-->

poniedziałek, 8 października 2012

Włosy :: Wszyscy mają Tangle Teezer...
– szczotka The Body Shop

...a ja nie. I chyba nie chcę! Jakiś czas temu pod wpływem impulsu za 35 złotych w The Body Shop kupiłam szczotkę, która okazała się idealna do rozczesywania włosów, również po myciu (tak, rozczesują mokre włosy).







Szczotka wykonana jest z drewna bambusowego. Mam już jedną świetną drewnianą szczotkę (okrągłą BaByliss ze szczeciną dzika), ale moje wątpliwości zawsze budzi mycie tego typu akcesoriów. Wiadomo, że mycie wodą się nie przysłuży, jak więc dbać o drewnianą szczotkę? Pytam całkiem poważnie, może jest coś, o czym nie wiem? Wracając do mojej nowej szczotki z The Body Shop, trzonek wykonano z bambusa, ale część z wypustkami jest gumowa i można ją wyjąć do mycia, dzięki czemu część drewniana się nie niszczy. Proste, a jakie genialne!






Wypustki szczotki są sztywne, ale nie drapią skóry. Świetnie rozczesują włosy  bez żadnego szarpania czy wyrywania. Sprawdza się lepiej, niż drewniany grzebień TBS, który przez długi czas był moim ulubieńcem. Co więcej, zauważyłam, że jeśli rozczeszę mokre włosy szczotką TBS i zostawię je, żeby naturalnie wyschły, w jakiś magiczny sposób włosy mają więcej objętości u nasady. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy.






Na koniec jedno zastrzeżenie: nigdy nie miałam okazji używać TT ani dTanglera, więc w żaden sposób nie jestem w stanie porównać ich do szczotki z TBS, nie sugeruję tym samym, że może być ona ich zamiennikiem. Niemniej, tak dobrze i tak łagodnie rozczesuje włosy, że po prostu nie czuję potrzeby próbowania innych szczotek.



Czego używacie do rozczesywania włosów?



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

43 komentarze:

  1. mój post miał tytul: wszyscy mają Tangle Teezer mam i ja" ;) i nie zamieniłabym tej szczotki na żadną inną ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie powinniśmy rozczesywać mokrych włosów, to strasznie je niszczy :) niestety nie mam dostępu do TBS i używam szczotki z avonu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam by moje niszczyło :P
      Pewnie zależy od włosów ;) Nie ma co generalizować :)

      Usuń
    2. Rozczesuję mokre włosy od dzieciństwa, trzymają się nieźle. Kręcą się i falują jednocześnie, na sucho już nic nie dałoby się z nimi zrobić, muszę rozczesać mokre.

      Usuń
    3. kręcone i falowane tylko na mokro można ;)
      inaczej siano ;)

      ja mam teraz z Donegal szczotę (prostująca włosy niby.. ale na to nie liczyłam), którą uwielbiam
      wielka, nie szarpie, idealna!! lepszej nie miałam ;)

      Usuń
    4. ja tak samo - na sucho w życiu bym ich nie rozczesała ;)
      ta część z wypustkami nie wypada?

      Usuń
    5. Alieneczka: No właśnie, nie da się na sucho.

      Estella (Magda): Nie, część z wypustkami nie wypada, trzyma się mocno, trzeba mocno pociągnąć, żeby ją zdjąć. Prawdę mówiąc, nawet by mi do głowy nie przyszło, że w ogóle można ją zdjąć, gdyby nie to, że na etykiecie było to po angielsku napisane :)

      Usuń
    6. Też tylko na mokro rozczesuje grzebieniem z grubymi zębami. Jak by to siano wyschło bez rozczesania, to miałabym na głowie jeden wielki kołtun i rozczesanie (rozszarpanie) tego jeszcze bardziej by zniszczyło włosy, niż na mokro. Odżywki tu nic nie dadzą. Ja Tangle Twizeera miałam okazję przetestować i w życiu nie kupię. Ta szczotka nie jest dla każdego, nie dla osób z gęstymi i długimi włosami, koleżanka, która mi go użyczyła ma raczej cieńkie włosy do ramion i sobie chwali TT, ale ja podziękowałam. Ma za krótkie zęby, głaszcze mi tylko włosy po wierzchu i do tego przylizuje, czego nie znoszę. Właśnie mi znajoma kupiła tą szczotkę TBS, czekam na przesyłkę, umieram ze zniecierpliwienia:-) A mam pytanie. Czy ten gumowy wsad dobrze się trzyma w trzonku, czy nie wysuwa, nie luzuje się podczas rozczesywania włosów?

      Usuń
    7. Już doczytałam, że dobrze się trzyma trzonka:-) A jak się spisuje teraz po kilku miesiącach?

      Usuń
    8. Tak, dobrze się trzyma :)

      Usuń
  3. Też nie mam TT :D

    I jeszcze się nieśmiało zapytam - a nie powinno się rozczesywać włosów na mokro? Jejkaś nie wyobrażam sobie tego :O Co ja bym miałam rano na głowie to przeszłoby ludzkie pojęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno najlepiej je rozczesywać, kiedy są na wpół wyschnięte.

      Usuń
    2. jamapi, tekashi: U mnie rozczesywanie na mokro czy na wpół sucho nie przejdzie, bo mam kręcone/falujące włosy.

      Usuń
  4. wygląda na całkiem przyjemną szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska! Wygląda ciekawie, sama bym chciała jej wypróbować. Ja dopiero zaczynam przygodę z Tangle Teezer :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda całkiem przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez ja lubię chociaż kupiłam z TBS taką samą ale większą prostokątną i jest jeszcze lepsza!!!!!
    http://kashyalarysa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te większe są już chyba inne, z tego co pamiętam, mają wypustki zakończone kuleczkami, prawda?

      Usuń
  8. Pomysł z wyjmowaniem poduszki z ząbkami bardzo fajny. :)
    Też nie mam TT i jakoś nie rozpaczam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. O! Nie widziałam takiego cuda.
    Ja niedawno kupiłam tańszy odpowiednik tt - dTangler i jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałabym móc przebierać w szczotkach, wypróbować różne cuda, ale przy kręconych włosach pozostaje mi tylko jedno - grzebień z szeroko rozstawionymi zębami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja rozczesuję włosy taką kwadratową ,szeroką i płaską szczotką ,którą kupilam w jakimś hipermarkecie - uwielbiam ją! Gdyby jeszcze nie wyciągała mi tak dużo włosów po drodze, byłabym wniebowzięta.
    Do takich mam zawsze mam mieszane uczucia - jest dosyć wąska i nie ma kuleczek na końcach, co niezmiennie kojarzy mi się z podrapaną skórą głowy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. mi w zasadzie wystarcza do rozczesania grzebień z szeroko rozstawionymi zębami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bardzo porządnie :) Niestety, nie wiem jak ją czyścić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdejmujesz gumę i myjesz mydłem w płynie lub szamponem. Jeśli są tam jakieś włosy to łatwo je wyjąć np. spinką do włosów. I tyle :)

      Usuń
  14. ja TT też nie mam :D a ta za to jakie ma świetne ząbki rozstawione :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o ! wygląda bardzo bardzo niczego sobie ,a patenet z wyciąganym do mycia czesadłem genialny !:D
    Ja mam w domku TT ,ale nie uzywam .Moje pińć włosów na krzyż spokojnie rozczesuje po myciu grzebieniem z szerokimi zębami . TT używa moja młoda, ale ona na odmianę włosów ma za nas dwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spodziewałam się pod tytułem tekstu "... mam i ja" a tu proszę- niespodzianka :D
    Genialny jest pomysł z wyjmowaną gumową częścią! żałuję, że nie kupiłam tej szczotki w ten weekend, kiedy miałam kupon rabatowy na całkiem fajną zniżkę do tbs :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wszyscy, bo ja Tangle Teezer nie mam ;) Włosy czeszę jakąś standardową szczotką z kauflanda bodajże i jakoś dają radę ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam TT, ale nie podzielam tych zachwytów wszystkich :P to znaczy jest ok, ale dupy nie urywa :P ta Twoja jest super, bo ma rączkę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja TT mam ale wcale nie uwazam ze to jakis osmy cud swiata... Taka szczotka z TBS tez bym nie pogardzila, jedynie grzebieni nieznosze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam TT, jestem na etapie zachwytów nad szczotą z dzika :D Myję ją normalnie szamponem dla dzieci, chociaż ta z TBS zaskoczyła mnie pomysłowością i kto wie czy też się nie skuszę ;D Najpierw obmacam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem fajna szczotka, ja mam drewniany grzebień z TBS i też jestem bardzo zadowolona :) Jeśli ktoś mi sprawi prezent w postaci TT, to z pewnością się ucieszę, ale póki co grzebień radzi sobie świetnie :] Szczotki odstawiłam jakiś czas temu, ale skoro ta jest taka dobra, to może kiedyś się na nią skuszę :]

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam TT, ale ta szczotka bardzo mi się spodobała. Uwielbiam bambus.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tam mam tak cienkie i rzadkie włosy, że nie mam żadnych problemów z rozczesywanie swoich włosów, jakimkolwiek grzebieniem czy szczotką. Co do TT to w życiu bym go nie kupiła, tym bardziej, że mam wrażenie, że równie dobrze można by się czesać plastikowym zgrzebłem, którym się czesze konie, a taki przyrząd kosztuje ok. 5-10 zł...
    Natomiast jeśli chodzi o tę szczotkę z TBS to bardzo spodobał mi się patent z wyciąganą częścią do czesania!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysł genialny ale do torebki już jej pewnie nie włożysz, dlatego jednak lubię swój TT. Chyba że znajdę coś lepszego :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście jestem posiadaczką Tangle Teezera i powiem szczerze, że ta szczotka mnie nie urzekła. Udało mi się ją upolować troszkę taniej, bo gdybym zapłaciła za nią 50-60zł to bym mocno tego żałowała. W necie krąży mit, że TT niby nie wyrywa włosów... BZDURA TOTALNA! Zawsze po szczotkowaniu znajduję kilka włosów na szczotce bądź ubraniu. Moim zdaniem jest to kawałek plastiku z kolcami, który należy bardzo delikatnie traktować, aby nie powyginać igiełek. Z całą pewnością nie nazwałabym TT cud-szczotką. :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna mam TT i ...jestem zachwycona. To, że znajdujesz włosy na szczotce niekoniecznie oznacza, że je wyrywasz. Po pierwsze zawsze parę włosów wypada, poza tym włos uszkodzony się łamie podczas czesania.

      Usuń
  26. jeśli chodzi o TT dla mnie szału nie ma, zapłaciłam cenę niepromocyjną, i bardzo żałuje, że uległam modzie, wyrywa włosy, oczywiście nie w takich ilościach jak zwykłe szczotki, ale jednak są, i trzeba z nim obchodzić się jak z jajkiem, ale ma bardzo fajnie wygląda, lubię minimalizm, lecz miał być to produkt użytkowy a nie dzieło sztuki :>

    dodaję, do obserwowanych, klik.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda świetnie. Napisz proszę czy nadal jest dostępna w the Body shop

    OdpowiedzUsuń