-->

czwartek, 24 listopada 2011

Makijaż :: Sztuczne rzęsy od KK CENTERHK

Jakiś czas temu od sklepu KKcenterhk z Hong Kongu dostałam do przetestowania sztuczne rzęsy ES model A14. Zwlekałam z recenzją, bo chciałam się nimi trochę pobawić, żeby wyrobić sobie o nich opinię, a poza tym pierwsze próby ich nałożenia zakończyły się fiaskiem, mimo że nie były to pierwsze sztuczne rzęsy, które przyklejałam. 

Pudełko jest kartonowe, rzęsy (aż dziesięć par!) są wplecione w małe otworki w dnie pudełka i zabezpieczone złotymi nalepkami. Łatwo je wyjąć, trochę trudniej włożyć na miejsce, ale da się. Na spodzie pudełka znajduje się instrukcja przyklejania rzęs, ale nie ma co nawet na nią patrzeć. Ewidentnie tłumaczona była z chińskiego na angielski jakimś programem do tłumaczeń – efekt komiczny, a treść zupełnie niezrozumiała.






Rzęsy A14 to dość naturalnie wyglądający model. Nie są zbyt gęste, dzięki czemu zagęszczą naturalne rzęsy, ale bez zbytnio przerysowanego efektu. Mają zróżnicowaną długość - od 7 mm w wewnętrznym kąciku do 10 mm w zewnętrznym.

Rzęsy mają dość sztywny i elastyczny pasek. Niespecjalnie pomaga nawet wyginanie go przed przyklejeniem i z tego powodu nie polecam ich osobom, które nie są wprawne w przyklejaniu sztucznych rzęs. Przyznaję, że chociaż sztucznych rzęs zdarzyło mi się z powodzeniem używać, z tymi miałam problem. Niby klej (Duo) chwytał, ale rzęsy nie chciały dostosować się do kształtu oka, pasek po prostu się odginał i odklejał.

Pasek rzęs jest bardzo długi, jak w przypadku każdych sztucznych rzęs, trzeba go dopasować do długości oka. W moim przypadku pasek musiałam skrócić dość mocno, mniej więcej o jedną trzecią. Tutaj rada: jeśli macie problemy z przyklejeniem pełnego paska rzęs spróbujcie rozciąć rzęsy na pół lub uciąć jedną trzecią i przykleić ten fragment w zewnętrznym kąciku. Rzęsy dają wówczas ładny efekt kociego oka. Korzystnie też wygląda to u osób o bardzo okrągłych oczach.

Rzęsy ES są raczej jednorazowego użytku, niezbyt dobrze się je czyści z kleju i tuszu, łatwo się odkształcają po zdjęciu z oka, co jest o tyle dziwne, że przy zakładaniu są bardzo niepodatne.

Jak najbardziej polecam te rzęsy, ale raczej nie osobom początkującym, bo po prostu są dość trudne w obsłudze.

A tak prezentują się na moich oczach:






W pudełku kosztującym 12 dolarów (amerykańskich) jest aż dziesięć par, rzęsy wychodzą więc naprawdę tanio. Rzęsy kupicie w internetowym sklepie KKcenter.



Jak przykleić sztuczne rzęsy


Bardzo polecam obejrzenie filmu Lisy Eldridge:



Rzęsy otrzymałam od sklepu KKcenter, nie wpływa to jednak w żaden sposób na moją ocenę produktu.


Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

20 komentarzy:

  1. świetne, bo wyglądają bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądają :).
    Bałabym się je jednak nakleić na swoje oczy, komuś potrafię ale nie wiem czy sama sobie nie włożyłabym ich w oko ;p.
    Śliczne masz oczka :).

    OdpowiedzUsuń
  3. te ktore masz wygladaja bardzo naturalnie podoba mi sie - ja sama sobie raz w zyciu zakladalam sztuczne rzesy i tak srednio mi to wyszlo....

    OdpowiedzUsuń
  4. Dają świetny naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądają, bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają naturalnie, przepięknie :)
    Masz poza tym tak śliczne oczy, że nie potrzebne Ci sztuczne rzęsiska ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się, wyglądają naturalnie, ale ładnie podkreślają oko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super efekt :) gdybym nie wiedziała, to bym nigdy nie powiedziała, ze masz naklejone sztuczne rzęsy:

    OdpowiedzUsuń
  9. @ jamapi: Właśnie to w nich jest super. Inglot ma też dość podobne, ale kosztują ponad 30 zł za parę...


    @ simply_a_woman: Dziękuję :)


    @ Sleeping_beauty: Ja też się początkowo trochę bałam, ale naprawdę nie można sobie zrobić rzęsami krzywdy :D

    Dziękuję :*


    @ The Polish Addict: :)


    @ monica: Moje pierwsze próby z rzęsami też były niespecjalne :) Ale trening czyni mistrza, poza tym po prostu potrzebny jest spokój i opanowanie, na pewno nie można zakładać ich tuż przed wyjściem :)


    @ Julia, Jedwabna., hatsu-hinoiri: :)


    @ Idalia: Dziękuję :*


    @ Lissa: Takie powinny być idealne sztuczne rzęsy moim zdaniem :)


    @ goskaaa: Mnie też się podobają :)


    @ Obsession: :)


    @ wizażownia: Dzięki :) Być może to też kwestia tego, że naturalne rzęsy mam długie, więc się jedne i drugie ładnie połączyły.


    @ Hazel Eyed: Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. TAG :) by me http://monochromatyk.blogspot.com/2011/11/tagsubiektywny-przeglad-przystojniakow.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że na oku prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. @ shinodka: Dzięki, ale nie wezmę udziału w tym tagu :)


    @ kleopatre: :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hejka
    jakie bys poleciła ze sztucznych? czy jesli je zakładasz to tylko na jakieś wyjscia czy na zwyczajne dni tez to sie nadaje ?

    OdpowiedzUsuń
  14. @ martus: Sztuczne rzęsy przyklejam bardzo rzadko i tylko na specjalne okazje, bo moje naturalne są bardzo okazałe.

    Polecam rzęsy z Inglota, mają fajny wybór, są dobrej jakości. Ale jeśli jesteś początkująca zacznij od kępek (krótkich lub średnich, długie są baaaardzo długie). Dają świetny efekt, a zdecydowanie łatwiej się je przykleja.

    OdpowiedzUsuń