-->

wtorek, 13 listopada 2012

Retro :: Przewodnik dla dam – Uszy defektowe



Lekarstwo na uszy defektowe 
Uszy na które zwykle mało się zważa zmieniają bardzo piękność kobiety. Uszy chude, bladę płaskie, odstające od głowy, albo też długie i wiszące, szpecą piękność kążdej osoby; wskażę na to taki sposób zapobiegający. – Uszu płaskich, nie trzeba ściskać czypkiem nocnym; trzeba co wieczór, podnosić załomek ucha podkładając nieco waty, starannie wymywać w środku, smarować brzegi dobrą oliwą ażeby skóra twarda zmiękła. – 
Uszy zaś odstające, co wieczór trzeba przywiązywać szeroką wstążką, nawet czasami i na dzień ta wstążka służyć może. – Uszy odstające szczególnie przeszkadzają kapeluszom, gdyż je popychają naprzód. Uszy długie i wiszące przeciwnie odejmują wszelką piękność ubraniu głowy. – Trzeba co wieczór, związać uszy kawałkiem płótna, którym się lekko przyciskają. – 
Kiedy uszy wydają nieprzyjemny odór, trzeba co wieczór i rano, obwinąwszy wydłubaczką usznę w batyst używany wyczyścić środek ucha, jak najlepiej, a pobrzegach wymyć wódką kolońską czystą lub rozprowadzoną z wodą. – Nietrzeba używać mocnych zapachów gdyż te nadwerężają nerwy. 
Przewodnik dla dam czyli Rady dla płci pięknej, 1842.


***

Uszy defektowe, zeszpecona ceranieforemne nosyzniekształcone kości... Można by pomyśleć, że kiedyś kobiety składały się z samych problemów. Chociaż w sumie teraz też dobrze nie jest, wystarczy włączyć telewizor i obejrzeć jeden blok reklamowy, żeby wywnioskować, że współczesna kobieta to ból głowy, wzdęcia, cellulit, łamliwe włosy, rozszerzone pory itd.

Co do uszu, wiem, że do dziś niektórzy wierzą, że obwiązywanie dziecku uszu na noc sprawi, że nie będą odstające. Sama nigdy nie miałam problemu, trafiły mi się całkiem nieźle wyglądające uszy, znam jednak takie metody z relacji znajomych, którzy mieli mniej szczęścia. Brrrr! Swoją drogą, wolę nie myśleć co dzieje się w uszach, jeśli wydają nieprzyjemny odór...


Podziel się!

30 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twój kącik retro (jak znajdę to wyślę Ci przepis kulinarny na... głowę niedźwiedzia z XIX wieku). Ten batyst powalił mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! Uwielbiam takie "smaczki"! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten nieprzyjemny odór mnie zaniepokoił... brzmi złowieszczo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wolę sobie nie wyobrażać, co się w uszach dzieje, jeśli zaczynają śmierdzieć...

      Usuń
  4. Ale wiesz... Cos w tym musi byc. Mojej znajomej coreczka bedac jeszcze niemowleciem zawsze spala na boczku z zachylonym uszkem, no i zrobilo jej sie jedno takie klapniete. Lekarz pediatra poradzil mojej znajomej zakladac coreczce czapeczke lub opaske i dzieki temu uszko powoli wraca do normy. Lusia zawsze ma kwiatuszek na opasce lub ladna czapeczke. Teraz ma juz 2.5 roczku, wada pewnie zniknie zanim zacznie rozumiec co to znaczy: miec kompleks na punkcie ucha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym chciałam pisać :) Że to nadal jest stosowane. Może nie tak drastycznie, ale jest!

      Usuń
    2. PleasureSeeker, myślę, że u tej dziewczynki to działa dlatego, że nie urodziła się z odstającymi uszkami, tylko - jak piszesz, jedno odgniatało jej się podczas snu. Wydaje mi się, że jeśli ktoś od urodzenia ma odstające uszy to takie metody nic nie dadzą, jedynie ingerencja chirurga.

      Usuń
  5. taak, albo odstające uszy przykleić plastrem ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ...zmiękczanie skory na uszach...orzeszku, ze niby skąd ta twarda skora? Tekst prawie jak o pielęgnacji pięt :D a nieprzyjemny odór z ucha jak z odcinków drHausa O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym zmiękczaniem chyba chodziło o to, żeby skóra była elastyczna i dała się "naciągnąć" razem z całym uchem. Ale serio, czy są ludzie, którzy mają uszy zbyt przylegające?

      Odór z ucha to jakaś masakra, faktycznie w sam raz dla House'a :)

      Usuń
  7. No widzisz, mnie rodzice czapki nie zakładali i teraz mam takie defektowe uszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Defektowe. Muszę bardzo uważać, żeby nie napisać innego słowa. Mphyhyhyhy).

      Usuń
    2. "Defektowne"? Jak "efektowne"? :)

      Usuń
  8. haha- niezle !!!!
    no coz szczescie, ze teraz sie tak duzej wagi do uszu nie przywiazuje, chociaz mam calkiem ksztaltne to strach pomyslec jakie moglabym miec kompleksy :P
    brrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dzieci potrafią być okrutne wobec dziecka, które czymś się różni, np. odstającymi uszami, więc jednak wagę się przywiązuje niestety :/

      Usuń
  9. rozwalił mnie totanie ten wpis.... szczególnie przywiązywnie uszu wstązka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dobrze, że to nie przywiązywanie do łóżka ;)

      Usuń
  10. Ty się nie śmiej :) A myślisz, że dlaczego niemowlętom, upał nie upał, zakłada się czapki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no cóż... jak byłam mała, to miałam za bardzo "przyklejone" uszy i rodzice mi odginali i przyklejali plastrem... i teraz mam normalne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mną wstrząsnęło stwierdzenie końcowe. Co mają mocne zapachy i nerwy do uszu? Chyba, że o ten odór chodzi?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to, żeby nie maskować mocnym zapachem "wódki kolońskiej" tego odoru... Feeeee...

      Usuń
  13. ja słyszałam o podklejaniu plastrem odstających uszu

    OdpowiedzUsuń
  14. A mówi się, że 'nadmierne' przywiązywanie wagi do wyglądu to szatański pomysł końca XX wieku, a tu nieprawda:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się do tego przywiązywało wagę, jedynie kanony piękna się zmieniały :)

      Usuń
  15. Niestety ani podklejanie uszu, ani zakładanie opaski w moim przypadku nie pomogło, pomogło dopiero zainwestowanie w uszy pieniędzy z komunii;]. I już nie wstydzę się czesać kitki ani zakładać kosmyków za uszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się, czy się jakaś "komunistka" odezwie ;)

      Usuń