-->

niedziela, 3 czerwca 2012

Paznokcie :: obsESSIEa

W drogeriach SuperPharm, niestety nie wszystkich, z tego co wiem, pojawiły się szafy z lakierami Essie. I chyba wpadłam po uszy... Najchętniej zabrałabym do domu całą szafę, choćby po to, żeby na nią patrzeć. Coś czuję, że moja lakierowa kolekcja, którą ostatnio trochę przerzedziłam (o tym wkrótce) znowu wróci do podobnych rozmiarów, co poprzednio.


Essie, Big Spender, In Stitches, Exotic Liras, Too Too Hot, Cute As a Button


Lakiery nie są tanie (35 zł), ale tańsze niż OPI czy Essie w Douglasie. Pierwszy lakier Essie (Cute As a Button) kupiłam na próbę. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się niczego specjalnego i już w myślach szykowałam post w rodzaju "O co tyle zamieszania? Lakier jak lakier". Ale na moje nieszczęście, bo to niezła skarbonka, lakier bardzo mi się spodobał. Krycie, trwałość, czas schnięcia – wszystko na plus. Dodatkowo do gustu przypadł mi pędzelek. Mam nieduże paznokcie i często miewam problem z płaskimi szerokimi pędzelkami. W lakierach Essie pędzelek jest dla mnie idealny, co więcej umożliwia błyskawiczne pomalowanie paznokci. 

W moje ręce trafiło na razie pięć buteleczek (na zdjęciu od lewej: Big Spender, In Stitches, Exotic Liras, Too Too Hot, Cute As a Button), ale na pewno się na nich nie skończy. Cóż, będę głodna, ale będę miała ładne paznokcie...


Essie, Big Spender, In Stitches, Exotic Liras, Too Too Hot, Cute As a Button
Od lewej: Big Spender, In Stitches, Exotic Liras, Too Too Hot, Cute As a Button


Macie swoje ulubione kolory Essie, którym powinnam się przyjrzeć przy najbliższej pielgrzymce do szafy Essie?

***

Zastanawiałyście się kiedyś jak wyglądają Marsjanie? Zainteresowanych ciekawą teorią zapraszam na Nie-aktualności ;)




87 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisałam w notesie, pojadę obczaić :D

      Usuń
    2. Hej, czemu usunęłaś komentarz? :(

      Usuń
  2. O mamo :O Atqa niezle zaszalałas!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem... Na swoją obronę mogę tylko powiedzieć, że nie kupiłam wszystkiego za jednym razem... :P

      Usuń
  3. Aż mi się ręce trzęsą, bo się powstrzymać nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zasadę, że nie wydaję na lakier więcej niż 15 zł, a że cena Essie jest ponad 2 razy wyższa to już wszystko jasne, dlaczego nie mam ani 1 buteleczki lakieru tej marki ;)

    Big Spender, Exotic Liras i Cute As a Button mają piękne kolory ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taką zasadę ...dopóki jej po raz pierwszy nie złamałam :P

      Usuń
    2. ;) Mi na razie udaje się jej trzymać, ale... nie miałam jeszcze okazji zobaczyć szafy Essie w SP na żywo, więc kto wie... ;) Może trzeba będzie zmienić zasadę, ze nie wydaję na lakier więcej niż 35 zł :D

      Usuń
    3. Możliwe są dwie reakcje: albo dostaniesz kociokwiku i nie będziesz wiedziała za co się łapać, albo nadmiar Cię przerośnie i stwierdzić, że nie ma nic ciekawego :D

      Ja właśnie podniosłam tę granicę cenową do 35 zł. Raczej więc Chanele i inne takie do mnie nie trafią :P

      Usuń
    4. Sama jestem ciekawa swojej reakcji ;) Zobaczymy jak to będzie ;)

      Usuń
    5. Zdaj barwną relację :)

      Usuń
  5. :O Wszystkie piękne! Takie "moje" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Czy mam je jakoś specjalnie chronić? Do sejfu włożyć? :P

      Usuń
  6. Bogom niech będą dzięki, że nie mam SP! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opatrzność czuwa nad stanem Twojego konta :)

      Usuń
  7. O mamo, jakie one piękne ♥
    Przygarnęłabym wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadłaś jak śliwka w kompot ^^"
    Dobrze, że kolory i wykończenia Essie to nie moje klimaty, bo bankructwo przy nich gwarantowane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, z głośnym "chlup"... Dzisiaj też szafę Essie oglądałam... Ale nie kupiłam nic kolorowego, za to upolowałam top Good to Go :D

      Usuń
    2. Lubię Good to Go :D
      Mam nadzieję, że u Ciebie też się dobrze spisze :)

      Usuń
    3. Dużo sobie po nim obiecuję :D

      Usuń
  9. też mam Exotic Liras jest świetny i ładnie kryje jedną warstwą :)
    mam kilkanaście kolorów ale wiem , że nie wszystkie są w szafie ;/ może Sexy Divide - jest bardzo ładny jeśli lubisz fiolety z drobinkami :)

    http://klinicznarownowaga.blogspot.com/2012/05/moja-kolekcja-essie.html jeśli masz ochotę to zaglądnij

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrzyłam i następnym razem muszę pooglądać w sklepie Bahama Mama i Orange It's Obvious :)

      Usuń
  10. Jejku, śliczne są!
    Czy mi się wydaje, czy tworzy się solidna konkurencja dla OPI?

    OdpowiedzUsuń
  11. ja odkąd wiem, że w SP są te lakiery to staram się omijać ten sklep z daleka :D
    "będę głodna, ale będę miała ładne paznokcie" - umarłam ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak długo uda Ci się opierać :D

      Usuń
  12. Ja się na pewno skuszę na Mademoiselle. Myślałam o Good to Go, ale jestem tak pozytywnie zaskoczona top coatem z Essence za mniej niż dyszkę, że na razie wstrzymam się z tym drugim zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O którym top coacie Essence mówisz?

      Ja dzisiaj właśnie Good to Go upolowałam, bardzo się z tego cieszę :)

      Usuń
  13. Właśnie pisałam taki sam post.Telepatia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem fanką Essie, tym bardziej mieszkając w Polsce, gdzie ceny mnie przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz polska cena jest chyba niewiele wyższa od amerykańskiej.

      Usuń
  15. prześliczne kolorki wybrałaś! mi się strasznie buteleczki Essiowe podobają :D sama mam tylko jeden kolorek od nich, więc prawie żem Essiowa dziewica :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty się uchowałaś? :)

      Mnie też się butelki podobają, nawet bardzo!

      Usuń
    2. a bo byłam OPIkowa najpierw.. potem miałam chwilę zwątpienia i wtedy kupiłam Essiaka właśnie.. i potem się zaIllamasquowałam :) i tak mi zostało :D

      Usuń
    3. Uuu, to chyba najbardziej kosztowna opcja :D

      Usuń
  16. piękne kolory, ja myślę póki co nad topem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dzisiaj kupiłam Good to Go i jestem ciekawa jak się spisze.

      Usuń
  17. Schowaj do sejfu bo Ci zjem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rety, sejf muszę kupić! Nawet psa nie mam, żeby bronił, bo pluszowy chyba nie da rady...

      Usuń
    2. Ja też nie mam psa, bo mi zdechł :(
      Al Tobie może wystarczy jakiś gaz pieprzowy czy coś ... :)

      Usuń
    3. Buuu :(

      Gazu pieprzowego nie mam, ewentualnie lakieru do włosów mogę użyć :P

      Usuń
    4. Proponuję taki najtańszy, strasznie pali w oczy i nos!

      Usuń
  18. Ja kupiłam na razie tylko odżywkę Nourish Me i miętkę Mint Candy Apple. Czaję się jeszcze na top Good To Go i lakier właśnie Cute As A Button, ale wszędzie są wyprzedane jak jestem, albo ktoś mi zgarnia sprzed nosa ostatnią sztukę... :P

    Mam do Ciebie pytanie - czy Tobie Essie nie bąbluje na paznokciach? Moja miętka jest w tej kwestii mocno niesforna i to za każdą próbą i niezależnie od grubości i ilości warstw :( Muszę spróbować jeszcze z inną bazą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same lakiery nie. Natomiast ostatnio miewam problem z top coatami, robią bąble :/ Nie wiem o co chodzi - temperatura? Meteoryt zmierza w stronę Ziemi? Kumulacja negatywnych emocji?

      Usuń
    2. To pewnie meteoryt ;) Mi niestety zdarza się to nawet bez użycia jakiegokolwiek top coatu... Na razie zwalę winę na bazę, która notabene przy innych lakierach bąbluje mi duuuuużo mniej lub wcale...

      Usuń
    3. Hm, dziwna sprawa. Naukowcy powinni się tym zająć, jestem ciekawa jaka byłaby konkluzja :D (serio, jestem ciekawa!)

      Usuń
  19. Kolory są śliczne! Chętnie zobaczę je na Twoich paznokciach :) Ja wciąż nie mam jeszcze żadnego lakieru z Essie, ale kiedyś z pewnością się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę :) Dwa obfotografowałam, ale zdjęcia jak jeden mąż wyszły nieostre :/

      Jak się skusisz na jakiś kolor to koniecznie się pochwal!

      Usuń
  20. Bardzo ładne kolory :) ja mam w swojej kolekcji 3-4 Essiaki i ostatnio jak byłam SP bardzo chciałam któryś kupić no i .....jakoś nie mogłam się zdecydować. Żaden z kolorów nie powalił mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlatego, że jest ich dużo, gdyby było np. 20 to od razu byś coś wybrała, założę się :D

      Usuń
  21. Ja sobie niedawno kupiłam w Stanach czerwony Lollipop i słynny Mademoiselle. Jakościowo te lakiery są rewelacyjne. Należę do osób, które nie mają czasu na siedzenie wieczorem i dłubanie przy paznokciach, więc wolę zapłacić więcej za rewelacyjne krycie, schnięcie, wygodę i trwałość. Super, że są już odstępne i u nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mnie w essiakach zachwyciło - pięć minut i paznokcie pomalowane, bez specjalnych ceregieli :)

      Usuń
  22. Tart Deco i Watermelon. Kolory cudowne! Ja za każdym razem jak jestem w SP to wychodzę z nowym kolorem do kolekcji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, co wizyta to nowy lakier. A wizyty coś się częstsze zrobiły... Watermelon to kolor, który chcę w następnej kolejności kupić :) Miałam zamiar zgarnąć go dzisiaj, ale był top coat Good to Go, więc arbuz poczeka :)

      Usuń
  23. o mamo, wszystkie piękne *_* czekam na prezentację na pazurach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja lubie island hopping, ale cut as a button strasznie mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę Island Hopping poogądać na żywo :)

      Usuń
  25. widze, ze w pl rozpoczela sie essiemania :D ... moje ukochane lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
  26. lakiery cudowne, muszę sobie kupić essie i wypróbować :d.
    Ale fakt, tanie nie są. Najładniejszy wg lakier to ten 2 od lewej.

    OdpowiedzUsuń
  27. sliczne klory wybralas też bym takie wqybrala widzialam ta szafe i śliniłam się:) a wiesz ja nie mam i nigdy nie mialam żadnego essiaka ?:D jestem jakaś inna :D ale bede miala na pewno...;] te ich buteleczki są urocze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam inna, bo te są moimi pierwszymi :P

      Usuń
  28. Gdy widzę Essie, to włączam sobie wyparcie. Cena mnie rozwala na łopaty. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może święty Mikołaj przyniesie lub coś w tym rodzaju :P

      Usuń
  29. Hehe, ja też lubię Essie i ciągnie mnie do SP :D ładne masz kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, żebyś w nałóg nie wpadła :)

      Usuń
  30. niestety postawili tą cudownej urody szafę w SF :<
    Ilekroć tam jestem to przystaję i choć serce mi drży na widok tylu pięknych kolorów razem (to samo czuję jak widzę zestawy kredek czy farb w sklepach plastycznych <3) to na razie się nie złamałam i głos rozsądku 'no chyba nie zamierzasz wydać tyle na lakier do paznokci?!' wygrywa. Jeżeli chodzi o ten kosmetyk to się trzymam zasady: lepiej tanio, a dużo i często - na moich paznokciach i tak każdy odpryskuje max. po 2 dniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nawet karmienie oczu kolorami w sklepie jest przyjemne, prawda? :P

      Usuń
  31. O jeja, cute as a button jest mega fajny! :) ostatnio mam fazę na takie żywe, soczyte kolorki więc tego chętnie wpiszę na swoją listę :) bardzo łądna kolekcja na początek, niech rośnie w siłę! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cute as a Button od razu wpadł mi w oko, jest taki ...sympatyczny, to chyba dobre słowo :)

      A kolekcja na pewno się rozrośnie, nie wierzę, że uda mi się opanować swoje żądze :D

      Usuń
  32. ufff dobrze, że mnie jeszcze nie dopadło ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. obczai sobie kolorki:
    limo-scene <--- codzienny rozbielony nudziak (nie robi smług!!!)
    mint candy apple<--- piękna miętka
    watermelon<--- jak nazwa wskazuje kolor arbuzu

    OdpowiedzUsuń