-->

środa, 30 stycznia 2013

Paznokcie :: Jak go nie kochać?
(OPI, The Living Daylights)

The Living Daylights (w Polsce obecnie nazywany W obliczu śmierci, natomiast na ekrany wprowadzony pod tytułem Światło dnia) to piętnasty film o Bondzie. Dla mnie jest zwycięzcą w dwóch kategoriach: "Najgorszy Bond" (sorry, Timothy) i "Najgorsza piosenka z filmu o Bondzie" (zawdzięczamy ją norweskiemu zespołowi A-ha). Natomiast lakier OPI★ pod tą samą nazwą wygrywa w kategorii "Najczęściej używany ostatnio lakier". Bo powiedzcie, jak go nie kochać?



OPI, The Living Daylights



W przezroczystym żelu unosi się sześciokątny brokat: srebrzysty, złotawy, miedziany i turkusowy. Wyglądają razem pięknie i nietypowo. Łatwiej byłoby mi wymienić, z czym go nie nosiłam, niż z czym go nosiłam.



OPI, The Living Daylights
OPI, The Living Daylights



Nie wszystko miałam okazję obfotografować, poniżej tylko parę przykładów (od lewej, zgodnie z ruchem wskazówek zegara: Joko, Stylish Grey | Revlon, ColorStay, 220 Rain Forest | OPI, Live And Let Die | Kobo, 29 Athens | Seche, Contemporary). 



OPI, The Living Daylights



W obsłudze bezproblemowy, poza oczywiście zmywaniem. Dość łatwo kontroluje się ilość nakładanego brokatu, szybko schnie. Najładniej wygląda, jeśli pokryje się go jeszcze żelo-podobnym topem, wówczas krawędzie brokatu nie są wyczuwalne.

Lakier dostałam od polskiego dystrybutora marki. Dostępny jest między innymi na kupkosmetyk.pl.

I jeszcze wspomniana piosenka. Enjoy :)



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

46 komentarzy:

  1. ladne, ale juz by moglo przyjsc cos nowego..gdzies widzialam efekt jeansow i skory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie mogłoby przyjść coś nowego? Ok, idę otworzyć drzwi :)

      Usuń
    2. Anuszka, O.P.I właśnie wypuściło coś nowego, a mianowicie efekt piaskowy w kolekcji Mariah Carey:):). Coś niepowtarzalnego:)
      Atqa, genialny jest ten brokat, najbardziej podoba mi się na Revlonie:)

      Usuń
    3. Te piaskowe lakiery wyglądają bardzo efektownie, chciałabym mieć któryś :)

      Usuń
  2. Na czerni wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, wyglądają jak czerń!

      Usuń
    2. :D Live and Let Die pokazywałam jakiś czas temu (na dole posta jest link), a Revlonową zieleń pokażę chyba w przyszłym tygodniu. Nie będziesz miała wątpliwości, że to zieleń :)

      Usuń
  3. podoba mi sie strasznie, ale wizja zmywania skutecznie zniechecila mnie przed zakupem... nie znosze zmywac brokatow, nawet metoda foliowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestem dziwna, bo naprawdę mi zmywanie (brokatów, nie garów) nie przeszkadza. Tylko na metodę foliową nie mam cierpliwości :]

      Usuń
    2. Nie jesteś inna, dla mnie to też nie tragedia :P A do metody foliowej się nie przekonałam, za dużo zachodu :P

      Usuń
    3. Kupcie bazę peel off essence- można i 6 warstw brokatu nałożyć, a problemów z usunięciem zero :)


      A sam lakier bardzo ładny

      Usuń
    4. Greatdee, dzięki, poczułam się lepiej :D

      Wszystko co mnie zachwyca, na moich miękkich paznokciach większość baz jest peel-off, szczególnie Essie (mimo odtłuszczania paznokci) :D :D :D

      Usuń
  4. Przepiękny jest ten lakier *.* a najlepiej prezentuje się na turkusiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo wygląda genialnie :D Jak kula dyskotekowa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda bardzo ciekawie :) miałam na niego ochotę, która opadała z każdym kolejnych swatchem na blogach... jakoś mi się opatrzył. ale faktycznie, nieźle łączy się z prawie każdym kolorek - szczególnie podoba mi się z szarym!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Mnie też się chyba z szarością najbardziej podoba i bardzo często ich razem używałam.

      Usuń
  8. sliczny! takie topy sa swietne na kazda pore i wspolgraja z wieloma lakierami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się w każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham takie topy:) są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny jest. Kurcze chyba uzależniłam się od brokatowych topperów :P

    OdpowiedzUsuń
  12. No i przepadłam. Zamawiam go i nic mnie nie powstrzyma :P
    Jest absolutnie piękny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tylko czekam na ich nową kolekcje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. polecam golden rose z nowej 'drobinkowej' serii - jest w czym wybierać :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzę o tym lakierze :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest cudowny,trzeba mu to przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  17. kojarzy mi się z efektem bokeh na zdjęciach, cudo!

    OdpowiedzUsuń
  18. O jakie gorące rytmy, aż sobie potupuję nóżką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Żelowy top to cudowny wynalazek, w który muszę się zaopatrzyć. Zawsze irytowała mnie ta szorstkość brokatu...

    Sam OPI przypadł mi do gustu, ponieważ potrafi ożywić każdy mani. Jeśli od czasu do czasu lubimy coś zmienić na paznokciach, aby nie wyglądały nudno, to taki lakier stanowi świetne rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nie muszę wspominać, że mi się podoba? :)
    Posiada nie tylko błyskoty, ale również dobrą, żelową formułę.

    No dobra.
    To teraz oblicz sumę obwodów wszystkich tych sześciokątów wiedząc, że długość odcinka, łączącego dwa naprzeciwległe wierzchołki, wynosi 1,5mm ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Z szarością i fioletem wygląda genialnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzeczywiście cudowny :) Już go widzę na jakimś podkładzie nude:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczne, oryginalne połączenie kolorów :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny :) Uwielbiam takie lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ten lakier wgląda cudownie na tych fioletowych (chybaa..) paznokciach♥♥
    i-am-butterfly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń