-->

wtorek, 9 października 2012

Październikowy GlossyBox

W tym miesiącu przewodnim hasłem pudełka jest domowe SPA. W moim egzemplarzu znalazło się sześć produktów. Z paru się ucieszyłam, jeden jest zupełną porażką. Ale po kolei.





Tak prezentuje się zawartość mojego pudełka:




1/ Balneokosmetyki Malinowy Zdrój, Biosiarczkowy żel głęboko oczyszczający do mycia twarzy
Przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej, ma dokładnie i głęboko oczyszczać skórę, odblokowywać i zwężać pory, łagodzić stany zapalne itd. Zawiera "najsilniejszą na świecie leczniczą wodę siarczkową, ekstrakt z kory wierzby, borowinę i jojobę". Brzmi nieźle. 
Pełny produkt (28 zł/ 200 ml)


2/ Fresh Minerals, Waterproof Lipliner, Brown
Fresh Minerals? Seriously? Moja kredka ma całkiem skurczony rysik. Z doświadczenia wiem, że takie rzeczy zdarzają się, kiedy kredka jest stara... Kiedy nią lekko potrząsnęłam, z oprawki wypadło pół suchego rysika, tak suchego, że nie da się nim nic naskrobać. Pomijam już zupełnie koszmarny kolor rodem z początku lat 90-tych. Zapłaciłam za pudełko, nie zostawię tak tej sprawy. Update: Otrzymałam wczoraj wieczorem odpowiedź od GlossyBox, mam dostać puder mineralny. Zobaczymy.
Pełny produkt (ok. 50 zł/ szt.)




3/ Organique, Balsam z masłem shea, Żurawina
Twardy balsam (trzeba rozgrzać go w dłoniach), który ma odżywiać, nawilżać i wygładzać skórę. Z niego się ucieszyłam, bo bardzo lubię balsamy Organique, dotąd kupowałam te na wagę.
Miniatura 100 ml (39,90 zł/ 150 ml)


4/ Pat&Rub, Stymulujący peeling do ciała Home Spa, z soli, cukru, olei i olejków
Jak to peeling, ma złuszczać skórę, przywracając jej blask. Z niewiadomych powodów mój peeling był mocno niedokręcony - ktoś go wąchał przed spakowaniem do pudełka czy co?
"Próbka bezpłatna" 50 ml (99 zł/ 450 ml)


5/ Rene Furerer, Karite, Maska regenerująca włosy bardzo suche i zniszczone 
Według ulotki "zawiera 100% naturalnych składników i certyfikat ECOCERT", ale jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć, mam wrażenie, że przyplątał się tu opis innego kosmetyku.
Miniatura 30 ml (153 zł/ 200 ml)


6/ The Secret Soap Store, Mydło Argan & Goats
Mydełko, które ma nawilżać, odżywiać, uelastyczniać i łagodzić podrażnienia. Wielkość hotelowa.
Miniatura - nie wiadomo ile gramów (35 zł/ 130 g).


Byłabym całkiem zadowolona z tego pudełka, gdyby nie ta stara koszmarna kredka. Chociaż niezakręcony peeling też nie robi dobrego wrażenia... Ciągle czekam, aż zostaną rozliczone wszystkie moje ankiety i będę mogła zamówić darmowe pudełko, po nim zastanowię się co dalej z subskrypcją.

Zamawiałyście Glossy? Jeśli tak, to co znalazło się w Waszym?


***


Subskrypcję GlossyBox można zamówić na glossybox.pl.* 





109 komentarzy:

  1. Z tą kredką to trochę przegięcie :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niedokręconym peelingiem zresztą też ...

      Usuń
    2. Właśnie czytałam, że nie tylko u mnie peeling był niezakręcony...

      Usuń
    3. Takie rzeczy no sory, ale nie winny się zdarzać. Czyżby ktoś zaczął już lekceważyć opinie klientów?

      Usuń
    4. Malina, nie mam pojęcia skąd ta niefrasobliwość :/

      Usuń
  2. Z kredką wtopa :/ Ciekawe czy miałaś pecha i trafił Ci się "uszkodzony" egzemplarz czy wszystkie takie będą?
    Reszta całkiem ok, ale szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wygląda całkiem spoko, słoczowałam i nie zauważyłam niczego niepokojącego. Ale i tak żałuję, że zamiast niej nie dostałam linera, jak niektóre dziewczyny :(((

      Usuń
    2. Cammie: to chyba masz wyjątkowe szczęście, bo nie tylko ja dostałam wyschniętą kredę, co więcej, zdarzyły się złamane na pół.

      Na Twoim miejscu bym się cieszyła, że to nie liner, bo licho wie, ile ma lat. Aż strach oczy malować :/

      Usuń
  3. Miałam ten balsam z Organique- byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie pachnie :) Z doświadczenia wiem, że te twarde balsamy Organique to mega wydajne bestie :)

      Usuń
  4. prócz masła i peelingu nie ma tu nic dla mnie ;) do tego PRÓBKI! PRÓBKI! PRÓBKI! nie dziękuję, nawet za darmo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zrezygnowałam z Glossyboxa w zeszłym miesiącu, z ich winy w sumie i już chyba nie wrócę do niego patrząc na te "próbki". Chociaż fakt, zdarzają się i fajne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać GlossyBox w Polsce nie spisuje się najlepiej, chociaż peeling i masło podobają mi się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polski GB chyba nigdy nie dorówna zagranicznym pudełeczkom, gdzie zawartość jest na prawdę świetna i wiesz za co płacisz

      Usuń
    2. Z przykrością muszę się zgodzić. To był główny powód dla którego zrezygnowałam.

      Usuń
    3. Na FB piszą, że będzie okazja "zakosztować zagranicznych pudełeczek". Przecież nie o to nam chodzi, żeby w jakimś konkursiku można było wygrać pudełko brytyjskie czy jakieś inne, prawda? Tylko o to, żeby zawartość polskich trzymała poziom i faktycznie była "luksusowa"...

      Usuń
  7. zauwazylam,ze oni strasnzie lubia upychac do pudelek produkty Rene furterer,obojetnie czy to polskie,francuskie czy niermieckie pudelko te produkty sa wszedzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam identyczną zawartość, ale kredki nie otwierałam jeszcze,bo myślałam że ją komuś oddam ale lepiej sprawdzę,bo może jest taka jak Twoja
    Masakra jakaś, to mydełko "hotelowe" porażka dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź kredkę koniecznie, jeśli coś z nią jest nie w porządku to od razu pisz na kontakt@glossybox.pl.

      Usuń
    2. OMG moje kredka jest wgnieciona, i wygląda jakby była używana, ale to chyba nie możliwe bo jest zafoliowana. I też mi wyskoczyła jak tylko ja otworzyłam masakra.

      Usuń
    3. Lavendera I też taka twarda i wysuszona? Pięknie...

      Usuń
    4. możliwe,że wszystkie kredki takie są..lipa straszna

      Usuń
  9. Też nie jestem zadowolona. Już u kogoś czytałam o niedokręconym peelingu...Po raz kolejny klepią to samo: peeling do ciała, balsamy, mydła. I po raz kolejny wątpliwości co do świeżości kosmetyków.

    Trochę się zgadzam z Obsession, że to darmowe produkty nie do sprzedaży ale z drugiej strony wyrwanie takiego produktu w sklepie czy perfumerii graniczy z cudem. Mi się niestety nigdy nie udało, kiedy proszę o próbkę w saszetce już czuję się jak wyłudzacz i biedak...

    Ogólnie mini produkty mi się przydają, na wyjazdach czy siłce pielęgnacyjne gadżety sprawdzają się świetnie. Luksusu tutaj jednak nie ma, równie dobrze mogłabym sobie poprzelewać do minipojemniczków z Rossmana. Chyba u mnie wygrywa uwielbienie do niespodzianek i niepohamowana ciekawość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Ty powinnaś czuć się skrępowana gdy prosisz o próbkę, to sprzedawcy/sprzedawczyni powinno być głupio że nie dodał/a nic do zakupu i klient/ka musi się dopominać.
      Co do produktów z Glossy to też zabieram je ze sobą na wyjazdy i siłkę gdzie sprawdzają się doskonale dlatego jeszcze przez jakiś czas nie anuluję subskrypcji.

      Usuń
    2. Carla, oczywiście tak powinno być ale to niestety polska rzeczywistość...
      Btw. Oglądałam sobie dzisiaj zagraniczne edycje GB i żal ściska nie powiem za co... ;)

      Usuń
    3. Ala: W amerykańskim wrześniowym Glossy był zdaje się pełnowymiarowy Missha Perfect Cover BB Cream...

      Usuń
    4. Oł maj...

      Zaszli mi za skórę i też ich objechałam. Niestety nie widać, żeby się przejęli tą sytuacją. Mistrzami komunikacji to oni nie są... no chyba, że mają pr-owca na L4 ;)

      Usuń
    5. Mają poważny kryzys wizerunkowy i jakoś nic z tym nie robią...

      Usuń
  10. Niedokręcone kosmetyki to nic strasznego - o ile mają jeszcze zaklejone wieczko. Część kosmetyków schodząc z linii produkcyjnej ma niedokręcone nakrętki (większość jest potem przez pracowników podczas kontroli dokręcana, ale część nie), więc nie ma się czego obawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling i masło do ciała nie mały żadnych zabezpieczeń , ani folii ochronnych

      Usuń
    2. Tak jak napisała Lavendera, peeling nie miał żadnych zabezpieczeń, folii, nic. Podobnie masło.

      Usuń
  11. Ja w tym miesiącu również nie skusiłam się na zakup pudełeczka- widzę, że to była dobra decyzja, bo właściwie żaden kosmetyk nie zaciekawia mnie na tyle, bym pragnęła go mieć w swoich zbiorach. Jedynie próbka mydełka jest fajna, ale na ostatnim blogowym spotkaniu dostałam 3 takie próbki, więc na jakieś wyjazdy spokojnie mi wystarczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umyłam wczoraj ręce tym mydłem, uczuliło mnie...

      Usuń
  12. no tak, jak ja zrezygnowałam z subskrypcji ze względu na przeprowadzkę to pudełko jest całkiem całkiem ;)
    no nic, zamówię chyba jeszcze jedno w przyszłym miesiącu, by mieć 6 i móc zrobić sobie dwie komody ;)
    swoją drogą to ciekawe czy kiedykolwiek zdarzy się, żeby nie było jakiejś wpadki, sam pomysł kusi mnie bardzo, ale chyba jednak kosztuje za dużo, mimo że kosmetyki zawarte w pudełku zawsze przewyższają wartość 49zł

    OdpowiedzUsuń
  13. dziwna sprawa.. znowu czegoś mnie dopilnowali? jestem ciekawa jak u innych to wygląda? i co na to Glossy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam maila w sprawie tej kredki. Ale już widzę, że są problemy - parę osób dostało rozsypaną glinkę Organique...

      Usuń
    2. Jeszcze rozsypana glinka? :/ Ja jeszcze czekam na kuriera i oby wszystko było cacy...

      Usuń
    3. Carla: Rozsypana glinka, odkręcone peelingi, podejrzana kolorówka (wyschnięte tusze, śmierdzące pomadki o koszmarnych kolorach)... Daj znać, jak wygląda Twoje pudełko, kiedy do Ciebie dotrze.

      Usuń
    4. Wciąż czekam i coraz bardziej się stresuję co znajdę w środku. Nie spodziewałam się że GB tak nawali, przełknę jakoś kosmetyki niezgodne z profilem ale rozsypane, niedokręcone opakowania i kolorówka nie pierwszej świeżości? Przyznam że jestem w szoku.

      Usuń
    5. Atqa wyobraź sobie że kurier nie doręczył mi pudełka! Sprawdziłam status na stronie DPD a tam bredzą że nie udało się dostarczyć przesyłki. Jestem wściekła,czekałam 2 dni. Nie wiem gdzie najpierw uderzać, do DPD czy Glossyboxa?

      Usuń
    6. No to ładne kwiatki. Dzwoń jutro do DPD i zrób im awanturę.

      U mnie taka sytuacja się zdarzyła już parę razy, ale z DHL i Siódemką.

      Usuń
    7. Mój temperament nie pozwala mi czekać do jutra :) Dobijam się do działu obsługi klienta DPD i nie spocznę póki ktoś nie odbierze.

      Usuń
    8. Hahaha! Myślisz, że pracują jak pogotowie czy straż pożarna? Dobrze wiedzieć, że nie należy Ci zajść za skórę ;)

      Usuń
    9. Czekałam cierpliwie dwie doby, trzeciej nie zdzierżę :P
      Dodzwoniłam się właśnie i jutro między 12 a 15 maja mi dostarczyć.
      Teraz niech się ekipa Glossy modli żeby wszystko w pudełku było świeżutkie i w stanie nienaruszonym.

      Usuń
    10. Trzymam kciuki, żeby Twoje pudełko było ok, bo jak nie, to będzie aferka :) BTW gratuluję wytrwałości!

      Usuń
    11. Właśnie odebrałam box. Trafiła mi się kredka w pięknym kobaltowym odcieniu ale ZŁAMANA NA PÓŁ.
      Ech... Już piszę do Glossy.

      Usuń
  14. U mnie peeling też niedokręcony. A z kredką to porażkaaa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, nawet jeśli dostali cały kontener niedokręconych peelingów, to nie czuli tego wkładając do pudełek? Niby wszystko zapakowane, związane wstążeczką, a mam wrażenie, jakby ktoś zawartość po prostu wrzucał kompletnie bez pomyślunku (vide rozsypane glinki u niektórych).

      Usuń
  15. Ja się skusiłam wreszcie na ten pakiet 3 miesięczny ale następnego tez chyba nie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie stary tusz do rzęs i lekko rozsypana glinka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam,póki co bez odzewu. No i rezygnuję z subskrypcji, to pudełko przeważyło szalę.

      Usuń
    2. Pewnie dostali teraz tonę maili, bo do mnie jeszcze też żadna odpowiedź nie przyszła.

      Usuń
    3. dostałam odpowiedź zwrotną,że bardzo przepraszają blablala w każdym razie zaoferowali że doślą nową glinkę oraz podkład mineralny.

      Usuń
    4. Ciekawe w jakim stanie przyjdzie nowa glinka ;)

      Usuń
  17. Ja się cieszę,że już nie zamawia tego pudełka,wolę kupić coś co mi sie naprawdę podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja już z pół roku planuję zakup glossy, ale zawsze po premierze, żeby nie mieć przykrej niespodzianki (nie lubię niespodzianek). tylko właśnie problem w tym, że każde pudełko jest takie "och, okej" (albo co gorsza "o matkoo nieee") a nie "wow!" i jakoś za każdym razem się powstrzymuję i 50zł leci na inne przyjemności :)
    październikowe mnie nie powala też... jeszcze jak widzę takie historie jak z Twoją kredką, albo rozsypaną glinką... profesjonalizmu to tu (u glossy) nie widać, szkoda.
    (swoją drogą ile razy jeszcze wrzucą coś z pat&rub albo furterer do pudełek?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam, Rene Furterer jest dopiero trzeci raz (marzec, maj, październik), a Pat&Rub drugi (kwiecień, październik) - tu źle nie jest :D

      Usuń
  19. Pudełko SPA... Jakby w każdym poprzednim była kolorówka.
    GB jest dla mnie tak głupi, że aż żenujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakby konturówka do ust była stworzona do spa...

      Usuń
  20. Ja już zrezygnowałam z suba GB i nie żałuję. Wstyd, że takie produkty wsadzają do pudełek. Mimo tego, że przed spakowaniem ktoś sprawdza, skoro miałaś otwarty peeling. Jestem ciekawa czy komuś też się taka kredka trafiła, chociaż nikomu nie życzę ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem, kolorówka u wielu osób podejrzana :/

      Usuń
  21. Ja miałam też niedokręcony słoik od peelingu.
    Ale nic się nie wylało, więc luz. Za to dostałam szminkę w masakrycznym kolorze: Russian Babe(pomarańczowo - czerwona cegła).
    Troche mnie to wkurza z tą kolorystyką.
    Szminka Kryolan też totalnie nie w mojej kolorystyce była.
    I po cóż wypełniac profil piękności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szminka Kryolan też była nietrafiona. Ale właśnie dlatego wolałabym, żeby w pudełkach nie było kolorówki, mimo że co miesiąc są narzekania, że nie ma kolorówki, sama pielęgnacja. Rzecz w tym, że preferencje kolorystyczne naprawdę ciężko zdefiniować. Nie mogę powiedzieć np. że kocham czerwone szminki, bo nie w każdej będzie mi dobrze, podobnie jak w niby bezpiecznym delikatnym różu.

      Widziałam właśnie ten Twój kolor - no cóż, nie dla każdego...

      Usuń
  22. Drogie panie... a gdzie luksusowe kosmetyki w Glossyboxach?

    OdpowiedzUsuń
  23. No więc donoszę, że u mnie odkręcony peeling i złamana kredka :/// Jakim cudem kredka mogła się złamać w pudełku, które jest w jeszcze jednym pudełku i w kłaczkach ja się pytam?!?! Oj, wtopa i to konkretna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręce opadają... A ta kredka ma rysik złamany, tak? To dlatego, że jest sucha i krucha przez to...

      Usuń
    2. Cała jest przełamana, na dwie części. Może to kredkowe puzzle czy coś...

      Usuń
    3. Żartujesz... To się aż w głowie nie mieści. Zrób zdjęcia i wyślij na kontakt@glossybox.pl. To naprawdę przegięcie!

      Usuń
    4. Taki mam zamiar, jak tylko wrócę do domu i opanuję nerwowe drżenie rąk ;)

      Usuń
    5. Alu, przejrzałam komentarze na FB i wygląda na to, że nie tylko Tobie trafiła się złamana kredka. Niesamowite po prostu...

      Usuń
  24. Całkiem niezła zawartość :) Tylko szczerze mówiąc jak ideą ma być HOME SPA to mogli się bardzie postarać. No niby jest peeling, balsam... Ale zamiast mydła mogło być coś przyjemniejszego do kąpieli - jakieś kule, czy olejki :) Moje domowe SPA wygląda trochę inaczej. Tym samym kredka pasuje tu jak pięść do oka ;) I jeszcze taka skucha z tą kredką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłaby być pachnąca świeczka, jakaś opaska do włosów...

      Usuń
  25. Ale wtopa z tą kredką, nie wiem na co oni liczą, że ktoś tego nie zauważy, czy przymknie oko? :/ Reszta całkiem, całkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale podejrzewam, że to dystrybutor tych kosmetyków przecwaniakował.

      Usuń
  26. Pudełko mi się średnio podoba, nie ma tragedii jednak za 50zł oczekiwałabym czegoś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szału nie ma, tym bardziej, że kategorie produktów ciągle się powtarzają. Ile razy można wyciągać maskę do włosów, peeling, balsam do ciała. Kolorówka podstarzała. Cieszę się, że zrezygnowałam. Chociaż fajnie byłoby przetestować coś z organique.

    OdpowiedzUsuń
  28. Trochę niemiłe traktowanie klientów. Taka kredka... no, niefajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że poczułam się urażona takim traktowaniem, bo to już kolejna wtopa (wcześniej był przeterminowany żel L'occitane).

      Usuń
  29. U mnie kredka złamana w połowie... czyli znalazłam aż 2 części:) do tego również niedokręcony peeling, ale reszta wydaje się OK!

    OdpowiedzUsuń
  30. OMG , no to nie ładnie z tą kredką miałam tak z kredką z Avona też była stara i wysuszona .
    Zazdroszczę peelingu z Pat&Rub Home Spa, i balsamu z Organique uwielbią tą firmę mam z niej kilka produktów .

    OdpowiedzUsuń
  31. GB robi się masakrycznie monotematyczne, cieszę się, że w sumie przez przypadek musiałam zrezygnować z subsrypcji, bo tak pewnie nadal dostawałabym pudełko, z którego byłabym średnio zadowolona:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest na rzeczy z tą monotematycznością... Mam już trochę dość tych miniatur do ciała - peelingów i balsamów. No i mydeł!!!

      Usuń
  32. no nie, równia pochyła w dół. co oni sobie w ogóle myśleli wrzucając starą kolorówkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Jeszcze o ile dystrybutor tych kosmetyków mógł namotać etc. (nie ma żadnych dat ważności, nawet kodów), to jak można nie zauważyć, że kredka jest złamana na pół? Tak było u paru osób...

      Usuń
  33. Ja w glossybox'ie dziś dostałam stary, wyschnięty eyeliner fresh minerals i jestem bardzo rozczarowana. Dodatkowo miałam też Glinkę Ghassoul ORGANIQUE, której opakowanie było dziurawe i cała zawartość torebeczki się porozsypywawała w środku pudełka. Jeżeli za miesiąc nie będzie czegoś ciekawszego to odwołuje subskrypcje, bo nie warto dawać za takie coś 50zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz do nich koniecznie, jakoś muszą Ci obie wtopy zrekompensować.

      Swoją drogą, wygląda na to, że te Fresh Minerals w większości nieszczególnie fresh...

      Usuń
    2. Napisałam wczoraj do nich maila około godziny 20 i jeszcze mi nikt nie odpisał. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś rozwiązać tą sytuację,bo to co wczoraj większość ludzi dostała w pudełkach to po prostu tragedia :/

      Usuń
    3. Mi też nie odpisali. Na fesjbuniu udają, że nie ma tematu.

      Usuń
    4. Adrianna, Ala: myślę, ze musicie poczekać cierpliwie. Podejrzewam, że mają teraz koszmarną ilość maili do obsłużenia.

      Usuń
    5. Parę minut temu dostałam odpowiedź, przyślą mi nową glinkę i jakiś kolorowy kosmetyk. Mam tylko nadzieję, że nie będzie to nic z firmy freshMinerals. Jestem bardzo rozczarowana jakością październikowego glossybox'a, ale może przynajmniej ekipa gb przekona się, że nie warto tak ludzi oszukiwać, bo to oni na tym tracą.

      Usuń
  34. dostałam wiadomość od GB, że w zamian za poniesione szkody mogą mi wysłać puder mineralny, pewnie też próbkę a Wam cos napisali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też tak odpisali. Mam nadzieję, że będzie to pełnowymiarowe opakowanie, bo przecież kredka była pełnym produktem, a nie próbką.

      Usuń
  35. Czasami odnoszę wrażenie, że firmy dogadują się z osobami zarabiającymi na boxach i dzięki temu zwalniają miejsce w swoich magazynach. To, że potem klient dostaje kredkę, która rozpada się ze starości, nikogo już nie obchodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również odnoszę takie wrażenie. Owszem zdarzają się przypadki, gdzie coś się uszkodzi w transporcie, ale tu ewidentnie kredki były nie pierwszej nowości... Dobrze, że nie zamówiłam, a miałam ochotę.

      Usuń
    2. Gdyby kredki uszkodziły się w transporcie to pudełko też byłoby uszkodzone. A jak wytłumaczyć kredkę złamaną na pół a pudełko w stanie idealnym?

      :|

      Usuń
    3. Ala, ktoś musiał widzieć, co wkłada do pudełka...

      Usuń
    4. Niestety, uważam, że zrobili to świadomie. Przecież to nielogiczne, spodziewali się, że nikt nie zauważy?

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o zamknięte kosmetyki, to mogli nie wiedzieć. Ja nie wiedziałam, że moja kredka jest stara, dopóki jej nie otworzyłam. Ale złamana to już inna historia, czegoś takiego nie można nie zauważyć...

      Usuń
  36. Proszę znalazło się nawet Pat&Rub... Ciekawe co napiszesz na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę tyle, że próbka starczyła mi na jeden raz. Nie podszedł mi zapach, jest zbyt rozmarynowo-leczniczy. Złuszcza w miarę, mocno natłuszcza skórę i niestety całą kabinę prysznicową.

      Usuń