-->

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Podsumowanie roku 2011,
część czwarta :: Włosy - pielęgnacja i stylizacja

To już prawie koniec podsumowań minionego roku. Dzisiaj o ulubionych produktach do włosów.





1/ The Body Shop, Banana Shampoo & Banana Conditioner 

Kocham za zapach i miękkość, którą nadają włosom. Nie lubię za to opakowania, bo odżywkę ciężko wydobyć, nalepka po jakimś czasie się odkleja i całość wygląda mało zachęcająco.


2/ szampony Yves Rocher: Brillance Shine z wyciągiem z nagietka i Reflets Naturels z chinowcem. 

Uwielbiam ich zapach i fakt, że nie zawierają silikonów, a moim włosom czasem potrzebne są właśnie takie kosmetyki. Szampon nabłyszczający dobrze się pieni i faktycznie nabłyszcza. Szampon z chinowcem podkreśla kolor brązowych włosów i cudnie pachnie. Używam go od lat, już chyba trzy razy zmieniał opakowanie, oby zawsze był w ofercie YR.


3/ Kemon, Actyva, Volume e Corposità

Podobnie jak w przypadku wszystkich pozostałych produktów tej marki zapach rzuca na kolana. Piękny, elegancki, oryginalny. A sam szampon świetnie myje i sprawia, że włosy są cudownie puszyste.  






4/ L'oreal Paris, Elseve, Color-Vive, Maska z serum ochronnym 

Używam z przerwami od lat, często do niej wracam. Kiedyś miała ładniejszy zapach, ale nadal świetnie służy moim farbowanym włosom.


5/ L'oréal Professionnel Paris, Série Expert, Absolut Repair, Serum do bardzo zniszczonych końcówek włosów 

Nakładam je co jakiś czas od połowy długości włosów, a nie tylko na same końcówki, bo moje włosy stają się nieco łamliwe jeśli regularnie używam prostownicy. Serum naprawdę pomaga, a jednocześnie nie obciąża i nie przetłuszcza włosów.


6/ Marc Anthony, Moisture Gloss 

Zakup pod wpływem impulsu (promocja była...), na szczęście bardzo udany. Kosmetyk ma postać podobną do jedwabiu BioSilk, ale nie jest tak tłusty. Stosuję go na osuszone ręcznikiem włosy. Nadaje ładny połysk i miękkość.







7/ Kemon, Hair Manya, Cosmo

Świetny żel do włosów, ładnie podkreślający fale. Pachnie jak cukierki. Więcej w recenzji.


8/ Kemon, Hair Manya, Macro 

Fluid zwiększający objętość włosów, obłędnie pachnący leśnymi owocami. Cudo. Więcej w recenzji.
Rewelacyjny lakier do włosów, w dodatku pachnący wprost odurzająco. Więcej w recenzji


10/ Toni&Guy, Shimmer Mist For All Brunettes 

Nabłyszczający wykańczający spray do ciemnych włosów. Daje przepiękny efekt dzięki mieniącym się drobinkom.


11/ Goldwell, Diamond Gloss, Shine Spray 

Świetny nabłyszczacz, więcej w recenzji.


12/ Toni&Guy, Glosser For All Brunettes 

Krem zawierający lśniące drobinki, które podkreślają kolor i blask ciemnych włosów. Oprócz tego ułatwia układanie włosów, zawiera kompleks chroniący przed działaniem wysokich temperatur oraz filtr UV. Ma zapach identyczny jak pozostałe produkty tej marki.


13/ Schwarzkopf, Got2b, Powder'ful, Volumizing Styling Powder 

Nic tak nie dodaje objętości! W dodatku to produkt wielozadaniowy, bo pomaga poradzić sobie z nadmierną śliskością włosów, a chyba wiecie jak trudno upiąć świeżo umyte włosy. Więcej w recenzji.


14/ John Frieda, Brilliant Brunette, Shine Shock High Shine Perfecting Glosser 

O ile nie polubiłam szamponu i odżywki z tej serii to Glosser bardzo przypadł mi do gustu. Nadaje włosom połysk i wzmacnia kolor, jednocześnie nie obciążając.


15/ Alfaparf, Hydratexture, Heat Protector 

Jedyny w 2011 roku ochronny spray, który naprawdę mi odpowiada. Nie obciąża włosów, nie zawiera alkoholu denaturyzowanego, ładnie pachnie. Wspomaga prostowanie, a efekt utrzymuje się długo. 

Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

16 komentarzy:

  1. Niezła kolekcja :) Osobiście mam ten bananowy duet :D I również jestem z niego zadowolona. Tylko nie wiem czy nie obciąza on lekko wlosow bo narazie stoi w odstawce takze nie mam co do tego pewnosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na więcej recenzji kosmetyków Schwarzkopf koniecznie ! :)
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ dużo tego :d kilka produktów mi się spodobało

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj! zdradź proszę gdzie kupujesz odzywkę i szampon the body shop banana?
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  5. sporo tego:) Mnie kusi TBS banan ten ale jakoś mam obawy, że odżywka może mi włosy obciążac

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo produktów wpadło mi tu w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @ Damelia: U mnie nie obciąża, ale fakt, że myję włosy codziennie, ale zmieniam szampony, bo inaczej mam niefajne włosy. Muszę więc mieć zawsze minimum dwa szampony pod ręką.


    @ Anja Caro: Nie używam specjalnie wielu kosmetyków tej marki :) Właściwie chyba tylko lakier Megalomania i drugi nabłyszczający, plu opisany wyżej puder.


    @ Lyna_sama: No trochę, a to tylko ulubione... :D


    @ Martyna: Kupuję w krakowskim sklepie The Body Shop. Część ich produktów pojawiła się teraz również w Douglasach, podobno ma być też polski sklep internetowy.


    @ kobiecewariacje: Ale używasz w ogóle odżywek i tej się boisz czy ogólnie Ci wszystkie obciążają?


    @ Axolen: :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tych wszystkich produktów używałam tylko bananowego szamponu i odżywki z TBS i szczerze mówiąc nie przepadam za nimi, nic specjalnego z moimi włosami nie "robią", jedynym plusem jest zapach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego, zazdroszczę produktów z The Body Shop- jak dla mnie przesadzają nieco z ceną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ raquel-annabelle: Problem jest po prostu taki, że to szampon i odżywka do wszystkich typów włosów, przynajmniej teoretycznie, a moim zdaniem są po prostu do normalnych. Osoba z suchymi włosami będzie miała zawsze inne odczucia niż inna z tłustymi.


    @ France30: No ceny są raczej wysokie, z drugiej strony jak są wyprzedaże to można wiele rzeczy kupić za pół ceny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale kolekcja ci się zebrała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogę wiedziesz gdzie nabywasz nablyszczacz Johna Friedy i produkty Toni&Guy?

    OdpowiedzUsuń
  13. @ Malta: Nabłyszczacz Friedy kupiłam w Drogerii Europejskiej w Galerii Krakowskiej, ale widziałam go też w Sephorze. Natomiast kosmetyki Toni&Guy kupowałam w Sephorze, ale nie wiem, czy jeszcze je prowadzą. Na sto procent są w Douglasie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki, dobra kobieto ;-). Zajrzę do Sephory i Douglasa w tym tygodniu. Pozdrawiam wieczorową porą ;-)

    OdpowiedzUsuń