-->

wtorek, 16 października 2012

Paznokcie :: Essence Wild Craft Mystic Lilac

Kupiłam ostatnio trzy lakiery z limitowanki Essence Wild Craft. Prawdę mówiąc, tylko lakiery mi się z niej spodobały. Odpowiedniki całej reszty bez trudu mogłabym znaleźć w moich zbiorach kosmetycznych, podobnie zresztą sprawa ma się z nową limitowanką Catrice. Wzięłam trzy z czterech kolorów: ciemny beż 01 TREE HUGGING, brąz 02 OUT OF THE FOREST i kolor-kameleon 03 MYSTIC LILAC. Dzisiaj sięgnęłam właśnie po ten trzeci i niestety się rozczarowałam.



Essence, Wild Craft, 03 Mystic Lilac



Bardzo podoba mi się kolor – w zależności od światła jest albo fioletem, albo chłodnym brązem, albo fioletowawą szarością. Niestety do jakości lakieru mam zastrzeżenia. Jest dość gęsty, trudno rozprowadzić go równomiernie. Trzeba się trochę pomęczyć, żeby nałożyć jednolitą w sensie krycia i grubości warstwę. Nie radzę nakładać dwóch warstw, bo nigdy nie wyschną i będą cały czas miękkie. Lakier nie chce współpracować z top coatem Sally Hansen InstaDri, po prostu nie twardnieje całkowicie. Szkoda, bo jest naprawdę ładny, ale a na moich dość słabych paznokciach "gołe" lakiery trzymają się kiepsko, żal mi więc marnować czas na malowanie, jeśli nie mogę lakieru utrwalić. 



Essence, Wild Craft, 03 Mystic Lilac



Na szczęście inny lakier z tej limitowanki – 01 TREE HUGGING – spisuje się lepiej. Co prawda nakładanie dwóch warstw też może skończyć się katastrofą, ale czas schnięcia jednej warstwa w połączeniu z top coatem jest przyzwoity, a lakier twardnieje. Nie grzeszy jednak trwałością, szybko ściera się na końcówkach, a miał być "longlasting". Ciekawe jaki okaże się numer "2".



Od lewej: Essence, Wild Craft, 01 TREE HUGGING, 02 OUT OF THE FOREST, 03 MYSTIC LILAC
Essence, Wild Craft, 01 Tree Hugging, 02 Out of the Forest, 03 Mystic Lilac


Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

49 komentarzy:

  1. Przepiękny kolor, uwielbiam takie, szkoda tylko, że bubelek :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też doszłam do wniosku, że znalazłabym podobne rzeczy u siebie, więc nic dziwnego, że ta limitka mi się podobała. Powinnam się cieszyć, że nie wydałam pieniędzy, ale jakoś tak mi smutno...
    Drogie Bravo, czy to już choroba? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie choroba, ale należałoby obserwować rozwój wypadków :)

      Usuń
  3. Wszystkie trzy kolory wyglądają bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mystic Lilac jest przepiękny, ale nie mam doświadczenia w nakładaniu lakierów, więc nie wiem, czy poradziłabym sobie z nim, skoro taki kapryśny. Mimo to specjalnie dla niego zaczęłam dbać o paznokcie 20x bardziej żeby móc go kupić i od razu używać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny kolor ,ale wolę te jaśniejsze propozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zauważyłam, że wiele limitkowych lakierów Essence ma taką dziwną konsystencję, że można je zaaplikować tylko grubą warstwą, która potem schnie całe wieki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się właśnie wydawało, że jest odwrotnie, te limitkowe wydawaly mi się normalne :)

      Usuń
  7. bardzo piekny kolor- w moim typie: błotny i ciemny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle te lakiery określiłabym jako "buraki" - od burości :)

      Usuń
  8. A ja z kolei nie kupiłam ani jednego lakieru z tej limitki :P Jakoś żaden nie wpadł mi w oko po bliższym przyjrzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w nich coś brudnego, nie każdemu się będą podobać :)

      Usuń
  9. Szkoda, że taki słabiutki... Patrząc na butelkę wydawał mi się najładniejszy z całej czwórki i najszybciej zniknął z Essencowego standu w krakowskiej Naturze- ja wzięłam ostatnią buteleczkę, a inne kolory jeszcze zostały ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest najładniejszy :) Szkoda, że taki nieudany...

      Usuń
  10. Mnie skusił tylko pyndzel :)
    Z Catrice 1 pomadka .Dumałam jeszcze nad lakierem ,ale mam podobny , więc zbędny byłby to zakup .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzel też mnie kusił, ale beznadziejnie się takie dwustronne przechowuje, więc zrezygnowałam.

      Usuń
  11. Śliczny kolor, szkoda, że jest taki niegrzeczny i nie chce współpracować.

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio przestałam się lubić z limitkami essenca bo bardzo rozczarowuje mnie konsystencja lakierów i dziwaczny pędzelek co w cale nie ułatwia aplikacji..
    ładne te kolorki.. i sama nie wiem czy się nie skuszę .. chociaż z drugiej strony bardzo nie po drodze mi do natury :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto, kolory śliczne, ale lakiery naprawdę trudne w obsłudze :(

      Usuń
  13. Szkoda, że jego jakość jest taka kiepska.
    Piękny kolor to jednak nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam te same kolory :) Mystic wygląda super, cała limitowanka to zdecydowanie moje kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbowałaś już? Jak się spisują?

      Usuń
  15. Nie mam żadnego lakieru z tej limitki, ale gdybym miała wybierać to właśnie ten trafiłby do mojego kuferka :) Zdaje się że mam już bardzo podobny z Vipery :) A ja ostatnio odkryłam, że lakiery Essie nie trzymają się na odżywce Nailtek, której zawsze używam jako bazę ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle zauważyłam, że różnie jest z kompatybilnością lakierów, odżywek i top coatów :(

      Usuń
  16. kolor bardzo ladny,szkoda ze taki bubel z niego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny, jesienny kolor...szkoda, że słaba trwałość. Nie chce mi się malować paznokci na nowo codziennie czy co drugi dzień, więc raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  18. Też go mam, ale Tobie nałożenie tego lakieru i tak wyszło pięknie. U mnie to jest totalna katastrofa nadająca się jedynie do zmycia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło nieźle, ale za pierwszym razem musiałam od razu zmyć, bo nie spodziewałam się, że po pół godziny lakier będzie cały miękki i wszystko się rozbabrało :(

      Usuń
  19. Świetny kolor, chociaż może i dobrze, że nietrwały, bo moje konto się nie uszczupli, tak to już bym po niego leciała :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyjemny :) W ogóle fajne są kolory lakierów z tej limitki. Mnie najbardziej podoba się 04 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się kolorystyka bardzo spodobała. Mnie akurat 04 najmniej odpowiadał, więc nie wzięłam :)

      Usuń
  21. kolor super! szkoda tylko, że taki niefajny :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolorek śliczny szkoda tylko że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, wiem, że w białym mięsie jest mniej żelaza niż w czerwonym, ale jedynie drób mi przechodzi przez gardło (a i tak mi nie smakuje). A żelazo z mięsa jest lepiej wchłaniane przez organizm człowieka niż żelazo z roślin. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyyy, przyznaję, że nie rozumiem. Co ma mięso do lakieru do paznokci? W ogóle o co chodzi?

      Usuń
  24. Ja do konsystencji i pracy z tym lakierem tez miałam zastrzeżenia, ale po pokryciu topem z Essence trzymał u mnie 5 dni bez odprysku i ścierania się ;) Zaimponował mi pomimo początkowego zniechęcania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, próbowałam z siedmioma topami w sumie i z żadnym nie chce twardnieć u mnie :(

      Usuń
  25. powtórzę się, nie lubię lakierów essence, choć kolory mają super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj z tych z limitowanek byłam zadowolona - np. wampirze były ekstra.

      Usuń
  26. Przepiękny ten brązik, ale już kolejny raz nagrzewam się na coś z Essence do paznokci, żeby zaraz przeczytać że jest nietrwałe. Szkoda, bo dla mojej mamy byłby jak znalazł. Ja tam paznokci nie maluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej poeksperymentować z innymi lakierami, bo Essence ma za duże wahania - od lakierów genialnych, po kompletnie beznadziejne.

      Usuń