-->

czwartek, 8 listopada 2012

Retro :: Pielęgnacja włosów à la lata 50.




W skrócie:
  • aby pozbyć się kurzu, sebum i potu włosy należy myć często, czyli raz na dwa tygodnie (!), chyba że jest potrzeba robić to częściej,
  • do mycia używamy wody i łagodnego mydła (!), które należy starannie spłukać; do wody do drugiego płukania dobrze jest dodać kilka kropli soku z cytryny lub octu, by pozbyć się wszelkich pozostałości mydła, trzecie płukanie natomiast wykonujemy czystą wodą,
  • trzeszczenie włosów po myciu to oznaka, że zostały porządnie umyte (!),
  • mokre włosy są bardziej elastyczne niż suche (!) i łatwiej je ułożyć, można upiąć wsuwkami loki lub użyć wałków,
  • dobrze wykonana trwała nie zniszczy włosów, ale silnie działające farby i rozjaśniacze mogą sprawić, że włosy staną się kruche i łamliwe,
  • włosy należy starannie czesać szczotką i grzebieniem. Należy jednak uważać, żeby nie szarpać włosów i nie drapać skóry głowy. Ostrożne czesanie nie tylko usuwa z włosów kurz i brud, ale również wzmacnia ich blask poprzez rozprowadzanie naturalnych olejów. 
  • podczas szczotkowania zawsze wypada trochę włosów, to normalne zjawisko. 

Parę rad i informacji jak najbardziej aktualnych, ale częste mycie włosów, czyli raz na dwa tygodnie???

Zobacz też:

Podziel się!

28 komentarzy:

  1. Raz na dwa tygodnie to często? Trzymajcie mnie :D. Nie chcę wiedzieć, jakby wyglądały moje włosy po tygodniu, co dopiero po dwóch :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam, czy przypadkiem niektórzy nie myją rzadziej, czasem ludziom tak strasznie włosy śmierdzą...

      Usuń
    2. Czasem aż mnie mdli w komunikacji miejskiej :(

      Usuń
    3. wczoraj jechalam w autobusie i siedzialam za dziewczyną, która miala wlosy tak tluste jak ja po olejowaniu ^^
      tragedia.

      Usuń
  2. Moja babcia zawsze płukała włosy wodą z octem, uwierzcie mi, że do tej pory nie widziałam kobiety z tak długimi i gęstymi włosami....

    OdpowiedzUsuń
  3. matko, ja nie myję jak jestem chora i leżę w łóżku, ale po tygodniu to jest masakra. SMALEC.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko mi siebie wyobrazić myjącą głowę raz na dwa tygodnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasy są inne ale niektóre rady wciąż aktualne. No może oprócz tych 2 tygodni :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na poczatku przeczytalam 2 razy w tygodniu i pomyslalam ok, to przeciez nic strasznego, no ale raz na 2 tygodnie no to juz jest nieciekawie:)
    Za to plkanki z octem sa jak najbardziej na topie teraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyraźnie lektor mówi "every two weeks", nie mogłam w to uwierzyć...

      Nie cierpię octu, ale kocham gotowe płukanki, szczególnie tę malinową z Yves Rocher ;)

      Usuń
  7. Hahha o fuj, no nie dałabym rady.

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko wporzo, ale z tym mycie to wielka przesada była :D:D umarłabym z brudu :PPPP

    OdpowiedzUsuń
  9. One miały we włosach pewnie tyle jakiś masek, wosków, czegoś w stylu naszego suchego szamponu, że fryzura trzymała się w jednym miejscu i nie przeszkadzała... ale nawet sam zapach, pot, nie dałabym rady raz na 2 tygodnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może gdyby trzeszczały po myciu, to wytrzymałyby 2 tygodnie. C:

    Swoją drogą ciekawe, jakie to jest "rzadkie mycie"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadkie mycie...stwierdzenie "mycie od święta" nabiera tutaj głębokiego sensu :D mi ciężko nawet olejowanie na kilka godz znieść a co dopiero dwa tygodnie brudu na głowie :O

      Usuń
  11. ja myję codziennie albo co drugi przy czym drugiego dnia to nie jest mój ulubiony stan...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myję codziennie, nie wytrzymałabym!

      Usuń
  12. Raz na dwa tygodnie... ojoj... ciekawe, jak one dbały o włosy w międzyczasie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Brrrr... aż mi ciarki przeszły :D

    OdpowiedzUsuń
  14. raz na dwa tygodnie? chyba raz na dwa dni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mycie myciem, ale jak przeczytalam o trzeszczeniu, to mnie znowu zamroczylo. Kreda po tablicy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej :)) śledzę twojego bloga od jakiegoś czasu, jest bardzo popularny, i chciała bym Cie o coś poprosić bo zależy mi bardzo na ty więc z góry przepraszam ale Proszę o oddanie na mnie głosu w konkursie NIVEA http://www.nivea.pl/Porady/ext/pl-PL/zgas-diody?a=single&e=9856 link do mojej okładki i Jeżeli możesz udostępnić moj profi bądź wspomni o nim w notce na blogu l:) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  17. a moze przez to ze myly raz na dwa tygodnie ich gruczoly byly do tego przyzwyczajone i wlosy im sie mniej tluscily....? może?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje mi się, że jeśli ktoś mył włosy tak rzadko od dzieciństwa, to włosy przetłuszczają się wolniej. Do tego ktoś słusznie zauważył - w tamtych czasach kobiety miały tonę lakierów, wosku i innych rzeczy do stylizacji we włosach, może nie wyglądały na przetłuszczone. Ciekawi mnie tylko, czy nie czuły jakiegoś swędzenia i innych "doznań" towarzyszących brudnej skórze głowy (nawet jeśli włosy wyglądały ok)?

    Mimo wszystko, co 2 tygodnie to trochę przesada, ale znam kobiety w wieku mojej mamy czy babci które od zawsze myły włosy góra raz w tygodniu i nie wyglądają źle ani nie śmierdzą, do tego ich włosy są w niezłym stanie.
    Nam włosy wydają się tłuste po jednym czy dwóch dniach, bo je do tego przyzwyczaiłyśmy i my rzeczywiście po 2 czy 3 dniach od ostatniego mycia wyglądałybyśmy i pachniały nie za ciekawie... :P

    A płukanki octowe znam, moja mama i babcia kiedyś takie robiły :)

    OdpowiedzUsuń