-->

czwartek, 16 sierpnia 2012

Makijaż :: Catrice Ultimate Colour 140 Pinker-bell

Pomadkę Catrice Ultimate Colour Pinker-bell kupiłam już rok temu, ale sięgam po nią rzadko. Szukałam drogeryjnej jaskrawej fuksji i właśnie odcień Catrice wydawał mi się idealny, niestety cały czas nie mogę się do tej pomadki przekonać i to wcale nie z powodu koloru.




Nie podoba mi się efekt, jaki daje na ustach. Jest bardzo połyskująca, daje – przynajmniej u mnie – niemal metaliczne wykończenie, które wydaje mi się nieco tandetne. Nie czuję się w tej pomadce komfortowo, chyba że użyję jej jako stainu i wetrę w usta, wtedy podoba mi się bardzo, daje intensywny, ale matowy kolor. Niestety czuję potrzebę nałożenia błyszczyku czy balsamu na wierzch, bo moje usta łatwo się wysuszają, więc z matowego efektu nici. 


Góra: pomadka nałożona bezpośrednio ze sztyftu
Dół: pomadka wtarta w usta


Marzy mi się dokładnie taki odcień fuksji, ale o ładniejszym wykończeniu, znacie jakiś? Oglądałam ostatnio pomadki Kobo, ale tamta fuksja (chyba to była Orchidea) niespecjalnie mi się podoba.




84 komentarze:

  1. Wtarta wygląda świetnie, a tak metalicznie średnio.

    Moje usta też się przesuszają, musi byc balsam na pomadkę u mnie zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Inglot Lipstick 254?
      Albo Inglot Slim Gel Lipstick 57 lub 63?

      Usuń
    2. Popatrzę w Inglocie, dzięki :)

      Usuń
  2. mi się bardzo podoba, sama bym się na nią skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pomadka i to jeszcze tak "ostra" to zupełnie nie mój styl. chociaż na zdjęciach wygląda ok :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mnie pociągają takie kolory na ustach, ale sama boję się w takim wyjść do ludzi.. pomocy! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw spróbuj po domu, serio! W końcu się odważysz wyjść w takim kolorze :)

      Usuń
  5. Pomadki Catrice mają bardzo tandetne wykończenia mam kilka i wszystkie jakieś plastikowe i zbierają się na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja jedyna (nie licząc dwóch z limitowanek, ale one są inne) i jakoś nie mam ochoty na więcej, szczerze mówiąc. Ta właśnie się tak zbiera na ustach, wygląda czasem na zwarzoną, a przy okazji też łatwo się rozmazuje niestety.

      Usuń
  6. Bardzo ładna, ale nie jest mi dobrze w takim kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie ten połysk jak najbardziej się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem wyglada kiczowato juz w opakowaniu, na pewno nie jest to kolor dla blondynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy tylko od tego, jaki blondynka ma koloryt - cera, oczy, zęby :)

      Usuń
  9. Mam jedną pomadkę Kobo z tej seri takiej bardzo matowej i powiem szczerze, że jestem średnio zadowolona. Nielada wysiłkiem jest nałożenie jej na usta. Kolor ma przepiekny, jednak trzeba się bardzo namęczyć.
    Z pomadkami Catrice nie miałam jeszcze do czynienia, ale nie oznacza to że kiedys sie nie przełamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba mamy podobne doświadczenia. Z Kobo miałam bordową pomadkę i szczerze jej nie znosiłam. Była tępa, trudno się rozprowadzała, zbierała w załamaniach i strasznie wysuszała.

      Usuń
  10. Maybelline, Hydra Extreme - te pomadki mają odcień fuksji, ale nie wiem jakie daje wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolor przepiękny, jednak wykończenie rzeczywiście nieciekawe. Ja niestety nie znam żadnej fajnej fuksji- nie rozglądałam się za tym kolorem.

    OdpowiedzUsuń
  12. ale fajny odcien, przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oo ladny ten kolorek, ja ogolnie lubie kosmetyki catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich masz ulubieńców konkretnie? :)

      Usuń
  14. Ostatnio kupiłam pierwszą szminkę z Catrice i jestem bardzo zawiedziona - włazi w załamani, podkreśla skórki.

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowny kolor :) tylko szkoda, że nie widzę całych ust :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam zdjęcie, specjalnie dla Ciebie ;)

      Usuń
  16. Mam ją, jest przepiękna, ale schodzi nieładnie i szybko, KOBO ma lepszą o niebo trwałość, ale kolorek nie ten. Podobał mi się z Rimmel bodajże in vouge, ale to tez nie to, teraz mam szminkę z Mac Lickable o wykończeniu cremesheen i jest boska! Kocham ją ubóstwiam ima idealny odcień i wykończenie o jakim marzyłam, postaram się pokazać na blogu, ale obecnie mam dłuuugą przerwę, bo dzieckiem się zajmuję non stop. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha i ta szminka z Catrice u mnie inaczej wygląda. :) Mi się podoba zarówno wtarta w usta jak i normalnie nałożona, ale to jak schodzi mnie dobija i jakoś nie chce mi się jej używać. dam jej jeszcze szanse.

      Usuń
    2. Ech, no właśnie, niespecjalnie dobrze wygląda, kiedy się zjada. Rimmel przejrzałam dzisiaj i jakoś nic mi nie wpadło w oko, wszystko jest za różowe. Lickable MACa wygląda bosko! Muszę obczaić ją w sklepie, może na urodziny się szarpnę :)

      Usuń
  17. Bardzo ładny kolor i w sumie wykończenie też nie wygląda źle moim zdaniem, ale wtarta wygląda chyba trochę lepiej :]

    OdpowiedzUsuń
  18. sephora ma taką pomadkę. z tej serii długiej cienkiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zapomniałam Sephorę obczaić! Popatrzę, dzięki :)

      Usuń
  19. kurcze, a tak wspaniale wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie...mi się bardzo podoba. Chyba pójdę do Natury ją obczaić;)
      hym póki co nie kojarzę żadnej fuksji. Mam z Kobo i na ustach wygląda super- aaa no i zobacz na szminki wet n wild;) są na ebayu, ja mam dwie i tak jest jakaś chyba fuksja:)

      Usuń
  20. zapomniałabym, robiłam wpis o różnych rózowych pomadkach, także fuksjowych- może cos wyszperasz u mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor nie dla mnie, ale pomadka prezentuje się świetnie. Przesadny połysk może być problemem, ale mnie się akurat podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym jest niestety coś tandetnego :/

      Usuń
  22. a ja właśnie mam tą z kobo, z tym że jest trochę ciemna, bardziej pod fiolet i niezbyt komfortowo się w niej czuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orchidea? Ona jest niestety ciemniejsza. Za to konturówka w tym kolorze jest całkiem całkiem :)

      Usuń
    2. nie, nie orchidea, ja mam tą z serii hollywoodzkiej czy jakoś tak, nie pamiętam;)

      Usuń
  23. Nie no ślicznie wygląda... mnie podoba się bardzo i sama chętnie bym się nią często malowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam odnosić wrażenie, że ta pomadka jest po prostu fotogeniczna :) Na żywo naprawdę ten połysk jest średnio atrakcyjny.

      Usuń
  24. maybelline w takim srebrnym opakowaniu z nakladka w koloze fuksji, kolor pink punch :) mam go i uwielbiam na wielkie wyjscia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna. Śliczny połysk. Ale na taki kolor to chyba bym się nie odważyła, mimo umiłowania wścieklizny :D

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna ta fuksja, ale na pewno nie dla mnie :>

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie podoba mi sie ten kolor w ogole. Na Twoich ustach wg mnie lepiej wygląda prosto ze sztyftu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś widziałam świetną fuksję, chyba z Beauty UK.

    OdpowiedzUsuń
  29. wyglada pieknie i lubie takie szminki u innych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Też mi się wiele rzeczy podoba - u innych. Np. sztuczne rzęsy u Ciebie - mniam!

      Usuń
  30. Przepiękna! Uwielbiam fuksję, polubiłam ten kolor rok temu, kiedy do niego dojrzałam :) Mam z maybelline, tylko niestety trochę wysusza usta, ale wszyscy są nią zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
  31. idealna drogeryjna fuksja moim zdaniem znajduje sie w gamie maybelline. nie ma tak polyskujacego wykonczenia, ma genialna pigmentacje i kocham ta szminke ponad zycie :) mowa o hydra extreme w kolorze 163

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to właśnie o tej napisałam nad Tobą :) Obie zachwycamy się tą samą pomadką, piękna jest :D

      Usuń
  32. kolor ładny ale ten drobinkowy metalik mi nie odpowiada - mam coś takiego z oriflame - piękna fuksja ale ma delikatne niebieskie drobinki i to jakoś psuje całość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe w tej pomadce jest właśnie to, że nie ma drobinek, a daje taki niespecjalny metaliczny efekt.

      Usuń
  33. Uwielbiam takie kolory na ustach, również swoich :) Tutaj to wykończenie faktycznie jest średnie, choć kolor bombowy ;) Ja mogę polecić szminkę Fuchsia Fever z Avonu, mam ją i jestem z niej bardzo zadowolona :) jest może trochę mniej jaskrawa, ale kolor konkretny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że uda mi się ją gdzieś kupić, np. na Allegro? Nie lubię kupować przez konsultantki :/

      Usuń
    2. Oj niestety nie mam pojęcia, ja zamawiałam przez koleżankę konsultantkę ;/

      Usuń
  34. Mi sie podoba :) I co do tandetnosci - ja uwielbiam pomadke NYX Margarita, ktora blyszczy jak potluczona. I zalezy wszystko od tego, jak i do czego sie ja nalozy. Chociaz przyznaje, ze trzeba uwazac :)
    Kolor przepiekny! Moje fuksje zdecydowanie ciemniejsze sa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie nie mam nic przeciwko błyszczącym pomadkom, ta konkretna wygląda jakoś tak niespecjalnie. To chyba kwestia tego koloru po prostu.

      Popatrzyłam na zdjęcia, z NYX pomadka Fiusion wydaje się być w miarę podobna. Spróbuję upolować :)

      Usuń
  35. Za mocny odcień jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Odcień niesamowity, piękna ta fuksja. Co do błysku, mnie też niestety by odrzucał, efekt tafli wody psuje efekt koloru jak dla mnie...
    A patrzyłaś na pomadki Gosh, Velvet Touch, odcień Tropical Pink? Z tego, co pamiętam mógłby się sprawdzić, podobny kolor, ale nie są one połyskliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj miałam w ręce Tropical Pink, to niestety nie to, jest za różowa, źle w takich wyglądam niestety.

      Usuń
    2. Albo Inglot odcień 194? Tutaj możesz sobie zobaczyć jak wygląda: http://heatherdoesmakeup.blogspot.co.uk/2012_04_01_archive.html

      Usuń
    3. 194 też bardzo różowa, ale przejadę się do Inglota i popatrzę. Dzięki!

      Usuń
    4. Nie ma sprawy :) U mnie wyglądają te odcienie bardzo podobnie i zbliżenie różowo, ale to też kwestia ustawień monitora bla bla ;) W Inglocie mają spory wybór i odcienie są też matowe, więc może coś się uda dobrać. Wspomniałaś też o Spehorze, one też są niezłe takie pomiędzy matowym, a naturalnym wykończeniem. Daj znać jak się przyjrzysz bliżej, co z tego wyjdzie :)

      Usuń
    5. Oj tak, ustawienia monitora to kosmos. Korzystam z dwóch i zawsze wszystko wygląda inaczej :/

      W przyszłym tygodniu wybiorę się chyba na łowy, dam znać jakie będą efekty :)

      Usuń
  37. Kolor w sztyfcie bardziej mi się podoba niż na ustach. W ogóle ten sztyft jakoś fajnie wyprofilowany :D czy mi się tylko wydaje (a to bardzo możliwe) czy ona opalizuje na fioletowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest tak śmiesznie wyprofilowany ten sztyft. Prawdę mówiąc, bardzo mnie to denerwuje, wolę klasyczny kształt szminki :)

      Nie opalizuje na fioletowo, ale na zdjęciach faktycznie trochę tak wyszło.

      Usuń
  38. kurcze rzeczywiście na ustach wygląda trochę jak błyszczyk, a ja akurat ich fanką nie jestem:D a kolor bardzo odważny, ale trzeba się bawić kolorami, a co:D
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, w życiu potrzeba trochę koloru ;)

      Usuń
  39. Niestety, nie pomogę, sama szukam dobrej jakościowo fuksji. Niestety, pomadki albo są za słabo napigmentowane, albo perłowe, ewentualnie znikają z ust po godzinie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakieś droższe marki mają idealną fuksję... Wśród tańszych faktycznie dominuje perła, w sam raz dla staruszki z białym pudelkiem... :/

      Usuń
    2. Nie lubię perłowego wykończenia, zdecydowanie wolę matowe odcienie :)

      Usuń
  40. Mam ją i uwielbiam ten kolorek

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzisiaj zakupiłam kolor 120 The Nude The Better i po przeczytaniu Twojej recenzji troszkę żałuję zakupu. Zobaczymy, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pomadka się spisze dobrze. Po nazwie wnioskuję, że to neutralny kolor, więc może akurat :)

      Usuń