiosenno-letniej kolekcji Dream Girl. W paletce znajduje się pięć matowych cieni: kremowy, jasny róż, rdzawy róż, brąz i groszkowa zieleń. Dwa najjaśniejsze kolory są dość słabo widoczne na skórze, natomiast pozostałe trzy prezentują się całkiem ładnie – super do delikatnego wiosennego makijażu. Są zupełnie przyzwoicie napigmentowane (lubię co prawda cienie mocno napigmentowane, ale chętnie sięgam też po bledsze), dobrze się je nakłada, fajnie się rozcierają i nie osypują. Całkiem udany zakup!

Nowości :: My Secret: Dream Girl – kolekcja wiosna/lato 2011

W Drogeriach Natura dostępna jest wiosenno-letnia kolekcja kosmetyków My Secret: Dream Girl. Znajdziemy w niej:

czwartek, 28 kwietnia 2011

Makijaż :: Astor Perfect Stay Transferproof Lip Tint & Care


Dostałam ostatnio w wielkanocnym prezencie Perfect Stay Transferproof Lip Tint & Care Astor w kolorze 103 Rosewood Blush. Bardzo chciałam wypróbować ten produkt, bo obietnica trwałości koloru na ustach jest bardzo kusząca. Nie miałam nigdy wcześniej flamastra do ust, trochę obawiałam się, że może się rozlewać poza kontur ust lub wysuszać. Na szczęście nic takiego się nie dzieje.

środa, 27 kwietnia 2011

Pielęgnacja :: Organique balsam do ciała grecki
(Organique Body Balm)

Mam suchą skórę ciała, szukam więc nieustannie balsamów, które w końcu sobie z nią poradzą. Ostatnio kupiłam na obłędnie pachnącym stoisku Organique balsam do ciała. Niech nie zwiedzie Was obco brzmiąca nazwa – Organique to polska firma z Obornik Śląskich. W jej ofercie znajdziemy masła do ciała, różnego rodzaju dodatki do kąpieli, a także kremy i maski. Wszystko z naturalnych składników.

Makijaż :: Essence, Blossoms etc... Lipgloss, 01 Flowerkissed & 02 Naive

Z limitowanej edycji Essence o wdzięcznej nazwie Blossoms etc... nie udało mi się upolować pudru (ponoć trafił do sklepów w jakiś żałosnych ilościach). Niestety róż w płynie, na który również miałam ochotę w ogóle w Polsce nie jest dostępny. Lakiery jakoś niespecjalnie mi pasowały, dla pocieszenia kupiłam więc dwa błyszczyki (nigdy dość!) z limitowanki: 01 Flowerkissed i 02 Naive. Śliczne opakowania, smak przyjemny, kleistość w normie, ale żadna rewelacja. Nadal kocham moje Stay With Me.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Makijaż :: Essence Smokey Eyes Brush


Dzisiaj dobrałam się do pędzelka Essence Smokey Eyes. Wygląda bardzo ładnie (na zdjęciu wyszedł dość granatowy, w rzeczywistości włosie jest fioletowe), jest też estetycznie zapakowany. Samo włosie jest syntetyczne, dość miękkie, sprężyste i puchate. Świetnie rozciera się nim cienie! Nie mam pojęcia jak będzie z jego trwałością, ale nawet gdyby miał się rozlecieć po paru miesiącach to za tę cenę (8,99 zł poprawka: 5,99 zł; dzięki Zzielona!) rewelacja.

Paznokcie :: Lovely Crystal Strenght 300

Niestety lakier Catrice 480 Miss Piggy Reloaded zaczął po jednym dniu odpryskiwać, musiałam więc go zmyć. Dzisiaj przyszła kolej na lakier Lovely Crystal Strenght z nowej wiosenno-letniej gamy kolorystycznej.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Makijaż :: Essence, Stay With Me Longlasting Lipgloss 04 Trendsetter

Pisałam już o trwałych (przynajmniej z nazwy) błyszczykach Essence Stay With Me, dzisiaj prezentuję nowy nabytek... Cudowny malinowy 04 Trendsetter. Oprócz koloru nie różni się niczym od wcześniej opisanych, nie będę więc się powtarzać. Ale fakt, że mam cztery chyba świadczy o tym, że naprawdę je lubię.

Paznokcie :: Catrice, 480 Miss Piggy Reloaded [NOTD]


Dzisiaj przyszła kolej na lakier Catrice w kolorze 480 Miss Piggy Reloaded. Nazwa prosiaczkowa, kolor też – ot taki wiosenny róż. Ma maleńkie drobinki, ale żeby je zobaczyć, trzeba się bardzo mocno przyjrzeć. Ma niestety wadę: żeby krycie było w miarę równomierne trzeba nałożyć trzy warstwy... Nie jest to taka katastrofa, jak w przypadku 540 Am I Blue or Green?, którego po prostu nie byłam w stanie równo nałożyć. Raczej nie będę go często używać, bo za dużo z nim zachodu, a szkoda, bo kolor jest naprawdę fajny.

Makijaż :: Catrice Photo Finish Foundation

Bardzo byłam ciekawa nowego podkładu CATRICE PHOTO FINISH!!!, ale z góry założyłam, że na pewno będzie strasznie ciemny i nie będzie mi pasował. Z podkładami mam zawsze ten sam problem: albo kolor jest od razu za ciemny, albo ciemnieje na twarzy. Kiedy zobaczyłam na półeczce elegancką butelkę Photo Finish postanowiłam jednak zaryzykować, bo podkład w odcieniu 010 Sand Beige wydawał się w miarę jasny w opakowaniu, a testerów nie było. Przeraziłam się kiedy wycisnęłam w domu odrobinę na dłoń, ale po rozprowadzeniu na skórze idealnie się wtopił i stał niewidoczny.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Dzisiejsze prezenty

Zajączek sprawił mi niespodziankę, dostałam dzisiaj dużo prezentów. Z kosmetycznych dwa śliczne drobiazgi: Astor Perfect StayTransferproof Lip Tint & Care w kolorze 103 Rosewoood Blush i oryginalne indyjskie mydełko kokosowo-jaśminowe. Bardzo się cieszę!

Makijaż :: Dwie kredki, dwie kreski – dzisiejszy makijaż


Mój post o kredkach Sephory trochę chyba zdradził moją słabość do kredek. Przyznaję się teraz otwarcie: uwielbiam kredki do oczu i używam ich właściwie codziennie. Mam całkiem spory zbiór, bo przecież kobieta potrzebuje wszystkich kolorów tęczy :-). Nawet na wyjazd biorę minimum trzy, bo skąd mam wiedzieć, która akurat będzie niezbędna? Mój dzisiejszy makijaż jest dwukredkowy, jakoś trudno było mi się zdecydować, której użyć... Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

Paznokcie :: Essence, Colour&Go, 46 Wake up!


Dzisiaj na paznokciach Essence Colour & Go w kolorze 46 Wake up! – po nowych 48 Meet Me Now! i 41 Very Berry kolejny udany lakier z tej serii. To przykuwający uwagę energetyczny jaskrawy kolor. Nakłada się dobrze, wystarcza jedna warstwa, bo zaskakująco mocno kryje. Z trwałością nieco gorzej. Świetnie wygląda u stóp i tu lubię go chyba najbardziej. Na pewno będę po niego często sięgać wiosną i latem!

sobota, 23 kwietnia 2011

Pielęgnacja :: Marion, Płyn micelarny i Pianka oczyszczająca

Bardzo lubię nakładać makijaż, ale równie przyjemne (a może nawet bardziej?) jest dla mnie jego zmywanie, cały ten wieczorny rytuał. Dlatego chętnie wypróbowuję nowe produkty do oczyszczania i demakijażu. Będę mogła chyba rozszerzyć moją listę polskich hitów do pielęgnacji twarzy o dwa produkty firmy Marion: "Płyn micelarny do oczyszczania oraz demakijażu twarzy i oczu" oraz "Oczyszczającą piankę do mycia twarzy". Obu używam od paru dni i jestem zachwycona.

Makijaż :: Essence, Sun Club Highlighting Powder

Uwielbiam rozświetlacze. Płynne, prasowane, każde – bez nich nie wyobrażam sobie makijażu. Szczególnie lubię te, które nabłyszczają powierzchnię skóry, a nie tylko sprawiają, że się mieni. Bardzo cenię pudry rozświetlające Inglota (mozaiki), a mój ulubiony od jakiegoś czasu to MAC Mineralize Skinfinish w kolorze Soft and Gentle. Kupowanie kolejnego rozświetlacza było więc trochę zbędne, ale przecież kosmetyki są od tego, żeby z nimi eksperymentować...

piątek, 22 kwietnia 2011

Wesołych świąt!







Włosy :: got2b POWDER'ful, czyli super objętość

Zawsze chciałam, żeby moje włosy miały więcej objętości. Nie mam cierpliwości do misternego układania ich przy użyciu suszarki, nie chcę też niszczyć włosów tapirowaniem, a to chyba jedyne techniki pozwalające włosy "odkleić" od głowy. Przynajmniej tak myślałam do niedawna. Moje nowe odkrycie to got2b POWDER'ful firmy Schwarzkopf.

Schwarzkopf, got2b POWDER'ful

Paznokcie :: Wiosennie – Bell Glam Wear Glossy Colour 403

Dzisiaj na paznokciach bardzo wiosennie: Bell Glam Wear w kolorze numer 403. W rzeczywistości kolor jest trochę bardziej jaskrawy niż na zdjęciu, na którym wyszedł dość pastelowo. Nigdy wcześniej nie miałam lakieru firmy Bell, ten kupiłam na próbę, bo po prostu wołał do mnie z bellowej szafy "kup mnie! kup" (no i jak tu odmówić jak coś tak uroczo woła?).

czwartek, 21 kwietnia 2011

Paznokcie :: Essence, Colour & Go, 48 Meet Me Now!


Dzisiaj kolejny z nowych lakierów Essence z serii Colour & Go: 48 Meet Me Now! To piękny stonowany róż z nutą fioletu. Dużo ciemniejszy niż 41 Very Berry, bardzo elegancki. Nakłada się go przyjemnie, dobrze kryje, w miarę szybko schnie, podobnie jak inne lakiery C&G (z wyjątkiem okropnego Mellow Yellow). 

środa, 20 kwietnia 2011

Małe zakupy – The Body Shop i Inglot

Osobom zainteresowanym przypominam, że promocja w Body Shopie trwa jeszcze do 5 maja. Wybrałam się dzisiaj z moimi pustymi opakowaniami, bo w końcu 22% rabatu to nie byle co! Kupiłam bananowy szampon i odżywkę, które uwielbiam – prześlicznie pachną, a włosy są miękkie i błyszczące. Poza tym żel do mycia twarzy o zapachu passiflory, którego nie miałam nigdy okazji spróbować, chociaż uchodzi –podobnie jak bananowy szampon – za kosmetyk kultowy. Do tego jeszcze malutkie mydełko o zapachu wiśni. Powąchałam też w sklepie wodę toaletową Marokańska Róża i przepadłam... Muszę ją kiedyś mieć!

Makijaż :: Inglot, AMC Pure Pigment Eye Shadow


Poza prasowanymi cieniami jednym z moich ulubionych produktów Inglota są sypkie cienie. Zebrałam już ich dwanaście (kiedy ja to wszystko zużyję?):  31 (perłowa, głęboka ciemna zieleń), 88 (matowa czerń z diamentowymi drobinami), 75 (perłowa biel), 30 (bardzo jasne złoto), 21 (fiolet), 14 (perłowy złotawy beż), 12 (perłowy różowawy beż), 52 (perłowy jasny brąz z oliwkowym połyskiem), 34 (perłowa fuksja), 48 (perłowy ciemny róż wpadający w miedź), 70 (matowy turkus), 85 (perłowa miedź z oliwkowym połyskiem – przepiękna!!!). Nie przypadły mi do gustu oba matowe pigmenty (turkus i czerń). Źle się je nakłada, osypują się i nie są na skórze odpowiednio intensywne. Ale to chyba w ogóle cecha wielu matowych cieni.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Makijaż :: Swatche cieni Inglot

W końcu zrobiłam swatche moich paletowych cieni z Inglota. Post składa się tylko ze zdjęć, których jest duuuużo, no ale taka jest natura swatchy :-). Mam w sumie pięć palet, każda po dziesięć cieni, czyli w sumie 50 kolorów (zdjęcia całych palet prezentowałam wcześniej). 

Makijaż: Pomadki Essence (53 All About Cupcake i 55 Coralize me!)

Essencomanii ciąg dalszy. Nigdy wcześniej nie miałam pomadek Essence, bo nie przypadł mi do gustu żaden kolor. Wśród czterech nowych odcieni znalazłam jednak dwa, które wydały mi się urocze: 53 All About Cupcake i 55 Coralize me! 

Paznokcie :: Essence, Colour & Go, 41 Very Berry

Coś ostatnio do lakierów nie miałam szczęścia (bubelki Catrice i Essence), ale w końcu trafiłam na naprawdę udany. Kolor jest przepiękny, myślę, że idealnie pasowałby do każdej karnacji. Lakier nakłada się łatwo, nie jest "glutowaty", jedna warstwa dobrze kryje, szybko schnie. Faktycznie colour & go! Po przygodzie z 51 Mellow Yellow już się bałam, że coś stało się z całą serią C&G, ale na szczęście (chociaż szkoda i koloru i wydanych pieniędzy) to tamten kolor jest jakiś felerny.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Paznokcie :: Essence, Colour & Go, 51 Mellow Yellow

Wrrr, drugie w ostatnim czasie rozczarowanie lakierowe (poprzednie to Am I Blue or Green? Catrice). Dzisiejszy winowajca to lakier Essence z serii Colour & Go 51 Yellow Mellow. Kolor mnie oczarował – delikatny pastelowy żółty. Niestety, sam lakier jest okropny – jedna warstwa nie kryje, robi smugi, prześwity, okropność. Nałożenie drugiej warstwy nie poprawia wcale sytuacji, krycie nadal jest nierównomierne, robią się dziwne zgrubienia, całość strasznie długo schnie i tak naprawdę nigdy nie staje się twarda. A miał to być lakier szybkoschnący... Bubel!!!

Makijaż :: Essence, Stay With Me Longlasting Lipgloss


Wśród nowych produktów Essence pojawiły się trwałe błyszczyki do ust Stay With Me. Kolory są tak piękne, że tylko stan konta powstrzymał mnie przed kupieniem wszystkich siedmiu. Wybrałam trzy: 02 My Favorite Milkshake (jasny naturalny błyszczyk z nutką koralu), 03 Candy Bar (lekko koralowy róż), 07 Kiss Kiss Kiss (soczysta czerwień). 

Zapachy :: The Body Shop, Love etc...

Robi się coraz cieplej, mój nos zwraca się więc ku zapachom lżejszym i optymistycznym. Dzisiaj sięgnęłam po wodę perfumowaną Love etc... The Body Shop. Używałam go często zeszłego lata. Najpierw dostałam w sklepie próbkę i po jednym dniu noszenia tego zapachu wiedziałam, że wrócę po pełnowymiarowe opakowanie.



The Body Shop, Love etc...

niedziela, 17 kwietnia 2011

Nowości / Makijaż :: KOBO Delicious – limitowana edycja wiosna/lato 2011, podwójne cienie

W Drogeriach Natura pojawiła się wiosenno-letnia limitowanka Kobo o wdzięcznej nazwie Delcious. Jak można przeczytać na stronie internetowej"Delicious kryje w sobie pewne niedopowiedzenie, coś baśniowego, nierealnego… Coś, co przywołuje w wyobraźni portret damy z wersalskiego pałacu przyłapanej na chwili przyjemności, gdy potajemnie rozkoszuje się pysznym, słodkim ciastkiem.

sobota, 16 kwietnia 2011

Ulubione polskie - Część 1: Pielęgnacja twarzy

Ponarzekałam ostatnio na polskie produkty, ale to nie znaczy, że nie mam swoich ulubieńców. Zaczynam dzisiaj cykl prezentujący moje rodzime kosmetyki, do których lubię wracać. Część 1: Pielęgnacja twarzy.

Paznokcie :: Catrice 540 Am I Blue or Green & Essence 71 Wanna Kiss


Próbowałam dzisiaj pomalować paznokcie moim nowym lakierem Catrice w ślicznym wakacyjnym kolorze 540 Am I Blue or Green? Nie zraziła mnie informacja na opakowaniu, że należy nałożyć dwie warstwy, bo tak jest z wieloma lakierami.

Makijaż :: Essence Gel eyeliner – niekoniecznie eyeliner!

Kupiłam ostatnio żelowe eyelinery z Essence w kolorze szmaragdowej zieleni (04 I LOVE NYC!!!) i fioletu (03 BERLIN ROCKS!!!). Dostępny jest również czarny (01 MIDNIGHT IN PARIS!!!) i brązowy (02 LONDON, BABY!!!), ale te kolory mam już Catrice. Spodziewałam się, że będą to bardzo podobne produkty, teraz wiem, że właściwości mają identyczne. I szczerze mówiąc, zarówno Essence jak i Catrice niespecjalnie przypadły mi do gustu. Nie potrafię namalować nimi ładnej kreski, zawsze wychodzi niejednolita i w dodatku kseruje się nawet po zaschnięciu. Próbowałam różnych technik, różnych pędzelków – efekt za każdym razem mizerny. Ale nie znaczy to, że eyelinery powędrują do kosza. Znalazłam dla nich nieco inne zastosowanie i jestem zadowolona.

piątek, 15 kwietnia 2011

Zapachy :: Gloria Cacharel EDT

Dzisiaj pachnę Glorią Cacharel. Jakoś długo stała smutna i zapomniana, teraz chętnie po nią sięgam. Też tak miewacie? Że odkrywacie zapach na nowo po długiej przerwie?



Paznokcie :: Szybkie ratowanie manicuru


Znasz takie sytuacje?

1. Już masz wychodzić, świeżo pomalowane paznokcie wyglądają ślicznie... Szybko szybko! O nie! Coś się odcisnęło na nie do końca wyschniętym lakierze!!!

czwartek, 14 kwietnia 2011

Niekosmetycznie :: Przechowywanie kolczyków

Jeżeli nosicie nieduże kolczyki na sztyfcie pewnie wiele razy szukałyście jakiegoś dobrego sposobu ich przechowywania. Mnie z pomocą przyszła firma Essence – małe pudełko na ozdoby do paznokci nadaje się idealnie! I kosztuje tylko 5,99 zł. Jest małe, poręczne, dobrze się zamyka, można je wrzucić do walizki nie bojąc się, że zawartość się wysypie i pogubi.

Makijaż :: Manhattan, Go4Big Lashes Mascara & Soft Mat Lipcream


W ostatnim czasie kupiłam dwa produkty firmy Manhattan. Mam do tej firmy sentyment, chociaż nie kupowałam nic odkąd wycofali moją ulubioną kredkę do oczu (zachowałam jej resztkę, ale nawet nie wiem jak się nazywała). Postanowiłam wspaniałomyślnie dać Manhattanowi jeszcze jedną szansę ;-).

Paznokcie :: Essence, Multi Dimension XXXL Shine Nail Polish, 69 Movin' On

Przedstawiam jedną z nowości Essence – lakier Multi Dimension XXXL Shine Nail Polish w odcieniu 69 Movin' On. Uważam, że jest śliczny – z jednej strony neutralny, subtelny, dobrze komponujący się z każdym kolorem, nie rzucający się w oczy, a z drugiej intrygujący, bo ani to róż, ani beż. Nakłada się go bardzo łatwo – nie tworzy smug, jedna warstwa kryje wystarczająco dobrze i nie ma potrzeby nakładania drugiej, co na pewno jest dobrą wiadomością dla wszystkich niecierpliwych, do których się zaliczam.

środa, 13 kwietnia 2011

Makijaż :: Nie taki kolor straszny! (Miss Sporty 053 Watch Out!)


Skusiłam się dzisiaj na jeszcze jedną pomadkę Miss Sporty i to w kolorze, który wydawał mi się dotąd bardzo jaskrawy – 053 Watch Out!. Trafiłam akurat w Rossmannie na promocję (6,99 zł zamiast 8,99) więc pomyślałam, że najwyżej będzie służyła do dodawania koloru bardziej stonowanym pomadkom. Zdecydowanie jednak zasługuje na partię solową. Jest piękna!

Makijaż :: Catrice Lashes to Kill Ultra Black Volume Mascara With Black Diamond Powder

Tusz Catrice Lashes to Kill to mój pierwszy tusz tej marki. Jak się sprawdził?

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Promocja w The Body Shop!

Jeszcze niedawno w Rossmannach można było otrzymać zniżkę za przyniesienie zużytych baterii, a kolejna marka szykuje eko-promocję związaną z recyclingiem.

Pielęgnacja :: Nowe produkty do demakijażu Yves Rocher
– odmładzający demakijaż?

Firma Yves Rocher wprowadziła niedawno nową serię produktów do demakijażu z wyciągami z trzech herbat o działaniu detoksykującym (zielona herbata ma działanie antyrodnikowe, biała herbata dotlenia komórki, herbata z Madagaskaru stymuluje system obronny komórek). Nie użyto składników pochodzenia zwierzęcego. Opakowania są przyjazne środowisku – zawierają wtórnie wykorzystany plastik. Linia składa się z sześciu produktów (Aksamitne mleczko do demakijażu, Chusteczki do demakijażu, Odżywiający krem do demakijażu, Płyn micelarny do demakijażu, Tonik usuwający oznaki zmęczenia, Pianka peelingująca do demakijażu).

Makijaż :: Kredki Sephora Flashy Liner


Jednym z kosmetyków, które lubię zawsze mieć pod ręką są kredki Sephora Flashy Liner Waterproof. Kredki są mięciutkie, łatwo je rozetrzeć, większość kolorów dobrze spisuje się roztartych na powiece jako baza pod cień – bardzo łatwo wykonać makijaż smokey eyes.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Makijaż :: Wiosna na ustach


Wiosna, wiosna już w powietrzu... A nawet jak zimno i wietrznie to można sobie wiosnę zrobić samemu. Kolorem.

sobota, 9 kwietnia 2011

Nowości :: Co nowego z Essence i Catrice

Zebrałam wszystkie (chyba...) kupione w ostatnim czasie produkty Catrice i Essence (nie wszystkie znalazły się na zbiorczym zdjęciu).

Makijaż :: Celiowo (2 w 1 Nawilżająca pomadka-błyszczyk, konturówka do ust, lakier do paznokci Floris)

Dzisiaj przystąpiłam do próbowania moich Celiowych prezentów. W ogóle bardzo się cieszę, że marka Celia cały czas jest obecna na rynku (dzięki Dax Cosmetics), bo – pewnie jak wiele Polek – mam do niej ogromny sentyment – wasze mamy na pewno miały w swojej kosmetycznej kolekcji pomadkę z charakterystycznym logo czy tusz do rzęs w kamieniu. Swoją drogą bardzo podoba mi się hasło widniejące na stronie Celii: "Pokolenia pięknych Polek".

piątek, 8 kwietnia 2011

Makijaż :: Niespodzianka od wizaz.pl i Celii

Dzisiaj do moich drzwi zawitał listonosz z przesyłką. Okazało się, że wygrałam w wizażowym konkursie! Nie sprawdzałam wyników, więc byłam naprawdę zaskoczona. Strasznie się cieszę!

środa, 6 kwietnia 2011

Makijaż :: Opętana przez cienie Inglota


Pewnego dnia postanowiłam skompletować paletę. Ruszyłam więc do sklepu, tam zdecydowałam się na nowy typ palet, ponieważ nie ma zawiasów a jakoś do tego typu opakowań nie mam szczęścia. Uprzejma pani wręczyła mi magnetyczną podkładkę i poinformowała, że paleta może składać się z dwóch, czterech, pięciu lub dziesięciu cieni. Dziesięciu?! Naprawdę miałabym wybrać AŻ tyle cieni? Eeee, niemożliwe.

sobota, 2 kwietnia 2011

Kosmetyczny patriotyzm? Niestety nie

Zastanawiałam się ostatnio dlaczego nie jestem kosmetyczną patriotką. Czy coś mnie zaraża do polskich produktów? Oto wnioski, do których doszłam.

Pielęgnacja :: Cukrowy peeling do ciała własnej roboty

Media donoszą, że ceny cukru poszły w górę. Niby nie jest to problem dla osoby nie słodzącej napojów i ogólnie nastawionej nieprzychylnie do słodyczy, ale przecież cukier to genialny składnik czegoś zupełnie niespożywczego: peelingu!