-->

środa, 26 września 2012

Retro :: Kobieta w rozkwicie wdzięków...



Kiedy kobieta jest w całym rozkwicie swych wdzięków? 
W tej ciekawej, a zawsze tak aktualnej kwestji: kiedy kobieta jest w całym rozkwicie swych wdzięków – nie wypowiedziano jeszcze ostatniego słowa. Dlatego w tym wypadku trzeba się ograniczyć do opinji poszczególnych znawców niewieściej piękności. 
Sędziwy, z górą dziewięćdziesięcioletni francuski malarz Harpignies [1] oświadcza, że kobieta jest najpiękniejszą w latach od 16-tu do 20-tu. Ziomek jego, Gabrjel Ferrier [2], również malarz, a zarazem profesor szkoły sztuk pięknych w Paryżu, traktuje nieco dokładniej tę kwestję. Oto jego zapatrywanie: Za czasów Musseta [3] – powiada prof. Ferrier – oznaczano jako rozkwit piękności kobiecej lata od 19-tu do 25-ciu. Dzisiaj przedstawia się inaczej: granice pięknego tego wieku przesunęły się na lata 25 do 30-tu. Trzeci francuski artysta-rzeźbiarz Bouchar [4] jest za rozszerzeniem granic piękności, które oznacza od latu 16-tu do 30-tu. 
Pewien amerykański dziennik ogłosił niedawno ankietę w tej materji. Wypowiedziało się w tej kwestji wiele wybitnych i "kompetentnych" osobistości, z których kilka wymieniamy: 
Znana amerykańska literatka Ella Wheeler Wilkox [5] rozróżnia dwa typy kobiecej piękności. Niektóre dziewczęta są bardzo piękne w 15-tym roku życia. Około 16-go uroda ich już przekwita i wkrótce twarz zupełnie pospolicieje. I odwrotnie: panny nieładne do 16-go roku życia stają się prawdziwie ładnemi po przejściu tej krytycznej granicy, a w 26-tym roku dochodzą do rozkwitu urody. Wielki wpływ na rozwój niewieściej piękności wywiera miłość i macierzyństwo. Wreszcie pani Wilkox wypowiada zdanie, że kobieta jest najpiękniejszą w 28-tym roku życia. 
Amerykański rzeźbiarz Borgium [6] sądzi, że okres doskonałej piękności kobiecej nie przypada na żaden określony termin. Trwa on przez cały szereg lat i biegnie równolegle z okresem macierzyństwa. Początek rozwoju urody oznacza Borglum na rok 18-ty, koniec – z początkiem lat 40-tu. 
Inny amerykański artysta, rysownik Harrison Fisher [7], rozróżnia – podobnie jak pani Wilkox – dwa typy, a mianowicie "podlotka" - i właściwy typ kobiecy. Właściwy rozkwit piękności niewieściej – przypada, zdaniem jego, na 29-ty rok życia. 
Najciekawsze zdanie w tej kwestji wygłosiła znana piękność amerykańska, Liljan Russel [8], która sama przekroczyła już 50-tą wiosenkę życia, a mimo to uchodzi za jednę z najpiękniejszych kobiet na świecie. Odpowiedź jej na ankietę rozpada się niejako na dwie części: teoretyczną i praktyczną. 
Teoretycznie skłania się do stwierdzenia, że kobieta osiąga szczyt piękności w 35-tym roku życia, to jest w okresie zupełnej dojrzałości fizycznej i jako przykład przytacza Venus medycejską, którą ocenia na 35-letnią kobietę. Przyznaje jej rozkwit urody pomimo, iż pozowała do tego arcydzieła kobieta rasy południowej, a kobiety z Południa przekwitają, jak wiadomo, o wiele prędzej, niż pochodzące z krajów północnych. 
Co do "praktycznej" części swej odpowiedzi, wyraża pani Russel przekonanie, że kobieta jest najpiękniejszą w 35-tym roku życia, a trwałość urody zależną jest od jej pielęgnacji i kultywowania. Jako najlepszy dowód przytacza z całą skromnością... swoją własną osobę. 

Kobieta, nr 5, 1913.


***

Podsumujmy:




Cóż, w przedziale 16-20 nie mieszczę się już od dawna, w 19-25 też, nawet w 16-30, 25-30 już nie. Czy w wieku 28 i 29 lat byłam w "rozkwicie wdzięków"? Mam nadzieję, że jeszcze nie... Teoria o szczycie piękności w wieku lat trzydziestu pięciu jakoś mnie nie pociesza, bliżej do tego niż dalej. Trochę lepiej wypada zdanie Borgluma, chociaż "koniec rozwoju urody", przypadający na początek lat 40-tu też brzmi smutno. Wierzę jednak w to, co pani Russell, czyli że "trwałość urody zależną jest od jej pielęgnacji i kultywowania". W kolejnej "wiosence życia" będę się tego nadal trzymać.


Przypisy
[1] Henri Harpignies (1819-1916), francuski malarz i grafik (więcej).
[2] Gabriel Ferrier (1847-1914), profesor Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Paryżu, członek Académie des Beaux-Arts (więcej).
[3] Alfred de Musset (1810-1857), francuski poeta i pisarz epoki romantyzmu (więcej).
[4] Henri Bouchard (1875-1960), francuski rzeźbiarz (więcej).
[5] Ella Wheeler Wilcox (1850-1919), amerykańska poetka i pisarka (więcej). 
[6] Gutzon Borglum (1867-1941), amerykański rzeźbiarz, autor między innymi pomnika przedstawiającego głowy amerykańskich prezydentów na Mount Rushmore (więcej).
[7] Harrison Fisher (1877-1934), amerykański rysownik. Jego prace często gościły między innymi na okładce Cosmopolitan (więcej).
[8] Lillian Russell (1860-1922), amerykańska aktorka i piosenkarka. Słynęła ze swojej urody, stylu oraz głosu i prezencji scenicznej (więcej).


Kiedy waszym zdaniem kobieta jest "w rozkwicie swych wdzięków"?



Podziel się!

18 komentarzy:

  1. Kobieta zadbana jest piękna w każdym wieku. I śmiem się nie zgodzić z "ekspertami" bo np. ja w wieku 16 lat wyglądałam, cóż... tragicznie i tego nie kryję ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości - zadbana kobieta nawet pod setkę (lat) prezentuje się dobrze :)

      Usuń
  2. Ja też wierzę w kultywowanie urody:)
    Mama zawsze wmawiała mi, że "jak będę używać kremów, to skóra mi się przyzwyczai i w wieku 25 lat będę pomarszczona" :)
    Na szczęście nie uwierzyłam i oprócz "nie marszczyć czoła" używałam i używam odpowiednich kosmetyków.
    Reasumując: wierzę w pielęgnację.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też Mama ciągle powtarza, żebym nie marszczyła czoła :D Ale kremów nigdy nie odradzała :)

      Usuń
  3. Czekaj, czekaj... Co Ty tam napisałaś? Ja wiem, że kobiet się o wiek nie pyta, ale w tym momencie normalnie moja szczęka wylądowała na podłodze. Nie mieścisz się w przedziale wiekowym do 30 lat?! Ja (tak na moje ślepe oko) orzekłabym, że spokojnie mieścisz się w przedziale wyznaczonym przez Musseta. Chyba jednak bardzo dobrze stosujesz się do zaleceń pielęgnacji i kultywowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No od dzisiaj się oficjalnie nie mieszczę...

      Usuń
    2. No właśnie też jestem w szoku :)

      Usuń
  4. Nie dosc, ze mam 28 (29 prawie) lat, to jeszcze mam male dziecko! Rzadze, czy jak?!
    Znaczy, ze lepiej nie bedzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ewentualnie uczepić się tej myśli o 35 latach :)

      Usuń
    2. Zdaje sie, ze wrecz musze...

      Usuń
  5. Uwielbiam te artykuły RETRO.
    a co do kobiety, to moim zdaniem zadbana kobieta może być piękna niezależnie od wieku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) To pocieszające, prawda?

      Usuń
  6. Cieszę się (samolubnie) że nie tylko ja już wyszłam z granic piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jeszcze wszystko przed nami! Do setki!

      Usuń
  7. Spóźnione życzenia urodzinowe:) przede mną tak zachwalana 28 , zobaczymy czy będę jeszcze piękniejsze niż teraz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Koniecznie daj znać, jak się czujesz jako dwudziestoośmiolatka, bo ja mój 28 rok życia przebimbałam w zupełnej nieświadomości, że to coś wyjątkowego :D

      Usuń