-->

niedziela, 22 lipca 2012

Makijaż :: Gwiezdny pył (Lily Lolo Stardust)

Swój ideał w kategorii rozświetlaczy chyba już znalazłam, nie znaczy to jednak, że nie próbuję innych. Mineralny sypki rozświetlacz STARDUST LILY LOLO★ czekał na recenzję bardzo długo, ale to jeden z tych kosmetyków, których musiałam się najpierw nauczyć, żeby móc sprawiedliwie ocenić. W tym czasie zdążyłam go pokochać.



Lily Lolo Stardust



Opakowanie niczym nie różni się od opakowania mineralnego podkładu LILY LOLO, co jest trochę uciążliwe, bo dopiero po nalepce na spodzie mogę stwierdzić, czy chwyciłam podkład czy rozświetlacz.



Lily Lolo Stardust



Stardust, czyli gwiezdny pył, to nazwa wyjątkowo adekwatna. Rozświetlacz to drobniutki proszek, mieniący się po roztarciu na skórze. 



Lily Lolo Stardust



Początkowo nakładałam go na policzki flat topem na mineralny podkład Lily Lolo i nie byłam zadowolona z efektu. Był z jednej strony zbyt subtelny (brak błysku), z drugiej rozświetlacz za bardzo się jak na mój gust mienił na skórze. Jestem zwolenniczką kosmetyków dających "efekt tafli", który niekoniecznie musi oznaczać, że odbite światło wypali komuś oczy, ale że skóra ma ładny "glow". Stardust mnie rozczarował, jednak nie dałam za wygraną i zaczęłam kombinować. 






Po pierwsze zmieniłam sposób aplikacji. Zamiast pędzla flat top czy pędzla do różu mineralnego sięgnęłam po klasyczny syntetyczny płaski pędzel do podkładu. Okazał się strzałem w dziesiątkę, bo dzięki niemu udało mi się uzyskać delikatną taflę. Po drugie przestałam nakładać rozświetlacz bezpośrednio po nałożeniu podkładu. Jeśli odczeka się jakieś 5-10 minut podkład traci pudrowe wykończenie i stapia się ze skórą, a nałożony wtedy rozświetlacz lepiej się przykleja, dając mocniejszy efekt.

Po Stardust sięgam nie tylko, kiedy używam mineralnego podkładu. Świetnie spisuje się nałożony również na płynny podkład czy krem BB (na zdjęciu poniżej mam odrobinę kremu Missha Perfect Cover). Daje bardzo naturalny efekt.


  
Lily Lolo Stardust
Lily Lolo Stardust


Stardust kupicie w sklepie costasy.pl. Kosztuje w tej chwili 69,90 zł, co może nie jest kwotą niską, ale rozświetlacza jest 6 g – to ilość ogromna i starczy na bardzo długo. Ważny jest 24 miesiące od otwarcia i szczerze mówiąc wątpię, czy w ciągu dwóch lat można go zużyć.

Skład: MICA, CI77019, CI77491, CI77492, CI77891.



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

58 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A nie brwi? :DDD

      Uwielbiam Star Dust, daje piękną taflę. Też nakładam go syntetycznym języczkowym, bo przy użyciu innych pędzli jest mało widoczny.

      Usuń
    2. Przepiękna ta tafla, w idealnym chłodnym odcieniu :)! Szkoda, że teraz nie mogę sobie pozwolić na jego zakup, ale być może za parę miesięcy z przyjemnością się skuszę!

      Usuń
    3. Idalio, też myślę, że Gosi chodziło o brwi ;) Oglądałam na YT filmik Lily Lolo o Stardust i po prostu nie mogłam patrzeć, jak kobieta nakładała go modelce wielką puchatą miotłą... Tylko zbity syntetyczny pędzel się sprawdza.

      *Natalia*, tak, Stardust ma raczej chłodny odcień, chociaż nie jest srebrzysty, co mnie bardzo cieszy. Jeśli go kupisz to sama zobaczysz, że starczy Ci na straaaasznie długo!

      Usuń
  2. Na twarzy wygląda przepięknie i tak naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne wykończenie. Ale cena już nie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jest na mojej liście :D w ogóle to uwielbiam podkład mineralny lily lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny ale delikatny nieco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem potrzeba czegoś subtelnego :)

      Usuń
  6. Kosmetyk bardzo ciekawy, ale ze względu na cenę raczej się nie skuszę :>

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś nie mogę się przekonać do rozświetlaczy, zresztą sama z siebie się świecę ;) a LL uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam sporą próbkę, ale mnie nie urzekł. zakładam za to fanklub Twoich brwi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuję się:) Robiłaś kiedyś posta o brwiach? Muszę poszperać w Twoim archiwum.

      Usuń
    2. Diggerowa, a czym go nakładałaś? Dzięki, czy jakieś honory mi się należą? :D

      Katha Martita, rok temu pisałam o brwiach (KLIK), ale chyba zrobię mały update ;)

      Usuń
  9. wygląda świetnie na twarzy :) lubię, gdy rozświetlacze dają taki subtelny i delikatny efekt :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż czasem lubię taki prawie woskowy efekt ;)

      Usuń
  10. Wygląda świetnie, tak subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to jest idealny na co dzień :)

      Usuń
  11. Mam próbkę i jakoś u mnie w ogóle nie ma efektu :/ Spróbuję Twoim sposobem.
    Co do 24 miesięcy, to kosmetyki mineralne są moim zdaniem długowieczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, bo co niby miałoby się zepsuć...

      Usuń
  12. Pięknie wygląda! A tak na marginesie na ostatnim zdjęciu masz genialny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podawanie daty ważności w podkładach mineralnych jest tylko po to, że wymaga tego Unia Europejska - w rzeczywistości minerały mają ważność nieskończoną. Chyba że zauważymy, że coś nam się tam zalęgło... Nie wiem, czy może, ale kto wie ;) Z naturą nie wygrasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Nie sądzę, żeby cokolwiek mogło się zalęgnąć, no chyba że jakieś złe moce...

      Usuń
  14. ostatnio kupiłam podkład mineralny china doll oraz korektor zielony blush away... co prawda potrzebuję większego krycia... ale daje radę :) chociaż nadal jestem na etapie testów mam go u siebie 3 dni :)

    rozświetlacz mi nie potrzebny bo mam wrażenie, że za bardzo się świece :D widziałam Twoją cerę na spotkaniu :) faktycznie jasna śliczna... zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah zastanawiam się nad zakupem różu czy masz może jakieś doświadczenia z nimi ?

      Usuń
    2. Mam jeden pełnowymiarowy róż Lily Lolo - Candy Girl, napiszę o nim wkrótce, a poza tym kilka próbek, których jeszcze nie tknęłam. Candy Girl aż ciężko mi nazwać różem, bo prawie w ogóle nie daje na mnie koloru, sam połysk (to błyszczący róż).

      Usuń
  15. Świetny! Jestem fanką Lily Lolo - kocham ich podkłady, róże i pudry, ale rozświetlacza jeszcze nie miałam ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki kolor różu LL lubisz najbardziej?

      Usuń
  16. Wygląda naprawdę pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny efekt
    Mam pytanko .Widzę , że tez nosisz szkła. POwiedz mi ..nie drazni Cie kredka na lini wodnej ? Kurcze u mnie to niestety często kończy się tym , że kredka migruje na soczewkę ... :( to samo ma się z zagęszczaniem kredka linii górnych rzęs :( nie daj Boże jeszcze jakies drobinki ..koniec wtedy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, noszę soczewki. Nie, kredka nie podrażnia mi oczu, chociaż zdarzały mi się takie, które brudziły soczewkę, na szczęście to łatwo schodzi. Oczy podrażniają mi dwie rzeczy - niektóre tusze z przedłużającymi włókienkami i wiele turkusowych cieni do oczu, to chyba kwestia określonego barwnika :/

      Usuń
  18. bardzo fajny efekt;) nie słyszałam do tej pory o nim ale cena też robi swoje
    http://joannaandcosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładny efekt, ale póki co rozświetlacz z Crystalliced to mój ideał i nie wiem co zrobię jak mi się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo przyjemnie wygląda :) ja też nakładam takie rozświetlacze w pudrze pędzlem do podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że to daje najlepszy efekt? :)

      Usuń
  21. pięknie się rozświetla! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. podoba mi się :) bardzo ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ślicznie wygląda :) dobrze że się nie poddałaś i kombinowałaś bo szkoda by było nie odkryć takiego efektu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) A początkowo byłam naprawdę rozczarowana.

      Usuń
  24. ponoć kosmetyki mineralne są nieśmiertelne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Całkiem możliwe że wiedzieli bo do dzisiaj nie otrzymałam od nich informacji odnośnie tych kuponów więc coś jest na rzeczy :)
    Zapomniałam Ci powiedzieć na spotkaniu że bez wahania mogę kupić coś co polecasz bo wszystkie te rzeczy sie u mnie sprawdzają ;) normalnie jakbyś miała taką samą cerę itp jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę ładna tafla. Nie wygląda tandetnie, a pięknie rozświetla:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Efekt na Twojej idealnej cerze jest bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam, żałuję tylko że mam małą próbeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda faktycznie pięknie! Trochę mi się kojarzy z HighBeam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. High Beam daje dużo mocniejszy efekt. Niestety u mnie jest dość nietrwały, nie wiem dlaczego :(

      Usuń
  30. No nie wiem, nie wiem, ja tak wyglądam, gdy zaczynam się świecić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałam Ci podziękować za pomysł z nakładaniem Stardusta (i innych mineralnych rozświetlaczy) płaskim pędzlem - bardzo lubię rozświetlacze ale dopiero teraz widzę, jaki piękny efekt można uzyskać, dzięki Tobie co rano się uśmiecham widząc ten efekt, dużo lepszy, niż miałam kiedyś nakładając puchatym pędzlem. I trik z odczekaniem zanim podkład się wchłonie i straci pudrowe wykończenie też jest pomocny - więc podwójne podziękowania :)

    OdpowiedzUsuń